Seksualność – co ma do niej mój rak?
Seksualność – co ma do niej mój rak?

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

 

Seksualność – co ma do niej mój rak?

Seks, seksualność, płeć, tożsamość seksualna, role płciowe, orientacja seksualne- istna lawina pojęć, które znamy, lub przynajmniej kojarzymy, a jednak niekoniecznie potrafimy je odnieść do siebie samych. Wszystko to wygodnie kryje się za kurtyną tabu, które niestety nadal ma się dobrze w polskim społeczeństwie. Mechanizmy kontroli tabu, które mówią nam o czym wypada rozmawiać, a o czym wręcz nie wolno, są również silnie aktywne, kiedy mierzymy się z nowotworem. To z kolei rodzi wiele zagrożeń. Ponieważ właśnie w kryzysie zdrowotnym, który tak szeroko odbija się na życiu człowieka, szczególnie ważne jest, aby zatroszczyć się o tak piękną, naturalną i dającą tyle pozytywnych doznań – seksualność.

Podejmę w tym artykule próbę rozchylenia kurtyny tabu, aby pomóc czytelnikom dostrzec i zrozumieć seksualność, a nawet zapoczątkować chęć jej eksploracji i poznania u siebie samych. Co więcej, zgłębimy jej znaczenie i miejsce jakie zajmuje w onkologii.

Pierwszym co nieśmiało wychyla się zza naszej metaforycznej zasłony jest oczywiście sama seksualność. Co właściwie ona obejmuje swą definicją? Według Światowej Organizacji Zdrowia należy ją rozumieć jako jednej z centralnych elementów bycia człowiekiem, który towarzyszy nam przez całe życie. Seksualność ludzie doświadczają i wyrażają poprzez myśli, pragnienia, fantazje, wartości, przekonania, zachowania, przyjmowane role, relacje… Wyraźnie więc widać, że każdy aspekt naszego życia jest z nią związany. Tym samym seksualność to coś więcej niż seks, czy podniecenie – to sposób w jaki przeżywamy siebie, część naszej tożsamości. Rozwija się łącząc to co biologiczne, społeczne, psychologiczne od momentu poczęcia i podlega przemianom na każdym etapie życia.

Już teraz, ledwie zerkając na obszar skryty za tabu, widzimy, iż tak szeroko rozgałęziony aspekt funkcjonowania człowieka, jak seksualność, musi mieć swoją rolę w kryzysie nowotworowym i w jego wyniku, podlegać pewnym przemianom.

Odsłaniając kolejne segmenty kurtyny, ujawniamy następne pojęcie- orientację seksualną. W drugiej połowie XX wieku rozumiano ją jako trwały wzorzec uczuciowego, emocjonalnego i seksualnego pociągu do osób danej płci. Dzięki temu wyodrębniono heteroseksualność (tj. pociąg wobec odmiennej płci), homoseksualność (tj. pociąg do tej samej płci) i biseksualność (tj. odczuwanie pociągu do obu płci). Jednak w wyniku badań i po przełamaniu dominującej w sopołeczeństwie narracji, dostrzeżono liczne ograniczenia tego konstruktu.

Skierujmy więc nasz wzrok na to, co zastąpiło we współczesnej nauce orientację seksualną, a właściwie włączyło ją w swój zakres znaczeniowy, mowa oczywiście o tożsamości seksualnej. Rozumiana jest jako subiektywne poczucie siebie, jako istoty seksualnej. Zawiera w sobie tożsamość płciową, orientację seksualną, obraz ciała oraz przekonania dotyczące seksualności. Można więc na nią patrzeć jak na wewnętrzną narrację o nas samych, która mówi o tym kim jesteśmy, czego pragniemy i z kim, a także jaką wartość ma dla nas życie seksualne. Ten unikalny profil, który kształtuje każdy, może być stosunkowo stały, lub też dynamiczny. Ta właśnie elastyczność, otwartość przyczyniłą się do zwycięstwa tożsamości seksualnej nad orientacja.

Teraz warto przybliżyć jedną ze składowych tożsamości seksualnej, czyli tożsamość płciową. Jest to wewnętrzne poczucie bycia mężczyzną, kobietą, lub osobą wykraczającą poza ten klasyczny podział (np. niebinarną). Stanowi subiektywne doświadczenie jednostki, które składa się na obraz samego siebie. Tożsamość płciowa może podlegać pewnym zmianom, chociażby w sposobie wyrażania, mimo jej względnej stabilności. W pewnym zakresie wpływa ona na to, jakie role przyjmujemy, jak postrzegamy swoją atrakcyjność oraz jak funkcjonujemy w relacjach intymnych.

Role płciowe to kolejne niezwykle ważne zagadnienie wyłaniające się zza naszej metaforycznej kurtyny, które jest silnie obecne w codzienności człowieka. Są to społeczne, kulturowe normy, wzorce zachowań, oczekiwania wobec danej płci, które przyswajamy już od najmłodszych lat. Określają to jak mężczyźni i kobiety powinni się zachowywać, jakie cechy, postawy są odpowiednie, a nawet to jak należy wyrażać emocje. Role te zawierają pożądane społecznie schematy funkcjonowania osób określonej płci w pracy, relacjach, a nawet w sferze zainteresowań czy poglądów. Współcześnie w środowisku naukowym coraz wyraźniej podkreśla się, iż role płciowe nie zawsze są spójne z indywidualnymi predyspozycjami kobiet i mężczyzn. Stanowią jedynie wyraz społecznych oczekiwań, a te niestety mogą ograniczać dobrostan jednostki, również w sferze seksualnej.

Ostatnim terminem, który wyciągniemy zza kurtyny tabu są preferencje seksualne. Najprościej można stwierdzić, że określają one to co w życiu seksualnym ,,pasuje” danej osobie – jakie rodzaje aktywność są stymulujące, co jest atrakcyjne, jakie formy bliskości odbieramy jako przyjemne, jakie cechy u innych budzą u nas podniecenie. One również na przestrzeni życia podlegają zmianom. Mogą pojawiać się całkowicie nowe upodobanie, a inne preferencje mogą tracić na znaczeniu.

W tym miejscu zakończymy na dziś naszą podróż w obszar ukryty za metaforyczną kurtyną mechanizmów tabu. Jednak skoro już lepiej rozumiemy złożoność naszego życia seksualnego, zajmijmy się znaczeniem kryzysu choroby nowotworowej dla seksualności.

Każdy kryzys zdrowotny, związany z poważną chorobą, istotnie ogranicza dotychczasowe życie osób go doświadczających oraz ich bliskich. Na podstawie informacji przedstawionych wcześniej, jasna staje się głęboka zależność naszego życia seksualnego od wszystkich innych dziedzin codziennego funkcjonowania. Liczba chorych na nowotwory złośliwe w ostatnich dekadach wzrosła dwukrotnie, a wskaźnik zachorowań u obu płci ma podobną wielkość. Niestety, tak jak zaznaczyłem we wstępie, w opiece onkologicznej, ale i w całej Ochronie Zdrowia, wciąż poświęca się niewiele uwagi jakości życia seksualnego pacjentów.

Niezależnie o którym etapie zmagań z nowotworem mówimy, każdy z nich może mieć wyraźny wpływ na seksualność. Już rozpoczęcie diagnostyki często wiąże się ze spadkiem nastroju, stanami depresyjnymi, trudnościami z adaptacją do nowej sytuacji. To natomiast skutkuje przewartościowaniem codzienności, wszelkie zasoby pacjenta zostają ukierunkowane na leczenie, na walkę. W połączeniu z napięciem emocjonalnym, poczuciem straty, satysfakcjonujące życie seksualne staje się wyzwaniem. O ile w ogóle dana osoba nie zrzuci go na ostatnie miejsce na liście rzeczy, o które należy się zatroszczyć. Społeczeństwo nie skupia się na opiece w tym zakresie. Podobnie jak z osobami starszymi, niepełnosprawnymi, etykieta choroby sprawia, iż w oczach innych, pacjent staje się ,,chorym”, a nie człowiekiem, który posiada potrzebę seksualną. Brutalne stereotypy, oczekiwania kulturowe, mechanizmy tabu, które są pełne uproszczeń, utrudniają otwartość i włączenie zdrowia seksualnego, w zdrowie jako całość.  Tak więc pacjenci już przed leczeniem mogą odczuć utratę zainteresowania seksem u siebie, ale i u swoich partnerów/partnerek. Jednocześnie system ochrony zdrowia, nadal nie posiada odpowiednio wdrożonych procedur, aby już na tym etapie edukować i działać profilaktycznie, co ułatwiłoby chorym powrót do satysfakcjonującego życia seksualnego.

W zależności od rodzaju nowotworu, może on w różnym stopniu wpływać na poczucie atrakcyjności, zmieniać dotychczasowy obraz siebie jako kobiety, mężczyzny. Jest to szczególnie istotne w przypadku raka narządów płciowych. Pojawiają się wtedy wątpliwości, pytania zmieniające dotychczasową tożsamość seksualną, lub znacząco ją podważające- ,,Czy bez macicy, nadal jestem kobietą?”, ,,Czy wraz z jądrem utraciłem część męskości’’, ,,Inni na pewno, zobaczą, że moje piersi są nieprawdziwe”. Te myśli są naturalne i stanowią przejaw kryzysu, straty, z którą każdy radzi sobie inaczej. Jedni podejmą wyzwanie, potraktują zdrowienie jako zadanie do wykonania. Inni wycofują się, aby przeżyć swoją żałobę, poczucie straty, doświadczyć trudnych emocji, pobyć z nimi by przyszła ulga, a następnie przestrzeń na walkę. Jeszcze inna grupa skieruje się po pomoc do bliskich, aby otrzymać wsparcie i motywację do działania. Sposobów radzenia sobie z kryzysem nowotworowym jest niezliczona ilość, każda osoba to indywidualna historia i wyjątkowy rodzaj reakcji. Podobnie jest z życiem seksualnym. Nowotwór nie musi wpłynąć na jego jakość, jednak istnieje takie ryzyko.

Wyraźnie widać, że dla przemian w seksualności mają znaczenie nie tylko biologiczne następstwa choroby i leczenia, ale również emocje, przekonania, wpływ otoczenia, przekaz społeczny, a nawet procedury systemu ochrony zdrowia itd. 

Oczywiście nie zamierzam tu ignorować niechcianych skutków leczenia. One również są niezwykle ważne dla przeżyć osób walczących z nowotworem. Każda forma interwencji może przynieść skutki, które zmienią seksualność danej osoby, czasem nawet nieodwracalnie.

Chemioterapia i radioterapia mogą bardzo wielowątkowo uderzyć w seksualność. Takie skutki uboczne jak: utrata włosów, suchość i przebarwienia skóry, zmiany masy ciałą, mogą istotnie wpłynąć na obraz siebie. Dawne cechy, które łączyliśmy ze swoją atrakcyjnością, indywidualnym pięknem, płciowością ulegają nagłej i diametralnej zmianie. Z kolei zmęczenie, biegunki, wymioty, mogą znacząco ograniczyć chęć do bliskości, albo po prostu odebrać siłę do podjęcia jakiejkolwiek aktywności seksualnych.

Interwencje chirurgiczne również nie są bez znaczenia. Operację w obrębie miednicy, genitaliów mogą bezpośrednio odbić się na funkcjach seksualnych ciała. Suchość pochwy, bóle przy stosunku, obniżone libido, zaburzenia erekcji, wytrysku wszystko to burzy dotychczasowy obraz swojej seksualności. Tak nagłe zmienny sprawiają, iż trudno dostrzec możliwe rozwiązania.

Naturalne jest więc postawienie pytania – jakie są te ,,możliwe rozwiązania”? Chciałbym, aby odpowiedź była prostą wskazówką, która jest uniwersalnym postępowaniem ,,krok po kroku’’, dla każdej osoby mierzącej się z nowotworem. Jednak zdążyliśmy już ustalić, iż ilość możliwych następstw w zakresie seksualności, jest ogromna i stanowi efekt interakcji skutków leczenia z indywidualnymi predyspozycjami. Są jednak pewne punkty orientacyjne, od których należy zacząć, aby skutecznie przywrócić dawną seksualność, lub zbudować nową.

Przede wszystkim warto zgłosić się po pomoc do specjalisty. Wsparcie psychologiczne może okazać się kluczowe dla ustabilizowania swojego stanu emocjonalnego i zbudowania fundamentów pod pracę nad wszystkimi sferami życia, które uległy pośredniemu wpływowi nowotworu, w tym seksualnością. Psycholog, psychoonkolog lub psychoseksuolog, może wesprzeć w zakresie komunikacji, przygotować do rozmów z partnerem/partnerką o aktualnym stanie życia seksualnego. Spotkania te mogą również stanowić przestrzeń do ponownego zrozumienia swojej tożsamość seksualnej i do akceptacji, pokochania nowego obrazu ciała i odnaleźć atrakcyjność. Cele mogą być najróżniejsze i są ustalone wspólnie.

Część seksualnych trudność takich jak: obniżone zainteresowanie seksem, napięcie i ból przy próbie stosunku, problemy z erekcją, orgazmem, będzie można rozwiązać dzięki terapii u psychoseksuologa, lub psychoterapeuty. Często, szczególnie w przypadku osób żyjących w stałych związkach, bardzo odkrywcze i pomocne okażą się treningi seksualne. Odpowiednio dobrane przez seksuologa pozwolą nie tylko na uporanie się z daną trudnością, ale mogą znacząco rozbudować życie seksualne pary.

Jeśli jednak rozmowa ze specjalistą o tak intymnej sferze jest na ten moment zbyt dużym wyzwaniem, to warto zacząć od otwarcia się na dialog ze swoim partnerem/partnerką. Komunikacja jest niedocenianym atrybutem udanego życia seksualnego. Nie rodzimy jako mistrzowie i mistrzynie z pełną wiedzą w zakresie sztuki kochania i z pełną świadomością swojej seksualności. Wymaga to nauki, treningów i zrozumienia drugiej strony. Zmiany po leczeniu onkologicznym tym bardziej wywracają nasze dotychczasowe schematy, które zbudowaliśmy na przestrzeni lat. Dlatego szczera rozmowa, oparta na emocjach, potrzebach, ale i wątpliwościach, może pomóc w wypracowaniu w relacji planu odbudowy udanej bliskości i intymności.

Niestety w niektórych przypadkach może również okazać się niezbędna opieka  psychiatry, ginekologa, urologa, endokrynologa. Część dolegliwości może być efektem przemian w funkcjonowaniu organizmu po leczeniu onkologicznym, co może wiązać się z farmakoterapią lub innymi interwencjami medycznymi. Dlatego tak ważne jest holistyczne podejście skupiające szereg specjalistów, w celu dobrania odpowiednich form leczenia.

Po tej masie informacji, zaleceń z pewnością mogą pojawić się wątpliwości i myśli z kategori- ,,Po co to wszystko?” ,,Czy w ogóle warto?”. Jak najbardziej warto! Badania pokazują, iż satysfakcja seksualna jest powiązane ze szczęściem, zadowoleniem z życia, pozytywnymi emocjami. Uwidacznia to ogromne znaczenie udanego funkcjonowania seksualnego w rutynie codzienności. Nie należy zwlekać, profilaktyka, wczesne działania już na początku leczenia ułatwią odzyskanie lub odkrycie zupełnie nowej jakości swojego życia seksualnego. W kolejnych artykułach przyjrzymy się bardziej szczegółowo konkretnym oddziaływaniom i technikom, które mogą podnieść poziom satysfakcji seksualnej, a w konsekwencji pomóc osiągnąć ogólny dobrostan.

 

Lew-Starowicz, Z., Lew-Starowicz, M., Skrzypulec-Plinta, V., Beisert, M. (2022). Seksuologia. PZWL Wydawnictwo Lekarskie.

Bancroft, J., Lew-Starowicz, Z., Robacha, A., Śmietana, R. (2019a). Seksualność Człowieka. Edra Urban & Partner.

 

Autor: Mgr Piotr Kuliś – absolwent psychologii UAM w Poznaniu (specjalność: psychoterapia zaburzeń, seksuologia kliniczna), studiów podyplomowych UAM z Seksuologii Klinicznej, psychoterapeutka poznawczo-behawioralny w trakcie szkolenia oraz psychoseksuolog w procesie certyfikacji. Doświadczenie zawodowe z zakresu psychoonkologii zdobywa w zespole Pracowni Psychologii Klinicznej Wielkopolskiego Centrum Onkologii oraz w ramach Wielkopolskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego. Ponadto należy do Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego i Polskiego Towarzystwa Terapii Poznawczej i Behawioralnej. 

slot demo
https://jdih.menlhk.go.id/slot-gacor-online/
https://www.oceanic-saunas.eu/rtp-live/
https://majorzeman.eu/slot-demo/
https://www.psychopsy.com/toto-sgp/
https://www.oceanic-saunas.eu/slot-demo/
https://www.rioquente.com.br/slot-demo/
https://www.parcoursmetiers.tv/uploads/slot-demo/
https://chavancentre.org/slot-demo/
https://drift82.com/togelsgp/