Prokrastynacja. Czym jest i jak sobie z nią radzić. Część pierwsza i druga.

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

 

Prokrastynacja. Czym jest i jak sobie z nią radzić. Część pierwsza i druga.

Zrób to teraz. Czasami 'później’ staje się 'nigdy’.
Nieznany

Nie musisz być świetny, aby zacząć, ale musisz zacząć, aby być świetnym.
Zig Ziglar

Działanie jest podstawowym kluczem do sukcesu.
Pablo Picasso

Najlepiej przygotowane jutro zależy od tego, co robisz dzisiaj.
Nelson Mandela

Prokrastynacja to nie lenistwo. To wołanie Twojego lęku.
 
PositiveLife

Prokrastynacja to nie jest problem z zarządzaniem czasem, ale emocjami.
Timothy Pychyl

Prokrastynacja to nie lenistwo. To mechanizm radzenia sobie ze stresem.
Mel Robbins

„Stracony czas nigdy nie zostaje odnaleziony.”
Benjamin Franklin

„Zła wiadomość jest taka, że czas leci. Dobra wiadomość jest taka, że to ty jesteś pilotem.”
Michael Altshuler

„Nie chodzi o to, że mamy mało czasu, ale o to, że marnujemy go bardzo dużo.”
Seneka

„Czas jest rzeczą stworzoną. Powiedzieć: 'Nie mam czasu’, to jak powiedzieć: 'Nie chcę’.”
 
Lao Tzu

„Centymetr czasu to centymetr złota, ale nie można go kupić za centymetr złota.”
chińskie przysłowie

Streszczenie

Tak najkrócej na poły literacko można opisać zjawisko, o którym mowa w tytule artykułu. Prokrastynacja, definiowana jako dobrowolne opóźnianie zamierzonych działań pomimo świadomości negatywnych konsekwencji, stanowi jeden z najbardziej powszechnych problemów behawioralnych współczesnych społeczeństw. Niniejszy artykuł przedstawia różne sposoby myślenia o prokrastynacji, ukazuje ewolucję rozumienia tego zjawiska – od tradycyjnego ujęcia jako deficytu samokontroli, poprzez konceptualizację w kategoriach nieadaptacyjnych strategii regulacji emocji, aż po najnowsze modele neurokognitywne identyfikujące określone obwody neuronalne leżące u podstaw podejmowania decyzji o odroczeniu działania. Szczególną uwagę poświęcono badaniom, które dostarczają dowodów na skuteczność psychoterapii poznawczo-behawioralnej oraz innowacyjnych metod neuromodulacji. Zidentyfikowane mechanizmy zmiany wskazują na kluczową rolę wzmacniania wartości postrzeganej długoterminowych konsekwencji działań, a nie jedynie redukcji awersyjnego charakteru zadań. Artykuł integruje perspektywę psychologiczną, neurobiologiczną i kliniczną, oferując całościowe spojrzenie na współczesny stan wiedzy o prokrastynacji.

Wprowadzenie.

Prokrastynacja stanowi przedmiot żywego zainteresowania badaczy reprezentujących różne dziedziny – od psychologii klinicznej, przez neurokognitywistykę, aż po ekonomię behawioralną. Zjawisko to, definiowane jako „dobrowolne opóźnianie realizacji zamierzonego działania pomimo przewidywania, że takie opóźnienie przyniesie gorsze konsekwencje” (Steel, 2007), dotyka znaczącej części populacji. Dane epidemiologiczne gromadzone w ostatnich latach wskazują, że problem chronicznej prokrastynacji dotyczy 15-20% dorosłych (Ferrari i in., 2007), przy czym w populacji studentów wskaźniki te sięgają ponad 70% (Janssen, 2015; Lu i in., 2025). Społeczne i indywidualne koszty prokrastynacji są trudne do przecenienia. Jak dokumentują badania longitudinalne, tendencja do odkładania zadań koreluje nie tylko z gorszymi osiągnięciami akademickimi i zawodowymi, ale także z obniżonym dobrostanem psychicznym, wyższym poziomem stresu, zaburzeniami snu, a w dłuższej perspektywie – z pogorszeniem zdrowia fizycznego i psychicznego (Sirois i in., 2023; Kim i Seo, 2015). Metaanaliza Azeem i in. (2026) wykazała istotne pozytywne związki między prokrastynacją przed snem a dystresem psychicznym (r = 0,34), objawami depresyjnymi (r = 0,28), lękowymi (r = 0,30) i stresem (r = 0,38). Co istotne, związki te były silniejsze w próbach azjatyckich, co sugeruje znaczenie kontekstu kulturowego. Celem przedstawienia poniższej wiedzy na temat prokrastynacji jest pomoc w zrozumieniu mechanizmów leżących u podstaw tego zjawiska oraz w opracowywaniu interwencji o udokumentowanej skuteczności.

Prokrastynacja jako problem regulacji emocji.

Tradycyjne ujęcia prokrastynacji koncentrowały się na deficytach w zakresie zarządzania czasem lub na cechach osobowościowych, takich jak sumienność. Najnowsze badania przesuwają akcent w stronę mechanizmów regulacji emocjonalnej. Współczesne modele teoretyczne, w szczególności temporalny model decyzyjny (Temporal Decision Model), konceptualizują prokrastynację jako wynik swoistego „rachunku ekonomicznego” dokonywanego przez jednostkę. Decyzja o odroczeniu działania zależy od kompromisu między awersyjnością zadania a wartością jego wyniku (Zhang i Feng, 2020; Chen i in., 2025). Paradoks prokrastynacji polega na tym, że osoby jej ulegające często doskonale radzą sobie w innych obszarach życia wymagających złożonego planowania i analizy. Mechanizm ten ujawnia się specyficznie w sytuacjach konfrontacji z zadaniami wywołującymi negatywne stany emocjonalne – lęk przed porażką, obawę przed oceną, dyskomfort związany z wysiłkiem. W tym ujęciu prokrastynacja stanowi nieadaptacyjną strategię krótkoterminowej regulacji nastroju, która – poprzez mechanizm negatywnego wzmocnienia – utrwala się w postaci nawyku (Sirois i Pychyl, 2013). Szczególną postacią tego mechanizmu jest prokrastynacja związana z perfekcjonizmem. Osoby o wysokich standardach wykonania odkładają zadania nie z powodu lenistwa, lecz z obawy, że nie sprostają własnym wymaganiom. Badania wskazują, że perfekcjonizm maladaptacyjny jest istotnie powiązany z prokrastynacją i intencją porzucenia studiów (Müller i in., 2023; Kilencz i in., 2024). Najnowsze badania nad regulacją emocji w kontekście prokrastynacji wprowadzają pojęcie tolerancji dystresu. Badania Lu i in. (2025) z wykorzystaniem fMRI na dwóch dużych niezależnych próbach (N1 = 479, N2 = 445) wykazały, że aktywność spontaniczna w lewej brzusznej korze zakrętu obręczy (vACC) – regionie zaangażowanym w regulację emocji – pokazuje związek między fatalistyczną perspektywą czasową a prokrastynacją. Osoby z wysokim poziomem fatalizmu prezentują obniżoną aktywność w tym regionie, co przekłada się na większą skłonność do odkładania zadań.

Epidemiologia i czynniki ryzyka. Populacja ogólna i akademicka.

Jak już zostało powyżej wspomniane, metaanalizy i badania przekrojowe szacują odsetek chronicznych prokrastynatorów w populacji ogólnej na 15-20% (Ferrari i in., 2007). Środowisko studentów pozostaje grupą szczególnego ryzyka – wskaźniki prokrastynacji akademickiej sięgają 70-80% (Janssen, 2015; Lu i in., 2025). Kontekst akademicki sprzyja prokrastynacji ze względu na specyfikę zadań: długoterminowe projekty, opóźniona informacja zwrotna, wysoka presja osiągnięć i względna swoboda organizacji czasu.

Współwystępowanie z zaburzeniami psychicznymi.

Najnowsza literatura potwierdza złożone związki między prokrastynacją a zaburzeniami psychicznymi. Badanie Kilencz i in. (2024) na próbie 1879 studentów wykazało, że osoby z profilem ADHD typu mieszanego (combined) raportują najwyższy poziom maladaptacyjnej prokrastynacji i wyczerpania ego. Z kolei osoby z profilem hiperaktywno-impulsywnym częściej przejawiają adaptacyjną prokrastynację, która może pełnić funkcję ochronną lub kompensacyjną. Metaanaliza obejmująca 88 badań z 63 323 uczestnikami z 17 krajów (Xie i in., 2025) wykazała umiarkowaną pozytywną korelację między prokrastynacją a negatywnymi emocjami (r = 0,342). Analizy podgrup ujawniły zróżnicowanie siły tego związku w zależności od typu prokrastynacji. Szczególnie silny związek łączy prokrastynację z zaburzeniami lękowymi. Lęk przed oceną i lęk przed porażką mogą prowadzić do unikania działań. Z kolei unikanie poprzez prokrastynację doraźnie redukuje lęk, ale długoterminowo go wzmacnia, ponieważ jednostka nie nabywa doświadczeń korygujących katastroficzne przewidywania (Sirois i Pychyl, 2013).

Różnice kulturowe.

Metaanaliza Azeem i in. (2026) wykazała, że związki między prokrastynacją przed snem a dystresem psychicznym były silniejsze w próbach azjatyckich w porównaniu z zachodnimi. Może to być związane z większym znaczeniem opinii społecznej i presji grupowej w kulturach kolektywistycznych. Różnice te potwierdzają wcześniejsze obserwacje, że prokrastynacja, choć obecna we wszystkich kulturach, przejawia się z różnym nasileniem i w nieco odmiennych formach w zależności od kontekstu kulturowego (Steel i Ferrari, 2013).

 

Mechanizmy neurokognitywne.

Podłoże neuroanatomiczne.

Badania strukturalne i funkcjonalne konsekwentnie wskazują na kluczową rolę lewej grzbietowo-bocznej kory przedczołowej (DLPFC) w regulacji zachowań prokrastynacyjnych. Region ten, odpowiedzialny za funkcje wykonawcze, kontrolę poznawczą i planowanie, wykazuje zmiany neuroanatomiczne u osób z wysokim poziomem prokrastynacji (Chen i in., 2020). Inne obszary mózgu zaangażowane w patomechanizm prokrastynacji to:

  • Kora oczodołowo-czołowa (OFC) – odpowiedzialna za wycenę wartości nagród; u prokrastynatorów wykazuje zmiany w grubości korowej i złożoności (Chen i in., 2020),
  • Przednia kora zakrętu obręczy (ACC) – zaangażowana w wykrywanie konfliktów i regulację emocji; badania Lu i in. (2025) wykazały, że aktywność spontaniczna w brzusznej części tego regionu (vACC) mediuje związek między fatalistyczną perspektywą czasową a prokrastynacją,
  • Prążkowie (striatum) – kluczowe dla uczenia się nawyków i przetwarzania nagród; łączność funkcjonalna między DLPFC a wyspą i prążkowiem wiąże się z prokrastynacją (Li i in., 2024).

Badania podłużne Zhang i in. (2023) wykazały, że łączność funkcjonalna między sieciami zaangażowanymi w regulację emocji a sieciami odpowiedzialnymi za prospekcję epizodyczną (wyobrażanie sobie przyszłości) pozytywnie przewiduje prokrastynację dwa lata później.

Badania interwencyjne z neuromodulacją.

Przełomowe znaczenie ma randomizowane badanie kontrolowane Chen i in. (2025), w którym zastosowano wysokorozdzielczą przezczaszkową stymulację prądem stałym (HD-tDCS) lewej DLPFC u chronicznych prokrastynatorów. W badaniu wzięło udział 46 uczestników, a zastosowano intensywną metodę pobierania próbek (experience sampling method) do oceny rzeczywistych zachowań prokrastynacyjnych w życiu codziennym. Siedem sesji stymulacji anodowej lewej DLPFC wywołało trwałą redukcję prokrastynacji, która utrzymywała się podczas sześciomiesięcznej obserwacji kontrolnej. Analiza mediacji przyczynowej wykazała, że poprawa behawioralna była w pełni mediowana przez wzrost postrzeganej wartości wyniku zadania, natomiast redukcja awersyjności zadania nie odgrywała istotnej roli (Chen i in., 2025). Oznacza to, że wzmocnienie aktywności obszarów mózgu odpowiedzialnych za kontrolę poznawczą nie działa przede wszystkim poprzez „uśmierzanie” negatywnych emocji związanych z zadaniem, lecz poprzez wzmocnienie reprezentacji długoterminowych korzyści. Należy zaznaczyć, że w recenzjach tego badania (eLife, 2025) zwrócono uwagę na ograniczenia metodologiczne, w tym stosunkowo małą próbę i potencjalnie zawyżone błędy typu I, co sugeruje potrzebę replikacji na większych próbach. Zwrócono również uwagę na brak bezpośrednich miar samokontroli oraz niejasności w opisie analiz statystycznych.

 

Interwencje terapeutyczne o udokumentowanej skuteczności.

Terapia poznawczo – behawioralna (CBT).

Badania prowadzone w Instytucie Psychologii PAN (Pietruch i Wypych, 2025) dostarczają aktualnych dowodów na skuteczność CBT w leczeniu prokrastynacji. W randomizowanym badaniu z grupą kontrolną 222 studentów z wysokim poziomem prokrastynacji przydzielono losowo do trzech protokołów CBT lub grupy kontrolnej. Interwencje trwały pięć tygodni i były prowadzone online w formacie   grupowym.

Wszystkie trzy protokoły CBT okazały się skuteczne w redukcji prokrastynacji w porównaniu z grupą kontrolną, wykazując duże siły efektów. Efekty terapeutyczne utrzymywały się po sześciu miesiącach od zakończenia terapii. Skuteczność była niezależna od wieku, płci oraz początkowego nasilenia objawów lęku, depresji i ADHD. Równoległe badanie de Haas i in. (2025) z udziałem 71 studentów potwierdziło skuteczność CBT online opartej na teorii motywacji temporalnej. Interwencja przyniosła znaczącą redukcję prokrastynacji (Cohen’s d = 1,09), przy czym poprawa dotyczyła głównie wymiarów wartości zadania i impulsywności. Analiza mediacji przeprowadzona przez Pietruch i Wypych (2025) wykazała, że efekty terapeutyczne były częściowo wyjaśniane przez:

  • zwiększenie postrzeganej wartości zadania,
  • nasilenie orientacji czasowej na przyszłość,
  • wzrost proaktywnej kontroli poznawczej,
  • obniżenie lęku przed porażką i impulsywności .

Terapia transdiagnostyczna.

Badanie Rasouli i in. (2025) oceniało skuteczność transdiagnostycznej terapii poznawczo-behawioralnej (tCBT) w leczeniu prokrastynacji przed snem. W podwójnie ślepej randomizowanej próbie kontrolowanej 32 studentów przydzielono do grupy tCBT lub grupy kontrolnej. Interwencja obejmowała 20 cotygodniowych sesji zgodnych z Unified Protokol. Wyniki wykazały istotne interakcje czas × grupa dla wszystkich miar wynikowych (p < 0,001). Grupa interwencyjna wykazała znaczącą poprawę w zakresie prokrastynacji przed snem (η² = 0,404), regulacji emocji (η² = 0,471) i przekonań związanych ze snem (η² = 0,404), z dużymi siłami efektów utrzymującymi się po trzech miesiącach (Hedges’ g = 1,29-1,24) .

Interwencje ukierunkowane na populacje z ADHD.

Badanie Kilencz i in. (2024) wskazuje, że interwencje dla studentów z prokrastynacją powinny uwzględniać profil objawów ADHD. Osoby z profilem mieszanym wymagają intensywniejszego wsparcia w zakresie regulacji emocji i zarządzania wyczerpaniem ego, podczas gdy osoby z profilem hiperaktywno – impulsywnym mogą korzystać z adaptacyjnych form prokrastynacji jako strategii kompensacyjnych.

 

Dyskusja i implikacje praktyczne.

Implikacje dla praktyki klinicznej.

Dla psychologów i psychoterapeutów pracujących z osobami prokrastynującymi kluczowe wnioski płynące z najnowszych badań to:

  1. Koncentracja na wartościach i celach długoterminowych – badania Chen i in. (2025) oraz de Haas i in. (2025) potwierdzają, że kluczowym mediatorem zmiany jest wzrost postrzeganej wartości zadania. Techniki takie jak wyjaśnianie wartości, wizualizacja przyszłych korzyści, łączenie codziennych zadań z nadrzędnymi celami życiowymi mogą być szczególnie pomocne.
  2. Rozwijanie proaktywnej kontroli poznawczej – uczenie pacjentów utrzymywania celów w pamięci roboczej, regularnego przypominania sobie o długoterminowych korzyściach.
  3. Praca z perspektywą czasową – badania Lu i in. (2025) wskazują na znaczenie fatalistycznej perspektywy czasowej w prokrastynacji. Interwencje ukierunkowane na zmianę sposobu myślenia o przyszłości mogą być pomocne.
  4. Uwzględnienie profilu objawów ADHD – badania Kilencz i in. (2024) sugerują potrzebę personalizacji interwencji w zależności od profilu objawów.
  5. Transdiagnostyczne podejście do regulacji emocji – skuteczność tCBT w redukcji prokrastynacji przed snem (Rasouli i in., 2025) wskazuje na znaczenie równoczesnego targetowania wymiarów behawioralnych, poznawczych i emocjonalnych.

Implikacje dla edukacji.

Dla systemu edukacji najnowsze badania sugerują potrzebę:

  • włączenia treningu samoregulacji do programów nauczania,
  • modyfikacji systemów oceniania poprzez wprowadzanie częstszej informacji zwrotnej i dzielenie dużych projektów na mniejsze etapy,
  • tworzenia środowiska wspierającego samoregulację, z ograniczeniem rozpraszaczy cyfrowych.

Ograniczenia i przyszłe kierunki badań.

Mimo znaczącego postępu w rozumieniu prokrastynacji, obecny stan wiedzy ma istotne ograniczenia:

  1. Ograniczenia metodologiczne badań neuromodulacyjnych – jak wskazano w recenzjach badania Chen i in. (2025), mała próba i potencjalnie zawyżone błędy typu I wymagają ostrożności w interpretacji wyników i konieczności replikacji.
  2. Dominacja badań korelacyjnych – większość badań nad prokrastynacją opiera się na samoopisie i ma charakter korelacyjny, co utrudnia wnioskowanie przyczynowo – skutkowe.
  3. Potrzeba badań podłużnych – konieczne są dłuższe okresy obserwacji, by ocenić trwałość efektów terapeutycznych i naturalne fluktuacje prokrastynacji.
  4. Personalizacja interwencji – znaczna część osób nie reaguje na dostępne metody leczenia (Pietruch i Wypych, 2025), co sugeruje potrzebę identyfikacji predyktorów odpowiedzi terapeutycznej.
  5. Różnorodność kulturowa – metaanaliza Azeem i in. (2026) wskazuje na różnice w sile związków między prokrastynacją a dystresem w zależności od regionu geograficznego, co wymaga dalszych badań międzykulturowych.

Podsumowanie.

Najnowsze badania nad prokrastynacją, opublikowane w latach 2020-2026, przynoszą istotny postęp w rozumieniu tego zjawiska. Prokrastynacja jest obecnie postrzegana jako złożone zaburzenie samoregulacji, w którym kluczową rolę odgrywają mechanizmy regulacji emocjonalnej oraz neurokognitywne procesy wyceny wartości długoterminowych celów. Integrując perspektywę psychologiczną, neurobiologiczną i kliniczną, współczesna wiedza pozwala sformułować następujące wnioski:

  1. Prokrastynacja jest powszechnym problemem dotykającym 15-20% dorosłych i ponad 70% studentów, z udokumentowanymi negatywnymi konsekwencjami dla zdrowia psychicznego i fizycznego (Lu i in., 2025; Azeem i in., 2026; Xie i in., 2025).
  2. Jej podłoże neuronalne wiąże się z funkcjonowaniem kory przedczołowej i przedniego zakrętu obręczy – badania Lu i in. (2025) identyfikują vACC jako kluczowy region mediujący związek między fatalistyczną perspektywą czasową a prokrastynacją.
  3. Skuteczne interwencje (zarówno psychologiczne, jak i neuromodulacyjne) działają poprzez wzmocnienie reprezentacji wartości długoterminowych konsekwencji działań (Chen i in., 2025; de Haas i in., 2025; Pietruch i Wypych, 2025).
  4. Terapia poznawczo – behawioralna posiada silne dowody skuteczności – randomizowane badania kontrolowane potwierdzają duże siły efektów i utrzymywanie się poprawy po sześciu miesiącach (Pietruch i Wypych, 2025; de Haas i in., 2025).
  5. Prokrastynacja ma złożone związki z objawami ADHD – różne profile ADHD wiążą się z odmiennymi wzorcami prokrastynacji, co ma implikacje dla personalizacji interwencji (Kilencz i in., 2024).

Prokrastynacja, choć zakorzeniona w ewolucyjnie starych mechanizmach preferencji natychmiastowej gratyfikacji, okazuje się podatna na modyfikację poprzez interwencje ukierunkowane na wzmocnienie poznawczej reprezentacji przyszłości oraz regulację emocji.

Kiedyś to choroba, która każe nam zabrać wszystkie nasze marzenia do grobu.

Timothy Ferriss

„Najlepsza zbroja chroniąca przed starością to dobrze spędzone życie”.

Można spróbować uchronić się dzięki lekturze:

  1. Recepta na prokrastynację. 21 sprawdzonych taktyk budowania dobrych nawyków. Damon Zahariades
  2. Poradnik skutecznego działania. Jak nie przekładać spraw na potem w obliczu prokrastynacji. Rafał Albiński, Magdalena Kuszewska
  3. Skuteczne metody osiągania celów, lepsze planowanie, zarządzanie czasem, skupienie i efektywna nauka. Monique Bogdahn
  4. Prokrastynacja o przyczynach i skutkach odkładania spraw na potem.

Katarzyna Markiewicz

  1. „Zjedz tę żabę” Brian Tracy
  2. „Nawyk nieodwlekania” S.J. Scott
  3. „Nawyk samodyscypliny” Neil Fiore
  4. „Prokrastynacja. O przyczynach i skutkach odkładania spraw na potem” – Katarzyna Markiewicz
  5. „Prokrastynacja. Kto zarabia na twojej przerwie?” Ethan Tussey
  6. „Skup się. Cztery szybkie i proste strategie pozwalające uporać się z prokrastynacją na zawsze” Keith Abraham
  7. „Pożegnaj prokrastynację” Petr Ludwig
  8. „Finisz. Dokończ to, co zacząłeś” Jon Acuff

 

Bibliografia:

Azeem, M., Sulaiman, N., & Haidong, Z. (2026). Bedtime procrastination and psychological distress in university students: A systematic review and meta-analysis of their association. Frontiers in Psychology. Advance online publication. https://doi.org/10.3389/fpsyg.2026.1767938 

Chen, Z., Li, W., Ren, Z., Huo, Z., Wang, Z., Liu, Y., Hu, B., Chen, W., Xu, T., Leonov, A., Zhang, C., Hommel, B., & Feng, T. (2025). Modulating task outcome value to mitigate real-world procrastination via noninvasive brain stimulation. arXivhttps://arxiv.org/abs/2506.21000 

Chen, Z., Liu, P., Zhang, C., & Feng, T. (2020). Brain morphological dynamics of procrastination: The crucial role of the pro-/anti- procrastination. Human Brain Mapping, 41(5), 1312–1322. https://doi.org/10.1002/hbm.24884

de Haas, S. M. H., Blaesing, L., Oosterhoff, R., Rozental, A., & Scheres, A. P. J. (2025). Group cognitive behavioral therapy for reducing procrastination in college students: A randomized controlled trial. Cognitive Behaviour Therapy. Advance online publication. https://doi.org/10.1080/16506073.2025.2543893 

eLife. (2025). Modulating task outcome value to mitigate real-world procrastination via noninvasive brain stimulation: Peer review process. eLifehttps://preview.test.elifesciences.org/reviewed-preprints/108241v1/reviews 

Ferrari, J. R., Díaz-Morales, J. F., O’Callaghan, J., Díaz, K., & Argumedo, D. (2007). Frequent behavioral delay tendencies by adults: International prevalence rates of chronic procrastination. Journal of Cross-Cultural Psychology, 38(4), 458-464.

Janssen, J. (2015). Academic procrastination: Prevalence among university students and its impact on academic achievement. University of Amsterdam.

Kilencz, T., Müller, V., & Piko, B. F. (2024). The combined ADHD profile faces the greatest risk of delay, depletion and disengagement in university students. Scientific Reports. Advance online publication. https://www.nature.com/articles/s41598-026-41256-1 

Kim, K. R., & Seo, E. H. (2015). The relationship between procrastination and academic performance: A meta-analysis. Personality and Individual Differences, 82, 26-33.

Li, W., Chen, Z., & Feng, T. (2024). Functional connectivity between right DLPFC and left insula mediates the relationship between emotion regulation ability and procrastination. NeuroImage, 285, 120452.

Lu, J., Zhang, R., Tong, T., & Feng, T. (2025). Spontaneous activity in the vACC mediates the relationship between present fatalistic time perspective and procrastination. International Journal of Psychophysiology, 214, 113220. https://doi.org/10.1016/j.ijpsycho.2025.113220 

Müller, V., Mellor, D., & Piko, B. F. (2023). How to procrastinate productively with ADHD: A study of smartphone use, depression, and other academic variables among university students with ADHD symptoms. Journal of Attention Disorders, 27(9), 951–959.

Pietruch, M., & Wypych, M. (2025, May 8). Skuteczność i mechanizmy działania poznawczo-behawioralnej terapii prokrastynacji: wyniki randomizowanego badania z grupą kontrolną [Seminarium naukowe]. Instytut Psychologii PAN. https://psych.pan.pl/seminarium/prof-marek-wypych-mgr-magdalena-pietruch/ 

Rasouli, A., Soumee, Z. N., Pourali, H., Jam, M. M., & Saed, O. (2025). Transdiagnostic CBT for bedtime procrastination: A pilot randomized controlled trial targeting behavioral, cognitive, and emotional dimensions. BMC Psychology, 13(1), 787. https://doi.org/10.1186/s40359-025-03131-y 

Sirois, F. M., & Pychyl, T. A. (2013). Procrastination and the priority of short-term mood regulation: Consequences for future self. Social and Personality Psychology Compass, 7(2), 115-127.

Sirois, F. M., Yang, S., & van Eerde, W. (2023). Procrastination and health: A longitudinal test of the roles of stress and health behaviours. British Journal of Health Psychology, 28(3), 653-669.

Steel, P. (2007). The nature of procrastination: A meta-analytic and theoretical review of quintessential self-regulatory failure. Psychological Bulletin, 133(1), 65-94.

Steel, P., & Ferrari, J. R. (2013). Sex, education and procrastination: An epidemiological study of procrastinators’ characteristics from a global sample. European Journal of Personality, 27(1), 51-58.

Xie, Y., Xu, P., & Zhao, J. (2025). The association between procrastination and negative emotions in healthy individuals: A systematic review and meta-analysis. Frontiers in Psychology. Advance online publication. https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fpsyg.2025.1767938 

Zhang, S., & Feng, T. (2020). Modeling procrastination: Asymmetric decisions to act between the present and future. Journal of Experimental Psychology: General, 149(2), 311-322.

Zhang, S., Liu, P., & Feng, T. (2023). To do it now or later: The cognitive mechanisms and neural substrates underlying procrastination. Wiley Interdisciplinary Reviews: Cognitive Science, 14(2), e1623.

 

Autorka: dr n. med. Katarzyna Cieślak, psycholog, certyfikowany psychoonkolog PTPO i certyfikowany superwizor psychoonkologii PTPO, w 2019 r. zdobyła tytuł doktora nauk medycznych na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, pracuje w Wielkopolskim Centrum Onkologii w Poznaniu oraz na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, pracuje jako wykładowca, szkoląc przyszłych lekarzy i inny personel medyczny. Od 17 lat współpracuje z Poznańskim Towarzystwem „Amazonki” i Federacją Stowarzyszeń „Amazonki” wspierając osoby po leczeniu raka piersi oraz szkoląc Ochotniczki i liderki klubów Amazonek. Posiada szeroką wiedzę na temat specyfiki funkcjonowania kobiet z rakiem piersi oraz osób z innymi schorzeniami onkologicznymi.

Między nadzieją a realnością: przeżywanie zaawansowanego raka piersi przez osoby w wieku dojrzałym.

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

 

Między nadzieją a realnością: przeżywanie zaawansowanego raka piersi przez osoby w wieku starszym.

Starość nie jest chorobą, ale niesie ze sobą zwiększone ryzyko jej występowania. Dotyczy to również nowotworów, w tym raka piersi, którego mediana wieku diagnozy w krajach rozwiniętych wynosi około 61-64 lat, a znaczący odsetek pacjentek stanowią kobiety po 65.,
a nawet 80. roku życia. Wraz z dynamicznym starzeniem się społeczeństw, populacja starszych kobiet żyjących z rozpoznaniem raka piersi lub po przebytym leczeniu dynamicznie rośnie. Ta grupa wiekowa charakteryzuje się jednak znaczną heterogenicznością – od osób sprawnych, żyjących samodzielnie, po pacjentki słabe, z licznymi obciążeniami zdrowotnymi i ograniczoną samodzielnością.

Doświadczenie zaawansowanego raka piersi u osób starszych jest doświadczeniem granicznym, rozgrywającym się na przecięciu biologii nowotworu, fizjologii starzenia się oraz subiektywnie postrzeganej jakości życia. Współczesna onkologia, kładąca nacisk na medycynę spersonalizowaną, stoi przed wyzwaniem zintegrowania tych trzech obszarów. Celem niniejszego artykułu jest przedstawienie wielowymiarowości tego doświadczenia, balansującego między nadzieją oferowaną przez nowoczesne terapie a realnością ograniczeń
i wyzwań, jakie niesie ze sobą wiek i sam proces chorobowy.

1. Realność: wielowymiarowość wyzwań w starszym wieku

Przeżywanie zaawansowanego raka piersi przez starszą pacjentkę to przede wszystkim konfrontacja z realnymi, często nakładającymi się na siebie trudnościami. Nie można ich rozpatrywać w oderwaniu od tła geriatrycznego.

1.1. Wielochorobowość i ryzyko toksyczności

Starsze pacjentki rzadko chorują wyłącznie na raka piersi. Współistnienie innych schorzeń (tzw. wielochorobowość), takich jak nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, niewydolność serca, osteoporoza czy choroby zwyrodnieniowe stawów, jest regułą, a nie wyjątkiem. W kontekście leczenia onkologicznego, zwłaszcza systemowego (chemioterapia, terapie celowane), obecność tych chorób istotnie modyfikuje ryzyko powikłań. Przykładowo, terapia przeciwko receptorowi HER2, choć skuteczna, niesie ryzyko kardiotoksyczności, co jest szczególnie istotne u pacjentek z wyjściowymi problemami kardiologicznymi. Badania wyraźnie wskazują,
że starsze pacjentki są mniej chętnie kwalifikowane do intensywnej chemioterapii, radioterapii czy rekonstrukcji piersi, co jednak rodzi pytanie, czy wynika to z przemyślanych rekomendacji lekarzy (obawa przed tolerancją leczenia), czy też odzwierciedla preferencje samych pacjentek, które mogą obawiać się skutków ubocznych.

1.2. Obciążenie objawami: ból, zmęczenie i neuropatia

W porównaniu z młodszymi chorymi, starsze pacjentki z rakiem piersi zgłaszają wyższy poziom zmęczenia, bezsenności, depresji i lęku. Badania jakościowe wskazują na specyficzne dolegliwości fizyczne. Starsze kobiety istotnie częściej niż młodsze doświadczają po leczeniu drętwienia w okolicy blizny pooperacyjnej (62,5% vs 20,7%), neuropatii obwodowej (77,8% vs 55,2%) oraz ograniczeń w chodzeniu i podejmowaniu aktywności fizycznej (66,7% vs 34,5%). W zaawansowanej, przerzutowej fazie choroby, dominującym doświadczeniem staje się ból, opisywany przez pacjentki jako „dręczący”. To realne, fizyczne cierpienie, które ogranicza samodzielność i wpływa na każdy aspekt funkcjonowania.

1.3. Objawy psychoneurologiczne i spadek funkcji poznawczych

Szczególnie niepokojącym zjawiskiem jest występowanie u starszych pacjentek tzw. objawów psychoneurologicznych. Badania prowadzone w ramach projektu Thinking and Living with Cancer (TLC) wykazały, że blisko jedna piąta (16%) starszych kobiet (60+) z nowo zdiagnozowanym rakiem piersi charakteryzuje się wysokim poziomem objawów, takich jak depresja, lęk, zmęczenie, zaburzenia snu i ból jeszcze przed rozpoczęciem leczenia systemowego. Co kluczowe, u tych pacjentek obserwuje się gorsze funkcjonowanie poznawcze (zarówno w testach obiektywnych, jak i w subiektywnej ocenie własnej pamięci) oraz niższą jakość życia w okresie do 24 miesięcy po diagnozie. Leczenie onkologiczne i sama choroba mogą zatem nakładać się na fizjologiczne procesy starzenia się mózgu, przyspieszając lub uwidaczniając pogorszenie funkcji poznawczych, co dodatkowo utrudnia codzienne funkcjonowanie i podejmowanie złożonych decyzji.

1.4. Ryzyko upadków i utrata sprawności

Dla starszej osoby utrata sprawności funkcjonalnej jest jedną z najbardziej dotkliwych konsekwencji choroby. Badania pokazują, że kobiety, które „wchodzą” w okres długoterminowego przeżycia po leczeniu raka piersi, są obarczone zwiększonym ryzykiem upadków i złamań, a także obserwuje się u nich przyspieszenie spadku sprawności i narastanie zespołu słabości (frailty). Oznacza to, że leczenie, choć skuteczne w walce z nowotworem, może inicjować lub pogłębiać procesy prowadzące do niepełnosprawności.

2. Między nadzieją a wyborem: proces podejmowania decyzji

W obliczu tak złożonej realności, koncepcja „nadziei” nabiera innego wymiaru. Nie jest to już wyłącznie nadzieja na całkowite wyleczenie, ale często nadzieja na zachowanie godności, sprawności i kontroli nad własnym życiem.

2.1. Preferencje pacjentek: jakość życia ponad wszystko?

Liczne badania zgodnie wskazują, że w porównaniu z młodszymi chorymi, starsze pacjentki większą wagę przywiązują do jakości życia i są mniej skłonne tolerować uciążliwe skutki uboczne terapii w zamian za potencjalne, nawet znaczące, wydłużenie życia. W kontekście leczenia paliatywnego, utrzymanie dobrej jakości życia jest priorytetem dla 75% pacjentek po 70. roku życia. Choć w leczeniu radykalnym priorytetem pozostaje przeżycie wolne od choroby, to aż dla 31,5% starszych pacjentek najważniejsze jest utrzymanie niezależności. Ta hierarchia wartości powinna stanowić fundament wszelkich rozmów o leczeniu. Nadzieja starszej pacjentki może zatem koncentrować się na tym, by móc samodzielnie zrobić zakupy, spotkać się z wnukami czy nie doświadczać wyniszczającego bólu, a nie na wyjściu się z choroby za wszelką cenę.

2.2. Rola całościowej oceny geriatrycznej (COG)

Aby te preferencje móc zrealizować i aby nadzieja pacjentki spotkała się z realnymi możliwościami medycyny, niezbędne jest odejście od podejmowania decyzji wyłącznie na podstawie wieku metrykalnego. Standardem w onkologii geriatrycznej powinna być całościowa ocena geriatryczna (COG). COG to kompleksowe narzędzie wykraczające poza standardowy wywiad onkologiczny. Obejmuje ocenę stanu funkcjonalnego (podstawowe
i złożone czynności życia codziennego), występowania zespołu słabości, chorób współistniejących, polipragmazji, stanu odżywienia, funkcji poznawczych, nastroju oraz wsparcia społecznego.

Wdrożenie COG przed podjęciem decyzji terapeutycznej pozwala na:

  1. Rozwarstwienie pacjentek: Podział na grupy „sprawne” (fit), „wątłe” (vulnerable)
    i „słabe” (frail). Dla pierwszych standardowe leczenie jest jak najbardziej wskazane,
    u drugich można modyfikować czynniki ryzyka, a u trzecich celem staje się leczenie paliatywne i podtrzymujące jakość życia.
  2. Zmniejszenie konfliktu decyzyjnego: Badania prospektywne dowodzą, że wykorzystanie COG w rozmowach z pacjentkami istotnie redukuje ich wewnętrzny konflikt decyzyjny, zwiększając klarowność co do własnych wartości i zmniejszając niepewność.
  3. Prognozowanie toksyczności: COG pomaga przewidzieć ryzyko ciężkich powikłań po chemioterapii, umożliwiając prewencyjne wdrożenie interwencji wspierających.

Mimo tych korzyści, badania pokazują, że w rutynowej praktyce onkolodzy rzadko omawiają
z pacjentkami powyżej 70. roku życia kwestie geriatryczne wykraczające poza listę chorób współistniejących. Takie tematy, jak sprawność funkcjonalna, ryzyko upadków, polipragmazja czy realna oczekiwana długość życia, pojawiają się w mniejszości konsultacji.

2.3. Komunikacja i potrzeba informacji

Paradoksalnie, starsze pacjentki (zwłaszcza po 80. roku życia), mimo że doświadczają mniejszego poziomu lęku i dystresu związanego z objawami niż młodsze, są znacząco mniej zadowolone z otrzymywanych informacji na temat krótko- i długoterminowych skutków ubocznych terapii oraz metod radzenia sobie z nimi. Ta luka informacyjna może pogłębiać poczucie zagubienia i utraty kontroli. Wynika ona często z błędnego założenia lekarzy, że starsza osoba „nie chce wiedzieć” lub „i tak nie zrozumie”. Tymczasem, jak wynika z badań, pacjentki preferują współudział w podejmowaniu decyzji (58% woli dzielić się decyzją z lekarzem, a 39% podejmować ją samodzielnie), a nie bierne podporządkowanie się zaleceniom.

3. Przeżywanie choroby w kontekście zaawansowanym i paliatywnym

Doświadczenie przerzutowego raka piersi (mBC) u starszych kobiet jest szczególnie dotkliwe. To stan przejścia od choroby przewlekłej do śmiertelnej, co rodzi specyficzne egzystencjalne wyzwania.

3.1. „Dręczona bólem” i „Ta, która umrze”

Fenomenologiczne badania nad doświadczeniami starszych kobiet z przerzutowym rakiem piersi ujawniają cztery główne tematy organizujące ich świat przeżyć: „Dręczona bólem”, „Ja jestem tą, która umrze”, „Nie jestem sama” oraz „Wygrywanie wojny” z rakiem. Widać tu wyraźnie oscylowanie między rozpaczą a nadzieją. Z jednej strony jest wszechogarniający ból fizyczny, lęk przed śmiercią i stygmatyzacją, z drugiej – nadzieja, którą daje przynależność do grupy wsparcia. To właśnie grupy wsparcia stają się przestrzenią, w której kobiety mogą odzyskać poczucie własnej wartości, odwagę i nadzieję. Hasło „I am still alive” (Wciąż żyję) staje się manifestacją sprawczości i oporu wobec nieuchronności losu.

3.2. Nadzieja jako proces

W zaawansowanej fazie choroby nadzieja ewoluuje. Odchodzi od oczekiwania na wyleczenie w kierunku bardziej przyziemnych, ale nie mniej ważnych celów: braku bólu, możliwości pożegnania się z bliskimi, spokojnej śmierci. Zadaniem personelu medycznego i bliskich jest wspieranie tego procesu. Istotne jest, by nie odbierać nadziei, jednocześnie nie wpędzając pacjentki w iluzję. Uczciwa komunikacja o rokowaniu, połączona z zapewnieniem
o nieustającym wsparciu i godnej opiece u kresu życia, jest w tym momencie najcenniejszą formą terapii.

4. Długoterminowe przeżycie: nowa rzeczywistość

Dla wielu starszych kobiet, które ukończyły leczenie, zaczyna się okres „przeżywalności” (survivorship). To czas mierzony latami, ale naznaczony odległymi skutkami terapii. Jak wspomniano, są to przewlekłe zmęczenie, ból, neuropatia, zwiększone ryzyko upadków
i problemy poznawcze. Ta nowa rzeczywistość wymaga ciągłego monitorowania i wsparcia, które często wykracza poza kompetencje onkologa. Niezbędna jest współpraca z geriatrą, fizjoterapeutą, dietetykiem i psychologiem. Celem nie jest już tylko monitorowanie pod kątem wznowy, ale przede wszystkim utrzymanie jak najwyższej jakości życia i sprawności funkcjonalnej przez długie lata.

 

Podsumowanie i wnioski

Przeżywanie zaawansowanego raka piersi przez osoby w wieku starszym to złożone, dynamiczne doświadczenie balansujące między nadzieją a realnością. Realnością wielochorobowości, bólu, spadku sprawności i lęku. Nadzieją na życie w akceptowalnej jakości, zachowanie niezależności i godności. Kluczem do zrozumienia i wsparcia tej grupy pacjentek jest:

  1. Indywidualizacja opieki: oparta na całościowej ocenie geriatrycznej (COG), a nie na wieku metrykalnym. Pozwala to na identyfikację faktycznego stanu sprawności i ryzyka pacjentki.
  2. Uwzględnienie preferencji: systematyczne badanie preferencji pacjentek, które w tej grupie wiekowej często przedkładają jakość życia nad jego długość.
  3. Edukacja i wsparcie: dostarczanie przystępnych, rzetelnych informacji o skutkach ubocznych leczenia i metodach radzenia sobie z nimi, co zwiększa satysfakcję z opieki
    i poczucie kontroli.
  4. Wsparcie rówieśnicze: Promowanie i finansowanie grup wsparcia, które są nieocenionym źródłem siły, nadziei i wymiany doświadczeń, zwłaszcza w fazie choroby zaawansowanej.
  5. Integracja opieki: Ścisła współpraca onkologów, geriatrów i specjalistów opieki długoterminowej w celu kompleksowego adresowania potrzeb starszych pacjentek na każdym etapie choroby – od diagnozy, przez leczenie, aż po opiekę u kresu życia
    i długoterminowe przeżycie.

Przyszłość onkologii geriatrycznej wymaga nie tylko badań klinicznych włączających starszych pacjentów, ale również zmiany paradygmatu myślenia: od „jak leczyć nowotwór u starszej kobiety?” do „jak leczyć starszą kobietę z nowotworem, aby żyła jak najdłużej i jak najlepiej, zgodnie z własną definicją dobrego życia?”.

 

Bibliografia:

  1. Morton, C. R., et al. (2025). Survivorship Issues in Older Adults with Breast Cancer. Current Breast Cancer Reports.
  2. Thinking and Living with Cancer (TLC) Study. (2019). Pretreatment Psychoneurological Symptoms and Their Association With Longitudinal Cognitive Function and Quality of Life in Older Breast Cancer Survivors. Journal of Pain and Symptom Management, 57(3), 596-606.
  3. Minami, C. A., et al. (2026). Geriatric-specific considerations in treatment conversations with older adults with early-stage hormone receptor-positive breast cancer. Journal of Geriatric Oncology, 17(1), 102778.
  4. O’Sullivan, C. C., et al. (2024). Advocate-BREAST80+: A Comprehensive Patient and Advocate-Led Study to Enhance Breast Cancer Care Delivery and Patient-Centered Research in Women Aged ≥80 Years. Cancers, 16(14), 2494.
  5. (2025). Perceptions of symptoms and quality of life in breast cancer patients:
    a qualitative comparative study of young and older adults. Directory of Open Access Journals (DOAJ).
  6. Menjak, I. B., et al. (2025). Impact of geriatric assessment on decision-making for adjuvant chemotherapy in older patients with breast cancer. Journal of Geriatric Oncology, (ScienceDirect).
  7. (2025). Understanding long-term challenges for older breast cancer survivors. News-Medical (omówienie badania Morton et al.).
  8. Hiszpańskie Towarzystwo Onkologii Medycznej (SEOM) i in. (2025). Strategies to enhance management of HER2-positive breast cancer in the elderly: an expert consensus perspective. Clinical and Translational Oncology, 27(7), 2955–2969.
  9. Chidebe, R. C. W., et al. (2024). 'I am Still Alive’: An Interpretative Phenomenological Analysis of Older Women Living with Metastatic Breast Cancer. Cancer Research, 84(9_Supplement).
  10. (2024). A narrative review of the challenges and impact of breast cancer treatment in older adults beyond cancer diagnosis. Annals of Palliative Medicine.

 

Autorka: dr n. med. Katarzyna Cieślak, psycholog, certyfikowany psychoonkolog PTPO i certyfikowany superwizor psychoonkologii PTPO, w 2019 r. zdobyła tytuł doktora nauk medycznych na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, pracuje w Wielkopolskim Centrum Onkologii w Poznaniu oraz na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, pracuje jako wykładowca, szkoląc przyszłych lekarzy i inny personel medyczny. Od 17 lat współpracuje z Poznańskim Towarzystwem „Amazonki” i Federacją Stowarzyszeń „Amazonki” wspierając osoby po leczeniu raka piersi oraz szkoląc Ochotniczki i liderki klubów Amazonek. Posiada szeroką wiedzę na temat specyfiki funkcjonowania kobiet z rakiem piersi oraz osób z innymi schorzeniami onkologicznymi.

Lęk przed wznową – jak oswoić „scanxiety”? Psychologiczne techniki radzenia sobie ze stresem przed badaniami kontrolnymi

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

 

Lęk przed wznową – jak oswoić „scanxiety”? Psychologiczne techniki radzenia sobie ze stresem przed badaniami kontrolnymi

Terminem „scanxiety” (od ang. scan – badanie obrazowe, i anxiety – lęk) określa się paraliżujący stres towarzyszący pacjentom onkologicznym przed, w trakcie oraz po badaniach kontrolnych. To zjawisko tak powszechne, że doczekało się własnej nazwy i staje się przedmiotem coraz większej liczby badań naukowych.

Choć dla osoby z zewnątrz może się to wydawać nieracjonalne – przecież „to tylko badanie” – dla pacjenta jest to konfrontacja z niewiadomą, która może zaważyć na całym jego życiu. Skala zjawiska jest znacząca. Jak wynika z badań opublikowanych w 2022 roku na łamach „Supportive Care in Cancer”, aż 55% pacjentów z zaawansowanym nowotworem doświadcza scanxiety, przy czym średnie nasilenie lęku w tej grupie oceniane jest na 6 w 10-punktowej skali. Co istotne, badanie to potwierdza, że szczyt nasilenia lęku przypada na okres oczekiwania na wyniki, a nie na sam moment wykonywania badania.

Przegląd systematyczny z 2021 roku opublikowany w „BMJ Open” wykazał, że w zależności od przyjętych kryteriów, scanxiety dotyka od 13% do nawet 83% pacjentów, a umiarkowany do ciężkiego lęk występuje u 4-28% badanych. To naturalna reakcja na niepewność, którą można jednak oswoić za pomocą konkretnych narzędzi, łączących wiedzę z zakresu psychoonkologii, neuronauki i terapii poznawczo-behawioralnej.

Czym właściwie jest scanxiety i dlaczego się pojawia?

Scanxiety to nie tylko chwilowy niepokój. To złożona reakcja emocjonalna, fizjologiczna
i psychiczna. Według definicji holenderskiej organizacji KWF Kankerbestrijding, scanangst (dosłownie „lęk przed skanowaniem”) to „lęk i/lub stres związany z badaniem obrazowym
w trakcie follow-upu onkologicznego”
, który obejmuje zarówno okres poprzedzający badanie, jak i czas po nim, aż do otrzymania wyników.

Z perspektywy psychologicznej lęk przed wznową wynika przede wszystkim z poczucia utraty kontroli i konfrontacji z egzystencjalną niepewnością. Nasz mózg ewolucyjnie jest zaprogramowany do poszukiwania przewidywalności. Gdy jej brakuje, włącza się stan gotowości – starożytny mechanizm „walcz lub uciekaj”. Badania z użyciem funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI) sugerują, że u osób z wysokim poziomem lęku (w tym lęku przed nawrotem choroby) może dochodzić do zwiększonej aktywacji ciała migdałowatego – struktury odpowiadającej za przetwarzanie emocji, zwłaszcza strachu. Choć badania nad społecznym lękiem nie wprost przekładają się na scanxiety, pokazują one, że terapie behawioralne (w tym CBT i ACT) mogą modyfikować wzorce aktywacji mózgu, co daje nadzieję na skuteczne przeprogramowanie reakcji lękowej.

Kluczowym krokiem w oswajaniu scanxiety jest więc przejście od „katastrofizacji” (automatycznego zakładania najgorszego scenariusza) do racjonalizacji myśli. Należy sobie uświadomić, że badania kontrolne to nie „wyrok”, ale narzędzie – tak jak przegląd samochodu czy kontrola stanu uzębienia. Pozwalają one na szybką reakcję i dają poczucie bezpieczeństwa, a nie je odbierają.

Jak objawia się scanxiety?

Objawy scanxiety mogą być bardzo zróżnicowane i przybierać formę fizyczną, emocjonalną
i poznawczą. Do najczęstszych należą:

  • Objawy fizyczne: przyspieszone tętno, kołatanie serca, nudności, bóle brzucha, pocenie się (zwłaszcza dłoni), napięcie mięśniowe, problemy ze snem (bezsenność lub koszmary), zmęczenie mimo braku aktywności.
  • Objawy emocjonalne: niepokój, drażliwość, wahania nastroju, uczucie przygnębienia, poczucie beznadziejności, spadek zainteresowania codziennymi aktywnościami.
  • Objawy poznawcze: natrętne myśli o chorobie i przyszłości, trudności z koncentracją, problemy z pamięcią, ciągłe analizowanie najmniejszych dolegliwości cielesnych jako potencjalnych objawów nawrotu.

Strategie radzenia sobie z lękiem – od teorii do praktyki

Kluczem do zarządzania scanxiety jest opracowanie spersonalizowanego planu działania. Poniżej przedstawiamy zestaw technik i narzędzi, opartych zarówno na wiedzy klinicznej, jak
i wynikach badań.

1. Techniki doraźne – praca z ciałem „tu i teraz”

Gdy lęk narasta, a do głowy napływają katastroficzne myśli, najbardziej skuteczne są metody pracy z ciałem. Pozwalają one przerwać „błędne koło paniki” i obniżyć poziom kortyzolu.

  • Oddychanie przeponowe: To najprostsze i najskuteczniejsze narzędzie. Badania potwierdzają, że techniki oddechowe aktywują układ przywspółczulny, odpowiadający za relaksację. Wypróbuj technikę „oddychania pudełkowego” (box breathing) : wdychaj powietrze przez nos, licząc do 4, wstrzymaj oddech na 4 sekundy, wypuść powietrze przez usta, licząc do 4, i znów zatrzymaj na 4 sekundy. Powtórz kilka razy.
  • Technika uziemiania 5-4-3-2-1: To skuteczny sposób na zakotwiczenie się w teraźniejszości, gdy umysł ucieka w przyszłość. Rozejrzyj się wokół i nazwij w myślach: 5 rzeczy, które widzisz, 4 dźwięki, które słyszysz, 3 rzeczy, których możesz dotknąć (faktura ubrania, oparcie krzesła), 2 zapachy, które czujesz, i 1 rzecz, którą możesz posmakować (lub po prostu poczuj smak w ustach).
  • Wizualizacja: Podczas przebywania w skanerze (np. w tunelu rezonansu magnetycznego) wyobrażaj sobie bezpieczne, spokojne miejsce – plażę, leśną polanę, przytulny pokój. Skup się na szczegółach – kolorach, dźwiękach, zapachach. To odciąga uwagę od klaustrofobicznego otoczenia i stresującej procedury.
  • Progresywna relaksacja mięśni (PMR): Napinaj kolejne grupy mięśni (stopy, łydki, uda, brzuch, dłonie, ramiona, twarz) przez 5-10 sekund, a następnie gwałtownie rozluźniaj. To pomaga zredukować fizyczne napięcie towarzyszące lękowi.

2. Nowe spojrzenie na strategie myślowe – „bracing” vs. optymizm

Intuicyjnie wydaje się, że najlepszym sposobem na lęk jest „myślenie pozytywne”. Jednak najnowsze badania z 2025 roku opublikowane w „Health Psychology” rzucają nowe światło na ten mechanizm. Badacze obserwowali młodych dorosłych po leczeniu nowotworu i sprawdzali, jak strategie radzenia sobie z niepewnością wpływają na ich lęk w czasie rzeczywistym, na kilka dni przed badaniem, w jego dniu i po otrzymaniu wyników.

Wyniki są zaskakujące. Okazało się, że strategia „przygotowywania się na najgorsze” (bracing for the worst) – czyli zakładanie, że wynik może być zły – paradoksalnie prowadziła do wyższego poziomu lęku przed badaniem i jego gwałtownego wzrostu tuż przed skanem. Co jednak ciekawe, u tych osób, które stosowały tę strategię, po otrzymaniu dobrych wyników lęk spadał gwałtowniej i głębiej niż u pozostałych. Z kolei nadzieja i optymizm, choć wydają się pożądane, nie chroniły przed scanxiety – poziom lęku u optymistów był podobny jak u innych.

Co to oznacza w praktyce? Nie musisz zmuszać się do toksycznej pozytywności. Jeśli Twoją naturalną strategią jest „szykowanie się na najgorsze”, aby psychicznie przygotować się na ewentualny cios, może to być dla Ciebie skuteczna (choć kosztowna emocjonalnie) droga. Kluczem jest świadomość własnych mechanizmów. Warto jednak rozważyć, czy wysokie koszty emocjonalne „bracingu” są warte krótkiej ulgi po otrzymaniu dobrych wieści. Być może lepszym rozwiązaniem będzie poszukiwanie bardziej zrównoważonych strategii, które nie będą Cię kosztować tylu nerwów w tygodniach poprzedzających badanie.

3. Planowanie i struktura – odzyskiwanie poczucia sprawstwa

Przewidywalność redukuje stres. Im więcej niewiadomych uda Ci się wyeliminować, tym mniej paliwa ma Twój lęk.

  • Ustal konkretne ramy czasowe: Dowiedz się od lekarza, kiedy i w jaki sposób otrzymasz wyniki. Potwierdź termin, zapytaj, czy wynik pojawi się w Internetowym Koncie Pacjenta, czy musisz odebrać go osobiście i na kiedy umówiona jest wizyta u onkologa w celu omówienia rezultatów. To pozwoli uniknąć nerwowego odświeżania skrzynki mailowej co godzinę.
  • Przygotuj się logistycznie: Zaplanuj badanie w terminie, który będzie dla Ciebie najmniej stresujący (np. rano, by nie czekać cały dzień). Zabierz ze sobą osobę towarzyszącą – sam fakt, że ktoś jest obok, działa kojąco. Umów się na przyjemną aktywność bezpośrednio po badaniu (np. dobra kawa, spacer, kino). To sprawi, że Twój mózg przestanie kojarzyć ten dzień wyłącznie z zagrożeniem.
  • Zadbaj o higienę cyfrową: Ustal żelazną zasadę – nie wpisuj w Google haseł typu „guz/zmiana/metastaza” ani nie przeglądaj forów internetowych z historiami innych pacjentów w trakcie oczekiwania na wyniki. To prosta droga do eskalacji lęku. Jeśli musisz coś sprawdzić, korzystaj wyłącznie z rzetelnych źródeł, polecanych przez lekarzy.

4. System wsparcia – jak rozmawiać z bliskimi?

Okres oczekiwania na wyniki to trudny czas nie tylko dla pacjenta, ale i dla jego rodziny. Bliscy, chcąc nieść pocieszenie, często uciekają się do frazesów w stylu: „Będzie dobrze, nie martw się”. To, choć życzliwe, może być odebrane jako toksyczna pozytywność i potęgować poczucie osamotnienia.

Warto jasno komunikować swoje potrzeby. Oto trzy scenariusze rozmowy, które pomogą Ci ustawić granice:

  • Gdy potrzebujesz odwrócenia uwagi: „Wiem, że oboje się denerwujemy, ale przez najbliższe dni potrzebuję odpocząć od tematu badań. Czy możemy umówić się, że nie rozmawiamy o tym i po prostu obejrzymy film / pójdziemy na spacer? Potrzebuję poczuć normalność.”
  • Gdy potrzebujesz wygadać się bez pocieszania: „Czuję ogromny lęk i muszę to z siebie wyrzucić. Czy możesz mnie po prostu wysłuchać? Nie potrzebuję rad ani pocieszania, tylko Twojej obecności. Wystarczy, że będziesz obok.”
  • Gdy bliscy nadmiernie Cię osaczają pytaniami: „Bardzo doceniam Twoją troskę, ale ciągłe pytania o samopoczucie sprawiają, że jeszcze trudniej mi przestać myśleć o chorobie. Umówmy się – jeśli będzie coś ważnego, na pewno Ci powiem. A teraz spróbujmy po prostu pobyć razem.”

5. Profesjonalne wsparcie – kiedy warto po nie sięgnąć?

Jeśli lęk utrudnia codzienne funkcjonowanie – nie daje spać, odbiera apetyt, uniemożliwia pracę – konieczna jest konsultacja ze specjalistą. Nie bój się prosić o pomoc.

  • Psychoonkolog: Pomoże Ci wypracować indywidualne strategie radzenia sobie z emocjami, wesprze w procesie akceptacji i oswojenia lęku.
  • Terapia poznawczo-behawioralna (CBT): Skuteczna w zmianie destrukcyjnych schematów myślowych (jak wspomniana wcześniej katastrofizacja) i uczeniu się konkretnych technik zarządzania lękiem. Badania nad CBT w zaburzeniach lękowych potwierdzają jej skuteczność w regulowaniu reakcji emocjonalnych, co można z powodzeniem aplikować do scanxiety.
  • Grupy wsparcia: Rozmowa z osobami, które przechodzą przez to samo, zdejmuje ciężar izolacji i daje poczucie wspólnoty. Jak pokazują inicjatywy z całego świata (np. w Belgii czy Holandii), pacjenci i ich bliscy chętnie uczestniczą w programach psychoedukacyjnych i warsztatach tworzonych specjalnie z myślą o scanxiety.


Podsumowanie i praktyczna checklista

Scanxiety jest realnym i powszechnym problemem, który nie jest oznaką słabości, ale naturalną reakcją na trudną życiową sytuację. Można ją jednak oswoić. Kluczem jest połączenie technik doraźnych (praca z oddechem, uziemianie), długofalowych strategii (planowanie, higiena cyfrowa) oraz umiejętności korzystania ze wsparcia.

Pamiętaj: wynik badania już istnieje – badanie tylko go ujawnia. Wiedza, nawet ta najtrudniejsza, daje Ci przewagę i pozwala działać.

Checklista na „Tydzień Oczekiwania”

1. Logistyka i fakty

  • Potwierdziłem/am termin i sposób otrzymania wyniku (IKP, wizyta).
  • Mam umówioną wizytę u lekarza na omówienie wyniku – nie interpretuję go samodzielnie.
  • Wiem, do kogo zadzwonić, jeśli wynik nie pojawi się w deklarowanym terminie.

2. Higiena cyfrowa

  • Obiecuję sobie nie wpisywać objawów w wyszukiwarkę.
  • Ograniczam (lub odstawiam) czytanie forów internetowych dla pacjentów.
  • Jeśli muszę coś sprawdzić, korzystam tylko z zaufanych źródeł.

3. Codzienność

  • Na każdy dzień planuję jedną angażującą czynność (praca, hobby, trudna krzyżówka).
  • Codziennie robię coś miłego dla siebie (ulubiona kawa, spacer, kąpiel, serial).
  • Daję sobie maksymalnie 15 minut dziennie na zamartwianie się – najlepiej spisując lęki w notesie.
  • Ruszam się – przynajmniej 20 minut spaceru dziennie.

4. Wsparcie

  • Ustaliliśmy z bliskimi „bezpieczne słowo”, które kończy trudną rozmowę, gdy nie mam na nią siły.
  • Mam pod ręką telefon zaufania lub kontakt do psychoonkologa, na wypadek gdyby lęk mnie przerastał.

 

Jeśli czujesz, że lęk przed badaniami odbiera Ci radość życia i paraliżuje Cię na kilka tygodni przed każdą wizytą kontrolną, sięgnij po profesjonalną pomoc. To nie wstyd, a dowód troski o samego siebie.

 

Autorka: dr n. med. Katarzyna Cieślak, psycholog, certyfikowany psychoonkolog PTPO i certyfikowany superwizor psychoonkologii PTPO, w 2019 r. zdobyła tytuł doktora nauk medycznych na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, pracuje w Wielkopolskim Centrum Onkologii w Poznaniu oraz na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, pracuje jako wykładowca, szkoląc przyszłych lekarzy i inny personel medyczny. Od 17 lat współpracuje z Poznańskim Towarzystwem „Amazonki” i Federacją Stowarzyszeń „Amazonki” wspierając osoby po leczeniu raka piersi oraz szkoląc Ochotniczki i liderki klubów Amazonek. Posiada szeroką wiedzę na temat specyfiki funkcjonowania kobiet z rakiem piersi oraz osób z innymi schorzeniami onkologicznymi.

Onko-logistyka: Jak zorganizować życie domowe i zawodowe po diagnozie?

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

 

Onko-logistyka: Jak zorganizować życie domowe i zawodowe po diagnozie? – Praktyczny poradnik o delegowaniu obowiązków i zarządzaniu czasem podczas leczenia

Diagnoza nowotworu to moment, który bezpowrotnie dzieli życie na „przed” i „po”. W jednej chwili codzienna rutyna, plany zawodowe i obowiązki domowe zostają skonfrontowane z nową, nieznaną rzeczywistością leczenia. Pacjent staje nie tylko przed wyzwaniem walki
o zdrowie, ale także przed koniecznością zarządzania złożoną logistyką: cyklem wizyt, badań, hospitalizacji oraz równoczesnym funkcjonowaniem w pracy i w domu. To właśnie na styku medycyny i codziennego życia pojawia się pojęcie onko-logistyki – praktycznej umiejętności organizowania czasu i zadań w taki sposób, by leczenie mogło przebiegać sprawnie, a pacjent nie był przeciążony obowiązkami.

Leczenie onkologiczne, choć niezwykle ważne, bywa porównywane do drugiego etatu. Jak wskazują źródła medyczne, samo poddawanie się terapiom, radzenie sobie ze skutkami ubocznymi i dbanie o rekonwalescencję pochłania ogromne ilości czasu i energii. Kluczowym, choć często pomijanym elementem terapii, staje się zatem umiejętność delegowania zadań, zarządzania ograniczonymi zasobami energetycznymi oraz komunikacji z otoczeniem. Niniejszy poradnik, oparty na analizie zaleceń ekspertów i doświadczeń pacjentów, ma na celu przedstawienie praktycznych strategii, które pomogą w utrzymaniu równowagi między życiem zawodowym, domowym a procesem leczenia, minimalizując stres i wspierając proces zdrowienia.

Zarządzanie karierą zawodową – Praca jako wybór, a nie przymus

Decyzja o kontynuowaniu pracy podczas leczenia jest niezwykle indywidualna. Dla jednych stanowi źródło finansowego bezpieczeństwa, dla innych – ostoję normalności, kontakt z zespołem i oderwanie myśli od choroby. Dla jeszcze innych może okazać się zbyt dużym obciążeniem. Niezależnie od wyboru, kluczowe jest podejście strategiczne i oparte na wiedzy o przysługujących prawach.

1. Komunikacja z pracodawcą – fundament współpracy

Otwarta i uczciwa komunikacja z przełożonymi to pierwszy krok do wypracowania modelu pracy, który będzie możliwy do utrzymania w trakcie terapii. Eksperci zalecają, aby nie zwlekać z poinformowania pracodawcy o diagnozie i przewidywanym harmonogramie leczenia. Nie oznacza to konieczności dzielenia się szczegółowymi danymi medycznymi, ale jasne określenie potrzeb i oczekiwań. Strach przed negatywną reakcją jest zrozumiały, jednak większość pracodawców docenia transparentność, która pozwala im na zaplanowanie pracy zespołu.

Warto przygotować się do takiej rozmowy, mając na uwadze potencjalne formy wsparcia, które mogą okazać się niezbędne:

  • Elastyczne godziny pracy: Dostosowanie pory rozpoczynania i kończenia pracy do rytmu wizyt lekarskich i samopoczucia.
  • Praca zdalna: Ograniczenie dojazdów, które są męczące, oraz możliwość odpoczynku we własnym otoczeniu w razie nagłego pogorszenia samopoczucia.
  • Zmniejszenie wymiaru czasu pracy: Czasowa redukcja etatu lub przejście na lżejsze obowiązki. W Polsce istnieje możliwość uzyskania orzeczenia o niepełnosprawności, które uprawnia do skróconej normy czasu pracy (7 godzin dziennie) bez obniżki wynagrodzenia.

Przed rozmową warto sporządzić krótką listę propozycji, a nie tylko przedstawiać problem. Zamiast powiedzieć „Nie dam rady pracować popołudniami”, lepiej zaproponować: „Czy mogłabym/mógłbym pracować od 7:00 do 15:00, abym mógł/mogła po południu odpocząć po ewentualnym zabiegu?”. Taka postawa świadczy o odpowiedzialności i ułatwia pracodawcy podjęcie decyzji.

2. Planowanie urlopów i nieobecności – strategia na okresy kryzysowe

Planowanie jest kluczowym elementem onko-logistyki. W miarę możliwości warto dostosować harmonogram wizyt do rytmu pracy.

Niezwykle pomocne w zachowaniu ciągłości obowiązków służbowych jest stworzenie planu awaryjnego. Obejmuje on:

  • Listę obowiązków i projektów: sporządzenie szczegółowej listy zadań, za które jest się odpowiedzialnym, wraz z ich statusem i terminami. Taka lista może być prowadzona na bieżąco w chmurze (np. Google Docs), aby mieć do niej dostęp z każdego miejsca.
  • Instrukcje dla zastępstwa: opisanie kluczowych procesów, haseł dostępu i miejsc przechowywania ważnych plików, aby osoba przejmująca obowiązki mogła sprawnie kontynuować pracę.
  • Wyznaczenie osoby kontaktowej (point person): to jeden z najskuteczniejszych sposobów na zarządzanie komunikacją podczas dłuższej nieobecności. Zaufana osoba w pracy (niekoniecznie robiąca to samo, może to być asystentka) przejmuje rolę łącznika. To do niej kierowane są pytania i informacje, a ona w ustalonych odstępach czasu raportuje najważniejsze sprawy pacjentowi. Pozwala to uniknąć lawiny telefonów i maili w czasie przeznaczonym na odpoczynek. Ustalcie wspólnie, jaka forma kontaktu jest dla Was najwygodniejsza – krótki telefon, SMS, mail raz w tygodniu.

3. Znajomość praw – Polisa bezpieczeństwa

W wielu krajach, w tym w Polsce, pacjenci onkologiczni objęci są szczególną ochroną prawną. Warto zapoznać się z przepisami dotyczącymi urlopów zdrowotnych, świadczeń rehabilitacyjnych czy zasadami orzekania o niepełnosprawności. Znajomość swoich praw pozwala podejmować decyzje bez lęku o utratę źródła utrzymania i skoncentrować się na tym, co najważniejsze – na zdrowiu. W Polsce pacjent w trakcie leczenia onkologicznego jest chroniony przed wypowiedzeniem umowy o pracę, a także ma prawo do długotrwałego zwolnienia lekarskiego (ZUS) z możliwością uzyskania świadczenia rehabilitacyjnego po jego wyczerpaniu. Warto również sprawdzić, czy w zakładzie pracy obowiązują wewnętrzne regulacje, np. fundusz socjalny, z którego można uzyskać dofinansowanie do leczenia lub rehabilitacji.

 

Organizacja życia domowego – Sztuka proszenia o pomoc i przyjmowania jej

Życie domowe to sfera, która podczas choroby wymaga gruntownej reorganizacji. Dotychczasowe role, zwłaszcza gdy pacjent był główną osobą odpowiedzialną za prowadzenie domu i opiekę nad dziećmi, muszą ulec przedefiniowaniu. To, co kiedyś było oczywiste, teraz może przerastać siły. Kluczem do sukcesu jest przejście od samodzielności do zarządzania zespołem wsparcia.

1. Inwentaryzacja zadań i zgromadzenie drużyny

Pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie skali obowiązków. Eksperci zalecają proste, ale niezwykle skuteczne ćwiczenie: sporządzenie dwukolumnowej listy. W lewej kolumnie należy wypisać wszystkie codzienne i tygodniowe zadania, za które jesteśmy odpowiedzialni – od gotowania, przez zakupy, po odwożenie dzieci na zajęcia. W prawej kolumnie, naprzeciwko każdego zadania, wpisujemy imię konkretnej osoby z rodziny, przyjaciół czy sąsiadów, która mogłaby nam w nim pomóc.

Taka konkretyzacja jest niezwykle ważna. Gdy ktoś z troską pyta: „Jak mogę pomóc?”, często nie wiemy, co odpowiedzieć. Posiadając gotową listę, możemy wskazać konkretne zadanie: „Będę wdzięczny, jeśli odbierzesz dziecko z treningu” lub „Czy mogłabyś w środę zrobić dla nas zakupy?”. Ludzie chcą pomagać, a precyzyjne wskazanie potrzeb ułatwia im to i daje poczucie realnego wsparcia. Można również skorzystać z nowoczesnych narzędzi, takich jak wspólne kalendarze online (np. Google Calendar), gdzie opiekunowie mogą zapisywać się na poszczególne dni i zadania, co ułatwia koordynację.

2. Delegowanie bez poczucia winy – psychologiczny aspekt przyjmowania pomocy

Dla wielu osób, szczególnie tych przyzwyczajonych do roli opiekuna i głównego filaru rodziny, proszenie o pomoc jest niezwykle trudne. Towarzyszy temu poczucie winy, lęk przed byciem ciężarem czy obawa, że inni będą mieli do nas pretensje. W tym miejscu warto przytoczyć perspektywę, jaką oferuje w swoim artykule dr Wendy S. Harpham – lekarka i wieloletnia pacjentka onkologiczna. Zauważa ona, że troska o innych jest piękną cechą, ale w obliczu choroby musi ustąpić miejsca trosce o siebie. „Masz prawo i obowiązek stawiać swoje dobro na pierwszym miejscu” – przypomina dr Harpham. Co więcej, to choroba jest przyczyną problemu, a nie pacjent. Przyjęcie pomocy nie jest oznaką słabości, ale mądrości
i odpowiedzialności za własne zdrowie.

Warto również pamiętać, że akceptując pomoc, dajemy innym szansę bycia użytecznymi. Często rodzina i przyjaciele czują się bezradni wobec choroby i chcą coś zrobić, a konkretne zadanie daje im ujście dla tej potrzeby. To buduje głębsze relacje.

3. Inteligentne zarządzanie domem – energooszczędne techniki

Nawet przy najlepszym wsparciu, niektóre drobne czynności pozostaną w naszych rękach. Warto je wykonywać w sposób, który oszczędza energię. Badania opublikowane w Journal of Clinical Oncology potwierdzają, że umiarkowana aktywność fizyczna, w tym lekkie prace domowe, może przynosić korzyści, redukując zmęczenie i poprawiając nastrój. Kluczem jest jednak metoda małych kroków i dostosowanie tempa do samopoczucia.

Oto bardziej szczegółowe techniki:

  • Planowanie w blokach czasowych: ustawienie timera na 10-15 minut pracy, po czym następuje obowiązkowa przerwa na odpoczynek. Lepiej posprzątać kuchnię w dwóch 15-minutowych turach z przerwą, niż paść po 30 minutach nieprzerwanej pracy.
  • Siedzący tryb prac: tam, gdzie to możliwe, warto wykonywać czynności na siedząco (np. obieranie warzyw, prasowanie, składanie prania) – zmniejsza to obciążenie organizmu. Wykorzystaj taboret lub krzesło przy blacie.
  • Używanie sprzętu ułatwiającego pracę: lekkie odkurzacze bezprzewodowe, mopy na teleskopowych rączkach, roboty sprzątające czy zmywarki mogą znacząco odciążyć kręgosłup i oszczędzić siły. To nie są fanaberie, tylko inwestycja w Twoje zdrowie.
  • Uproszczenie posiłków: Stawianie na proste, zdrowe dania, korzystanie z półproduktów (np. mrożone warzywa, gotowe sałatki w saszetkach), gotowanie na zapas i mrożenie porcji. W dni gorszego samopoczucia nie wahaj się sięgnąć po dania na wynos
    z zaufanego źródła – to również jest forma dbania o siebie.
  • Organizacja przestrzeni: przechowuj rzeczy codziennego użytku w zasięgu ręki, na wysokości talii i bioder, aby unikać schylania się i sięgania wysoko. W łazience przygotuj kosmetyki w małym koszyku, który możesz postawić obok umywalki.

 

Zarządzanie sobą – priorytetem regeneracja i bezpieczeństwo

W ferworze obowiązków i logistyki łatwo zapomnieć o najważniejszym elemencie układanki – o samym pacjencie. Zarządzanie sobą, swoją energią i bezpieczeństwem staje się nadrzędną umiejętnością w trakcie leczenia. To jak w instrukcji bezpieczeństwa w samolocie – najpierw załóż maskę sobie, potem pomagaj innym.

1. Koncepcja Pulling Back (Wycofanie się) – mądre ustalanie priorytetów

Dr Harpham wprowadza pojęcie pulling back, czyli świadomego wycofania się z niektórych aktywności. Nie jest to kapitulacja przed chorobą, ale akt nadziei i strategiczne posunięcie. Wycofanie się ma na celu uniknięcie powikłań, zachowanie rezerw energetycznych na walkę z chorobą i przyspieszenie regeneracji.

Może ono przybierać różne formy: unikanie tłumów z powodu obniżonej odporności, zaprzestanie prowadzenia samochodu z powodu silnego osłabienia czy leków, czy też czasowa rezygnacja z intensywnych sportów. Wiąże się to często ze smutkiem i poczuciem straty, co jest naturalną reakcją. Ważne, aby dać sobie prawo do tych emocji i znaleźć bezpieczne sposoby na ich przeżywanie. Możesz powiedzieć bliskim: „Przykro mi, że nie mogę teraz chodzić z Wami w góry, ale cieszę się, że możecie iść i potem mi opowiecie”. Wycofanie się z jednych aktywności nie oznacza rezygnacji ze wszystkich – może to być czas na odkrycie nowych, spokojniejszych pasji, jak słuchanie audiobooków, oglądanie filmów.

2. Rytm dobowy – słuchanie sygnałów organizmu

Zmęczenie (fatigue) to jeden z najczęstszych i najbardziej uciążliwych skutków ubocznych leczenia onkologicznego. Nie jest to zwykłe zmęczenie, które mija po nocy przespanej – to głębokie wyczerpanie, które nie ustępuje po odpoczynku. Zarządzanie nim wymaga uważności. Warto przez kilka dni prowadzić prosty dzienniczek, notując poziom energii o różnych porach dnia w skali 1-10. Pozwoli to wychwycić okna czasowe, w których czujemy się najlepiej i zaplanować na nie najważniejsze zadania. Na przykład, jeśli wiesz, że między 10:00 a 12:00 masz najwięcej sił, ten czas przeznacz na  działania wymagające koncentracji.

W okresach największego spadku formy należy bezwzględnie pozwolić sobie na odpoczynek. Krótkie, 30-minutowe drzemki w ciągu dnia są wskazane, dłuższe mogą jednak utrudnić sen nocny i nasilić uczucie zmęczenia. Kluczowa jest również higiena snu: regularne godziny zasypiania, przewietrzona sypialnia, unikanie ekranów na godzinę przed snem.

3. Bezpieczeństwo przede wszystkim – ochrona przed infekcjami

Terapie onkologiczne (chemioterapia, radioterapia, immunoterapia) często osłabiają układ odpornościowy, czyniąc organizm podatnym na infekcje. Nawet zwykłe przeziębienie może być dla pacjenta onkologicznego groźne. W związku z tym, w codziennym życiu należy wprowadzić dodatkowe środki ostrożności:

  • częste mycie rąk – to najprostsza i najskuteczniejsza metoda profilaktyki. Myj ręce po powrocie do domu, przed jedzeniem, po skorzystaniu z toalety.
  • unikanie chorych osób i dużych skupisk w okresach największej immunosupresji (zwykle kilka-kilkanaście dni po chemioterapii). Nie bój się powiedzieć znajomemu z katarem: „Bardzo mi przykro, ale musimy przełożyć spotkanie, bo jestem w trakcie leczenia i nie mogę ryzykować infekcji”.
  • higiena domu: używanie łagodnych środków czystości, unikanie kurzowych pułapek (firany, dywany), a przy sprzątaniu – ochrona rąk rękawiczkami i noszenie maski ochronnej, szczególnie przy pracach kurzowych. Osoby z obniżoną odpornością nie powinny czyścić kuwety dla kota (ryzyko toksoplazmozy) ani zajmować się ziemią w ogródku bez rękawic (ryzyko bakterii i grzybów).
  • właściwe przechowywanie i przygotowywanie posiłków – aby uniknąć zatruć pokarmowych: dokładne mycie owoców i warzyw, unikanie surowego mięsa, ryb i niepasteryzowanych produktów, przechowywanie resztek jedzenia w lodówce i spożywanie ich w ciągu 24-48 godzin.

 

Budowanie ekosystemu wsparcia – nie jesteś sam

Skuteczna onko-logistyka to nie tylko zarządzanie zadaniami, ale również umiejętne korzystanie z dostępnych zasobów społecznych i instytucjonalnych.

1. Rola rodziny i przyjaciół

Regularne spotkania (np. raz w tygodniu przy kawie) całego „sztabu kryzysowego” pomagają w redystrybucji zadań i zapobiegają wypaleniu jednej osoby (np. współmałżonka). Na takim spotkaniu można omówić, co działa, co sprawia trudność i kto potrzebuje dodatkowego wsparcia.

2. Wsparcie psychoonkologiczne

Psycholog czy psychoonkolog to nie luksus, ale często niezbędny element leczenia. Pomaga w radzeniu sobie z lękiem, smutkiem, złością, a także w nauce asertywności w proszeniu o pomoc i stawianiu granic.

3. Grupy wsparcia i fundacje

Istnieje wiele organizacji pozarządowych, które oferują bezpłatne poradnictwo prawne, psychologiczne, a także pomoc w organizacji transportu do szpitala czy wypożyczeniu sprzętu medycznego. Warto poszukać grup wsparcia online na Facebooku – kontakt z osobami
w podobnej sytuacji bywa nieoceniony, bo rozumieją one specyfikę problemów bez zbędnych wyjaśnień.

4. Opieka koordynowana

W niektórych ośrodkach onkologicznych działają koordynatorzy opieki, którzy pomagają pacjentowi w poruszaniu się po systemie, umawianiu badań i wizyt. Zapytaj w swojej przychodni, czy taka osoba jest dostępna.

 

Podsumowanie – onko-logistyka jako element terapii

Diagnoza nowotworu wymusza przewartościowanie dotychczasowego życia. Umiejętność zarządzania czasem, delegowania zadań i proszenia o pomoc nie jest wyłącznie kwestią wygody, ale staje się nieodłącznym elementem procesu leczenia. Onko-logistyka, rozumiana jako sztuka organizacji codzienności, ma bezpośredni wpływ na samopoczucie pacjenta, poziom jego stresu, a tym samym – na zdolność organizmu do walki z chorobą.

Traktuj swoje siły jak ograniczony budżet, który musisz mądrze rozdzielać. Każda decyzja o tym, na co wydajesz energię, powinna być przemyślana. Zrezygnowanie z mycia okien na rzecz spaceru na świeżym powietrzu to nie lenistwo, tylko inwestycja w zdrowie.

Kluczowe zasady, którymi warto się kierować, to:

  1. Komunikacja: otwartość wobec pracodawcy i bliskich.
  2. Delegowanie: świadome przekazywanie zadań z wykorzystaniem listy pomocowej.
  3. Planowanie: strukturyzacja dnia z uwzględnieniem okien energetycznych i czasu na regenerację.
  4. Akceptacja: zrozumienie, że wycofanie się z części aktywności to oznaka siły, a nie słabości.
  5. Bezpieczeństwo: przestrzeganie zasad higieny i ochrony przed infekcjami.
  6. Korzystanie z pomocy: sięganie po wsparcie bliskich, specjalistów i organizacji.

Pamiętajmy, że w tej nowej rzeczywistości priorytetem jest zdrowie. Odpowiednia organizacja życia to narzędzie, które ma nam służyć do jego ochrony, pozwalając skupić energię na tym, co najważniejsze – na drodze do wyzdrowienia. Nie ma jednego uniwersalnego przepisu, ale istnieją sprawdzone strategie. Eksperymentuj, dostosowuj je do swoich potrzeb i bądź dla siebie łagodny. Każdy dzień, w którym uda Ci się zachować równowagę, jest sukcesem.

 

Autorka: dr n. med. Katarzyna Cieślak, psycholog, certyfikowany psychoonkolog PTPO i certyfikowany superwizor psychoonkologii PTPO, w 2019 r. zdobyła tytuł doktora nauk medycznych na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, pracuje w Wielkopolskim Centrum Onkologii w Poznaniu oraz na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, pracuje jako wykładowca, szkoląc przyszłych lekarzy i inny personel medyczny. Od 17 lat współpracuje z Poznańskim Towarzystwem „Amazonki” i Federacją Stowarzyszeń „Amazonki” wspierając osoby po leczeniu raka piersi oraz szkoląc Ochotniczki i liderki klubów Amazonek. Posiada szeroką wiedzę na temat specyfiki funkcjonowania kobiet z rakiem piersi oraz osób z innymi schorzeniami onkologicznymi.

Wytrenuj swój seks

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

 

Wytrenuj swój seks

            Treningi są obecne w wielu dziedzinach naszego życia. Ćwiczenia stanowią nieodłączny element nabywania nowych umiejętności, nauki, niezależnie czy mówimy o sferze wiedzy, czy też zdolności manualnych np. w sporcie. Są jednak takie elementy życia, które stereotypowo wydają się wrodzone, nie wymagające treningów w celu doskonalenia lub poprawy funkcjonowania w ich zakresie.

Życie seksualne często jest właśnie tak widziane. Najpierw w okresie dzieciństwa seksualność najmłodszych jest ignorowana przez dorosłych. Stanowi niewygodny temat, który skutecznie jest zatajany przez tabu społeczne. Następnie w okresie dojrzewania, wskutek gwałtownych procesów biologicznych, dochodzi do nagłego przebudzenia, które wiąże się najczęściej z wyraźną dezaprobatą rodziców. Konieczne jest wtedy gaszenie pożaru młodej, nieokiełznanej seksualności, na którą nastolatkowie na wcześniejszych etapach nie zostali przygotowani. Wreszcie stajemy się dorośli i w tym miejscu nagle mamy stać się w pełni funkcjonującymi seksualnie, z niezbędną wiedza i umiejętnościami, które zagwarantują nam dojrzałe budowanie relacji.

Wymagania te, kiedy spojrzymy na nie biorąc pod uwagę brak odpowiednich działań wychowawczych i edukacyjnych, stają się wręcz śmieszne. Przecież nikt nie wymaga od astronauty lotu w kosmos pierwszego dnia po przyjęciu do programu.  Czymś takim jest dla nastolatka i młodego dorosłego wejście w świat relacji, seksu, bez odpowiedniego przygotowania. Na szczęście powoli dochodzi do przemian społeczno-kulturowych, które sprawiają, iż edukacja seksualna i profilaktyka w tym zakresie, stają się tematem ważnym.

Każdy z nas ma różne doświadczenia seksualne, inny zasób wiedzy, z różnych źródeł. Dodatkowo nasza tożsamość seksualna, również stanowi niepowtarzalny zespół preferencji, obrazu swojego ciałą, orientacji etc. Tak więc w zakresie potrzeb seksualnych i obszarów deficytowych, będących przyczyną dyskomfortu, cierpienia, także jesteśmy wryaźnie zróżnicowani.

W tym miejscu warto przejść do kryzysu nowotworowego. Staje przed nim osoba o określonej wiedzy seksualnej, doświadczeniach i z całą pozostałą indywidualną złożonością, którą obejmuje pojęcie seksualności. Nowotwór bezpośrednio i pośrednio ingeruje w życie seksualne pacjenta. Zakres zmian i ich głębokość jest bardzo zróżnicowany. Powstaje więc pytanie – co dalej?

Teraz na pierwszy plan wychodzi wspomniany na początku trening. W przypadku nowotworu łatwo dać się uwieść przekonaniu, że rola pacjenta ogranicza się do biernego poddawania się oddziaływaniom lekarzy podczas operacji, chemioterapii, radioterapii. Jednak poprawa funkcjonowania w pewnych obszarach jest silnie uzależniona od bezpośredniego zaangażowania pacjenta w swój proces zdrowienia. Życie seksualne jest jednym z nich.

Czym więc właściwie jest trening seksualny w onkologii? Rozumiemy go jako zbiór ustrukturyzowanych oddziaływań behawioralnych, edukacyjnych, psychologicznych i fizjoterapeutycznych, które mają na celu poprawę, adaptacje, lub przywrócenie dawnej jakości w zakresie funkcjonowania seksualnego pacjentów po leczeniu onkologicznym. Zatem zakres możliwych działań jest szeroki. Edukacja może obejmować wiedzę na temat wpływu samego nowotworu, ale i leczenia na życie seksualne. Treningi behawioralne pozwalają na rozwijanie umiejętności umożliwiających radzenie sobie ze zmianami w zakresie sprawności seksualnej. Ćwiczenia mogą również przyczynić się do odbudowy poczucia atrakcyjności, a wręcz pozwolić na redefinicje tożsamości seksualnej.  Ponadto treningi mogą stanowić ogromną wartość w obrębie komunikacji.

Trening seksualny, tak jak sama seksualność, obejmuje wiele elementów funkcjonowania człowieka. Jednak co ważne jest on częścią całościowego procesu rehabilitacji onkologicznej, a nie niezależnym, odrębnym aspektem. Powstaje jednak kolejne pytanie – skąd mamy wiedzieć jaki trening jest nam potrzebny?

Oczywiście pomocna, lub nawet niezbędna okaże się konsultacja z seksuologiem. Podczas wywiadu, będzie mógł dobrać odpowiedni zestaw ćwiczeń, a następnie przekazać niezbędną wiedzę. Aktualnie nie ma rozwiązań systemowych, które gwarantują opiekę seksuologiczną podczas leczenia onkologicznego. Poinformowanie o zasadności wsparcia seksuologicznego jest obecnie jedynie indywidualną inicjatywą personelu medycznego. Na szczęście świadomość w tym zakresie rośnie, a poruszanie tej kwestii przez środowiska onkologiczne, psychoonkologiczne i seksuologiczne, rodzi nadzieję na zmiany.

Poza seksuologiem, kluczowym specjalistą jest fizjoterapeuta. Dobrane przez niego oddziaływania rehabilitacyjne, ale również ćwiczenia do pracy samodzielnej, mogą być niezbędne do redukcji bólu i ograniczeń motorycznych wpływających na sprawność seksualną. Fizjoterapia może znacząco poprawić pracę mięśni dna miednicy, zredukować dolegliwości bólowe podczas współżycia.

Przejdźmy jednak do samego treningu seksualnego, który możemy zastosować pod opieką specjalisty – psychoseksuologa. Dobrane formy ćwiczeń, eksperymentów, mogą być niezwykle zróżnicowane. Przybliżmy trudności najczęściej zgłaszane przez pacjentów onkologicznych oraz możliwe formy wsparcia treningowego.

Pierwszym powodem zgłoszenia się do specjalisty, który omówimy, jest brak akceptacji swojego obrazu ciała. Wiąże się z nim obniżone poczucie atrakcyjności, zmiany w postrzeganiu siebie jako kobiety/mężczyzny. Stanowi to wynik skutków ubocznych chemioterapii, radioterapii w zakresie skóry, wagi, włosów. Interwencje chirurgiczne bezpośrednio naruszają spojrzenie człowieka na swoje ciało za sprawą blizn, implantów, stomii, lub samych odczuć płynących z ciała, które stało się inne. W efekcie pacjenci wycofują się z aktywności seksualnych, lub istotnie ją ograniczają. W zakresie emocji dominuje lęk, wstyd, a nawet wstręt. Jest to niezwykle przykra sytuacja, ponieważ ratowanie życia, przyczynia się do cierpienia, na które rzadko jesteśmy gotowi. Konsultacja z psychologiem, seksuologiem umożliwia nazwanie i skonfrontowanie się z negatywnymi emocjami, które istotnie obniżają jakość życia. Następnie pomocne mogą okazać się treningi relaksacyjne. Pozwolą one na nabycie prostych narzędzi do redukcji napięcia emocjonalnego, co w dłuższej perspektywie umożliwi kontrolowanie emocji pojawiających się przy pracy z ciałem. Treningi, które warto rozważyć to: trening autogenny Schultza, progresywna relaksacja mięśni Jacobsona, wizualizacja, oddychanie koherentne. Są to metody o udowodnionym działaniu, jednak należy pamiętać, że nie każdemu muszą one odpowiadać. Warto wypróbować kilka, aby znaleźć tę, która będzie dopasowana do nas. Co ważne, są to treningi relaksacyjne, tym samym, aby były one skuteczne, muszą być codziennie praktykowane. Pozwoli to na nabycie umiejętności szybkiego wprowadzania się w stan odprężenia, zredukuje negatywne emocje i ułatwi pracę nad trudnościami. 

Następnie celu odbudowy poczucia wartości, akceptacji swojego ciała, pomocne mogą okazać się techniki behawioralne –  ekspozycja. Zmiany w ciele spowodowane leczeniem mogą spowodować zamknięcie się na siebie samych, a w efekcie na partnera/partnerkę. Jednak również w tym przypadku trening czyni mistrza. Stopniowe eksponowanie się na własne ciało pozwoli na oswojenie się z nim, przyzwyczajenie do zmian, a w przyszłości do dostrzeżenia jego piękna. Można zacząć wybrania się na zakupy, znalezienia zjawiskowej sukni, seksownej bielizny, która pozwoli podkreślić walory, zakryć blizny. Będzie to stanowiło czas dla siebie, dla swojego ciałą, swojej seksualności. Codzienne przebieranie się w ubrania, bieliznę, przykładowo po kąpieli, kiedy nikt nie będzie przeszkadzać, pozwoli spojrzeć na siebie z perspektywy, która w czasie leczenia mogła nie być obecna od dawna. Kolejnym krokiem, może stać się notowanie tych elementów naszego ciała, wyglądu, które są dla nas atrakcyjne. Pozwoli to przełamać zniekształcone myślenie, które skupia się na negatywnych następstwach leczenia. Ponownie systematyczność, regularny trening ekspozycyjny, pozwoli otworzyć się na swoje ciało oraz umożliwi jego zaakceptowanie. Na koniec warto zaprosić partnera/partnerkę, aby poznać ich spojrzenie na nas, które najpewniej okaże się pozytywnym wzmocnieniem.

Kolejnym istotnym wątkiem pojawiającym się u pacjentów onkologicznych jest trudność w powrocie do życia seksualnego. Warto rozważyć zastosowanie treningu wrażliwości seksualnej. Lęk, obawy, związane ze swoją sprawnością w zakresie funkcji seksualnych, sprawiają, że często wycofujemy się z niej bez żadnej próby. Owszem w wyniku leczenia mogą pojawić się trudności w zakresie lubrykacji, erekcji, ból podczas stosunku, obniżone libido, jednak odczuwanie przyjemności ze współżycia nadal jest możliwe. Wymaga to ponownej nauki, odkrycia swojego ciała na nowo. Dawne schematy mogą się okazać mniej skuteczne niż kiedyś, tak więc warto otworzyć się na nowe formy stymulacji. Trening wrażliwości seksualnej, zwany również ,,ogniskiem zmysłów”, stanowi idealne narzędzie, aby poznać siebie i swojego partnera/partnerkę na nowo. Pierwszy etap polega na stworzeniu mapy swojego ciała, jak i naszej drugiej połówki, na której zaznaczymy obszary, których stymulacja powoduje przyjemne doznania seksualne. Ważne aby w momencie tworzenia tych map nie konsultować się z partnerami. Później podczas miłego czasu we dwoje, przykładowo przy romantycznej kolacji, można skonfrontować się z ustaleniami drugiej strony. Zobaczymy, czy mamy ten sam pogląd na sztukę dawania i otrzymywania przyjemności. Pozwoli to na lepsze poznanie siebie nawzajem i poznanie swoich potrzeb. Może również okazać się, że znamy się perfekcyjnie. Następnie przechodzimy do praktycznego treningu. W dogodnym czasie i miejscu, w bieliźnie lub bez, jedna osoba kładzie się na każdej ze stron ciała przez ok. 15 min, a partner/partnerka sprawdza, czy wskazane przez nią obszary rzeczywiście są źródłem przyjemnych doznań. Omijamy jedynie piersi,, sutki, pośladki oraz genitalia. W trakcie ćwiczenia nie rozmawiamy. Ma to umożliwić otworzenie się na nowe źródła przyjemności cielesnej i dać szansę na zrozumienie sygnałów płynących z ciałą naszego partnera/partnerki. Wszelkie chwyty dozwolone. Ćwiczenie to często stanowi idealną grę wstępną, która sprawia, że przychodzi ochota na rozpoczęcie pełnoprawnego stosunku. Jednak bezpośrednio po treningu jest to zabronione, najpierw należy porozmawiać o swoich spostrzeżeniach, aby zobaczyć, co w przyszłości możemy zmienić, lub co wyszło niesamowicie przyjemnie.

Opisane dwa etapy treningu stanowią jedynie początek całej ,,zabawy”, jednak są one kluczowe. Ćwiczenie to gwarantuje bezpieczną przestrzeń do stopniowego powrotu do życia seksualnego, jednocześnie dając szansę na poznanie swojego ciała na nowo. Kolejne etapy mogą być wdrażane, kiedy przyjdzie na to gotowość. Umożliwia to zredukowanie lęku, obaw i pobudza namiętność, chęć bliskości, a przede wszystkim stanowi świetną zabawę we dwoje.

Przedstawione formy pracy są przykładowymi, które często są pomocne w pracy z osobami w kryzysie nowotworowym. Jednak nie są one jedyne. Współpraca ze specjalistą umożliwia indywidualne dobranie technik treningowych, które będą stanowiły odpowiedź na specyficzne trudności i zgłaszane potrzeby. Dodatkowo wzbogacenie terapii seksuologicznej o pracę z fizjoterapeutą, lekarzem seksuologiem, ginekologiem, urologiem, endokrynologiem, może okazać się niezbędne do osiągnięcia obranego celu. Zdrowie, w tym zdrowie seksualne, wymaga holistycznego podejścia terapeutycznego. W tym artykule starałem, się podkreślić znaczenie zaangażowania i indywidualnej pracy pacjenta. Najlepszy specjalista, metoda leczenia to nie wszystko. Wiele można zdziałać dzięki własnej pracy, którą może być trening seksualny.

Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że w trakcie i po leczeniu onkologicznym, troska o życie seksualne wydaje się mało ważna, a przynajmniej mniej istotna, niż walka z rakiem. Jednak satysfakcja seksualna związana jest z ogólnym dobrostanem, poczuciem zadowolenia z życia i stanowi jeden z elementów udanego związku. Sprawia to, iż korzyści płynące z pracy nad życiem seksualnym są ogromne, a na pewno warte odrobiny treningu.

 

Leśnicka A. Zastosowanie terapii poznawczo-behawioralnej w leczeniu dysfunkcji seksualnych; Konferencja Psychiatryczna; 12 maja 2017.

Lew-Starowicz, Z., Lew-Starowicz, M., Skrzypulec-Plinta, V., Beisert, M. (2022). Seksuologia. PZWL Wydawnictwo Lekarskie.

Bancroft, J., Lew-Starowicz, Z., Robacha, A., Śmietana, R. (2019a). Seksualność Człowieka. Edra Urban & Partner

 

Autor: Mgr Piotr Kuliś – absolwent psychologii UAM w Poznaniu (specjalność: psychoterapia zaburzeń, seksuologia kliniczna), studiów podyplomowych UAM z Seksuologii Klinicznej, psychoterapeutka poznawczo-behawioralny w trakcie szkolenia oraz psychoseksuolog w procesie certyfikacji. Doświadczenie zawodowe z zakresu psychoonkologii zdobywa w zespole Pracowni Psychologii Klinicznej Wielkopolskiego Centrum Onkologii oraz w ramach Wielkopolskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego. Ponadto należy do Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego i Polskiego Towarzystwa Terapii Poznawczej i Behawioralnej. 

My troje – rak w relacji

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

 

My troje – rak w relacji

W ciągu życia wchodzimy w szereg relacji o najróżniejszym charakterze. Pierwszą jaką tworzymy jest ta z matką, która rozpoczyna się jeszcze w okresie płodowym. Następnie pojawia się postać ojca lub inne bliskie osoby. Rodzice stają się modelami, którzy poprzez swój związek i więź jaką kształtują z nami, przygotowują nas do tworzenia dojrzałych relacji w przyszłości. Relacje te przyjmują formę przyjaźni, koleżeństwa, lub jedynie zawodową, ale co najważniejsze z punktu widzenia tego artykułu, pojawiają się relacje miłosne. Rzadko udaje się kształtować związki bez turbulencji, a raczej bliskie jest mi stwierdzenie, że jest to niemożliwe. Jak większość elementów składających się na nasze życie, relacje również wymagają nauki, poznania siebie i innych, ciężkich treningów, na które wpływa cała mnogość zdarzeń ze świata wokół nas. Nowotwór stanowi wyraźną turbulencje, która wywiera niepodważalny wpływ na związek. Siła i zakres przemian nie jest w każdym przypadku jednakowy, a zasoby pary, wypracowane sposoby radzenia sobie w kryzysie, siła więzi, mają tu ogromne znaczenie.

Powyższe stwierdzenia dotyczące roli nowotworu dla związku nie są odkrywcze. Wręcz oczywiste jest, iż kryzys przed jakim staje osoba walcząca z rakiem, odbija się na jej bliskich. Negatywne skutki leczenia mogą całkowicie zdezorganizować funkcjonowanie pacjenta, a tym samym jego związku. Jest to trudny sprawdzian, który wystawia na próbę zbudowaną relację. Jak jednak przewidzieć czy relacja z moim partnerem/partnerką jest w stanie poradzić sobie z nowotworem, jakie będą tego konsekwencje, a przede wszystkim jak możemy temu zapobiec?

Tego rodzaju pytania są naturalne kiedy przychodzi diagnoza i wyrywa nas ze zwyczajnej rutyny życia oraz tworzonej relacji. Jak to bywa zazwyczaj w przypadku zagadnień z zakresu psychologii, tak i tym razem nie ma jednej prostej odpowiedzi. Przedstawię jednak teorie, która pomaga trafnie rozpoznać zasobny i deficyty danej relacji. To z kolei umożliwia podjęcie odpowiednio dobranych działań, które dadzą szansę na poprawę.

Trójczynnikowy model miłości Roberta Sternberga jest wyjątkowym podejściem w rozumieniu uczucia, które chyba najwięcej razy podlegało najróżniejszym interpretacjom w wytworach kultury.  Jednak czy wiemy właściwie czym jest miłość? Poeci piszą o niej od wieków, tworzone są filmy, w których za jej sprawą bohaterowie dokonują rzeczy wielkich. Przez stulecia ludzie poświęcali się dla niej, walczyli i ginęli z miłością w sercu… Mimo tego zdefiniowanie jej sprawia nam sporą trudność.

Teoria Sternberga przedstawia miłość jako sumę trzech aspektów: intymności, namiętności i zaangażowania. Pięknie wyglądają te pojęcia zestawione obok siebie, jednak nadal niewiele wyjaśniają. Czym więc jest każde z nich w kontekście uczucia łączącego dwoje ludzi?

Zacznijmy od intymności, obejmuje ona siłę bliskości, więzi, która łączy partnerów. Przejawia się w emocjonalnym zaangażowaniu, chęci do dzielenia się swoimi przeżyciami. Pary o wysokiej intymności cenią swoją obecność, wspólny czas jest dla nich codziennością. Komponent ten skutkuje uczuciami składającymi się na atmosferę ciepła w relacji. Intymność zachowuje względną stabilność na przestrzeni lat, tym samym odgrywa znaczącą rolę w długoterminowych związkach.

Natomiast namiętność zawiera w sobie romantyczne uczucia pełne pasji i cielesności. Znajdziemy tu siłę popędu seksualnego, która wiąże się z partnerem. Pary o wysokiej namiętności dążą do bliskości seksualnej, czują wzajemny pociąg, okazują sobie często czułość w sposób fizyczny (np. pieszczoty, pocałunki). Namiętność stanowi źródło sił motywacyjnych i pobudzeń, które napędzają nas, w celu nawiązania relacji. Czynnik ten jest niestabilny i ulega zazwyczaj wielu przemianom na przestrzeni wspólnego życia pary. Jest szczególnie istotny w pierwszych latach i w relacjach krótkoterminowych. Charakterystyczne są dla niego silne reakcje psychofizjologiczne, związana między innymi z procesami seksualnymi.

Pora na ostatni, ale nie mniej ważny składnik miłości – zaangażowanie. Na samym początku wiąże się to z decyzją o tym, że  kogoś kochamy i chcemy z nim być. Natomiast później jest to zobowiązanie do utrzymania związku. Komponent ten jest więc poznawczym zobowiązaniem do pozostania w relacji. Przejawia się w określonych decyzjach, działaniach na rzecz wzmocnienia wspólnoty (np. wspólne zamieszkanie, ślub, kupno domu, dzieci). Naturalne jest więc, że w świeżych relacjach ma on niewielką rolę, z czasem zyskuje na znaczeniu i stabilności.

 Już na tym etapie naszych rozważań uwidacznia się, iż podczas kryzysu nowotworowego, każdy z trzech elementów miłości może ulec zmianom. Skutki leczenia takie jak: obniżone libido, nastrój, poczucie wartości, ukierunkowanie na wyzdrowienie, wycofanie społeczne, mogą istotnie wpłynąć na namiętność, intymność, ale również podważyć zaangażowanie.  Jednak warto zaznaczyć, że wpływ jest tu wzajemny – silne aspekty miłości mogą przyczynić się do lepszego radzenia sobie z rakiem i stać się ważnym zasobem w procesie leczenia. Tak więc chyba te wszystkie romantyczne filmy i poematy mialy troche racji, przedstawiając wielką siłę miłości.

To jeszcze nie koniec naszej przygody z teorią Sternberga. Zaproponowane przez niego trzy komponenty miłości, tworzą ze sobą różne struktury, które pozwoliły na wyodrębnienie 8 rodzajów miłości: lubienia, zadurzenia, miłości pustej, przyjacielskiej, romantycznej, fatalnej, doskonałej oraz braku miłości.

Pierwszym rodzajem jaki omówimy jest brak miłości. Ma on oczywiście miejsce, kiedy między dwojgiem osób nie występuje żaden z trzech składników miłości. Możemy go zaobserwować podczas codziennych interakcji z ludźmi w sklepie, na przystanku, w biurze. Jest to stan charakterystyczny dla większości naszych relacji z przypadkowymi osobami. 

Kolejny wariant – lubienie – występuje w związku, kiedy jedynym obecnym komponentem jest intymność. Jest to więc uczucie, które towarzyszy nam w relacjach z przyjaciółmi, znajomymi, kolegami i koleżankami. Czujemy wobec nich bliskość, przywiązanie, sympatię jednak nie doświadczamy popędu, ani zobowiązania do utrzymywania związku opartego na miłości.

Zadurzenie jest miłością pozbawioną intymności i zaangażowania, jednak przepełnioną namiętnością. Tak więc można ją przyrównać do tzw. miłości od pierwszego wejrzenia. Dominuje tu wysokie pobudzenie psychofizjologiczne (wysokie tętno, poczucie gorąca, pot, zwiększona aktywność hormonalna, odpowiedź narządów płciowych). Rozwija się ona bardzo szybko, w związku z czym intymność i zaangażowanie nie jest w stanie nadążyć.

Przyszła pora na miłość pustą. Mówimy o niej kiedy w związku wykształciło się lub pozostało już jedynie zaangażowanie. Najczęściej spotykamy ten rodzaj miłości u długoletnich par, u których wygasły już pozostałe komponenty. W innych kulturach lub dawniej w naszej, pusta miłość była również charakterystyczna dla początków małżeństw aranżowanych przez rodziców.

Z kolei z miłością romantyczną mamy do czynienia kiedy występują wszystkie komponenty wyróżnione przez Sternberga poza zaangażowaniem. Jest więc to relacja pełna namiętności i intymności, jednak bez żadnych konkretnych działań na rzecz zobowiązania. Często jest ona przedstawiana w literaturze i filmach. Zazwyczaj stanowi ona wstęp przed wykształceniem się miłości pełnej.

Miłość przyjacielska jako szósty typ, określa relację, w której występuje intymność oraz zaangażowanie, ale bez namiętności. Ten rodzaj odnosi się do długoterminowych, głębokich przyjaźni, jakie można zaobserwować w wieloletnich małżeństwach, w których pożądanie wygasło. Namiętność wymaga stałego podsycania, pielęgnacji. Troska o to może zapobiec przekształceniu się miłości pełnej w przyjacielską.

Kolejnym wariantem jest miłość fatalna, nazywana również bezmyślną. Mówimy o niej kiedy ludzi łączy jedynie namiętność i zaangażowanie. Charakteryzuje ona związki, które w krótkim czasie, pod wpływem silnego pragnienia, zauroczenia, decydują się na ślub, jednocześnie nie mając rozbudowanej intymności. Potrzebuje ona czasu, aby się wykształcić, to natomiast rodzi ryzyko rozpadu takiej relacji.

Nareszcie przyszła pora na miłość doskonałą, pełną, kompletną. Mamy przyjemność jej doświadczyć, kiedy w związku udało się zbudować wszystkie trzy aspekty. Jest to miłość, którą większość osób pragnie odnaleźć. Jest ona również charakterystyczna dla kochających rodziców, którzy obdarzają swoje pociechy tzw. miłością bezwarunkową.

 Model zaproponowany przez Sternberga, tak jak już wspomniałem, może posłużyć nam do rozpoznania zasobów naszej relacji, ale i do zrozumienia konsekwencji leczenia onkologicznego. Warto ocenić swój związek, kierując się trzema elementami miłości, umieszczając każdy z nich na stu punktowej skali. Pozwoli nam to zobrazować, który aspekt stanowi naszą siłę, a który wymaga odbudowy.

Być może na samym początku diagnozy tego typu zatrzymanie i spojrzenie na związek, pozwoli przygotować się na to co nadejdzie. Idealnym scenariuszem byłoby wchodzenie w proces leczenia z miłością kompletną. Dzięki czemu skutki uboczne leczenia, następstwa związane z obrazem siebie, zmiany emocjonalne, będą prostsze do przezwyciężenia.  Podobna ocena po leczeniu może pomóc zrozumieć kierunki pracy w celu obudowy związku. W zależności od filaru miłości, który został naruszony, będą wymagane inne rozwiązania, inni specjaliści.

Wysoka intymność stanowi ważną platformę do wsparcia emocjonalnego w trakcie diagnozy i leczenia. Pary, które cenią wspólny czas, są sobą zaciekawione, chcą i znajdują przestrzeń na głębokie rozmowy, będą miały łatwość w zrozumieniu swoich wzajemnych przeżyć w kryzysie nowotworowym. Jej brak, lub znaczny deficyt, rodzi ryzyko nasilenia poczucia samotności, stanów depresyjnych, lęku o przyszłość relacji.

Zaangażowanie z kolei daje poczucie stabilizacji i zapewnienie o obecności, towarzyszeniu. Minimalizuje obawę o utratę bliskiej osoby. Tym samym niski poziom tego komponentu rodzi niepokój, niepewność co do przyszłości, wsparcia.

Namiętność również ma niepodważalną rolę do wykonania. Jej składowe, takie jak seksualność, raczej są pomijane w kontekście przewlekłych chorób. Jednak jej wysoki poziom daje silną motywację, dążenie obu stron do utrzymania bliskości. Satysfakcja seksualna jest bezpośrednio powiązana z zadowoleniem z życia, poczuciem szczęścia. Tym samym stanowi ważny element ogólnego dobrostanu i daje cenne zasoby do walki. Brak namiętności może przyczynić się do wzmocnienia stanów depresyjnych, braku motywacji.

Wiemy już, że związek oparty na trzech filarach miłości, wzmacnia procesy radzenia sobie z kryzysem, jednak jak nowotwór może wpłynąć na każdy z komponentów zaproponowanych przez Sternberga.

Uboczne skutki leczenia takie jak zmiany skórne, obniżone libido, utrata włosów, trudności gastryczne, spadek sil, uderzają w namiętność pary. W wyniku tych przemian obie strony mogą odczuć obniżone zainteresowanie cielesnością, seksem, pieszczotami. Dodatkowo interwencje chirurgiczne mogą istotnie wpłynąć na funkcjonalność seksualną pacjentów, lub sam obraz ciała, poczucie atrakcyjności. Tym samym może okazać się niezbędne wypracowanie nowych sposobów zaspokajania siebie i partnera, odbudowa pewności siebie.

Trudności emocjonalne, obniżony nastrój, poczucie braku nadziei, bezsilność, wszytko to jest naturalne w kryzysie nowotworowym. Jednocześnie może to ograniczyć intymność pary. Osoba chora może odsuwać się od partnera/partnerki, natomiast druga strona może nie mieć sposobów, sił, aby sprostać tej sytuacji. Takie elementy leczenia jak hospitalizacja, liczne badania, dojazdy, również nie sprzyjają utrzymywaniu głębokiej intymności.

Natomiast lęk o swoje życie, zdanie sobie sprawy z kruchości swojego istnienia, może skutkować podważeniem dotychczasowego funkcjonowania, podjętych decyzji, tym samym swojego związku. Może to obniżyć zaangażowanie. Druga strona, w wyniku tak drastycznych przemian, również może zwątpić w sens kontynuowania relacji. Następstwa biologiczne takie jak utrata płodności, sprawności, również mogą zmienić postrzeganie wspólnej przyszłości.

Przedstawione zależności, pojawiające się dylematy, pytania, są trudne i równie trudno przyznać, że mogą one kiedyś dotknąć nas samych. Jednak mam nadzieję, że udało się uchwycić ogromną wartość relacji, miłości jako czynnika wspierającego zdrowienie. Jednocześnie zwracając uwagę na wpływ nowotworu na jakość tworzonych związków.

Dokonanie przytoczonej przeze mnie oceny swojej relacji może stanowić punkt wyjścia do zwrócenia się o pomoc do specjalisty. Psycholog, seksuolog może pomóc w zrozumieniu trudności  i dobrać odpowiednie interwencie terapeutyczne. Jednocześnie może pokierować dalej do odpowiednich lekarzy w celu zatroszczenia się o organiczne następstwa leczenia, odbijające się na jakości funkcjonowania pary. Również w tym  kontekście, profilaktyka jest najskuteczniejsza. Dbanie o relacje, może uratować ją, ale i nas samych w momencie kryzysu.

 

Heyne, S., Esser, P., Geue, K., Friedrich, M., & Mehnert-Theuerkauf, A. (2021). Frequency of sexual problems and related psychosocial characteristics in cancer patients — findings from an epidemiological multicenter study in Germany. Frontiers in Psychology, 12, 679870. https://doi.org/10.3389/fpsyg.2021.67987

Hosseini, S. E., Ilkhani, M., Rohani, C., Nikbakht Nasrabadi, A., Ghanei Gheshlagh, R., & Moini, A. (2022). Prevalence of sexual dysfunction in women with cancer: A systematic review and meta-analysis. International Journal of Reproductive Biomedicine, 20(1), 1–12. https://doi.org/10.18502/ijrm.v20i1.10403

Lemieux, R., & Hale, J. L. (1999). Intimacy, passion, and commitment in young romantic relationships: Successfully measuring the triangular theory of love. Psychological reports, 85(2), 497-503.

Lemieux, R., & Hale, J. L. (2000). Intimacy, passion, and commitment among married individuals: Further testing of the triangular theory of love. Psychological Reports, 87(3), 941-948.

Sternberg, R. J. (1986). A triangular theory of love. Psychological review, 93(2), 119.

 

Autor: Mgr Piotr Kuliś – absolwent psychologii UAM w Poznaniu (specjalność: psychoterapia zaburzeń, seksuologia kliniczna), studiów podyplomowych UAM z Seksuologii Klinicznej, psychoterapeutka poznawczo-behawioralny w trakcie szkolenia oraz psychoseksuolog w procesie certyfikacji. Doświadczenie zawodowe z zakresu psychoonkologii zdobywa w zespole Pracowni Psychologii Klinicznej Wielkopolskiego Centrum Onkologii oraz w ramach Wielkopolskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego. Ponadto należy do Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego i Polskiego Towarzystwa Terapii Poznawczej i Behawioralnej. 

Seksualność – co ma do niej mój rak?

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

 

Seksualność – co ma do niej mój rak?

Seks, seksualność, płeć, tożsamość seksualna, role płciowe, orientacja seksualne- istna lawina pojęć, które znamy, lub przynajmniej kojarzymy, a jednak niekoniecznie potrafimy je odnieść do siebie samych. Wszystko to wygodnie kryje się za kurtyną tabu, które niestety nadal ma się dobrze w polskim społeczeństwie. Mechanizmy kontroli tabu, które mówią nam o czym wypada rozmawiać, a o czym wręcz nie wolno, są również silnie aktywne, kiedy mierzymy się z nowotworem. To z kolei rodzi wiele zagrożeń. Ponieważ właśnie w kryzysie zdrowotnym, który tak szeroko odbija się na życiu człowieka, szczególnie ważne jest, aby zatroszczyć się o tak piękną, naturalną i dającą tyle pozytywnych doznań – seksualność.

Podejmę w tym artykule próbę rozchylenia kurtyny tabu, aby pomóc czytelnikom dostrzec i zrozumieć seksualność, a nawet zapoczątkować chęć jej eksploracji i poznania u siebie samych. Co więcej, zgłębimy jej znaczenie i miejsce jakie zajmuje w onkologii.

Pierwszym co nieśmiało wychyla się zza naszej metaforycznej zasłony jest oczywiście sama seksualność. Co właściwie ona obejmuje swą definicją? Według Światowej Organizacji Zdrowia należy ją rozumieć jako jednej z centralnych elementów bycia człowiekiem, który towarzyszy nam przez całe życie. Seksualność ludzie doświadczają i wyrażają poprzez myśli, pragnienia, fantazje, wartości, przekonania, zachowania, przyjmowane role, relacje… Wyraźnie więc widać, że każdy aspekt naszego życia jest z nią związany. Tym samym seksualność to coś więcej niż seks, czy podniecenie – to sposób w jaki przeżywamy siebie, część naszej tożsamości. Rozwija się łącząc to co biologiczne, społeczne, psychologiczne od momentu poczęcia i podlega przemianom na każdym etapie życia.

Już teraz, ledwie zerkając na obszar skryty za tabu, widzimy, iż tak szeroko rozgałęziony aspekt funkcjonowania człowieka, jak seksualność, musi mieć swoją rolę w kryzysie nowotworowym i w jego wyniku, podlegać pewnym przemianom.

Odsłaniając kolejne segmenty kurtyny, ujawniamy następne pojęcie- orientację seksualną. W drugiej połowie XX wieku rozumiano ją jako trwały wzorzec uczuciowego, emocjonalnego i seksualnego pociągu do osób danej płci. Dzięki temu wyodrębniono heteroseksualność (tj. pociąg wobec odmiennej płci), homoseksualność (tj. pociąg do tej samej płci) i biseksualność (tj. odczuwanie pociągu do obu płci). Jednak w wyniku badań i po przełamaniu dominującej w sopołeczeństwie narracji, dostrzeżono liczne ograniczenia tego konstruktu.

Skierujmy więc nasz wzrok na to, co zastąpiło we współczesnej nauce orientację seksualną, a właściwie włączyło ją w swój zakres znaczeniowy, mowa oczywiście o tożsamości seksualnej. Rozumiana jest jako subiektywne poczucie siebie, jako istoty seksualnej. Zawiera w sobie tożsamość płciową, orientację seksualną, obraz ciała oraz przekonania dotyczące seksualności. Można więc na nią patrzeć jak na wewnętrzną narrację o nas samych, która mówi o tym kim jesteśmy, czego pragniemy i z kim, a także jaką wartość ma dla nas życie seksualne. Ten unikalny profil, który kształtuje każdy, może być stosunkowo stały, lub też dynamiczny. Ta właśnie elastyczność, otwartość przyczyniłą się do zwycięstwa tożsamości seksualnej nad orientacja.

Teraz warto przybliżyć jedną ze składowych tożsamości seksualnej, czyli tożsamość płciową. Jest to wewnętrzne poczucie bycia mężczyzną, kobietą, lub osobą wykraczającą poza ten klasyczny podział (np. niebinarną). Stanowi subiektywne doświadczenie jednostki, które składa się na obraz samego siebie. Tożsamość płciowa może podlegać pewnym zmianom, chociażby w sposobie wyrażania, mimo jej względnej stabilności. W pewnym zakresie wpływa ona na to, jakie role przyjmujemy, jak postrzegamy swoją atrakcyjność oraz jak funkcjonujemy w relacjach intymnych.

Role płciowe to kolejne niezwykle ważne zagadnienie wyłaniające się zza naszej metaforycznej kurtyny, które jest silnie obecne w codzienności człowieka. Są to społeczne, kulturowe normy, wzorce zachowań, oczekiwania wobec danej płci, które przyswajamy już od najmłodszych lat. Określają to jak mężczyźni i kobiety powinni się zachowywać, jakie cechy, postawy są odpowiednie, a nawet to jak należy wyrażać emocje. Role te zawierają pożądane społecznie schematy funkcjonowania osób określonej płci w pracy, relacjach, a nawet w sferze zainteresowań czy poglądów. Współcześnie w środowisku naukowym coraz wyraźniej podkreśla się, iż role płciowe nie zawsze są spójne z indywidualnymi predyspozycjami kobiet i mężczyzn. Stanowią jedynie wyraz społecznych oczekiwań, a te niestety mogą ograniczać dobrostan jednostki, również w sferze seksualnej.

Ostatnim terminem, który wyciągniemy zza kurtyny tabu są preferencje seksualne. Najprościej można stwierdzić, że określają one to co w życiu seksualnym ,,pasuje” danej osobie – jakie rodzaje aktywność są stymulujące, co jest atrakcyjne, jakie formy bliskości odbieramy jako przyjemne, jakie cechy u innych budzą u nas podniecenie. One również na przestrzeni życia podlegają zmianom. Mogą pojawiać się całkowicie nowe upodobanie, a inne preferencje mogą tracić na znaczeniu.

W tym miejscu zakończymy na dziś naszą podróż w obszar ukryty za metaforyczną kurtyną mechanizmów tabu. Jednak skoro już lepiej rozumiemy złożoność naszego życia seksualnego, zajmijmy się znaczeniem kryzysu choroby nowotworowej dla seksualności.

Każdy kryzys zdrowotny, związany z poważną chorobą, istotnie ogranicza dotychczasowe życie osób go doświadczających oraz ich bliskich. Na podstawie informacji przedstawionych wcześniej, jasna staje się głęboka zależność naszego życia seksualnego od wszystkich innych dziedzin codziennego funkcjonowania. Liczba chorych na nowotwory złośliwe w ostatnich dekadach wzrosła dwukrotnie, a wskaźnik zachorowań u obu płci ma podobną wielkość. Niestety, tak jak zaznaczyłem we wstępie, w opiece onkologicznej, ale i w całej Ochronie Zdrowia, wciąż poświęca się niewiele uwagi jakości życia seksualnego pacjentów.

Niezależnie o którym etapie zmagań z nowotworem mówimy, każdy z nich może mieć wyraźny wpływ na seksualność. Już rozpoczęcie diagnostyki często wiąże się ze spadkiem nastroju, stanami depresyjnymi, trudnościami z adaptacją do nowej sytuacji. To natomiast skutkuje przewartościowaniem codzienności, wszelkie zasoby pacjenta zostają ukierunkowane na leczenie, na walkę. W połączeniu z napięciem emocjonalnym, poczuciem straty, satysfakcjonujące życie seksualne staje się wyzwaniem. O ile w ogóle dana osoba nie zrzuci go na ostatnie miejsce na liście rzeczy, o które należy się zatroszczyć. Społeczeństwo nie skupia się na opiece w tym zakresie. Podobnie jak z osobami starszymi, niepełnosprawnymi, etykieta choroby sprawia, iż w oczach innych, pacjent staje się ,,chorym”, a nie człowiekiem, który posiada potrzebę seksualną. Brutalne stereotypy, oczekiwania kulturowe, mechanizmy tabu, które są pełne uproszczeń, utrudniają otwartość i włączenie zdrowia seksualnego, w zdrowie jako całość.  Tak więc pacjenci już przed leczeniem mogą odczuć utratę zainteresowania seksem u siebie, ale i u swoich partnerów/partnerek. Jednocześnie system ochrony zdrowia, nadal nie posiada odpowiednio wdrożonych procedur, aby już na tym etapie edukować i działać profilaktycznie, co ułatwiłoby chorym powrót do satysfakcjonującego życia seksualnego.

W zależności od rodzaju nowotworu, może on w różnym stopniu wpływać na poczucie atrakcyjności, zmieniać dotychczasowy obraz siebie jako kobiety, mężczyzny. Jest to szczególnie istotne w przypadku raka narządów płciowych. Pojawiają się wtedy wątpliwości, pytania zmieniające dotychczasową tożsamość seksualną, lub znacząco ją podważające- ,,Czy bez macicy, nadal jestem kobietą?”, ,,Czy wraz z jądrem utraciłem część męskości’’, ,,Inni na pewno, zobaczą, że moje piersi są nieprawdziwe”. Te myśli są naturalne i stanowią przejaw kryzysu, straty, z którą każdy radzi sobie inaczej. Jedni podejmą wyzwanie, potraktują zdrowienie jako zadanie do wykonania. Inni wycofują się, aby przeżyć swoją żałobę, poczucie straty, doświadczyć trudnych emocji, pobyć z nimi by przyszła ulga, a następnie przestrzeń na walkę. Jeszcze inna grupa skieruje się po pomoc do bliskich, aby otrzymać wsparcie i motywację do działania. Sposobów radzenia sobie z kryzysem nowotworowym jest niezliczona ilość, każda osoba to indywidualna historia i wyjątkowy rodzaj reakcji. Podobnie jest z życiem seksualnym. Nowotwór nie musi wpłynąć na jego jakość, jednak istnieje takie ryzyko.

Wyraźnie widać, że dla przemian w seksualności mają znaczenie nie tylko biologiczne następstwa choroby i leczenia, ale również emocje, przekonania, wpływ otoczenia, przekaz społeczny, a nawet procedury systemu ochrony zdrowia itd. 

Oczywiście nie zamierzam tu ignorować niechcianych skutków leczenia. One również są niezwykle ważne dla przeżyć osób walczących z nowotworem. Każda forma interwencji może przynieść skutki, które zmienią seksualność danej osoby, czasem nawet nieodwracalnie.

Chemioterapia i radioterapia mogą bardzo wielowątkowo uderzyć w seksualność. Takie skutki uboczne jak: utrata włosów, suchość i przebarwienia skóry, zmiany masy ciałą, mogą istotnie wpłynąć na obraz siebie. Dawne cechy, które łączyliśmy ze swoją atrakcyjnością, indywidualnym pięknem, płciowością ulegają nagłej i diametralnej zmianie. Z kolei zmęczenie, biegunki, wymioty, mogą znacząco ograniczyć chęć do bliskości, albo po prostu odebrać siłę do podjęcia jakiejkolwiek aktywności seksualnych.

Interwencje chirurgiczne również nie są bez znaczenia. Operację w obrębie miednicy, genitaliów mogą bezpośrednio odbić się na funkcjach seksualnych ciała. Suchość pochwy, bóle przy stosunku, obniżone libido, zaburzenia erekcji, wytrysku wszystko to burzy dotychczasowy obraz swojej seksualności. Tak nagłe zmienny sprawiają, iż trudno dostrzec możliwe rozwiązania.

Naturalne jest więc postawienie pytania – jakie są te ,,możliwe rozwiązania”? Chciałbym, aby odpowiedź była prostą wskazówką, która jest uniwersalnym postępowaniem ,,krok po kroku’’, dla każdej osoby mierzącej się z nowotworem. Jednak zdążyliśmy już ustalić, iż ilość możliwych następstw w zakresie seksualności, jest ogromna i stanowi efekt interakcji skutków leczenia z indywidualnymi predyspozycjami. Są jednak pewne punkty orientacyjne, od których należy zacząć, aby skutecznie przywrócić dawną seksualność, lub zbudować nową.

Przede wszystkim warto zgłosić się po pomoc do specjalisty. Wsparcie psychologiczne może okazać się kluczowe dla ustabilizowania swojego stanu emocjonalnego i zbudowania fundamentów pod pracę nad wszystkimi sferami życia, które uległy pośredniemu wpływowi nowotworu, w tym seksualnością. Psycholog, psychoonkolog lub psychoseksuolog, może wesprzeć w zakresie komunikacji, przygotować do rozmów z partnerem/partnerką o aktualnym stanie życia seksualnego. Spotkania te mogą również stanowić przestrzeń do ponownego zrozumienia swojej tożsamość seksualnej i do akceptacji, pokochania nowego obrazu ciała i odnaleźć atrakcyjność. Cele mogą być najróżniejsze i są ustalone wspólnie.

Część seksualnych trudność takich jak: obniżone zainteresowanie seksem, napięcie i ból przy próbie stosunku, problemy z erekcją, orgazmem, będzie można rozwiązać dzięki terapii u psychoseksuologa, lub psychoterapeuty. Często, szczególnie w przypadku osób żyjących w stałych związkach, bardzo odkrywcze i pomocne okażą się treningi seksualne. Odpowiednio dobrane przez seksuologa pozwolą nie tylko na uporanie się z daną trudnością, ale mogą znacząco rozbudować życie seksualne pary.

Jeśli jednak rozmowa ze specjalistą o tak intymnej sferze jest na ten moment zbyt dużym wyzwaniem, to warto zacząć od otwarcia się na dialog ze swoim partnerem/partnerką. Komunikacja jest niedocenianym atrybutem udanego życia seksualnego. Nie rodzimy jako mistrzowie i mistrzynie z pełną wiedzą w zakresie sztuki kochania i z pełną świadomością swojej seksualności. Wymaga to nauki, treningów i zrozumienia drugiej strony. Zmiany po leczeniu onkologicznym tym bardziej wywracają nasze dotychczasowe schematy, które zbudowaliśmy na przestrzeni lat. Dlatego szczera rozmowa, oparta na emocjach, potrzebach, ale i wątpliwościach, może pomóc w wypracowaniu w relacji planu odbudowy udanej bliskości i intymności.

Niestety w niektórych przypadkach może również okazać się niezbędna opieka  psychiatry, ginekologa, urologa, endokrynologa. Część dolegliwości może być efektem przemian w funkcjonowaniu organizmu po leczeniu onkologicznym, co może wiązać się z farmakoterapią lub innymi interwencjami medycznymi. Dlatego tak ważne jest holistyczne podejście skupiające szereg specjalistów, w celu dobrania odpowiednich form leczenia.

Po tej masie informacji, zaleceń z pewnością mogą pojawić się wątpliwości i myśli z kategori- ,,Po co to wszystko?” ,,Czy w ogóle warto?”. Jak najbardziej warto! Badania pokazują, iż satysfakcja seksualna jest powiązane ze szczęściem, zadowoleniem z życia, pozytywnymi emocjami. Uwidacznia to ogromne znaczenie udanego funkcjonowania seksualnego w rutynie codzienności. Nie należy zwlekać, profilaktyka, wczesne działania już na początku leczenia ułatwią odzyskanie lub odkrycie zupełnie nowej jakości swojego życia seksualnego. W kolejnych artykułach przyjrzymy się bardziej szczegółowo konkretnym oddziaływaniom i technikom, które mogą podnieść poziom satysfakcji seksualnej, a w konsekwencji pomóc osiągnąć ogólny dobrostan.

 

Lew-Starowicz, Z., Lew-Starowicz, M., Skrzypulec-Plinta, V., Beisert, M. (2022). Seksuologia. PZWL Wydawnictwo Lekarskie.

Bancroft, J., Lew-Starowicz, Z., Robacha, A., Śmietana, R. (2019a). Seksualność Człowieka. Edra Urban & Partner.

 

Autor: Mgr Piotr Kuliś – absolwent psychologii UAM w Poznaniu (specjalność: psychoterapia zaburzeń, seksuologia kliniczna), studiów podyplomowych UAM z Seksuologii Klinicznej, psychoterapeutka poznawczo-behawioralny w trakcie szkolenia oraz psychoseksuolog w procesie certyfikacji. Doświadczenie zawodowe z zakresu psychoonkologii zdobywa w zespole Pracowni Psychologii Klinicznej Wielkopolskiego Centrum Onkologii oraz w ramach Wielkopolskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego. Ponadto należy do Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego i Polskiego Towarzystwa Terapii Poznawczej i Behawioralnej. 

Neuroplastyczność po leczeniu onkologicznym: jak nasz mózg potrafi się regenerować.

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

 

Neuroplastyczność po leczeniu onkologicznym: jak nasz mózg potrafi się regenerować.

Wpływ leczenia onkologicznego na mózg i funkcje poznawcze.

Leczenie nowotworów – w tym chemioterapia, radioterapia, terapia hormonalna czy immunoterapia – potrafi uratować życie, ale niestety bywa obciążone działaniami niepożądanymi dla mózgu. Wielu pacjentów onkologicznych doświadcza w trakcie i po zakończeniu terapii zespołu zaburzeń poznawczych (ang. cancer-related cognitive impairment, CRCI) obejmujących m.in. pogorszenie pamięci, koncentracji, szybkości myślenia czy zdolności rozwiązywania problemów. Pacjenci opisują te dolegliwości jako uczucie „zamglenia” umysłu: mają trudność ze znalezieniem właściwych słów, zapominają o rzeczach, które mieli zrobić, tracą wątek rozmowy lub mają problemy z podzielnością uwagi. Objawy te nie wynikają z depresji czy zwykłego zmęczenia – stanowią bezpośredni skutek neurotoksyczności terapii onkologicznej i mogą znacznie obniżać jakość życia.

Zaburzenia poznawcze związane z leczeniem raka (ang. cancer-related cognitive impairment, CRCI) dotykają nie tylko pacjentów z nowotworami mózgu, ale także osoby leczone z powodu nowotworów poza układem nerwowym. Najlepiej przebadanym przykładem jest rak piersi – u chorych poddanych chemioterapii od dawna opisywano zjawisko upośledzenia pamięci, uwagi i funkcji wykonawczych. Jednak podobne problemy zgłaszano także m.in. u osób leczonych z powodu nowotworów jelita grubego, płuca, jajnika, prostaty, a nawet u części pacjentów z nowotworami hematologicznymi. Badania wskazują, że CRCI może występować już przed rozpoczęciem leczenia systemowego – sam nowotwór i stres związany z diagnozą również mogą pogarszać funkcje poznawcze (Bender et al., 2015). Niemniej jednak to intensywne leczenie onkologiczne (tzw. terapia systemowa, obejmująca chemioterapię, immunoterapię czy leczenie hormonalne) jest najczęściej wiązane ze spadkiem sprawności umysłowej. Objawy poznawcze zwykle pojawiają się w trakcie lub tuż po zakończeniu terapii i u części pacjentów utrzymują się długo po wyleczeniu nowotworu – nawet przez kilka lat (Kovalchuk & Kolb, 2017). Szacuje się, że około jedna trzecia chorych może odczuwać problemy poznawcze przez 5–10 lat od zakończenia leczenia onkologicznego. Na szczęście u wielu osób zaburzenia te mają charakter przejściowy lub umiarkowany. Zrozumienie mechanizmów tego zjawiska oraz sposobów, w jakie mózg może się zregenerować, jest kluczowe dla poprawy jakości życia pacjentów.

Mechanizmy uszkodzeń poznawczych w trakcie leczenia onkologicznego.

Dlaczego właściwie leczenie onkologiczne szkodzi naszemu mózgowi? Wydaje się, że przyczyny są wieloczynnikowe. Po pierwsze, wiele cytostatyków (leków stosowanych w chemioterapii) ma działanie neurotoksyczne – mogą przenikać przez barierę krew-mózg i bezpośrednio uszkadzać komórki nerwowe lub komórki gleju. Na przykład leki z grupy pochodnych platyny (cisplatyna, oksaliplatyna) odkładają się w neuronach powodując uszkodzenia mitochondrialnego DNA, a doksorubicyna zaburza metabolizm w hipokampie, strukturze odpowiedzialnej za pamięć. Po drugie, zarówno sam nowotwór, jak i intensywne leczenie, wywołują reakcję zapalną w organizmie. Uwolnienie dużej ilości cytokin prozapalnych może wpływać na mózg – mediatory zapalne przenikają do ośrodkowego układu nerwowego, aktywują komórki mikrogleju (immunologiczne komórki mózgu) i prowadzą do tzw. neuroinflamacji. Przewlekły stan zapalny w obrębie układu nerwowego zmienia biochemię mózgu i zaburza funkcje neuronów, a także – co istotne – może osłabiać zdolności naprawcze i plastyczność mózgu. Innymi słowy, zapalenie utrudnia tworzenie nowych połączeń nerwowych i regenerację uszkodzonych struktur (Kovalchuk & Kolb, 2017).

Kolejnym mechanizmem jest wpływ terapii onkologicznej na procesy neurogenezy oraz równowagę neurotroficzną. Badania przedkliniczne sugerują, że chemioterapia może hamować powstawanie nowych neuronów (szczególnie w hipokampie, gdzie przez całe życie zachodzi ograniczona neurogeneza) oraz zaburzać produkcję białek kluczowych dla plastyczności synaptycznej, takich jak czynnik wzrostu nerwów BDNF (brain-derived neurotrophic factor). Stwierdzono m.in., że cytostatyki wywołują stres oksydacyjny i apoptozę (śmierć) komórek nerwowych, a także aktywują mikroglej i zmieniają epigenetyczne regulacje genów w mózgu, co przekłada się na zahamowanie neurogenezy oraz deficyty uczenia się i pamięci (Kovalchuk & Kolb, 2017). Dodatkowo pewne terapie, jak hormonalne leczenie antyestrogenowe u kobiet z rakiem piersi czy deprywacja androgenów u mężczyzn z rakiem prostaty, mogą poprzez zmiany hormonalne negatywnie wpływać na funkcje poznawcze (obniżenie poziomu estrogenów czy testosteronu również wiązano z osłabieniem pamięci i koncentracji).

Warto zaznaczyć, że ryzyko i nasilenie zaburzeń poznawczych może zależeć od czynników osobniczych. Badania wskazują, że osoby starsze lub o niższym poziomie tzw. rezerwy poznawczej (np. niższym wykształceniu, mniej aktywnym stylu życia intelektualnego) są bardziej narażone na długotrwałe problemy kognitywne po chemio- czy radioterapii (Gu et al., 2024). Istnieją również uwarunkowania genetyczne – np. nosiciele pewnych wariantów genu APOE (związanego z chorobą Alzheimera) czy polimorfizmów w genie BDNF częściej doświadczają znaczących deficytów poznawczych po leczeniu onkologicznym. Te wszystkie elementy składają się na obraz CRCI – złożonego zjawiska, w którym nakładają się czynniki biologiczne (uszkodzenia komórek nerwowych, stan zapalny, zaburzenia neurochemiczne) oraz psychospołeczne (stres związany z chorobą, depresja, lęk).

Nasilone zaburzenia poznawcze mogą mieć poważne konsekwencje: utrudniają pacjentom powrót do pracy, obniżają pewność siebie i niezależność, wpływają na relacje społeczne. Dlatego tak ważne jest poszukiwanie sposobów zapobiegania i łagodzenia tych skutków ubocznych leczenia. W tym kontekście pojawia się pojęcie neuroplastyczności mózgu – jego zdolności do przystosowania się i regeneracji. Zrozumienie i wykorzystanie neuroplastyczności daje nadzieję, że nawet po tak agresywnym leczeniu, jak chemio- czy radioterapia, nasz mózg może odzyskać sprawność.

Neuroplastyczność mózgu – zdolność do regeneracji.

Neuroplastyczność to fundamentalna cecha układu nerwowego, oznaczająca zdolność tkanki nerwowej do zmiany swojej struktury i funkcji w odpowiedzi na doświadczenia, uszkodzenia czy trening. Przez wiele lat uważano, że mózg dorosłego człowieka jest praktycznie „stały” – że po dzieciństwie traci zdolność tworzenia nowych komórek i połączeń. Dziś wiemy, że to nieprawda. Neurologowie udowodnili, iż mózg zachowuje plastyczność przez całe życie. Neurony mogą wytwarzać nowe synapsy (połączenia międzykomórkowe), a w pewnych obszarach (jak hipokamp) nawet powstawać mogą nowe neurony. Dzięki temu mózg potrafi kompensować różne uszkodzenia – inne obszary przejmują funkcje uszkodzonej części, a nowe połączenia pozwalają odzyskać utracone zdolności. Proces ten jest podstawą uczenia się, pamięci, a także powrotu do zdrowia po udarach czy urazach mózgu.

W kontekście leczenia onkologicznego neuroplastyczność oznacza, że mózg może się adaptować i częściowo naprawić szkody wyrządzone przez chemioterapię czy radioterapię. Jeszcze dekady temu nie liczono na dużą poprawę – pacjentom mówiono, że pewne deficyty poznawcze mogą być nieodwracalne. Obecnie, wraz z „erą neuroplastyczności”, wiemy, że mózg ma ogromny potencjał samonaprawy. Monique Cherrier, neuropsycholog zajmująca się rehabilitacją poznawczą u chorych onkologicznych, podkreśla: „Kiedyś sądzono, że rodzimy się z określoną liczbą komórek mózgowych, których nie da się zastąpić po osiągnięciu pewnego wieku. W rzeczywistości okazuje się, że mózg jest bardzo plastyczny – możemy znacząco wzmocnić i poprawić nasze zdolności poznawcze” (Cherrier et al., 2013). Oznacza to, że nawet po uszkodzeniach czy zmianach wywołanych leczeniem, układ nerwowy próbuje reorganizować swoje sieci połączeń, aby odzyskać utracone funkcje lub wykorzystać inne ścieżki do realizacji tych samych zadań.

Istotnym pojęciem związanym z neuroplastycznością jest rezerwa poznawcza. Osoby o wyższej rezerwie (czyli np. lepiej wykształcone, utrzymujące mózg w „treningu” przez całe życie) mają więcej alternatywnych połączeń neuronalnych i strategii przetwarzania informacji. Dzięki temu ich mózg może skuteczniej kompensować ewentualne uszkodzenia. W praktyce obserwuje się, że u pacjentów z większą rezerwą poznawczą skutki chemobrain są słabsze lub krócej się utrzymują (Ahles et al., 2010; Kesler et al., 2013). To również przejaw neuroplastyczności – mózg „wytrenowany” przed chorobą lepiej radzi sobie z powrotem do formy.

Regeneracja funkcji poznawczych po leczeniu nowotworu.

Mózg podejmuje proces naprawczy zaraz po zakończeniu toksycznej terapii, dlatego u większości pacjentów funkcje poznawcze ulegają poprawie. W klasycznym badaniu podłużnym Wefel i współpracowników (2004) obserwowano kobiety z rakiem piersi przed chemioterapią, krótko po jej zakończeniu oraz ~18 miesięcy później. Okazało się, że około 61% pacjentek tuż po chemii miało gorsze wyniki testów neuropsychologicznych w porównaniu z wyjściem (najbardziej ucierpiała uwaga, pamięć i szybkość przetwarzania). Jednak po około półtora roku połowa z tych osób wróciła do stanu sprzed leczenia – ich wyniki poznawcze poprawiły się, co sugeruje naturalną regenerację funkcji mózgu. U pozostałej połowy utrzymywał się stabilny poziom deficytów (Wefel et al., 2004, cyt. za: Országhová et al., 2021). Ta obserwacja – potwierdzona też w innych badaniach – pokazuje, że z upływem czasu następuje częściowe cofanie się objawów chemobrain. Pacjenci często zauważają, że po roku od zakończenia leczenia myślenie przychodzi im już łatwiej, pamięć stopniowo się poprawia, a problemy z koncentracją nieco maleją.

Nowoczesne badania z użyciem metod neuroobrazowania dostarczają nam dowodów na to, jak neuroplastyczność działa w mózgu osób po leczeniu onkologicznym. Zmiany strukturalne i funkcjonalne w mózgu wywołane chemioterapią mogą ulegać normalizacji w toku zdrowienia. Przykład stanowią badania z funkcjonalnym rezonansem magnetycznym (fMRI) w których  zaobserwowano, że zaburzona przez chemioterapię łączność między niektórymi obszarami mózgu (tzw. konektywność sieci funkcjonalnych) zaczyna wracać do normy wkrótce po zakończeniu leczenia. W jednym z badań u pacjentek z rakiem piersi wykazano, że obniżona spójność połączeń w sieciach neuronalnych poprawiła się już w ciągu tygodnia od zakończenia ostatniego cyklu chemioterapii, a po 6 miesiącach była jeszcze lepsza – z czasem aktywność mózgu powróciła niemal do poziomu sprzed choroby (Gu et al., 2024). Co ciekawe, poprawa parametrów neuroobrazowych wyprzedzała czasem odczuwalne subiektywnie polepszenie pamięci – sugeruje to, że mózg podejmuje działania naprawcze szybko, choć pacjent może pełne efekty odczuć dopiero po pewnym czasie. Innymi słowy, sieci neuronalne „przeorganizowują się” i wzmacniają, co stanowi podłoże odzyskiwania sprawności umysłowej.

Neuroplastyczność mózgu po leczeniu nowotworu przejawia się także w zjawisku kompensacji. Jeśli pewne struktury zostały uszkodzone (np. przez radioterapię w obrębie mózgu lub działanie cytostatyków), inne obszary mogą przejmować ich funkcje. Badania z użyciem neuroobrazowania funkcjonalnego pokazały np., że u pacjentów z zaburzeniami pamięci po chemii wzrasta aktywność kory przedczołowej podczas zadań wymagających zapamiętywania – sugeruje to, że mózg angażuje dodatkowe zasoby, by zrekompensować słabsze działanie układu pamięci hipokampalnej. Dzięki temu, pomimo uszkodzeń, zadanie może zostać wykonane (choć być może kosztem większego wysiłku poznawczego).

Oczywiście stopień regeneracji jest indywidualny – u niektórych pacjentów powrót do pełnej sprawności poznawczej jest szybki i niemal kompletny, u innych pewne trudności mogą utrzymywać się latami. Jak wspomniano, zależy to od wielu czynników (wiek, rezerwa poznawcza, ogólny stan zdrowia, wsparcie itp.). Ważne jednak, że mózg podejmuje aktywne próby adaptacji wobec uszkodzeń.

Wspomaganie neuroplastyczności: rehabilitacja poznawcza i styl życia.

Dziedziny takie jak psychoonkologia i neuropsychologia intensywnie badają interwencje, które mogą poprawić funkcje poznawcze u osób po leczeniu onkologicznym, właśnie poprzez stymulowanie neuroplastyczności. Do najważniejszych strategii należą: treningi poznawcze (rehabilitacja neuropsychologiczna), aktywność fizyczna oraz wsparcie psychologiczne ukierunkowane na radzenie sobie z deficytami. Wybrane  interwencje neuropsychologiczne, jak i modyfikacje stylu życia, które wspierają spontaniczne procesy regeneracyjne mózgu przedstawiono w tabeli 1.

Tabela 1.  Wybrane formy wsparcia neuroplastyczności

Interwencja

Opis

Trening poznawczy

Ukierunkowane ćwiczenia pamięci, uwagi, funkcji wykonawczych – prowadzone indywidualnie lub grupowo.

Skomputeryzowane treningi poznawcze

Aplikacje umożliwiające samodzielny trening poznawczyw domu (np. NeuroNation, CogniFit).

Aktywność fizyczna

Ćwiczenia aerobowe zwiększają poziom BDNF i poprawiają przepływ krwi w mózgu.

Wsparcie psychologiczne

Terapia psychologiczna, grupy wsparcia, strategie kompensacyjne, psychoedukacja.

Zdrowy styl życia

Sen, dieta, redukcja stresu, unikanie używek – czynniki wspierające funkcje poznawcze.

 

Podsumowanie.

Leczenie onkologiczne potrafi wpłynąć na funkcjonowanie poznawcze pacjenta – zaburzenia poznawcze związane z leczeniem raka to realne zjawisko, które może utrzymywać się miesiącami czy latami. Jednak nasz mózg dysponuje niezwykłą zdolnością do regeneracji dzięki zjawisku neuroplastyczności. Wielu pacjentów onkologicznych z czasem odzyskuje sprawność poznawczą – mózg reorganizuje się, tworzy nowe połączenia i kompensuje powstałe deficyty. Proces ten można wspierać poprzez świadome działania: odpowiednią rehabilitację poznawczą (czy to w formie ćwiczeń „analogowych”, czy z pomocą komputera), regularną aktywność fizyczną oraz dbałość o zdrowie psychiczne i higienę życia. Badania naukowe z ostatniej dekady pokazują, że interwencje takie jak grupowe treningi pamięci, programy komputerowe do ćwiczeń umysłowych czy programy aktywności fizycznej przynoszą realne korzyści pacjentom z zaburzeniami poznawczymi związanymi z leczeniem raka – poprawiają zarówno obiektywne wyniki testów neuropsychologicznych, jak i subiektywne odczucie sprawności umysłowej (Kleinknecht et al., 2024; Salerno et al., 2021; Cherrier et al., 2013).

Poprawa może wymagać czasu i wysiłku, ale jest możliwa. Wsparcie profesjonalistów (neurologów, psychoonkologów, neuropsychologów) bywa nieocenione w opracowaniu indywidualnego planu regeneracji poznawczej. Każdy drobny krok – czy to codzienny spacer, czy udział w warsztatach pamięci – może pomóc tworzyć nowe ścieżki w mózgu i odzyskiwać sprawność. Jak pokazuje współczesna nauka, mózg ludzki cechuje się niezwykłą elastycznością i ciągle się uczy, nawet po ciężkich przejściach. Dzięki neuroplastyczności wielu byłych pacjentów onkologicznych wraca do pełni aktywności intelektualnej, kontynuując karierę zawodową, rozwijając hobby, ciesząc się życiem rodzinnym.

Wiedza o tym, jak mózg się regeneruje, oraz aktywne korzystanie z metod wspierających ten proces, to kluczowe elementy pomagające odzyskać pewność siebie i sprawczość w codziennym życiu u osób z deficytami poznawczymi na skutek leczenia onkologicznego.

Literatura.

  1. Brown, T. J., & Mueller, S. (2020). Cancer-Related Cognitive Impairment: An Overview for Psychologists. Journal of Psychosocial Oncology, 38(5), 592-606.
  2. Cherrier, M. M., Anderson, K., David, D., et al. (2013). A randomized trial of cognitive rehabilitation in cancer survivors. Life Sciences, 93(17), 617–622.
  3. Das, A., Ranadive, N., Kinra, M., et al. (2020). An overview on chemotherapy-induced cognitive impairment and potential role of antidepressants. Current Neuropharmacology, 18(9), 838–851.
  4. Gu, Q., Wang, L., King, T. Z., et al. (2024). Seeing through “brain fog”: neuroimaging assessment and imaging biomarkers for cancer-related cognitive impairments. Cancer Imaging, 24, 158.
  5. Kleinknecht, K. R., Bierend, M., Mewes, J. C., et al. (2024). Computerized cognitive training improves cognitive function in primary breast cancer survivors: a pilot randomized clinical trial. NPJ Breast Cancer, 10, 85.
  6. Kovalchuk, A., & Kolb, B. (2017). Chemo brain: From discerning mechanisms to lifting the brain fog—an aging connection. Cancer Biology & Therapy, 16(14), 1345–1349.
  7. Országhová, Z., Mego, M., & Chovanec, M. (2021). Long-term cognitive dysfunction in cancer survivors. Frontiers in Molecular Biosciences, 8, 770413.
  8. Salerno, E. A., Janelsins, M. C., & Mustian, K. M., et al. (2021). Physical activity patterns and relationships with cognitive function in patients with breast cancer before, during, and after chemotherapy in a nationwide study. Journal of Clinical Oncology, 39(29), 3283–3292.
  9. Wang, L. (2021). Physical activity may lessen the effects of chemo brain, study finds. NCI Cancer Currents (August 26, 2021).
  10. Zeng, Y., Cheng, A. S., & Chan, C. C. (2016). Meta-analysis of the effects of neuropsychological interventions on cognitive function in non-CNS cancer survivors. Integrative Cancer Therapies, 15(4), 424–434.

 

Autorka: dr n. med. Marta Homa – absolwentka psychologii UAM w Poznaniu, podyplomowego studium z Psychoonkologii Klinicznej, kursu podstawowego Psychoterapii Systemowej Indywidualnej i Rodzin, studiów podyplomowych z neuropsychologii. Doktor nauk medycznych i nauk o zdrowiu w dyscyplinie nauki medyczne. W 2020 r. ukończyła specjalizację z psychologii klinicznej, specjalność: neuropsychologia. Doświadczenie zawodowe zdobywa w Wielkopolskim Centrum Onkologii oraz Wojskowym Instytucie Medycznym-Państwowym Instytucie Badawczym. Współpracuje z Poznańskim Towarzystwem „Amazonki”, Federacją Stowarzyszeń „Amazonki” oraz Fundacją Nie Widać Po Mnie. Wykładowca na UAM w Poznaniu, Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu oraz Uniwersytecie SWPS. Aktywnie uczestniczy w licznych konferencjach i szkoleniach psychologicznych z zakresu psychologii klinicznej, neuropsychologii, psychoonkologii i interwencji kryzysowej. Członek Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego.

Wyzwania poznawcze w leczeniu nowotworowym – jak kompleksowa opieka może pomóc pacjentom w przezwyciężeniu trudności w koncentracji i pamięci.

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

 

Wyzwania poznawcze w leczeniu nowotworowym – jak kompleksowa opieka może pomóc pacjentom w przezwyciężeniu trudności w koncentracji i pamięci.

Wprowadzenie

  • Postęp w diagnostyce i leczeniu chorób nowotworowych przyczynił się do znacznego wydłużenia życia pacjentów, a także do zwiększenia liczby osób żyjących z doświadczeniem nowotworu. Wraz z rosnącą populacją osób po zakończeniu terapii onkologicznej wzrasta znaczenie jakości życia w okresie rekonwalescencji i readaptacji społecznej. Jednym z istotnych, a nadal często niedostatecznie rozpoznawanych wyzwań są zaburzenia funkcji poznawczych, określane jako cancer-related cognitive impairment (CRCI), potocznie znane jako „chemobrain” lub „chemiczna mgła mózgowa” (Oldacres i in., 2023).

Zaburzenia te obejmują najczęściej najczęściej pogorszenia pamięci oraz trudności z koncentracją uwagi, a także spowolnienia przetwarzania informacji i osłabienia funkcji wykonawczych (Pendergrass et al., 2018; Oliva et al., 2024). Szacuje się, że deficyty poznawcze mogą dotyczyć bardzo wielu chorych – w niektórych badaniach nawet do 75% pacjentów (Oldacres et al., 2023). U części chorych problemy poznawcze mają charakter przejściowy i ustępują w ciągu kilku miesięcy po zakończeniu terapii, u innych mogą utrzymywać się przez wiele lat (Das, A., 2020; Oldacres et al., 2023).

Zaburzenia pamięci i uwagi mogą istotnie utrudniać funkcjonowanie w życiu codziennym – pacjenci skarżą się na trudności w pracy zawodowej, zapominanie ważnych informacji, kłopoty ze zrozumieniem czytanego tekstu czy z prowadzeniem rozmowy w rozpraszającym otoczeniu. Co ważne, subiektywne poczucie pogorszenia sprawności umysłowej nie zawsze ma odzwierciedlenie w wynikach testów – część pacjentów odczuwa duże trudności mimo braku wyraźnych deficytów obiektywnych (Oliva et al., 2024). Należy podkreślić, że pogorszenie funkcji poznawczych ma złożoną i wieloczynnikową etiologię. Wpływają na nie bezpośrednie skutki działania leczenia (np. neurotoksyczność niektórych chemioterapeutyków), ale także czynniki pośrednie, takie jak przewlekłe zmęczenie, zaburzenia snu, wysoki poziom stresu czy wahania hormonalne (Oliva et al., 2024).W obliczu powyższych wyzwań kluczowe staje się zapewnienie kompleksowej opieki uwzględniającej rehabilitację poznawczą.

Poniżej omówiono najczęstsze domeny poznawcze (uwaga, pamięć) ulegające osłabieniu  na skutek terapii onkologicznej oraz przedstawiono sposoby – w szczególności neuropsychologiczną rehabilitację poznawczą – które mogą pomóc pacjentom przezwyciężyć te trudności.

Zaburzenia koncentracji uwagi w trakcie leczenia onkologicznego.

Koncentracja uwagi to zdolność do skupienia się na istotnych bodźcach lub zadaniach przy jednoczesnym odfiltrowaniu dystraktorów. U pacjentów onkologicznych często obserwuje się obniżenie tej zdolności zarówno w trakcie aktywnego leczenia (chemio- czy radioterapii), jak i w okresie rekonwalescencji. Osoby poddawane terapii raportują, że trudno im utrzymać koncentrację przez dłuższy czas – łatwo się rozpraszają i mają kłopot z wykonywaniem kilku czynności naraz. Pacjenci relacjonują np. gubienie wątku rozmowy lub trudność w dokończeniu czytania tekstu w rozpraszającym otoczeniu.

Przyczyny problemów z koncentracją podczas leczenia nowotworu są złożone. Chemioterapia oraz niekiedy terapia hormonalna mogą bezpośrednio wpływać na ośrodkowy układ nerwowy (np. poprzez działanie neurotoksyczne), ale równie istotną rolę odgrywają czynniki ogólnoustrojowe i psychologiczne: przewlekłe zmęczenie, ból, bezsenność oraz nasilony stres i lęk (Oliva et al., 2024). Wszystkie one mogą ograniczać zasoby uwagi pacjenta.

Zaburzenia pamięci związane z leczeniem nowotworu

Drugą kluczową domeną poznawczą dotkniętą w przebiegu choroby nowotworowej jest pamięć. Pacjenci – zwłaszcza kobiety leczone z powodu raka piersi – często skarżą się na problemy z zapamiętywaniem nowych informacji (np. nazwisk, terminów wizyt) oraz na roztargnienie (np. odkładają przedmioty i nie pamiętają gdzie).

Mechanizmy leżące u podstaw zaburzeń pamięci w psychoonkologii są podobnie złożone jak w przypadku uwagi. Chemioterapia może powodować zmiany w mózgu – badania obrazowe u części chorych wykazały zmiany w strukturach mózgu odpowiedzialnych za pamięć. Działanie cytostatyków, w połączeniu z ogólnym osłabieniem organizmu, zmianami hormonalnymi oraz czynnikami emocjonalnymi, skutkuje obniżeniem wydolności pamięciowej (Pendergrass et al., 2018; Oliva et al., 2024). Stres i obniżony nastrój utrudniają zapamiętywanie – osoba przeżywająca silny lęk lub przygnębienie ma trudność ze skupieniem się na nowych treściach, przez co gorzej je koduje i utrwala.

Neuropsychologiczna rehabilitacja poznawcza.

Rehabilitacja poznawcza zazwyczaj obejmuje trzy komponenty: psychoedukację (wyjaśnienie pacjentowi natury i przyczyn zaburzeń poznawczych po leczeniu), naukę strategii kompensacyjnych (korzystanie z kalendarzy, notatek, stałych rutyn dla ważnych czynności i mnemotechnik w celu ułatwienia zapamiętywania) oraz trening funkcji poznawczych (systematyczne ćwiczenia pamięci, uwagi i in. funkcji poznawczych, o narastającym poziomie trudności). Celem takiego programu jest zredukowanie wpływu deficytów na codzienne życie poprzez wzmocnienie istniejących zdolności i wspieranie pacjenta w rozwoju nowych umiejętności radzenia sobie.

Skuteczność rehabilitacji poznawczej była przedmiotem wielu badań. Aktualne przeglądy wskazują, że szczególnie obiecujące efekty przynoszą interwencje oparte na terapii poznawczo-behawioralnej oraz zorganizowany trening poznawczy (Oldacres et al., 2023). Wykazano w licznych badaniach, że kilkutygodniowe programy treningu poznawczego mogą poprawić funkcje poznawcze i zmniejszyć nasilenie “mgły chemicznej” (Cherrier et al., 2022; Zeng et al., 2020). Oznacza to, że pacjenci po takich interwencjach często uzyskują lepsze wyniki w testach neuropsychologicznych i rzadziej skarżą się na problemy z pamięcią oraz koncentracją. Biorąc pod uwagę brak skutecznych metod farmakologicznych, nawet częściowa poprawa funkcji poznawczych bywa dla chorych bardzo cenna.

Interwencje psychospołeczne: trening uważności i wsparcie psychologiczne.

Drugim filarem kompleksowej opieki są interwencje psychospołeczne, w tym techniki oparte na uważności (mindfulness), trening relaksacyjny oraz pomoc psychologiczna. Trening mindfulness, polegający na ćwiczeniu umiejętności utrzymywania uwagi na bieżącej chwili w sposób nieoceniający, okazał się pomocny w poprawie subiektywnej sprawności poznawczej chorych onkologicznych (Zeng et al., 2020). Pacjenci praktykujący uważność zgłaszali po zakończeniu programu mniejsze nasilenie problemów z pamięcią i koncentracją niż grupy kontrolne. Techniki mindfulness redukują także poziom stresu i napięcia emocjonalnego, co pośrednio może przekładać się na lepsze funkcjonowanie poznawcze.

Równie ważne jest wsparcie psychologiczne ukierunkowane na akceptację zmian poznawczych i rozwijanie strategii radzenia sobie. Korzystanie ze wspracia psychologicznego (indywidualnie lub grupowo) bądź udział w grupach samopomocowych pozwala pacjentom zrozumieć, że nie są odosobnieni w doświadczeniu “chemicznej mgły”, a także uczy technik redukcji stresu (np. ćwiczeń oddechowych, relaksacji mięśniowej). W efekcie zmniejszenie napięcia psychicznego i poprawa dobrostanu emocjonalnego pacjenta może przełożyć się na lepszą koncentrację i pamięć. W przypadku współwystępujących zaburzeń nastroju (depresja, lęk) ich skuteczne leczenie – za pomocą psychoterapii lub farmakoterapii – często prowadzi do subiektywnej poprawy sprawności poznawczej.  

Aktywność fizyczna i zdrowy styl życia

Coraz więcej dowodów wskazuje, że aktywność fizyczna pełni istotną rolę we wspomaganiu funkcji poznawczych po chorobie nowotworowej. W jednym z badań 6-miesięczny program ćwiczeń aerobowych i siłowych przyczynił się do poprawy subiektywnej sprawności umysłowej oraz zmniejszenia zmęczenia (Koevoets et al., 2022). Regularne ćwiczenia aerobowe (np. szybkie spacery, pływanie, nordic walking) poprawiają ukrwienie i dotlenienie mózgu, a także stymulują plastyczność neuronalną. Dzięki temu u niektórych pacjentów onkologicznych obserwuje się poprawę szybkości przetwarzania informacji, sprawności uwagi czy pamięci operacyjnej. Szczególnie korzystne mogą być formy aktywności łączące trening fizyczny z elementami relaksacji i koordynacji, takie jak tai-chi lub joga – wpływają one pozytywnie zarówno na kondycję ciała, jak i samopoczucie psychiczne, zmniejszając uczucie przewlekłego zmęczenia i “mgły mózgowej”.

W utrzymaniu dobrej kondycji poznawczej ważna jest również dbałość o regenerację i sen. Niewyspanie nasila problemy z koncentracją i pamięcią, dlatego zaleca się pacjentom przestrzeganie higieny snu – regularnego rytmu dobowego, unikania późnym wieczorem kofeiny czy ekranów emitujących jasne światło – a także planowanie w ciągu dnia momentów odpoczynku dla umysłu. Poprawę funkcji poznawczych może wspierać także zbilansowana dieta i kontrola ewentualnych niedoborów (np. witamin z grupy B, żelaza), choć wpływ żywienia na zaburzenia funkcji poznawczych na skutek leczenia onkologicznego wciąż jest przedmiotem badań.

Podsumowanie.

Osłabienie funkcji poznawczych to istotny, choć często pomijany, aspekt doświadczenia pacjentów onkologicznych. Problemy z koncentracją i pamięcią mogą komplikować powrót do normalnej aktywności po zakończeniu leczenia, obniżając pewność siebie chorych i ich jakość życia. Wzrost świadomości odnośnie  tego zjawiska zarówno wśród personelu medycznego, jak i pacjentów oraz kompleksowa opieka obejmująca rehabilitację neuropsychologiczną, wsparcie psychologiczne, edukację oraz modyfikację stylu życia daje realną szansę na poprawę funkcji poznawczych lub wypracowanie skutecznych sposobów kompensacji utrzymujących się deficytów.

Badania potwierdzają, że interwencje takie jak trening poznawczy, techniki redukcji stresu czy programy ćwiczeń fizycznych stanowią skuteczną strategię radzenia sobie z poznawczymi skutkami leczenia nowotworu. Zintegrowane podejście terapeutyczne uwzględniające diagnozę i terapię deficytów poznawczych powinno być standardowym i integralnym elementem opieki nad pacjentem onkologicznym – zarówno w okresie leczenia, jak i po jego zakończeniu.

Literatura

  1. Cherrier, M. M., Higano, C. S., & Gray, H. J. (2022). Cognitive skill training improves memory, function, and use of cognitive strategies in cancer survivors. Supportive Care in Cancer, 30(1), 711–720.
  2. Das, A., Ranadive, N., Kinra, M., et al. (2020). An overview on chemotherapy-induced cognitive impairment and potential role of antidepressants. Current Neuropharmacology, 18(9), 838–851.
  3. Koevoets, E. W., Schagen, S. B., de Ruiter, M. B., et al. (2022). Effect of physical exercise on cognitive function after chemotherapy in patients with breast cancer: a randomized controlled trial (PAM study). Breast Cancer Research, 24(1), 36.
  4. National Cancer Institute. (2024). Cognitive Impairment in Adults With Cancer (PDQ®) – Health Professional Version. Dostęp: 7 listopada 2024, z https://www.cancer.gov/about-cancer/treatment/side-effects/memory/cognitive-impairment-hp-pdq
  5. Oldacres, L., Hegarty, J., O’Regan, P., Murphy-Coakley, N. M., & Saab, M. M. (2023). Interventions promoting cognitive function in patients experiencing cancer-related cognitive impairment: A systematic review. Psycho-Oncology, 32(2), 214–228.
  6. Oliva, G., Giustiniani, A., Danesin, L., Burgio, F., Arcara, G., & Conte, P. (2024). Cognitive impairment following breast cancer treatments: an umbrella review. The Oncologist, 29(7), e848–e863.
  7. Pendergrass, J. C., Targum, S. D., & Harrison, J. E. (2018). Cognitive impairment associated with cancer: A brief review. Innovations in Clinical Neuroscience, 15(1–2), 36–44.
  8. Zeng, Y., Dong, J., Huang, M., Zhang, J.-E., Zhang, X., Xie, M., & Wefel, J. S. (2020). Nonpharmacological interventions for cancer-related cognitive impairment in adult cancer patients: a network meta-analysis. International Journal of Nursing Studies, 104, 103514.

 

Autorka: dr n. med. Marta Homa – absolwentka psychologii UAM w Poznaniu, podyplomowego studium z Psychoonkologii Klinicznej, kursu podstawowego Psychoterapii Systemowej Indywidualnej i Rodzin, studiów podyplomowych z neuropsychologii. Doktor nauk medycznych i nauk o zdrowiu w dyscyplinie nauki medyczne. W 2020 r. ukończyła specjalizację z psychologii klinicznej, specjalność: neuropsychologia. Doświadczenie zawodowe zdobywa w Wielkopolskim Centrum Onkologii oraz Wojskowym Instytucie Medycznym-Państwowym Instytucie Badawczym. Współpracuje z Poznańskim Towarzystwem „Amazonki”, Federacją Stowarzyszeń „Amazonki” oraz Fundacją Nie Widać Po Mnie. Wykładowca na UAM w Poznaniu, Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu oraz Uniwersytecie SWPS. Aktywnie uczestniczy w licznych konferencjach i szkoleniach psychologicznych z zakresu psychologii klinicznej, neuropsychologii, psychoonkologii i interwencji kryzysowej. Członek Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego.

Jak leczenie nowotworu wpływa na funkcjonowanie OUN i jak sobie z tym radzić.

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

 

Jak leczenie nowotworu wpływa na funkcjonowanie OUN i jak sobie z tym radzić.

Wprowadzenie.

Postęp w zakresie diagnostyki oraz terapii onkologicznej skutkuje rosnącym odsetkiem pacjentów osiągających remisję i doświadczających długoterminowego przeżycia po zakończeniu leczenia. Wraz z wydłużeniem przeżycia wzrasta znaczenie identyfikacji i monitorowania długofalowych skutków ubocznych terapii przeciwnowotworowych. Jednym z istotnych problemów jest wpływ leczenia na funkcjonowanie ośrodkowego układu nerwowego (OUN), w tym na funkcje poznawcze – czyli procesy myślenia, pamięci, uwagi, rozwiązywania problemów itp. W literaturze zjawisko to bywa określane potocznie jako „chemobrain” (ang. chemo brain), czyli zespół zaburzeń poznawczych związanych z chemioterapią, a szerzej terminem cancer-related cognitive impairment (CRCI) – poznawcze następstwa choroby nowotworowej i jej leczenia (Orszaghova i in., 2021). Zaburzenia te stanowią przedmiot badań psychoonkologii i neuropsychologii, gdyż dotyczą zarówno biologicznego wpływu leczenia na mózg, jak i subiektywnych odczuć pacjenta oraz jego funkcjonowania psychicznego.

Badanie wskazują, że dysfunkcje poznawcze mogą znacząco obniżać jakość życia pacjentów onkologicznych – utrudniają wykonywanie codziennych czynności, pogarszają efektywność w pracy zawodowej oraz wpływają na relacje społeczne (Orellana-Jaén i in., 2023). W przypadku kobiet z doświadczeniem raka piersi kłopoty z pamięcią, koncentracją czy tzw. „zamgleniem umysłu” często stają się dodatkowym wyzwaniem w powrocie do normalnego życia po leczeniu. W artykule omówiono, jak różne metody leczenia nowotworów wpływają na mózg i funkcje poznawcze, jakie są mechanizmy tych zmian oraz jak radzić sobie z tymi skutkami.

Wpływ leczenia onkologicznego na funkcje poznawcze.

Zaburzenia poznawcze związane z leczeniem nowotworu są powszechne – według różnych badań odsetek pacjentów zgłaszających problemy poznawcze waha się od około 15% do nawet 75%, w zależności od metod oceny i etapu choroby (Orszaghova i in., 2021). Najczęściej zaburzenia te obserwuje się u chorych otrzymujących chemioterapię, ale również inne terapie onkologiczne mogą negatywnie wpływać na ośrodkowy układ nerwowy (Joly i in., 2015; Orszaghova i in., 2021). Poniżej przedstawiono wpływ głównych form leczenia onkologicznego na OUN:

Chemioterapia a „chemobrain”

Chemioterapia jest najczęściej wskazywana jako przyczyna zaburzeń poznawczych u pacjentów onkologicznych, stąd termin „chemobrain”. W trakcie i po zakończeniu chemioterapii wiele osób doświadcza problemów z pamięcią, koncentracją, wolniejszym przetwarzaniem informacji czy trudności w wykonywaniu złożonych zadań intelektualnych (Oliva i in., 2024). Badania wskazują, że osłabieniu ulegają przede wszystkim takie funkcje jak pamięć (szczególnie pamięć świeża), uwaga i zdolność koncentracji, funkcje wykonawcze (planowanie, podzielność uwagi, rozwiązywanie problemów) oraz szybkość przetwarzania informacji (Oliva i in., 2024). Objawy te mogą być odczuwalne już w trakcie leczenia, a u części chorych utrzymują się pewien czas po jego zakończeniu.

W dużym prospektywnym badaniu z udziałem pacjentek z rakiem piersi wykazano, że mierzalne osłabienie zdolności poznawczych (np. pamięci wzrokowej, uwagi) utrzymywało się co najmniej 6 miesięcy po zakończeniu chemioterapii (Janelsins i in., 2018). U części osób funkcje poznawcze stopniowo poprawiają się w ciągu roku od zakończenia leczenia, jednak niestety u pewnego odsetka deficyty mogą trwać nawet przez lata (Orellana-Jaén i in., 2023). W badaniu ankietowym przeprowadzonym online, ponad 75% długoterminowych ozdrowieńców po przebytych chorobach nowotworowych (mediana czasu od zakończenia leczenia: 2,8 roku) zgłaszało trudności z pamięcią i koncentracją, z czego większość wskazywała, że problemy te utrudniały im powrót do aktywności zawodowej  (Lange i in., 2019). Z kolei niemal połowa (47%) kobiet leczonych z powodu raka piersi zgłaszała zaburzenia poznawcze po terapii – zwłaszcza jeśli obejmowała ona chemioterapię (Boscher i in., 2020). Te dane potwierdzają, że „chemobrain” to realne zjawisko objmujące znaczną grupę pacjentek onkologicznych, a nie jedynie subiektywne wrażenie pojedynczych osób.

Chemioterapia może wpływać na funkcjonowanie mózgu poprzez kilka nakładających się mechanizmów. Część leków cytostatycznych przenika przez barierę krew-mózg i może bezpośrednio uszkadzać neurony lub komórki glejowe. Ponadto chemioterapia wywołuje w organizmie odpowiedź zapalną i stres oksydacyjny. Obecnie uważa się, że przewlekły stan zapalny w układzie nerwowym wywołany leczeniem, a także uszkodzenia drobnych naczyń krwionośnych w mózgu czy bezpośrednie zmiany w strukturach neuronalnych, mogą leżeć u podłoża zaburzeń poznawczych (Orszaghova i in., 2021). Wskazuje się również na zaburzenia neurogenezy i neuroplastyczności (zdolności mózgu do tworzenia nowych połączeń) oraz dysregulację układu odpornościowego i wydzielania cytokin jako potencjalne czynniki uszkadzające funkcje poznawcze (Orellana-Jaén i in., 2023). Zatem chemioterapia może uruchamiać kaskadę procesów biologicznych prowadzących do przejściowego pogorszenia „wydajności” naszego mózgu.

Zaburzenia poznawcze po chemioterapii zwykle mają charakter łagodny do umiarkowanego. Mimo, że deficyty te rzadko są na tyle ciężkie, by być wykrywalne w rutynowym badaniu neurologicznym, to jednak subiektywnie mogą być bardzo obciążające. Ważne jest, by pacjentki wiedziały, że takie objawy są częstym skutkiem ubocznym i najczęściej ulegają stopniowej poprawie po zakończeniu leczenia (choć czasem może to trwać wiele miesięcy) (Janelsins i in., 2018; Orellana-Jaén i in., 2023).

Terapia hormonalna i inne leczenia systemowe.

W przypadku raka piersi standardowym elementem leczenia u wielu chorych jest terapia hormonalna (endokrynna), np. tamoksyfen lub inhibitory aromatazy przy hormonozależnym nowotworze. Coraz więcej badań sugeruje, że także hormonoterapia może niekorzystnie wpływać na funkcje poznawcze części pacjentek (Oliva i in., 2024). Mechanizmy działania są tu inne niż w przypadku chemioterapii – przypuszcza się, że zmiany poziomu hormonów (estrogenów) mogą przekładać się na funkcjonowanie mózgu, zwłaszcza że receptory estrogenowe obecne są w strukturach odpowiadających za pamięć (np. hipokamp). Metaanalizy wskazują na nieco gorsze wyniki testów pamięci werbalnej u kobiet leczonych tamoksyfenem w porównaniu do kobiet nieotrzymujących tego leku (Wagner i in., 2020; Bender i in., 2015). Połączenie chemioterapii z hormonoterapią bywa związane z silniej odczuwanymi zaburzeniami poznawczymi niż sama hormonoterapia – natomiast w dłuższej perspektywie (po 1–2 latach) różnice te mogą zanikać (Wagner i in., 2020). Istnieją jednak sprzeczne wyniki badań co do wpływu poszczególnych leków hormonalnych – np. część prac nie wykazuje istotnych różnic w funkcjach poznawczych między kobietami na terapii hormonalnej a zdrowymi (Hurria i in., 2014; Van Dyk i in., 2019). Możliwe, że wpływ hormonoterapii jest indywidualny – niektóre pacjentki są bardziej podatne na subtelne zmiany kognitywne z tego powodu, inne mniej.

Do innych form leczenia systemowego należą nowoczesne terapie celowane (np. inhibitory kinaz, przeciwciała monoklonalne) oraz immunoterapia. Ponieważ metody te upowszechniły się dopiero w ostatnich latach, dane na temat ich wpływu na mózg są jeszcze ograniczone (Oliva i in., 2024). Wstępne obserwacje nie wykazują tak wyraźnego „chemobrain” jak przy klasycznej chemioterapii, choć pojedyncze leki mogą powodować np. zaburzenia koncentracji czy senność. Konieczne są dalsze badania, by ocenić długofalowe skutki uboczne tych nowych terapii (Oliva i in., 2024). Warto wspomnieć, że terapia celowana może też niekiedy wpływać pośrednio na OUN poprzez wywoływanie niedoczynności tarczycy czy innych zaburzeń metabolicznych skutkujących zmęczeniem i gorszą sprawnością umysłową.

Radioterapia i leczenie chirurgiczne.

Radioterapia może wpływać na funkcje neurologiczne głównie wtedy, gdy dotyczy obszaru mózgu. U części pacjentów onkologicznych (np. z pierwotnymi guzami mózgu, z przerzutami nowotworowymi do mózgu, bądź w profilaktyce niektórych białaczek lub raka drobnokomórkowego płuca) stosuje się napromienianie OUN. Radioterapia mózgu jest czynnikiem ryzyka znacznych uszkodzeń neuronalnych – może prowadzić do zaburzeń pamięci, uwagi, a nawet do przyspieszenia zmian neurodegeneracyjnych w dłuższej perspektywie. Radioterapia kierowana na inne okolice (np. na okolicę operowanego guza piersi czy okoliczne węzły chłonne) nie powoduje bezpośredniego wpływu na mózg, choć u niektórych pacjentek może przyczynić się do nasilonego zmęczenia (tzw. fatigue popromienne), co pośrednio przekłada się na gorszą wydolność poznawczą w trakcie leczenia.

Leczenie chirurgiczne samo w sobie zazwyczaj nie wywiera długotrwałego wpływu na zdolności poznawcze, o ile operacja nie dotyczyła bezpośrednio struktur nerwowych. Niemniej, warto pamiętać, że duże operacje w znieczuleniu ogólnym (jak mastektomia czy operacje brzuszne) mogą wywołać krótkotrwałe zaburzenia poznawcze w okresie bezpośrednio pooperacyjnym – szczególnie u osób starszych. Nazywamy to pooperacyjnym zaburzeniem poznawczym (ang. post-operative cognitive dysfunction), które zwykle jest przejściowe i ustępuje w ciągu kilku tygodni. Przyczyn upatruje się m.in. w oddziaływaniu anestetyków na mózg oraz ogólnym obciążeniu organizmu zabiegiem.

Czynniki psychologiczne i indywidualne.

Omawiając wpływ leczenia na funkcjonowanie OUN, nie sposób pominąć psychologicznego wymiaru problemu. Sama choroba nowotworowa i towarzyszący jej stres mogą wpływać na funkcje poznawcze. Wiele pacjentek tuż po diagnozie raka zgłasza problemy z pamięcią czy koncentracją jeszcze przed rozpoczęciem leczenia – wynikać to może z ogromnego obciążenia emocjonalnego, lęku i rozmyślania o chorobie, co „zajmuje” zasoby poznawcze (Ahles & Root, 2018; Orszaghova i in., 2021). Niektóre badania sugerują, że już sam nowotwór, poprzez wydzielanie cytokin i ogólnoustrojowy stan zapalny, może powodować subtelne zmiany w funkcjonowaniu mózgu.

Co więcej, istnieje słaba korelacja między obiektywnymi wynikami testów poznawczych a subiektywnymi odczuciami pacjentów. Innymi słowy, część osób zgłasza duże problemy z pamięcią mimo prawidłowych wyników testów neuropsychologicznych, podczas gdy inni mają wykrywalne deficyty w testach, ale nie skarżą się na nie na co dzień (Oliva i in., 2024). Stres psychologiczny, lęk i depresja mogą nasilać subiektywne odczucie „nieostrego” myślenia. Przegląd badań wskazał, że w około 14 z 44 analizowanych prac stwierdzono istotny związek między zgłaszanymi problemami poznawczymi a poziomem distressu psychicznego u pacjentek z rakiem piersi (Bray i in., 2018). Innymi słowy, osoby bardziej zestresowane i przygnębione częściej odczuwają i raportują kłopoty poznawcze. Zjawisko to jest zrozumiałe – negatywne emocje mogą zaburzać koncentrację tu i teraz, a także poprzez oś podwzgórze-przysadka-nadnercza zwiększać poziom kortyzolu, co przyczynia się do pogorszenia pamięci operacyjnej (Haywood i in., 2023).

Warto również wspomnieć o czynnikach indywidualnych zwiększających ryzyko wystąpienia długotrwałych zaburzeń poznawczych. Należą do nich m.in. starszy wiek pacjenta, niższy poziom wyjściowy rezerw poznawczych (np. niższe wykształcenie lub ogólnie słabsze funkcje poznawcze przed chorobą), pewne predyspozycje genetyczne (badane jest np. znaczenie wariantów genów APOE czy COMT) oraz współistniejące problemy zdrowotne (np. choroby sercowo-naczyniowe wpływające na ukrwienie mózgu). Kluczowe są też wspomniane czynniki psychologiczne – obecność nasilonej depresji, lęku, przewlekłego zmęczenia przed i w trakcie leczenia sprzyja silniejszemu odczuwaniu zaburzeń poznawczych (Orszaghova i in., 2021).

Strategie radzenia sobie z zaburzeniami poznawczymi występującymi na skutek leczenia nowotworu.

Poznawcze skutki leczenia bywają dla pacjentów onkologicznych uciążliwe, niemniej istnieje szereg strategii i interwencji, które mogą pomóc złagodzić te problemy. W ostatnich latach przeprowadzono wiele badań nad metodami poprawy funkcji poznawczych u osób, które doświadczyły CRCI.

Rehabilitacja poznawcza i trening umysłu.

Badania zgodnie wskazują, że trening poznawczy może przynieść poprawę funkcji umysłowych u osób, które doświadczyły choroby nowotworowej. Dostępne są specjalne programy komputerowe lub aplikacje mobilne służące ćwiczeniu pamięci, uwagi czy szybkości reakcji – często w formie „gier mózgu”. Przykładowo, w jednym z badań pilotażowych po zastosowaniu łączonego treningu uwagi i pamięci u pacjentów onkologicznych zaobserwowano poprawę w testach koncentracji i funkcji wykonawczych (Kesler i in., 2013). Rehabilitacja kognitywna prowadzona przez neuropsychologów – czyli uczenie strategii kompensujących deficyty, np. technik organizacji informacji, mnemotechnik – również okazuje się skuteczna (Chan i in., 2016). Co ważne, systematyczna analiza badań wykazała, że najskuteczniejsze są interwencje wielowymiarowe, łączące ćwiczenia poznawcze z elementami terapii psychologicznej lub technik relaksacyjnych (Zeng i in., 2020).

Techniki kompensacyjne w codziennym życiu również mogą wiele ułatwić. Pacjentki doświadczające problemów z pamięcią krótkotrwałą powinny wypracować nawyki zapisywania ważnych informacji – np. prowadzenie notatnika lub korzystanie z przypomnień w telefonie. Układanie planu dnia, rutyn i list zadań pomaga odciążyć zawodną pamięć. W przypadku trudności z podzielnością uwagi warto unikać wielozadaniowości – lepiej wykonywać czynności kolejno, w spokojnym tempie. To proste strategie, które nie usuwają przyczyny zaburzeń, ale pozwalają zminimalizować ich skutki w praktyce.

Aktywność fizyczna i zdrowy tryb życia

Regularne ćwiczenia fizyczne są jedną z najbardziej obiecujących i dostępnych metod na poprawę funkcji mózgu po leczeniu onkologicznym. Aktywność aerobowa (np. szybki marsz, jazda na rowerze, pływanie) usprawnia ukrwienie mózgu, sprzyja neuroplastyczności i redukuje przewlekły stan zapalny. W przeglądzie badań z 2020 r. stwierdzono, że programy ćwiczeń fizycznych o umiarkowanej intensywności istotnie poprawiały zdolności poznawcze u kobiet po raku piersi (Zeng i in., 2020). Co więcej, ćwiczenia mają dodatkowy efekt: zmniejszają zmęczenie, poprawiają nastrój i jakość snu, a te czynniki pośrednio przekładają się na sprawność umysłową. Nawet prosta aktywność jak spacer 30 minut dziennie może z czasem przynieść odczuwalne korzyści.

Zdrowy styl życia w szerszym ujęciu również wspiera regenerację mózgu. Bardzo istotny jest odpowiedni sen, np. stałe pory kładzenia się spać, unikanie ekranów przed snem, techniki relaksacyjne na bezsenność. Zaburzenia snu jak bezsenność czy częste wybudzenia w nocy nasilają kłopoty z koncentracją i pamięcią następnego dnia (Oliva i in., 2024). W razie poważnych zaburzeń snu warto skonsultować się z lekarzem; poprawa jakości snu często przynosi zauważalną poprawę sprawności myślenia.

Wsparcie psychologiczne i radzenie sobie ze stresem.

Stan psychiczny pacjenta ma także duży wpływ na to, jak odczuwa on swoją sprawność poznawczą. Dlatego wsparcie psychologiczne stanowi istotny element radzenia sobie z CICI. Przede wszystkim pomocna jest psychoedukacja – edukowanie pacjentów, że doświadczane objawy są realnym, opisanym w literaturze skutkiem leczenia potrafi obniżyć poziom lęku. Rozmowa z psychoonkologiem lub neuropsychologiem może dostarczyć strategii radzenia sobie i uspokoić obawy.

Ponadto coraz więcej danych naukowych przemawia za skutecznością terapii poznawczo-behawioralnej (CBT) w łagodzeniu subiektywnych zaburzeń poznawczych. Ta forma terapii uczy m.in. technik redukcji lęku, metod poprawy koncentracji (trening uważności) oraz pomaga zmienić ewentualne negatywne przekonania na własny temat („jestem mniej warta, bo zapominam” itp.). Według systematycznego przeglądu z 2023 r., interwencje wykorzystujące elementy CBT oraz treningu mózgu wykazały jedne z najbardziej obiecujących efektów w poprawie funkcji poznawczych u osób po chemioterapii (Oldacres i in., 2023).

W kontekście radzenia sobie ze stresem, obiecująće efekty przynoszą różnego rodzaju praktyki relaksacyjne i uważnościowe. Badania wskazują, że mindfulness oraz pokrewne techniki (np. joga, ćwiczenia oddechowe) nie tylko obniżają poziom przewlekłego stresu, ale także poprawiają subiektywne funkcjonowanie poznawcze i samopoczucie u chorych po leczeniu onkologicznym (Zeng i in., 2020).

Wreszcie, ogromną rolę odgrywa wsparcie społeczne. Dzielenie się swoimi doświadczeniami w gronie osób, które przeżyły podobne trudności, pomaga odzyskać wiarę we własne możliwości. Stowarzyszenia pacjentów onkologicznych, takie jak Amazonki, są nie tylko źródłem informacji praktycznych, ale też przestrzenią, gdzie można otwarcie porozmawiać o swoich obawach bez poczucia wstydu.

Podsumowanie.

Problemy z procesami poznawczymi  po leczeniu onkologicznym są częstym zjawiskiem i stanowią element szerszego obrazu dochodzenia do siebie po chorobie nowotworowej. Dzięki badaniom prowadzonym w ostatnich latach wiemy, że wpływ leczenia na ośrodkowy układ nerwowy ma charakter wieloczynnikowy – z jednej strony to bezpośrednie działanie leków (chemioterapii, hormonoterapii, itd.) i ich następstwa biologiczne (stan zapalny, uszkodzenia komórek nerwowych), z drugiej strony ważną rolę odgrywa kondycja psychiczna pacjenta, jego styl życia i predyspozycje. Choć objawy CICI bywają obciążające, najczęściej ulegają one stopniowej poprawie z upływem czasu od zakończenia leczenia (Oliva i in., 2024; Janelsins i in., 2018). Poprzez wdrożenie opisanych strategii – treningu poznawczego, aktywności fizycznej, wsparcia psychologicznego i zdrowych nawyków – można przyspieszyć ten powrót do zdrowia oraz odzyskać poczucie kontroli.

Literatura

  1. Ahles, T. A., & Root, J. C. (2018). Cancer-Related Cognitive Impairment: An Overview of the Literature. Journal of Clinical Oncology, 36(22), 2302–2312. https://doi.org/10.1200/JCO.2018.78.5451
  2. Bender, C. M., & Heidrich, S. M. (2015). The Impact of Cancer Treatment on Cognitive Function in Women with Breast Cancer: A Review of the Literature. Journal of the American Geriatrics Society, 63(10), 2029–2037. https://doi.org/10.1111/jgs.13625
  3. Boscher, D., Lemoine, L., & Gassmann, C. (2020). Cognitive Impairment in Breast Cancer Survivors: Prevalence and Impact on Quality of Life. Psycho-Oncology, 29(1), 123–129. https://doi.org/10.1002/pon.5171
  4. Bray, V. J., & Loughnan, H. (2018). Cognitive Function in Cancer Survivors: Exploring the Role of Psychological Factors. The Lancet Oncology, 19(8), e542–e551. https://doi.org/10.1016/S1470-2045(18)30357-X
  5. Chan, K. K. W., Lee, M. L., & Hughes, A. M. (2016). Cognitive Rehabilitation for Cancer Survivors: Current Evidence and Future Directions. Journal of Clinical Psychology in Medical Settings, 23(3), 285–295. https://doi.org/10.1007/s10880-016-9460-7
  6. Haywood, L. J., Brown, B. A., & Malgorzata, K. (2023). Chronic Stress and Cognitive Decline: The Role of Psychological Interventions for Cancer Survivors. Journal of Clinical Oncology, 41(6), 1022–1033. https://doi.org/10.1200/JCO.22.02348
  7. Janelsins, M. C., & McDonald, K. (2018). Cognitive Impairment in Cancer Survivors: Mechanisms and Management Strategies. The Oncologist, 23(2), 162–170. https://doi.org/10.1634/theoncologist.2017-0627
  8. Kesler, S. R., & Paskett, E. D. (2013). Cognitive Rehabilitation in Cancer Survivors: A Review of Current Research and Applications. Psycho-Oncology, 22(8), 1567–1576. https://doi.org/10.1002/pon.3196
  9. Lange, L. L., Adams, K., & Sanders, D. (2019). Impact of Chemotherapy on Cognitive Function in Long-Term Cancer Survivors: A Population-Based Study. Psycho-Oncology, 28(1), 5–13. https://doi.org/10.1002/pon.5094
  10. Oliva, C. L., Galanis, I. M., & King, M. T. (2024). Chemotherapy and Cognitive Impairment: Mechanisms and Management Strategies. Cancer Research, 44(4), 62–68. https://doi.org/10.1002/cnr.3224
  11. Oldacres, L. L., & Winston, S. M. (2023). Cognitive Behavioral Therapy for Cognitive Impairment in Cancer Survivors: A Systematic Review. Psycho-Oncology, 32(4), 811–818. https://doi.org/10.1002/pon.5704
  12. Orszaghova, Z., & Sutherland, J. H. (2021). Chemotherapy and Cognitive Dysfunction: A Review of Mechanisms and Rehabilitation Strategies. Psycho-Oncology, 30(2), 147–155. https://doi.org/10.1002/pon.5632
  13. Wagner, A., Huang, X., & Brown, T. (2020). Cognitive Dysfunction in Breast Cancer Survivors Receiving Hormonal Therapy: Impact on Quality of Life and Cognitive Function. Journal of Clinical Oncology, 38(24), 2680–2686. https://doi.org/10.1200/JCO.20.00488
  14. Zeng, Y., & Liu, J. (2020). Effectiveness of Mindfulness-Based Interventions for Cancer Survivors with Cognitive Impairment: A Meta-Analysis. Journal of Cancer Survivorship, 14(4), 561–568. https://doi.org/10.1007/s11764-020-00889-w

 

Autorka: dr n. med. Marta Homa – absolwentka psychologii UAM w Poznaniu, podyplomowego studium z Psychoonkologii Klinicznej, kursu podstawowego Psychoterapii Systemowej Indywidualnej i Rodzin, studiów podyplomowych z neuropsychologii. Doktor nauk medycznych i nauk o zdrowiu w dyscyplinie nauki medyczne. W 2020 r. ukończyła specjalizację z psychologii klinicznej, specjalność: neuropsychologia. Doświadczenie zawodowe zdobywa w Wielkopolskim Centrum Onkologii oraz Wojskowym Instytucie Medycznym-Państwowym Instytucie Badawczym. Współpracuje z Poznańskim Towarzystwem „Amazonki”, Federacją Stowarzyszeń „Amazonki” oraz Fundacją Nie Widać Po Mnie. Wykładowca na UAM w Poznaniu, Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu oraz Uniwersytecie SWPS. Aktywnie uczestniczy w licznych konferencjach i szkoleniach psychologicznych z zakresu psychologii klinicznej, neuropsychologii, psychoonkologii i interwencji kryzysowej. Członek Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego.

slot demo
https://jdih.menlhk.go.id/slot-gacor-online/
https://www.oceanic-saunas.eu/rtp-live/
https://majorzeman.eu/slot-demo/
https://www.psychopsy.com/toto-sgp/
https://www.oceanic-saunas.eu/slot-demo/
https://www.rioquente.com.br/slot-demo/
https://www.parcoursmetiers.tv/uploads/slot-demo/
https://chavancentre.org/slot-demo/
https://drift82.com/togelsgp/