„Lekarze w pandemii”

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

Medycy są przemęczeni, sfrustrowani, pracują bez wsparcia administracyjnego i psychicznego. Coraz częściej stają się ofiarami hejtu. Lekarze – specjaliści myślą o odejściu z zawodu, ograniczeniu aktywności zawodowej, młodzi lekarze chcą wyjeżdżać z kraju. Ponad 20% czynnych w Polsce lekarzy to emeryci – kondycja polskiej kadry medycznej w drugim roku pandemii jest fatalna.

Tekst powstał na podstawie raportu z badań „Ostatni zgasi światło” nt. nastrojów polskich lekarzy w pandemicznej rzeczywistości, opublikowanego w grudniu 2021 roku przez Centrum Polityk Publicznych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie oraz Alertu Zdrowotnego: Zawody medyczne i inne zawody ochrony zdrowia w świetle pandemii COVID-19, przygotowanego przez Open Eyes Economy Summit..

Polska zajęła 32 miejsce na 35 ocenianych krajów – w rankingu Euro Health Consumer Index, oceniającym europejskie systemy opieki zdrowotnej. Mamy jeden z najniższych w Europie wskaźników zatrudnienia w poszczególnych grupach zawodów medycznych: 2,4 lekarzy/1000 mieszkańców (średnia OECD 3,5/1000), 5,1 pielęgniarek/1000 mieszkańców (średnia OECD 8,8/1000). Średni wiek lekarza w Polsce – 50,2 lata, lekarza specjalisty 54,2. Średni wiek pielęgniarki – 52,6 lat; a położnej 50,4. Mamy niekorzystną relację personelu pielęgniarskiego do lekarskiego; w Polsce przypada 2,1 pielęgniarki na 1 lekarza, w Niemczech na jednego lekarza przypada 3 pielęgniarki, (średnia OECD 2,7). Kształcimy za mało medyków, wskaźnik absolwentów studiów medycznych w Polsce to 11 osób na 100.000 mieszkańców, przeciętnie w krajach OECD – 13,1, w Czechach – 17,1.

Pandemia COVID-19 odsłoniła dramatyczny deficyt kadr medycznych w Polsce i pokazała, jak ogromną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa pacjentów odgrywają medycy oraz sprawna organizacja ich pracy. 

Zdaniem samych lekarzy, niedobory personelu w ochronie zdrowia prowadzą do przepracowanie pracowników medycznych, uważa tak 71% badanych, wpływają na jakość udzielanych świadczeń (54%), a w dalszej kolejności decydują o dostępności do nich 43,8% wskazań. 

Ile pracuje polski lekarz?

Polscy medycy: lekarze, pielęgniarki położne, ratownicy medyczni pracują najczęściej wieloetatowo, w kilku podmiotach leczniczych. Średnia liczba miejsc pracy lekarza wynosi – 1,91, lekarza dentysty – 1,3, pielęgniarki – 1,62, położnej – 1,71.

Według Dyrektywy Unii Europejskiej z 2003 r. lekarz nie powinien pracować ponad przyjęty czas pracy ustalony na 48 godz. tygodniowo. Tymczasem ponad połowa badanych lekarzy (52%) pracuje zdecydowanie dłużej niż 10 godzin dziennie. Przeciętny tygodniowy czas pracy lekarza to: 

– do 40 godzin tygodniowo 26% lekarzy (w badaniu wzięli udział czynni lekarze emeryci do 88 roku życia); 

– 41-50 godzin w tygodniu pracuje 22% lekarzy; 

– 51-60 godzin tygodniowo spędza w pracy 21% badanych; 

– 61-70 godzin w ciągu tygodnia pracuje 15% badanych:

– 71-80 godzin tygodniowo pracuje 8% lekarzy;

– powyżej 80 godzin w tygodniu spędza w pracy 8% lekarzy.  

Tydzień pracy lekarzy jest na ogół dłuższy niż lekarek. Mężczyzn, pracujących 71-80 godzin lub ponad 80 godzin w tygodniu jest dwa razy więcej niż kobiet. I odwrotnie – kobiet pracujących krócej (do 40 godzin tygodniowo) jest blisko dwa razy więcej niż mężczyzn (odpowiednio 33% i 18%).

Ile zarabia polski medyk?

Wieloetatowość, przepracowanie lekarzy związane są nie tylko z niedoborem kadry medycznej, ale przede wszystkim z pieniędzmi. Niski poziom wynagrodzeń jest też ciągle wskazywany jako główny motywator i przyczyna migracji kadr medycznych. 

Pomimo wzrostu wynagrodzeń w ochronie zdrowia, etatowe wynagrodzenie polskiego lekarza specjalisty, jest najniższe w krajach OECD  i wynosi 1,4 średniej krajowej brutto. Wskaźnik ten w krajach, które znajdują się w czołówce rankingu, wynosi 5 średnich krajowych. Lekarz specjalista, pracując na jednym etacie, zarabia tam pięć średnich krajowych. 

Myśląc o pracy na jednym etacie, polski lekarz chciałby zarabiać: specjalista – 16 000 zł brutto, rezydent – 10 000 zł, a stażysta – 5 000 zł. 

Według ekspertów, wzrost wynagrodzeń powinien mieć charakter systemowy i objąć wszystkie grupy zawodów medycznych. Płace, w poszczególnych grupach powinny być uzależnione od kompetencji i odpowiedzialności. 

Ważne jest zabezpieczenie wprowadzenia kosztu pracy do wyceny procedur medycznych. Wprowadzane do tej pory podwyżki płac, na ogół były odpowiedzią na akcje protestacyjne poszczególnych zawodów medycznych i niedostosowane do zawodowej i specjalistycznej „siatki płac” w całym sektorze, co w konsekwencji prowadziło do kolejnych napięć i konfliktów w zespołach pracowników. 

Biurokracja, brak wsparcia i dobrej organizacji pracy

Niedobory wysoko wykwalifikowanego personelu medycznego skutkują obniżeniem jakości usług i pogorszeniem dostępności do świadczeń. Pandemia pokazała jak ważna jest modyfikacja zadań i ról, aby maksymalnie wykorzystać medyczne kwalifikacje personelu i odciążyć medyków od czynności administracyjnych i działań niemedycznych.

Pandemia utwierdziła lekarzy w przekonaniu o konieczności wprowadzenia do systemu zdrowotnego w Polsce zawodu asystenta lekarza i sekretarki medycznej. Wsparcia w zakresie czynności medycznych, lekarze oczekują za to, przede wszystkim od pielęgniarek i położnych (48,5% odpowiedzi), których samodzielność powinna być poszerzana. 

Lekarzom przyniosłaby satysfakcję praca zapewniająca rozwój specjalistyczny w ramach szkoleń organizowanych poza miejscem pracy (50%); praca, która wykonywana jest na dobrze przygotowanym stanowisku pracy (47%) oraz praca charakteryzująca się autonomią (41%).

Agresja i hejt – pandemiczne doświadczenie lekarzy 

Lekarze coraz częściej padają ofiarą hejtu i agresji. W badaniach przeprowadzonych w 2020 roku, z agresją i hejtem spotkało się 27% lekarzy i lekarzy dentystów. Rok później, w 2021 roku, już prawie połowa badanych medyków zetknęła się z negatywnymi, agresywnymi komentarzami lub zachowaniem, skierowanym do nich bezpośrednio lub osób im bliskich. 

Hejtu częściej doświadczały osoby zatrudnione w szpitalach i lecznictwie zamkniętym (53,7%) oraz młodzi lekarze. Ponad 60%, biorących udział w badaniu lekarzy rezydentów, doświadczyło hejtu w czasie pandemii. Problem ten dotknął także większość stażystów (56,5%). Lekarze spotkali się z agresją bezpośrednią oraz hejtem w Internecie. Najczęściej zachowania takie dotykały bezpośrednio lekarzy (88%), ale część badanych wskazywała, że hejt dotyczył również osób im bliskich: dzieci (7%), innych członków rodziny (5%), znajomych (9%). Lekarze najczęściej byli wyzywani, obrażani ale pojawiły się także ataki w postaci: trudności z zapisaniem dzieci do przedszkola lub szkoły, niszczeniem mienia (3%), a nawet bezpośrednimi napaściami. 

W opinii badanych przyczyną hejtu był zazwyczaj: brak szacunku dla personelu medycznego, uważało tak 76% badanych, roszczeniowość pacjentów (69%), przeświadczenie napastników o swojej bezkarności (65%) oraz napięcia psychiczne wywołane niepewnością i strachem spowodowanymi pandemią (42%). W znacznie mniejszym stopniu zachowania agresywne przypisywano problemom psychicznym napastników (17%).

Według autorów „Alertu Zdrowotnego” w Polsce „zabrakło wyraźnego przeciwdziałania dyskryminacji pracowników medycznych w trakcie pandemii i kreowania wizerunku kompetentnego medyka, walczącego z epidemią i wymagającego wsparcia. Działania na rzecz kreowania dobrego stosunku do medyków są w Polsce konieczne, ponieważ proces ten został zakłócony przez nieodpowiedzialne zachowania wielu osób”.Pogarszająca się kondycja psychiczna lekarzy w pandemii

Wyniki badań pokazują, że zwiększa się częstość występowania lęku i zaburzeń stresowych wśród personelu medycznego w trakcie pracy w warunkach pandemii. Medycy mają symptomy wyczerpania psychicznego i fizycznego. Szacuje się, że nawet 60% lekarzy i pielęgniarek pracujących przy pacjentach zakażonych SARS-CoV-2 cierpi na zespół wypalenia zawodowego. 

W omawianym badaniu z 2021 roku, zdecydowana większość lekarzy (58%) uznała, że praca w stanie epidemiologicznym wpłynęła negatywnie na ich kondycję psychiczną. Rok wcześniej taki negatywny wpływ zauważyło 35% badanych. Widać wyraźnie, że im dłużej medycy pracują w warunkach pandemii tym pogorsza się ich samopoczucie i zdrowie psychiczne. 

Praca w czasie epidemii najmocniej wpłynęła stan psychiczny rezydentów. Aż 72% młodych lekarzy odczuło pogorszenie własnej kondycji psychicznej w 2021 roku. W przypadku specjalistów oraz stażystów negatywny wpływ na własne samopoczucie psychiczne odczuł co drugi badany (odpowiednio 54% i 53%). Lekarki częściej dostrzegały pogorszenie własnej kondycji psychicznej ( 64% ), niż lekarze. Jednak i w grupie mężczyzn negatywny wpływ pracy w pandemii, na samopoczucie odnotowała ponad połowa (52%) badanych. 

Analizując dane dotyczące emocji i stanów towarzyszących lekarzom podczas pandemii, można wyraźnie zauważyć, destrukcyjny wpływ pracy w warunkach pandemicznych na  kondycję psychiczną.

Respondentów, w badaniu z 2020 roku i 2021 roku, poproszono o wskazanie pięciu najczęstszych emocji i stanów, które towarzyszyły im podczas pandemii. Na pierwszym miejscu lekarze stawiali obawę o życie i zdrowie bliskich.  

Blisko połowa badanych lekarzy odczuwała przeciążenie psychiczne, silny stres lub napięcie psychiczne (45%). 

Co trzeciemu lekarzowi towarzyszył niepokój, przemęczenie fizyczne lub napięcie fizyczne (37%). Bezradność odczuwało 35% respondentów, a niechęć do kontynuowania pracy 31% badanych. W porównaniu do badania z roku 2020 zmiany widoczne są przede wszystkim w następujących wymiarach: 

– przeciążenie psychiczne, silny stres, napięcie psychiczne (+15); 

– przemęczenie fizyczne, napięcie psychiczne (+21); 

– bezradność (+13); 

– niechęć do kontynuowania pracy (+15). 

Wyniki badań wskazują, że im dłużej trwa pandemia tym bardziej pogarsza się stan zdrowia psychicznego lekarzy. Na poziomie systemowym zabrakło realnego wsparcia psychologicznego dla personelu medycznego. Inicjatywy w zakresie 

zapewnienia opieki psychologicznej personelowi walczącemu z pandemią samorządy zawodowe. Jest to wsparcie niewystarczające. Personel medyczny powinien mieć możliwość uzyskania fachowej pomocy zarówno w miejscu pracy, jak i poza nim. W systemie wzmocniona być powinna rola psychologów współpracujących z kadrami medycznymi. 

Co po pandemii?

Niemal 70% badanych lekarzy, planuje zmiany w swojej aktywności zawodowej po pandemii. Aż 34% lekarzy myśli o ograniczeniu aktywności zawodowej, 12% chce wyjechać za granicę, tyle samo osób myśli odejściu z obecnego miejsca pracy, a 8% badanych rozważa całkowite odejście z zawodu. 

Pandemia najbardziej „dała w kość” najmłodszym lekarzom – rezydentom. Część młodych medyków była zmuszona wydłużyć specjalizację w wyniku pandemii, część zaczęła praktykować medycynę w czasach pandemii i w szpitalach covidowych. Rezydenci są też najbardziej obciążoną pracą grupą lekarzy. 

Co czwarty z rezydentów (24%) chciałby wyjechać za granicę lub ograniczyć aktywność zawodową (25%), co dziesiąty rozważa odejście z zawodu (11%), co szósty bierze pod uwagę możliwość odejścia z miejsca pracy (16%). 

Najczęstsze wskazywane przyczyny emigracji profesjonalistów medycznych od wielu lat są takie same: niskie wynagrodzenie, konieczność podejmowania pracy na kilku etatach, nadmierne obciążenie pracą i bariery w rozwoju zawodowym.

Autorzy Alertu Zdrowotnego podsumowują: „W perspektywie długofalowej rekomendowanym rozwiązaniem jest zwiększenie kształcenia na poszczególnych kierunkach zawodów medycznych oraz dostosowanie podziału ról i kompetencji profesjonalistów medycznych do współczesnych potrzeb zdrowotnych populacji. Nie wystarczy jednak ilościowy wzrost przyjęć na studia, jeśli wykształceni za publiczne pieniądze absolwenci nie będą podejmować pracy w kraju, wybierając zatrudnienie za granicą lub w bardziej atrakcyjnych sektorach gospodarki. Dlatego niezbędne jest wdrożenie skutecznych programów prowadzących zarówno do ilościowego wzrostu zatrudnienia, jak i zwiększenia atrakcyjności pracy w ochronie zdrowia jako priorytetowego zadania polityki publicznej państwa. Akceptacja systemowego rozwiązania wzrostu wynagrodzeń, partnerskie traktowanie i poszanowanie godności przedstawicieli wszystkich zawodów medycznych to elementarne składniki odpowiedniego (efektywnego i satysfakcjonującego) traktowania kadr systemu ochrony zdrowia. W okresie epidemii konieczna jest zmiana systemu zarządzania poprzez decentralizację ośrodków decyzyjnych oraz korzystanie z wiedzy eksperckiej w zakresie chorób zakaźnych i zdrowia publicznego, zamiast kierowania się uwarunkowaniami politycznymi”.

Autor: Dr n.med. Dariusz Godlewski – onkolog radioterapeuta, specjalista zdrowia publicznego. Pomysłodawca i założyciel Ośrodka Profilaktyki i Epidemiologii Nowotworów w Poznaniu. Jest autorem i współautorem kilkudziesięciu publikacji i wystąpień z zakresu epidemiologii nowotworów, genetyki onkologicznej i zdrowia publicznego. Jest także inicjatorem oraz realizatorem szeregu programów i kampanii profilaktycznych realizowanych zarówno w Wielkopolsce jak i na terenie całego kraju. Od wielu lat prowadzi wykłady z zakresu epidemiologii i profilaktyki nowotworów złośliwych, zwłaszcza raka piersi, dla lekarzy i studentów Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. Jest również założycielem Społecznej Fundacji „Ludzie dla ludzi” oraz doradcą medycznym Federacji Stowarzyszeń Amazonki.