„Dlaczego i jak rozmawianie z innymi Pacjentkami może poprawić nasze samopoczucie?”

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

Według Słownika Języka Polskiego rozmowa to: „wzajemna wymiana myśli za pomocą słów”. Wielki Słownik Języka Polskiego sprawę komplikuje podając jako definicję, że jest to: „ciąg ustnych wypowiedzi co najmniej dwóch osób, odnoszących się do jednej sprawy” i okazuje się nagle , że dyskusje przy stole wigilijnym ciężko nazwać rozmową, bo rozmawiamy jednocześnie o tylu sprawach… Jednoznacznie jednak oba słowniki definiują komunikację jako: „przekazywanie sobie informacji”. 

Postaram się w skrócie przedstawić funkcje komunikacji.

  1. Funkcja informacyjna –  przez komunikację gromadzimy informacje, które są niezbędne aby podjąć decyzje i trafnie ocenić sytuację. Rozmawiając z innymi ludźmi zdobywamy wiedzę, dzięki której możemy zweryfikować nasz sposób myślenia i „układać sobie wiedzę w głowie”. Za sprawą komunikacji możemy rozwijać się w różnych dziedzinach życia oraz dzielić własnym doświadczeniem życiowym. Dzięki temu możemy dowiedzieć się na przykład, który lekarz w Wielkopolsce specjalizuje się w takich zabiegach, albo gdzie można kupić czepek chłodzący na głowę w trakcie chemioterapii.
  2. Funkcja motywacyjna –  komunikowanie się stwarza możliwości motywowania innych do podejmowania działania dla osiągania konkretnego celu. Oceniamy nasz stan gotowości do podejmowania działań, na podstawie naszych potrzeb i oceny sytuacji w jakiej się znaleźliśmy. Porozumiewanie się stwarza okazję do zachęcania innych, aby aktywnie realizowali swoje potrzeby i konsekwentnie dążyli do celu. Dzięki temu możemy osiągnąć większą motywację do leczenia albo dbania o siebie i bliskich. 
  3. Funkcja regulacyjna – proces komunikacji jest ważny, kiedy chcemy przekazać pewne obowiązki i wzorce zachowania. Komunikując się możemy sprecyzować nasze oczekiwania i nastawienia, jasno i otwarcie wyłożyć nasze intencje dzięki czemu unikamy nieporozumień i konfliktów. Dzięki temu możemy uczyć bliskich jak chcemy, aby się w takiej sytuacji zachowywali. Jest to niezbędne w celu modelowania pewnych postaw u dzieci, wobec na przykład osoby w trakcie leczenia. 
  4. Funkcja emotywna – porozumiewanie się stwarza człowiekowi okazje do wyrażania emocji, uczuć. Komunikując się możemy poinformować , że coś jest dla nas ważne, trudne albo wzbudza lęk.  Wyrażanie emocji przez komunikację pozwala zrozumieć nasze intencje i motywację, co ma istotne znaczenie w interpretowaniu naszych zachowań np.: „Jestem dzisiaj tak zestresowana, że nie potrafię się skoncentrować”. Komunikat ten szybko wyjaśnia, dlaczego sobie nie radzimy z wykonaniem zadania, co więcej jest źródłem informacji, dlaczego tak się dzieje. Dzięki temu możemy pomóc innym zrozumieć nasze zachowanie, zachować spokój i skupić się na leczeniu oraz pomaganiu sobie i innym.
  5. Funkcja społeczna – komunikacja stwarza możliwości nawiązywania relacji i kontaktów międzyludzkich. Człowiek jako istota społeczna potrzebuje akceptacji oraz aprobaty ze strony osób dla niego ważnych, co jest szczególnie ważne w trakcie choroby. Dla niektórych choroba może być etykietująca, stygmatyzująca  i sugerować „wykluczenie”. Dzięki rozmowie z innymi kobietami, które są w trakcie leczenia, pozwalamy sobie zrozumieć, że nie jesteśmy sami. Potrzeba akceptacji jest jedną z podstawowych potrzeb, aby człowiek mógł się zdrowo rozwijać, dlatego warto starać się ją osiągnąć. 

Profesor Paul Watzlawick, austriacko-amerykański psycholog rodzinny, filozof i teoretyk komunikacji stworzył własną teorię komunikacji, w której to zamieścił jako jedną z tez: „Człowiek nie może się nie komunikować, warunkiem jest tu jednak konieczność jego fizycznej obecności”. Twierdził, że komunikacja jest specyficznym zachowaniem. Kiedy ludzie są razem, zawsze zachowują się w taki sposób, który może być zaobserwowany za pomocą mowy, gestów, postaw, mimiki, itp. Wyjaśnia on, że nie ma czegoś przeciwnego, odwrotnego dla zachowania- jak na przykład brak zachowania, nie ma także możliwości, aby nie porozumiewać się.

Komunikacja jest zatem niezbędnym elementem funkcjonowania z innymi ludźmi, ale co również jest ważne, w zgodzie z samym sobą i własnymi potrzebami. 

W sytuacji, gdy jest się dotkniętym poważną chorobą, wielu pacjentów pragnie poczuć się zrozumianymi w swoim strachu, niemocy, rozczarowaniu i we wszystkim, co jest dla nich teraz ważne. Osoby, które przeżywają podobne problemy, wydają się zatem oczywistym źródłem tego zrozumienia. Nawet najlepszy psycholog nie będzie potrafił „wyobrazić sobie” co czuje druga osoba, jeśli nigdy nie doświadczył czegoś podobnego. Badania dotyczące wsparcia społecznego wskazują, że jako najlepsze źródło wsparcia w kryzysowej sytuacji postrzegane są osoby przeżywające podobne problemy. Głównym tego powodem jest wzajemne zrozumienie wśród pacjentów oraz większa wiarygodność i autentyczność w kontaktach. Można tłumaczyć to fenomenem towarzyszy niedoli: osoby w grupie mają zbliżone doświadczenia i przeżyły podobne niepowodzenia, są zatem korzystną grupą odniesienia, dzięki której chroni się poczucie własnej wartości. Dzieje się tak głównie dlatego, że przebywając w kręgu osób o podobnych problemach, czujemy się zrozumiani, bezpieczni, akceptowani, łatwiej jest się otworzyć, a proces przechodzenia przez różne fazy postawy wobec choroby przebiega łagodnie. Przytoczona na początku, pierwsza definicja rozmowy jako „wzajemnej wymiany myśli za pomocą słów” jest informacją, że rozmawiając, dzielimy się myślami, przez co zmniejszamy ich częstotliwość i natężenie. W efekcie odczuwamy ulgę i możemy mobilizować się do aktywnego udziału w procesie leczenia. 

Skoro przedstawiłem już dowody na to,  że rozmawianie i dzielenie się doświadczeniami może poprawić nasze samopoczucie, spróbuję zaproponować w jaki sposób robić to skutecznie. 

Psycholog i psychoterapeutka Bożena Winch, w książce „O życiu z rakiem i po raku: Praktyczny podręcznik dla każdego” pisze, że dobra rozmowa zależy od tego, czy osoby rozmawiające ze sobą:
– mówią językiem zrozumiałym dla siebie
– udzielają sobie niezbędnych, a potrzebnych informacji
– nie obawiają się zadawania pytań
– odpowiadają na pytania nawet mówiąc „nie wiem”
– wykazują zrozumienie dla oczekiwań drugiej strony
– dają sobie wzajemnie czas
– zwracają uwagę na emocjonalny kontekst wypowiedzi

Autorka akcentuje również, że dobra rozmowa to dla samego chorego możliwość nazwania własnych uczuć, których do siebie nie dopuszcza, np. bezradności, ambiwalencji, bólu, żalu, rozpaczy, smutku czy przerażenia. Rozmowa wyraża również potrzebę bliskości, akceptacji, zrozumienia, wdzięczności, troski i  miłości.

Ważne jest zatem aby móc powiedzieć, co się czuje ale równie ważne jest umiejętne wysłuchanie drugiej osoby. Umiejętność okazania wsparcia drugiej osobie, doświadczającej podobnych wydarzeń, może podnieść jej samoocenę  , ale również pokazać korzyści wtórne  dla osoby wspierającej . Często może pojawić się myśl: „Jeśli mogę wspierać innych to znaczy, że jestem wystarczająco silna, aby wspierać samą siebie”. 

Dzieląc się z drugą osobą własnymi doświadczeniami cenna jest autentyczność. Jeżeli chcesz płakać – płacz, jeśli chcesz opowiedzieć o trudnościach w pracy – powiedz o tym. Pamiętaj jednak, że rozmowa wspierająca z drugą Pacjentką niekoniecznie musi przynieść konkretne rozwiązania. Jeżeli powiesz na przykład o tym,  jak źle potraktował Cię pielęgniarz, to być może otrzymasz wskazówki gdzie należy to zgłosić i jak działać, ale nie to jest najważniejsze. Często podstawową funkcją jest uzewnętrznienie odczuwanych emocji i przeżywanych trudności i już samo to w sobie przynosi ulgę. Jeżeli jednak oczekujesz konkretnej informacji np. jak poradzić sobie z nudnościami po chemioterapii, zapytaj bezpośrednio: „Co mogę zrobić w takiej sytuacji?”. 

Rozmowa z kimś może pomóc Ci poczuć się mniej samotną. Czasami nie szukamy w rozmowie rozwiązań, ale wysłuchania, bycia przez chwilę w centrum. Często ludzie uważają, że rozmowa z kimś jest tak pomocna, że ​​żałują, że nie zrobili tego dużo wcześniej. Rozmowa o trudnościach może pomóc w rozbiciu lęku na konkretne, mniejsze „strachy”. 

Patrząc na rozmowę ze strony neuropsychologicznej, kiedy rozmawiamy nasze mózgi wyzwalają neurochemiczny koktajl, który wpływa na odczuwane przez nas emocje. Przekładamy wewnętrzne doświadczenie na konkretne słowa, zdania i historie. Przyjemne doświadczenia ale i rozmowy o nich podnoszą poziom: dopaminy, oksytocyny, endorfin i innych substancji biochemicznych, które wpływają na nasze dobre samopoczucie.

Kiedy mamy do czynienia z przewlekłym stresem, nasze ciało wytwarza wyższy poziom kortyzolu – hormonu, który wyłącza korę przedczołową – ośrodek myślenia naszego mózgu – i aktywuje tendencję do unikania konfliktów i inne zachowania ochronne. Stajemy się również bardziej wrażliwi i możemy postrzegać rzeczywistość jako bardziej zagrażającą, niż jest w rzeczywistości. Kortyzol działa jak tabletka o przedłużonym uwalnianiu — im więcej rozmyślamy na temat strachu, tym dłużej działa. Reakcja ta utrzymuje się od 13 godzin do 26 godzin. 

Dzięki rozmowie o tym, jak wspólnie stawić czoła wyzwaniom i aktywujemy tryb „aktywność”, wyłączamy komunikaty o zagrożeniach z ciała migdałowatego i włączamy połączenia mózgowe, które zasilają korę przedczołową. Przez to przetworzenie informacji i impulsów, kora przedczołowa pomaga w ocenieniu tych informacji i pobudza naszą empatię i współczucie. Kiedy stajemy się bardziej zaangażowani (na przykład w rozmowę), w organizmie wytwarza się oksytocyna, która wzmacnia doświadczenie więzi/bliskości. Oksytocyna jest zarówno neuroprzekaźnikiem, jak i hormonem wytwarzanym w mózgu przez podwzgórze, regulującym funkcje neuroendokrynne i wydzielanym do krwiobiegu przez tylną część przysadki mózgowej. 

Według profesora Stephena Porges’a – psychiatry, w stworzonej przez niego teorii poliwagalnej, nazywanie uczuć i emocji zmniejsza aktywację ciała migdałowatego – „systemu alarmowego” mózgu, który uruchamia się w reakcji na zagrożenie. Kiedy mówimy o emocjach i doświadczeniach, lęku i strachu, pobudzamy te części mózgu, które zajmuję się mową i znaczeniem a zlokalizowane są w prawej korze przedczołowej!

O tym, że warto rozmawiać, powstał nawet popularny program telewizyjny. Rozmawiajmy, jeżeli czujemy taką ochotę/ potrzebę, ponieważ jest to nie tylko ludzkie, społeczne ale i biologiczne, ponieważ pozwala nam przetrwać. 

Bibliografia:

Drabik, L. (Red.). (2006). Słownik je̜zyka polskiego: Wydanie nowe (Wydanie 3). Wydawnistwo Naukowe PWN.

Morreale, S. P., Spitzberg, B. H., Barge, J. K., Izdebski, P., Jaworska-Surma, Aleksandra, Kobylinska, D., Brycz, H., & Wydawnictwo Naukowe PWN. (2021). Komunikacja miedzy ludzmi: Motywacja, wiedza, umiejetnosci. Wydawnictwo Naukowe PWN. 

Makara-Studzinska, M. & Medical Education. (2017). Komunikacja w opiece medycznej. Medical Education Grupa Wydawnicza.

Nowina-Konopka, M., Feleszko, W., & Wydawnictwo Medycyna Praktyczna. (2018). Komunikacja medyczna dla student??w i lekarzy. Medycyna Praktyczna.

Porges, S. W. (2009). The polyvagal theory: New insights into adaptive reactions of the autonomic nervous system. Cleveland Clinic Journal of Medicine, 76(4 suppl 2), S86–S90. https://doi.org/10.3949/ccjm.76.s2.17

Sek, H., Cieslak, Roman, & Suchecki, J., Panstwowe Wydawnictwo Naukowe. (2012). Wsparcie spoleczne, stres i zdrowie. Wydawnictwo Naukowe PWN.

Sobol, E., & Markowski, A. (2006). Wielki slownik jezyka polskiego. Swiat Ksiazki – Bertelsmann Media.

Ulaniecka, N. (2021). Doświadczanie choroby nowotworowej – aspekty psychospołeczne (First). Adam Mickiewicz University Press. https://doi.org/10.14746/amup.9788323240174

Watzlawick, P., Bavelas, J. B., & Jackson, D. D. (2014). Pragmatics of human communication: A study of interactional patterns, pathologies, and paradoxes (First published as a Norton paperback 2011, reissued 2014). W. W. Norton & Company.

Walden-Galuszko, K. de & Wydawnictwo Lekarskie PZWL. (2020). O zyciu z rakiem i po raku: Praktyczny poradnik dla kazdego. PZWL Wydawnictwo Lekarskie : Polska Liga Walki z Rakiem.

Autor: Jan Gruszka – ukończył Psychologię na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu. W ramach studiów realizował specjalność kliniczną: psychologia zdrowia i choroby oraz psychoterapia zaburzeń psychicznych. Podczas studiów był założycielem i wiceprzewodniczącym Koła Naukowego Profilaktyki Nowotworowej i Readaptacji Chorych „rak-OFF”. Ukończył studia podyplomowe z Psychoonkologii na Uniwersytecie SWPS, oraz Studium Interwencji Kryzysowej organizowane przez Grupę Interwencji Psychologicznej i Szkoleń ARCAN (53/2020/sik). Posiada Certyfikat ukończenia szkolenia I stopnia Racjonalnej Terapii Zachowania. Od 2019 roku pracuje w Wielkopolskim Centrum Onkologii. Uczestnik licznych kursów i szkoleń z zakresu psychoonkologii.