Lęk przed wznową – jak oswoić „scanxiety”? Psychologiczne techniki radzenia sobie ze stresem przed badaniami kontrolnymi
Artykuł powstał w ramach projektu pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”, który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

Lęk przed wznową – jak oswoić „scanxiety”? Psychologiczne techniki radzenia sobie ze stresem przed badaniami kontrolnymi
Terminem „scanxiety” (od ang. scan – badanie obrazowe, i anxiety – lęk) określa się paraliżujący stres towarzyszący pacjentom onkologicznym przed, w trakcie oraz po badaniach kontrolnych. To zjawisko tak powszechne, że doczekało się własnej nazwy i staje się przedmiotem coraz większej liczby badań naukowych.
Choć dla osoby z zewnątrz może się to wydawać nieracjonalne – przecież „to tylko badanie” – dla pacjenta jest to konfrontacja z niewiadomą, która może zaważyć na całym jego życiu. Skala zjawiska jest znacząca. Jak wynika z badań opublikowanych w 2022 roku na łamach „Supportive Care in Cancer”, aż 55% pacjentów z zaawansowanym nowotworem doświadcza scanxiety, przy czym średnie nasilenie lęku w tej grupie oceniane jest na 6 w 10-punktowej skali. Co istotne, badanie to potwierdza, że szczyt nasilenia lęku przypada na okres oczekiwania na wyniki, a nie na sam moment wykonywania badania.
Przegląd systematyczny z 2021 roku opublikowany w „BMJ Open” wykazał, że w zależności od przyjętych kryteriów, scanxiety dotyka od 13% do nawet 83% pacjentów, a umiarkowany do ciężkiego lęk występuje u 4-28% badanych. To naturalna reakcja na niepewność, którą można jednak oswoić za pomocą konkretnych narzędzi, łączących wiedzę z zakresu psychoonkologii, neuronauki i terapii poznawczo-behawioralnej.
Czym właściwie jest scanxiety i dlaczego się pojawia?
Scanxiety to nie tylko chwilowy niepokój. To złożona reakcja emocjonalna, fizjologiczna
i psychiczna. Według definicji holenderskiej organizacji KWF Kankerbestrijding, scanangst (dosłownie „lęk przed skanowaniem”) to „lęk i/lub stres związany z badaniem obrazowym
w trakcie follow-upu onkologicznego”, który obejmuje zarówno okres poprzedzający badanie, jak i czas po nim, aż do otrzymania wyników.
Z perspektywy psychologicznej lęk przed wznową wynika przede wszystkim z poczucia utraty kontroli i konfrontacji z egzystencjalną niepewnością. Nasz mózg ewolucyjnie jest zaprogramowany do poszukiwania przewidywalności. Gdy jej brakuje, włącza się stan gotowości – starożytny mechanizm „walcz lub uciekaj”. Badania z użyciem funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI) sugerują, że u osób z wysokim poziomem lęku (w tym lęku przed nawrotem choroby) może dochodzić do zwiększonej aktywacji ciała migdałowatego – struktury odpowiadającej za przetwarzanie emocji, zwłaszcza strachu. Choć badania nad społecznym lękiem nie wprost przekładają się na scanxiety, pokazują one, że terapie behawioralne (w tym CBT i ACT) mogą modyfikować wzorce aktywacji mózgu, co daje nadzieję na skuteczne przeprogramowanie reakcji lękowej.
Kluczowym krokiem w oswajaniu scanxiety jest więc przejście od „katastrofizacji” (automatycznego zakładania najgorszego scenariusza) do racjonalizacji myśli. Należy sobie uświadomić, że badania kontrolne to nie „wyrok”, ale narzędzie – tak jak przegląd samochodu czy kontrola stanu uzębienia. Pozwalają one na szybką reakcję i dają poczucie bezpieczeństwa, a nie je odbierają.
Jak objawia się scanxiety?
Objawy scanxiety mogą być bardzo zróżnicowane i przybierać formę fizyczną, emocjonalną
i poznawczą. Do najczęstszych należą:
- Objawy fizyczne: przyspieszone tętno, kołatanie serca, nudności, bóle brzucha, pocenie się (zwłaszcza dłoni), napięcie mięśniowe, problemy ze snem (bezsenność lub koszmary), zmęczenie mimo braku aktywności.
- Objawy emocjonalne: niepokój, drażliwość, wahania nastroju, uczucie przygnębienia, poczucie beznadziejności, spadek zainteresowania codziennymi aktywnościami.
- Objawy poznawcze: natrętne myśli o chorobie i przyszłości, trudności z koncentracją, problemy z pamięcią, ciągłe analizowanie najmniejszych dolegliwości cielesnych jako potencjalnych objawów nawrotu.
Strategie radzenia sobie z lękiem – od teorii do praktyki
Kluczem do zarządzania scanxiety jest opracowanie spersonalizowanego planu działania. Poniżej przedstawiamy zestaw technik i narzędzi, opartych zarówno na wiedzy klinicznej, jak
i wynikach badań.
1. Techniki doraźne – praca z ciałem „tu i teraz”
Gdy lęk narasta, a do głowy napływają katastroficzne myśli, najbardziej skuteczne są metody pracy z ciałem. Pozwalają one przerwać „błędne koło paniki” i obniżyć poziom kortyzolu.
- Oddychanie przeponowe: To najprostsze i najskuteczniejsze narzędzie. Badania potwierdzają, że techniki oddechowe aktywują układ przywspółczulny, odpowiadający za relaksację. Wypróbuj technikę „oddychania pudełkowego” (box breathing) : wdychaj powietrze przez nos, licząc do 4, wstrzymaj oddech na 4 sekundy, wypuść powietrze przez usta, licząc do 4, i znów zatrzymaj na 4 sekundy. Powtórz kilka razy.
- Technika uziemiania 5-4-3-2-1: To skuteczny sposób na zakotwiczenie się w teraźniejszości, gdy umysł ucieka w przyszłość. Rozejrzyj się wokół i nazwij w myślach: 5 rzeczy, które widzisz, 4 dźwięki, które słyszysz, 3 rzeczy, których możesz dotknąć (faktura ubrania, oparcie krzesła), 2 zapachy, które czujesz, i 1 rzecz, którą możesz posmakować (lub po prostu poczuj smak w ustach).
- Wizualizacja: Podczas przebywania w skanerze (np. w tunelu rezonansu magnetycznego) wyobrażaj sobie bezpieczne, spokojne miejsce – plażę, leśną polanę, przytulny pokój. Skup się na szczegółach – kolorach, dźwiękach, zapachach. To odciąga uwagę od klaustrofobicznego otoczenia i stresującej procedury.
- Progresywna relaksacja mięśni (PMR): Napinaj kolejne grupy mięśni (stopy, łydki, uda, brzuch, dłonie, ramiona, twarz) przez 5-10 sekund, a następnie gwałtownie rozluźniaj. To pomaga zredukować fizyczne napięcie towarzyszące lękowi.
2. Nowe spojrzenie na strategie myślowe – „bracing” vs. optymizm
Intuicyjnie wydaje się, że najlepszym sposobem na lęk jest „myślenie pozytywne”. Jednak najnowsze badania z 2025 roku opublikowane w „Health Psychology” rzucają nowe światło na ten mechanizm. Badacze obserwowali młodych dorosłych po leczeniu nowotworu i sprawdzali, jak strategie radzenia sobie z niepewnością wpływają na ich lęk w czasie rzeczywistym, na kilka dni przed badaniem, w jego dniu i po otrzymaniu wyników.
Wyniki są zaskakujące. Okazało się, że strategia „przygotowywania się na najgorsze” (bracing for the worst) – czyli zakładanie, że wynik może być zły – paradoksalnie prowadziła do wyższego poziomu lęku przed badaniem i jego gwałtownego wzrostu tuż przed skanem. Co jednak ciekawe, u tych osób, które stosowały tę strategię, po otrzymaniu dobrych wyników lęk spadał gwałtowniej i głębiej niż u pozostałych. Z kolei nadzieja i optymizm, choć wydają się pożądane, nie chroniły przed scanxiety – poziom lęku u optymistów był podobny jak u innych.
Co to oznacza w praktyce? Nie musisz zmuszać się do toksycznej pozytywności. Jeśli Twoją naturalną strategią jest „szykowanie się na najgorsze”, aby psychicznie przygotować się na ewentualny cios, może to być dla Ciebie skuteczna (choć kosztowna emocjonalnie) droga. Kluczem jest świadomość własnych mechanizmów. Warto jednak rozważyć, czy wysokie koszty emocjonalne „bracingu” są warte krótkiej ulgi po otrzymaniu dobrych wieści. Być może lepszym rozwiązaniem będzie poszukiwanie bardziej zrównoważonych strategii, które nie będą Cię kosztować tylu nerwów w tygodniach poprzedzających badanie.
3. Planowanie i struktura – odzyskiwanie poczucia sprawstwa
Przewidywalność redukuje stres. Im więcej niewiadomych uda Ci się wyeliminować, tym mniej paliwa ma Twój lęk.
- Ustal konkretne ramy czasowe: Dowiedz się od lekarza, kiedy i w jaki sposób otrzymasz wyniki. Potwierdź termin, zapytaj, czy wynik pojawi się w Internetowym Koncie Pacjenta, czy musisz odebrać go osobiście i na kiedy umówiona jest wizyta u onkologa w celu omówienia rezultatów. To pozwoli uniknąć nerwowego odświeżania skrzynki mailowej co godzinę.
- Przygotuj się logistycznie: Zaplanuj badanie w terminie, który będzie dla Ciebie najmniej stresujący (np. rano, by nie czekać cały dzień). Zabierz ze sobą osobę towarzyszącą – sam fakt, że ktoś jest obok, działa kojąco. Umów się na przyjemną aktywność bezpośrednio po badaniu (np. dobra kawa, spacer, kino). To sprawi, że Twój mózg przestanie kojarzyć ten dzień wyłącznie z zagrożeniem.
- Zadbaj o higienę cyfrową: Ustal żelazną zasadę – nie wpisuj w Google haseł typu „guz/zmiana/metastaza” ani nie przeglądaj forów internetowych z historiami innych pacjentów w trakcie oczekiwania na wyniki. To prosta droga do eskalacji lęku. Jeśli musisz coś sprawdzić, korzystaj wyłącznie z rzetelnych źródeł, polecanych przez lekarzy.
4. System wsparcia – jak rozmawiać z bliskimi?
Okres oczekiwania na wyniki to trudny czas nie tylko dla pacjenta, ale i dla jego rodziny. Bliscy, chcąc nieść pocieszenie, często uciekają się do frazesów w stylu: „Będzie dobrze, nie martw się”. To, choć życzliwe, może być odebrane jako toksyczna pozytywność i potęgować poczucie osamotnienia.
Warto jasno komunikować swoje potrzeby. Oto trzy scenariusze rozmowy, które pomogą Ci ustawić granice:
- Gdy potrzebujesz odwrócenia uwagi: „Wiem, że oboje się denerwujemy, ale przez najbliższe dni potrzebuję odpocząć od tematu badań. Czy możemy umówić się, że nie rozmawiamy o tym i po prostu obejrzymy film / pójdziemy na spacer? Potrzebuję poczuć normalność.”
- Gdy potrzebujesz wygadać się bez pocieszania: „Czuję ogromny lęk i muszę to z siebie wyrzucić. Czy możesz mnie po prostu wysłuchać? Nie potrzebuję rad ani pocieszania, tylko Twojej obecności. Wystarczy, że będziesz obok.”
- Gdy bliscy nadmiernie Cię osaczają pytaniami: „Bardzo doceniam Twoją troskę, ale ciągłe pytania o samopoczucie sprawiają, że jeszcze trudniej mi przestać myśleć o chorobie. Umówmy się – jeśli będzie coś ważnego, na pewno Ci powiem. A teraz spróbujmy po prostu pobyć razem.”
5. Profesjonalne wsparcie – kiedy warto po nie sięgnąć?
Jeśli lęk utrudnia codzienne funkcjonowanie – nie daje spać, odbiera apetyt, uniemożliwia pracę – konieczna jest konsultacja ze specjalistą. Nie bój się prosić o pomoc.
- Psychoonkolog: Pomoże Ci wypracować indywidualne strategie radzenia sobie z emocjami, wesprze w procesie akceptacji i oswojenia lęku.
- Terapia poznawczo-behawioralna (CBT): Skuteczna w zmianie destrukcyjnych schematów myślowych (jak wspomniana wcześniej katastrofizacja) i uczeniu się konkretnych technik zarządzania lękiem. Badania nad CBT w zaburzeniach lękowych potwierdzają jej skuteczność w regulowaniu reakcji emocjonalnych, co można z powodzeniem aplikować do scanxiety.
- Grupy wsparcia: Rozmowa z osobami, które przechodzą przez to samo, zdejmuje ciężar izolacji i daje poczucie wspólnoty. Jak pokazują inicjatywy z całego świata (np. w Belgii czy Holandii), pacjenci i ich bliscy chętnie uczestniczą w programach psychoedukacyjnych i warsztatach tworzonych specjalnie z myślą o scanxiety.
Podsumowanie i praktyczna checklista
Scanxiety jest realnym i powszechnym problemem, który nie jest oznaką słabości, ale naturalną reakcją na trudną życiową sytuację. Można ją jednak oswoić. Kluczem jest połączenie technik doraźnych (praca z oddechem, uziemianie), długofalowych strategii (planowanie, higiena cyfrowa) oraz umiejętności korzystania ze wsparcia.
Pamiętaj: wynik badania już istnieje – badanie tylko go ujawnia. Wiedza, nawet ta najtrudniejsza, daje Ci przewagę i pozwala działać.
Checklista na „Tydzień Oczekiwania”
1. Logistyka i fakty
- Potwierdziłem/am termin i sposób otrzymania wyniku (IKP, wizyta).
- Mam umówioną wizytę u lekarza na omówienie wyniku – nie interpretuję go samodzielnie.
- Wiem, do kogo zadzwonić, jeśli wynik nie pojawi się w deklarowanym terminie.
2. Higiena cyfrowa
- Obiecuję sobie nie wpisywać objawów w wyszukiwarkę.
- Ograniczam (lub odstawiam) czytanie forów internetowych dla pacjentów.
- Jeśli muszę coś sprawdzić, korzystam tylko z zaufanych źródeł.
3. Codzienność
- Na każdy dzień planuję jedną angażującą czynność (praca, hobby, trudna krzyżówka).
- Codziennie robię coś miłego dla siebie (ulubiona kawa, spacer, kąpiel, serial).
- Daję sobie maksymalnie 15 minut dziennie na zamartwianie się – najlepiej spisując lęki w notesie.
- Ruszam się – przynajmniej 20 minut spaceru dziennie.
4. Wsparcie
- Ustaliliśmy z bliskimi „bezpieczne słowo”, które kończy trudną rozmowę, gdy nie mam na nią siły.
- Mam pod ręką telefon zaufania lub kontakt do psychoonkologa, na wypadek gdyby lęk mnie przerastał.
Jeśli czujesz, że lęk przed badaniami odbiera Ci radość życia i paraliżuje Cię na kilka tygodni przed każdą wizytą kontrolną, sięgnij po profesjonalną pomoc. To nie wstyd, a dowód troski o samego siebie.
Autorka: dr n. med. Katarzyna Cieślak, psycholog, certyfikowany psychoonkolog PTPO i certyfikowany superwizor psychoonkologii PTPO, w 2019 r. zdobyła tytuł doktora nauk medycznych na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, pracuje w Wielkopolskim Centrum Onkologii w Poznaniu oraz na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, pracuje jako wykładowca, szkoląc przyszłych lekarzy i inny personel medyczny. Od 17 lat współpracuje z Poznańskim Towarzystwem „Amazonki” i Federacją Stowarzyszeń „Amazonki” wspierając osoby po leczeniu raka piersi oraz szkoląc Ochotniczki i liderki klubów Amazonek. Posiada szeroką wiedzę na temat specyfiki funkcjonowania kobiet z rakiem piersi oraz osób z innymi schorzeniami onkologicznymi.
