„Zaburzenia emocjonalne towarzyszące chorobie onkologicznej. Część 2.”

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

„Zaburzenia emocjonalne towarzyszące chorobie onkologicznej. Część 2.”

Autorka: dr n. med. Katarzyna Cieślak

25 marca 2023 r.

ZABURZENIA LĘKOWE

Około dwadzieścia pięć procent do czterdziestu ośmiu procent pacjentów onkologicznych prezentuje objawy lękowe, a dwa do czternastu procent osób z zaawansowaną chorobą nowotworową spełnia kryteria diagnostyczne zaburzenia lękowego. Wiadomym jest, że lęk jest tak zwaną emocją osiową w doświadczeniu pacjentów leczonych z powodu nowotworów złośliwych. Tymczasem zarówno ona, jak i obciążający stres wpływają na funkcjonowanie układów: nerwowego, hormonalnego i odpornościowego, a te są znaczące dla odpowiedniego działania całego ludzkiego organizmu. Symptomy, które wskazują na przeżywany lęk charakterystyczny dla pacjentów onkologicznych, zarówno w trakcie, jak i po leczeniu, to: somatyczne (bóle, zawroty głowy, nudności, uczucie mrowienia, drętwienia, trudność z zasypianiem), poznawcze (zaburzenia koncentracji uwagi, pamięci), behawioralne (powtarzanie tych samych pytań lub blokada zadawania ich, chwiejność w postępowaniu z uzyskanymi zaleceniami, podejrzliwość do zaleceń lekarskich, pielęgniarskich), emocjonalne (rozdrażnienie, drażliwość, nieustanne napięcie emocjonalne, niemożność relaksowania się, odprężenia). Powodów przeżywanego lęku może być wiele. Głównymi jest oczywiście silna, realna obawa przed możliwością trwałej utraty sprawności oraz utraty zdrowia i życia, ale też niedostateczne leczenie objawów fizycznych, najczęściej bólu, niepożądane działanie leków, nadużywanie substancji psychoaktywnych. Niestety najczęstszą reakcją na lęk pacjentów jest nadmierne, nieadekwatne uspokajanie, które niestety odnosi odwrotny skutek. A rozwiązaniem i jednoczesną pomocą jest obecność oraz wysłuchanie, jak też nie zaprzeczanie obawom chorego człowieka, potwierdzanie, że zmaganie z chorobą to trudny etap życia, niejednokrotnie wymagający profesjonalnego wsparcia. Każdemu etapowi diagnozy, leczenia przyczynowego i objawowego, remisji towarzyszy lęk. Jak było napisane wcześniej, jest emocją osiową czyli że jest bazą wszystkich skrajnych pojawiających się w związku z chorobą nowotworową uczuć. Dla przykładu: wszystkie okresy zmian – takie jak pojawienie się choroby uogólnionej, progresja, zakończenie leczenia przyczynowego czy okres remisji, który naznaczony jest natrętnymi, powracającymi myślami dotyczącymi nawrotu choroby (nazywane owo zjawisko jest metaforycznie syndromem Damoklesa) – myślom tym towarzyszy przekonanie, któremu często przeczą prawidłowe wyniki, o pewnym ponownym zachorowaniu; czasem nasilania się niepokoju jest również każdorazowo czas przed badaniami kontrolnymi, lęk ten jest przyczyną podejmowania wielu, nie zawsze skutecznych czy potrzebnych działań – mogących ograniczać normalne, codzienne funkcjonowanie i obniżać jego jakość (dotyczyć może to różnych sfer życia: wprowadzanie różnego rodzaju diet, rezygnacja z podróżowania czy kontaktów towarzyskich). Korzystna wiadomość dostarczona przez badaczy jest taka, że pomocny w minimalizowaniu poziomu lęku jest czas: od momentu podjęcia leczenia onkologicznego najczęściej ma on tendencję do obniżania się, co w znacznym stopniu jest efektem przywracania równowagi dzięki odzyskiwaniu kontroli w zmienionej chorobą i jej leczeniem sytuacji. Jak wiele innych emocji lęk może mieć dwa oblicza: może paraliżować, ale też ostrzegać lub mobilizować do podejmowania działań (na przykład: pilnowania terminów badań i wizyt kontrolnych, współpracy z personelem medycznym, stosowania się do jego zaleceń i tym podobnych), a także ostrzegać przed niebezpieczeństwem. Natomiast zaburzenia lękowe (zespół lękowy) mogą mieć dwie postacie: ostrą i przewlekłą. Pierwsza to lęk napadowy, paniczny, druga – stała, permanentna – lęk napadowy. Symptomy zaburzeń obserwowane są w sferach wegetatywno-somatycznej, behawioralnej, psychicznej. Rozpoznajemy zaburzenie, gdy lęk przekracza reakcję fizjologiczną, jest przyczyną dezorientacji nawet w codziennym funkcjonowaniu. Taki chorobowy niepokój  jest wskazaniem do wprowadzenia farmakoterapii i/lub terapii wspierającej. Chorobie nowotworowej może towarzyszyć kilka rodzajów lęku, głównie: lęk przewlekły, inaczej zespół lęku uogólnionego (GAD, General Anxiety Disorder), ostry zespół lękowy (panic disorder), fobie, lękowa koncentracja na chorobie (anxious preoccupation). Lęk przewlekły daje poczucie braku kontroli nad lękiem, trudności w zasypianiu, objawy ze strony układu wegetatywnego, niepokój odczuwany jest przez ponad pięćdziesiąt procent czasu aktywności. Z kolei lęk napadowy jest gwałtowny, zaskakujący, krótkotrwały prezentujący się  uczuciem zaciskania w klatce piersiowej, nagłą dusznością, skokami ciśnienia, przyspieszonym tętnem i oddechem. Mogą też występować fobie, najczęściej związane z wcześniejszymi trudnymi doświadczeniami lub z procedurami medycznymi, na przykład: trypanofobia (lęk przed zastrzykami) czy klaustrofobia (lęk przez przebywaniem w zamkniętych pomieszczeniach w wypadku badań tomografia komputerową lub rezonansem medycznym). Natomiast lękowa koncentracja na chorobie występuje zazwyczaj u długo leczących się pacjentów, u osób starszych albo u osób będących w fazie terminalnej choroby. Owo zaburzenie przejawia się zogniskowaniem na samo decydowaniu o zmniejszeniu lub rezygnacji z leczenia, uważnemu czytaniu ulotek, głównie dotyczących możliwych działań niepożądanych,  a przyczyną tych zachowań jest silna koncentracją na różnych objawach chorobowych (na przykład nie branie niektórych leków, żeby nie obciążać dodatkowo wątroby czy nerek).

ZABURZENIA POZNAWCZE

Znaczna grupa pacjentów onkologicznych – pomiędzy siedemnastoma a siedemdziesięcioma pięcioma procentami jak donoszą badania – zgłasza obniżenie dotychczasowego poziomu funkcjonowania poznawczego. Zaburzenia  te są zdecydowanie wzmocnione w trakcie leczenia przeciwnowotworowego (obserwuje je w tym czasie około siedemdziesięciu procent osób), a co jest często uspokajające dla pacjentów, ulegają wyciszeniu po jego zakończeniu. Choć zdarzają się doniesienia, że około trzydziestu procent chorych odczuwa je wciąż w pewnym stopniu nadal do kilku lat po zakończeniu terapii. Pacjenci mówią zatem o problemach z pamięcią, uwagą, koncentracją, zdolnościami wzrokowo – przestrzennymi, czasem reagowania, szybkością psychomotoryczną, płynnością mowy. Najczęściej nie mówi się o znacznej sile tych objawów i długotrwałości czyli że zazwyczaj są ograniczone co do nasilenia i czasu. Są one nazywane zaburzeniami chemobrain (czyli zaburzeniami chemicznego mózgu). Nazywa się je również chemofog. Niektórzy badacze jednak dyskutują z ową upowszechnioną nazwą, twierdząc, że jest ona myląca, dlatego że doświadczają owego zjawiska nie tylko osoby poddawane chemioterapii. Stąd mówi się czasami również o post cancer treatment cognitive impairment, co oznacza mniej więcej tyle co: zaburzenia poznawcze związane z terapią przeciwnowotworową. Ów rodzaj zaburzeń definiuje się jako zespół łagodnych zaburzeń poznawczych doświadczanych przez pacjentów onkologicznych polegających na osłabieniu głównie pamięci operacyjnej, czasu reagowania, płynności mowy, zdolności do wykonywania złożonych czynności, koncentracji oraz pamięci wzrokowej i werbalnej. Objawami najczęściej wymienianymi przez pacjentów w związku z osłabieniem funkcji poznawczych  są:

– luki w pamięci – zapominanie nazw, faktów, które zwykle pamięta się z łatwością; trudności w przypominaniu sobie imion, dat, konkretnych wydarzeń; 

– zapominanie powszechnych słów – wrażenie, że ma się słowo na końcu języka;

– problemy z koncentracją – trudności w skupieniu się na wykonywanej czynności; 

– męczliwość uwagi; 

– łatwe rozpraszanie się; 

– trudności w robieniu kilku rzeczy na raz – kłopoty w utrzymaniu wielozadaniowości i skutecznym robieniu kilku czynności jednocześnie, np. gotowanie obiadu i rozmawianie przez telefon; 

– ogólne wydłużenie czasu realizowania zadań – wydłużenie czasu reakcji, ale też trudności w organizacji i planowaniu; 

– odczuwalne wolniejsze myślenie i przetwarzanie informacji; 

– uczucie dezorientacji i „przymglenia”.

Wyżej wymienione symptomy są zazwyczaj na tyle subtelne, częściej zauważane są przez samych pacjentów niż przez bliskie osoby z ich otoczenia. Łączone są też raczej z silnym stresem niż z wpływem diagnozy choroby nowotworowej i jej leczenia. Nie ma rekomendowanych wskazań dotyczących leczenia opisywanych zaburzeń. Jednak pomocnymi mogą być popularne ćwiczenia zalecane w wypadku łagodnych zaburzeń poznawczych: tworzenie szczegółowych planów dnia, ustalanie priorytetów w działaniu i spokojne realizowanie zadania po zadaniu, sekwencji zadania po sekwencji, ćwiczenie umysłu (na przykład: rozwiązywanie krzyżówek, sudoku, nauka języka obcego) oraz dbanie o odpowiednią ilość odpoczynku, dobrej jakości sen, ruch. 

UZALEŻNIENIA I NADUŻYWANIE SUBSTANCJI 

Nadużywanie substancji psychoaktywnych niestety również wśród osób chorujących na nowotwory jawi się jako znaczący problem. Najczęstszymi formami tego problemu jest nadużywanie substancji takich jak: leki o działaniu przeciwbólowym, nasennym, przeciwlękowym, uspokajającym. Stawiając hipotezy dotyczące uzależnienia czy nadużywania substancji klinicyści są zobowiązani do rozróżnienia zachowań wynikających z prób odnalezienia środków łagodzących ból towarzyszący chorym z różnych powodów na różnych etapach leczenia czy zdrowienia, pomagających radzić sobie z bezsennością, minimalizujących lęk – to znaczy profesjonaliści dbający o pacjentów powinni każdorazowo zadawać sobie pytanie: czy przyjmowane dawki są niezbędne do opanowania doświadczanych przez danego pacjenta objawów czy może zdecydowanie przekraczają potrzebną ilość? Szczególnie na zaawansowanym etapie choroby niezbędne jest kontrolowanie spożywania leków, substancji czy alkoholu, ponieważ nieodpowiednie dawki będą mogły stać się przyczynkiem do pogorszenie funkcjonowania fizycznego i psychospołecznego. W przypadku pacjentów onkologicznych – szczególnie w opiece paliatywnej – cel leczenia przenosi się z abstynencji na zmniejszanie zbyt dużych dawek na tyle, aby poprawić kontrolę objawów i jakość życia. Rozpoznanie tego rodzaju zaburzeń psychicznych powinno obudzić czujność lekarza prowadzącego i dać wskazanie do skierowania do specjalistycznego leczenia. Lekarzem, który może być pierwszym informowanym o pojawiających się trudnościach i problemach jest również onkolog. Jeśli nie będzie miał on możliwości sam zająć się danym zaburzeniem, to pokieruje pacjenta do dalszego leczenia u właściwego specjalisty.   

Problemami natury psychicznej wymagające koniecznej pomocy specjalistów są: zaburzenia świadomości, zaburzenia psychoorganiczne, zaburzenia psychotyczne. A włączanymi do problemów psychiczno – psychologicznymi są również: zaburzenia snu, przewlekły ból i stres, zespół przewlekłego zmęczenia.

Literatura: 

Härter, M., Reuter, K., Aschenbrenner, A., et al.(2001). Psychiatric disorders and associated factors in cancer: results of an interview study with patients in inpatient, rehabilitation and outpatient treatment. European Journal of Cancer, 37(11), 1385-1393. 

Singer, S., Das-Munshi, J., & Brähler, E. (2009). Prevalence of mental health conditions in cancer patients in acute care—a meta-analysis. Annals of Oncology, 21(5), 925-930. 

Miovic, M., & Block, S. (2007). Psychiatric disorders in advanced cancer. Cancer, 110(8), 1665-1676. 

Sesiuk, A., & Rzepiela, L. (2016). Wybrane zaburzenia psychiczne w przebiegu chorób nowotworowych. Psychiatria i Psychologia Kliniczna, 16(1), 21-26.

Kieszkowska-Grudny, A. Zaburzenia psychiczne u chorych na nowotwory – podejście kliniczne. 2013/Vol. 3/Nr 2/119-128. Medical Education. From: https://www.journalsmededu.pl/index.php/OncoReview/index: 01.11.2022; 19:27,05

https://www.zwrotnikraka.pl/zaburzenia-problemy-psychiczne-w-chorobie-nowotworowej/

https://www.zwrotnikraka.pl/chemobrain-zaburzenia-mozgu-po-chemii/

https://onkolmed.pl/zaburzenia-psychiczne-w-przebiegu-chorob-nowotworowych

Zespół lęku napadowego

http://www.psychiatria.com.pl/artykul.php?a=565

Autorka: dr Katarzyna Cieślak, psycholog, certyfikowany psychoonkolog PTPO i certyfikowany superwizor psychoonkologii PTPO, w 2019 r. zdobyła tytuł doktora nauk medycznych na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, zatrudniona na stałe w Wielkopolskim Centrum Onkologii w Poznaniu oraz na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, pracuje jako wykładowca, szkoląc przyszłych lekarzy i inny personel medyczny. Od 15 lat współpracuje z Poznańskim Towarzystwem „Amazonki” i Federacją Stowarzyszeń „Amazonki” wspierając osoby po leczeniu raka piersi oraz szkoląc Ochotniczki i liderki klubów Amazonek. Posiada szeroką wiedzę na temat specyfiki funkcjonowania kobiet z rakiem piersi oraz osób z innymi schorzeniami onkologicznymi.

„Pomiędzy zagrożeniem a bezpieczeństwem, czyli o doświadczeniu choroby nowotworowej z perspektywy teorii poliwagalnej”

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

pastedGraphic.png

„Pomiędzy zagrożeniem a bezpieczeństwem, czyli o doświadczeniu choroby nowotworowej z perspektywy teorii poliwagalnej”

Autorka: mgr Monika Tobolska

25 marca 2023 r.

Czy przypominasz sobie jakiś incydent, kiedy pojawiało się w Tobie niejasne przeczucie odnośnie dopiero co poznanej osoby, niepokój w jej obecności, czy nawet przemożna chęć, by czym prędzej brać nogi za pas? Może byłaś w sytuacji, kiedy wewnętrzna intuicja podpowiadała Tobie, że jakaś osoba jest nieszczera wobec Ciebie czy kłamie? Czy masz w swoim otoczeniu kogoś, z kim czujesz się dobrze, kogo spojrzenie, głos, mimika i gesty w jakiś niezrozumiały sposób koją Twoje nerwy i niosą ukojenie? Czy możesz odnaleźć w Twojej pamięci miejsca budzące w Tobie grozę, na których wspomnienie ciarki przechodzą po plecach, gdzie, z jakiejś niewiadomej przyczyny, nieruchomiejesz z przerażenia czy gdzie marzysz jedynie o natychmiastowej ucieczce? A może potrafisz sięgnąć pamięcią do miejsc będących dla Ciebie oazą spokoju i harmonii? Może nieraz do lekarza przywiodło Cię trafne przeczucie, że w Twoim organizmie dzieje się coś złego i że potrzebujesz medycznej pomocy?

Te wszystkie nieokreślone przeczucia odnośnie osób, miejsc i Twojego organizmu łączy jeden mianownik – NEUROCEPCJA. Według teorii poliwagalnej jest ona wrodzoną właściwością autonomicznego układu nerwowego (AUN) odpowiedzialną za nieustanne analizowanie informacji odbieranych z otoczenia, z własnego ciała i z relacji z drugim człowiekiem pod kątem zagrożenia i bezpieczeństwa. A wszystko po to, by nas chronić i zapewnić nam przetrwanie. To między innymi dzięki niej mogliśmy przetrwać jako gatunek. Neurocepcja zachodzi poza naszą świadomą kontrolą i uruchamia w ułamku sekundy reakcje fizjologiczne, emocje, myśli, zachowania, nastawienie do siebie, do świata i do innych ludzi, tworząc nasze życiowe historie odpowiednio do rozpoznanych wskazówek bezpieczeństwa, niebezpieczeństwa czy zagrożenia życia. W oka mgnieniu, zanim je zarejestruje i nazwie świadomy umysł, uruchamiane są procesy decydujące o naszym zdrowiu i życiu. A to oznacza, że może zaskoczyć Cię nagłe współczulne pobudzenie do walki lub ucieczki czy stan wewnętrznego zamarcia, znieruchomienia, czyli aktywacja trzech głównych strategii obronnych. I nawet jeśli w pełni zdajesz sobie sprawę, że nie ma żadnych racjonalnych podstaw do np. bycia przestraszonym, to jednak Twój autonomiczny układ nerwowy może „mieć własne zdanie”, podejmuje autonomiczną decyzję i uruchamia wedle rozpoznanego ryzyka zagrożenia adaptacyjne reakcje organizmu.

Trochę teorii

Poczucie bezpieczeństwa jest jedną z najbardziej podstawowych potrzeb człowieka. Jest ono także osią teorii poliwagalnej stworzonej przez Stephena Porgesa w 1994 roku. Podkreśla ona rolę autonomicznego układu nerwowego, który ma za zadanie chronić nas przed niebezpieczeństwem i zapewnić przetrwanie. Szczególną rolę odgrywa nerw błędny. Ten najdłuższy nerw czaszkowy jest kluczową częścią przywspółczulnego autonomicznego układu nerwowego. Najistotniejszymi terminami w tej teorii są:  neurocepcja, hierarchia i koregulacja.

W procesie neurocepcji nieustannie monitorowana i oceniana jest relacja ze swoim ciałem, ze środowiskiem zewnętrznym i inną osobą z perspektywy bezpieczeństwa i zagrożenia. W sytuacji:

  1. bezpieczeństwa uruchamiany jest tak zwany układ zaangażowania społecznego, za który odpowiada część przywspółczulna autonomicznego układu nerwowego, a konkretnie – gałąź brzuszna nerwu błędnego; 
  2. niebezpieczeństwa układ współczulny włącza reakcje walki/ucieczki;
  3. zagrożenia życia przywspółczulna część autonomicznego układu nerwowego – gałąź grzbietowa nerwu błędnego wprowadza nas w stan zamarcia, zamrożenia. 

Wszystkie te układy tworzą hierarchiczną strukturę, którą obrazowo można przedstawić jako drabinę autonomiczną (rys 1).

Na jej szczycie znajduje się stan błędny brzuszny zwany układem zaangażowania społecznego. Tu otwiera się świat wypełniony wieloma perspektywami i możliwościami wyboru, nasycony kreatywnością. Tu mamy poczucie harmonijnego połączenia ze sobą (swoim ciałem, psychiką i duchowością), ze światem i innymi oraz jesteśmy gotowi na dialog, otwarci na komunikację i zmianę. Potrafimy z empatią i współczuciem traktować siebie i innych. To miejsce dobrostanu, uregulowania, ale także podekscytowania i odpoczynku, smutku i radości, frustracji i sprawnego radzenia sobie ze wszystkim. Tylko tu możliwe jest pełne zdrowie, wzrost i regeneracja. A fundamentem jest poczucie bezpieczeństwa. 

  Jednak w sytuacjach szczególnego obciążenia, jakim może być choroba, czy w przypadku nieustannych narastających codziennych trudności, osamotnienia, wymagającej pracy, nieszczęśliwego związku, czy nadmiaru obowiązków, nerw błędny brzuszny może nie być w stanie skutecznie regulować pracy układu autonomicznego. Wtedy do głosu dochodzi układ współczulny, uruchamiając strategie obronne w postaci walki lub ucieczki. W tym stanie kończy się dialog. Zamiast na połączeniu koncentrujesz się na przetrwaniu. Czujesz w ciele mobilizującą energię za sprawą wydzielanej adrenaliny i kortyzol. Towarzyszy Ci niepokój lub złość. Stery przejmuje ciało i fizjologia, a myślenie jest jemu podporządkowane.

Kiedy mobilizacja nie przynosi rozwiązania problemu, aktywowany jest nerw błędny grzbietowy, który przenosi Cię na sam dół drabiny autonomicznej w stan znieruchomienia i zamarcia. Twój organizm „wyłącza się” i odtąd priorytetem jest ochrona zasobów metabolicznych. Doświadczasz stanu odrętwienia na wszystkich poziomach: cielesnym, emocjonalnym, poznawczym, społecznym i duchowym, dysocjacji i braku połączenia z otoczeniem. Czujesz, że jesteś sama, mała i bezbronna w zagrażającym świecie. Tracisz nadzieję i poddajesz się. W tabeli 1 odnajdziesz przykładowe opisy każdego ze stanów autonomicznych. 

pastedGraphic_1.png

Tab.1. Tabela stanów autonomicznych (D. Dana, 2020).

Zawsze jesteśmy w jakimś miejscu na drabinie autonomicznej. 

Każdego dnia poruszamy się w górę lub w dół tej drabiny i doświadczamy przypisanych jej stanów fizjologicznych, emocji, myśli, motywacji, zachowań, stosunku do siebie i świata i na bazie autonomicznych doświadczeń tworzymy naszą osobistą historię. Autonomiczny układ nerwowy chroni nas i dba o nasze bezpieczeństwo. Jednak kiedy zamieranie, czy walka lub ucieczka staje się naszą stałą reakcją niezależnie od zmieniającego się kontekstu odcina nas od autonomicznego domu – gałęzi brzusznej nerwu błędnego. Nie masz szans, by zdrowieć, wzrastać i regenerować się fizycznie i psychicznie, kiedy trwasz w ciągłym odłączeniu od siebie, od innych i otoczenia. Dlatego tak ważne jest wiedzieć, w jakim miejscu na drabinie jesteś i jak możesz dojść do Twojego autonomicznego domu. Pierwszą decyzję o umiejscowieniu na drabinie błyskawicznie podejmuje autonomiczny układ nerwowy, kiedy na drodze neurocepcji kieruje nas w najlepsze na ten moment miejsce: społecznego zaangażowania, walki/ucieczki czy zamarcia. Następną decyzję możesz podjąć już Ty. Po pierwsze, świadomie dostrzegając to, co jest rzeczywistym zagrożeniem, a co wzmacnia Twoje poczucie bezpieczeństwa, możesz ocenić adekwatność reakcji i skorygować ją. Po drugie, będąc w stanie błędnym brzusznym, możesz dowolnie poruszać się po drabinie autonomicznej i przećwiczyć różnorodne sposoby powrotu do autonomicznego domu. Wszystko to posłuży budowaniu Twojej odporności psychicznej, by skutecznie radzić sobie z mniejszymi i większymi życiowymi wyzwaniami oraz wzmocnieniu Twojego układu immunologicznego, by efektywnie walczył z chorobą. 

Koregulacja, to najnowszy ewolucyjny sposób na zapewnienie sobie bezpieczeństwa przez bycie z ludźmi. Potrzebujemy siebie nawzajem do regulacji naszych stanów autonomicznych i do przetrwania. Uregulowani inni regulują nasz organizm, psychikę i zapraszają do społecznego zaangażowania przez połączenie się z nimi. My również, czując się bezpieczni, możemy regulować innych. Oczywiście neurocepcja nieustannie podaje analizie mimikę, gesty, ruchy, postawę ciała czy ton i melodię głosu drugiej osoby. W tym ciągłym procesie wykrywa wskazówki bezpieczeństwa lub zagrożenia. Odpowiednio do tego zbliżamy się do kogoś lub oddalamy się. Koregulacja wskazuje jak bardzo jesteśmy istotami społecznymi i potrzebujemy siebie, by być zdrowi i zyskać odporność fizyczną i psychiczną. Dobitnie wskazują to badania nad osamotnieniem (Cacioppo 2014). Kiedy nie mamy możliwości połączenia z drugim człowiekiem, cierpimy. Ludzie żyjący w osamotnieniu doświadczają problemów somatycznych i psychicznych, takich jak choroby serca, osłabienie układu odpornościowego czy depresja. 

Autonomiczny układ nerwowy w doświadczeniu choroby nowotworowej

Czy pamiętasz reakcję szoku po otrzymaniu diagnozy? To gwałtowne zatrzymanie ciała, emocji, myśli i ruchu to wynik neurocepcji – wykrycia sygnałów zagrożenia życia. Gniew w obliczu choroby to odpowiedź na wykrycie niebezpieczeństwa dla Twojego zdrowia, dotychczasowego stylu życia, niezależności, planów na przyszłość czy realizacji marzeń. Natomiast wewnętrzny spokój i połączenie ze sobą, środowiskiem i innymi ludźmi pojawia się w warunkach, kiedy leczenie i profesjonalna opieka medyczna daje nadzieję i poczucie bezpieczeństwa mającego swoje źródło w głębokim przekonaniu, że jest się w dobrych rękach czy kiedy spotyka nas niespodziewana bezinteresowna życzliwość i pomoc. Jakże bezcenny może okazać się widok uśmiechniętego lekarza, patrzącego Tobie w oczy, w skupieniu i uważności, spokojnym i ciepłym głosem oznajmiającego przebieg terapii. Potrafisz i chcesz mu ufać, bowiem wszelkie sygnały: mimika, kontakt wzrokowy, ton głosu, gesty i postawa ciała są odbierane przez Twój autonomiczny układ nerwowy jako wskazówki bezpieczeństwa. Zatem aktywizuje się gałąź brzuszna nerwu błędnego, stwarzając idealne warunki dla zdrowia, wzrostu i regeneracji. Energia życiowa skupiona jest na tym, co najistotniejsze. To tak zwana koregulacja. Jakże odmienny skutek będzie miał kontakt z medykiem unikającym kontaktu wzrokowego, mówiącym jednostajnym głosem, z ograniczoną gestykulacją i niezaangażowaną emocjonalnie mimiką? Mowa ciała mówi więcej niż słowa – chcesz uciec lub zapaść się pod ziemię, spodziewając się najgorszego z możliwych scenariusza. Autonomiczny układ nerwowy za sprawą neurocepcji aktywuje układ współczulny albo gałąź grzbietową nerwu błędnego. 

To między dwoma biegunami: zagrożenia i bezpieczeństwa oscyluje życie naznaczone chorobą onkologiczną. Kontekst chorowania, wielokrotne uczestniczenie w procedurach diagnostycznych i leczniczych, kiedy ma się bezpośredni kontakt z bezduszną aparaturą, zimne, białe ściany szpitala, nieprzyjazne drażniące dźwięki i zapachy, dolegliwości cielesne, igły, zastrzyki, ból, personel unikający Twojego wzroku i zaangażowania w jakże ludzki kontakt… Wszechobecny natłok wskazówek zagrożenia może przytłaczać i wprowadzać w chroniczny stan pobudzenia współczulnego lub prowadzić do wycofania. Tym reakcjom nastawionym na przetrwanie towarzyszy stan podwyższonej czujności – wzmożonej tendencji do dostrzegania niebezpieczeństw i pomijania wskazówek bezpieczeństwa, które także istnieją w tej przestrzeni, ale uchodzą Twojej uwadze. Na pewno znane jest Tobie z autopsji lub z opowieści to doświadczenie, kiedy będąc w lęku z łatwością przypominasz sobie fakty, spostrzegasz przedmioty, nazwy, ludzi, które ów lęk wzmacniają i tym łatwiej w Twojej głowie pojawiają się niepokojące obrazy, myśli, wspomnienia czy spostrzeżenia. Czy możliwe jest wtedy dostrzeżenie tego, co spowodowałoby, że poczujesz się bezpiecznie? Zwykle trzeba świadomego wysiłku woli, by to odnaleźć. Na początku z trudem będziesz wyłapywać wskazówki bezpieczeństwa, lecz z czasem będzie Tobie coraz łatwiej odwrócić się od lęku i zmierzać w stronę spokoju i zdrowia. 

W poszukiwaniu bezpieczeństwa, czyli w stronę autonomicznego domu

Deb Dana określa stan błędny brzuszny jako autonomiczny DOM. To wewnętrzna oaza bezpieczeństwa, równowagi i kreatywności. Zapewnia energię do twórczych działań, do konstruktywnych zmian czy zabawy oraz spokój niezbędny do odpoczynku i intymności. To tylko tutaj możliwe jest zdrowie, wzrost i regeneracja, co właśnie teraz może być dla Ciebie najistotniejsze. Dlatego tak ważne jest, by mieć mapę, która zaprowadzi Cię prosto do domu z każdego zakamarka drabiny autonomicznej. Możesz ją stworzyć, szukając „kotwic błędnych brzusznych”. 

W poszukiwaniu kotwic błędnych brzusznych

W przenośnym znaczeniu „kotwica” to coś, co nas mocno przytrzymuje, co daje nam solidne oparcie. Kotwica błędna brzuszna jest ogniwem łączącym nas z układem błędnym brzusznym. Dzięki temu połączeniu mamy dostęp do wszelkich dobroczynnych właściwości tego stanu. Możemy się regulować, kiedy życiowe sytuacje chcą znieść nas na mielizny stanu współczulnego czy błędnego grzbietowego. Te kotwice to swoiste koła ratunkowe czy ścieżki bezpieczeństwa, kiedy łączysz się bezpośrednio z nimi lub przywołujesz ich wspomnienie. A jak je odnaleźć? Wystarczy, że zadasz sobie kilka pytań (kto, co, gdzie i kiedy) i poszukasz na nie odpowiedzi.

  1. Kto – poszukaj w Twoim otoczeniu osób, w których towarzystwie chcesz przebywać, ponieważ czujesz się bezpiecznie i czujesz się akceptowana. Możliwe, że trudno znaleźć Tobie kogoś o uregulowanym stanie autonomicznym. Może na myśl przyjdą Tobie ludzie, którzy w znaczący sposób kiedyś wpłynęli na Twoje życie, nieżyjący, którzy jednak trwają teraz w Twojej pamięci. Może to przewodnicy duchowi, a może Bóg? 
  2. Co – zastanów się i poszukaj przedmiotów, czynności, które pomagają Tobie pozostać w łączności ze sobą, światem i z innymi. Może to widok z okna, zdjęcie przyrody, ulubiona muzyka, czytanie książek, skupienie na oddechu? A może tego bezpiecznego poczucia połączenia doświadczasz w kontakcie z domowym zwierzęciem?
  3. Gdzie – poszukaj przyjaznych i bezpiecznych przestrzeni w Twoim domu, miejscu zamieszkania, w miejscu pracy. Możesz sięgnąć pamięcią do obszarów z dzieciństwa, z dalszej lub bliższej przeszłości lub stworzyć wymarzoną krainę.
  4. Kiedy – zwróć uwagę na chwile zakotwiczenia w energii błędnej brzusznej i czas sprzyjający tym momentom. Może to energia poranka, kiedy wstajesz  i Ty oraz świat budzicie się do życia, a może spokojny wieczór? 

pastedGraphic_2.png

Rys. 2. Przykładowa mapa myśli kotwic błędnych brzusznych. 

Kiedy już wiesz, kto, co, gdzie i kiedy w przewidywalny sposób pomaga Tobie wejść w stan błędny brzuszny, stwórz odpowiednią listę czy mapę myśli, zanotuj wszystko w dzienniku lub na karteczkach samoprzylepnych. Przykładową mapę myśli przedstawia rysunek 2. Znajdź najlepszy dla Ciebie sposób zapisania i Twoje notatki umieść w widocznym miejscu tak, aby te kotwice były dla Ciebie łatwo dostępne. Korzystaj z nich, by pogłębiać doświadczenia płynące ze stanu uregulowania.

Pamiętaj, że kotwice błędne brzuszne to Twoje zasoby, drzwi, które zaprowadzą Ciebie do stanu zdrowia, regeneracji, wzrostu, kreatywności, równowagi, gotowości na zmianę, kiedy tego będziesz potrzebować.

Jeśli już wiesz, że:

  • nadrzędnym zadaniem Twojego autonomicznego układu nerwowego jest ochrona Twego życia i zdrowia;
  • stan błędny brzuszny jest Twoim autonomicznym domem;

jeżeli masz większą świadomość:

  • swoich autonomicznych reakcji i bardziej orientujesz się, w którym miejscu drabiny autonomicznej się znajdujesz;
  • Twoich kotwic brzusznych,

to zapraszam Ciebie do kolejnych podróży po Twoim autonomicznym układzie nerwowym w poszukiwaniu zasobów w następnych artykułach. 

Bibliografia

Cacioppo J.T., Cacioppo S. (2014). Social relationships and health: The toxic effects of perceived social isolation. „Social and Personality Psychology Compass”, 8 (2), 58-72.

Dana D. (2020). Teoria poliwagalna w psychoterapii. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków.

Dana D. (2021). Teoria poliwagalna w praktyce. Zestaw 50 ćwiczeń. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków.

Dana D. (2022). Zakotwiczeni. Jak oswoić układ nerwowy dzięki teorii poliwagalnej. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków.

Autorka: mgr Monika Tobolska, psycholog kliniczny, zatrudniona na stałe w Wielkopolskim Centrum Onkologii w Poznaniu. Od 11 lat współpracuje z Poznańskim Towarzystwem „Amazonki” i Federacją Stowarzyszeń „Amazonki” wspierając osoby po leczeniu raka piersi oraz ich bliskich, prowadzi poradnictwo i warsztaty dla par. Posiada szeroką wiedzę na temat specyfiki funkcjonowania kobiet z rakiem piersi oraz osób z innymi schorzeniami onkologicznymi.

„Rodzina jako źródło wsparcia społecznego na różnych etapach leczenia onkologicznego pacjenta.”

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

„Rodzina jako źródło wsparcia społecznego na różnych etapach leczenia onkologicznego pacjenta.”

Autorka: dr n. med. Marta Homa

19 marca 2023 r.

Wśród pacjentów zmagających się z chorobą nowotworową szczególnie istotnym zasobem jest wsparcie społeczne, które pomaga w procesie adaptacji do choroby. Ustalono, że już sama świadomość pacjenta, że posiada system wsparcia społecznego wiąże się z lepszym radzeniem sobie ze stresem oraz szybszym powrotem do zdrowia po chorobie. Pomimo wielu badań wsparcie społeczne nadal pozostaje złożonym zjawiskiem o niejednoznacznej definicji. W kontekście zdrowia i choroby przyjmuje się, iż jest to względnie stały rodzaj interakcji społecznej, w której dochodzi do wymiany bądź przekazania określonych zasobów informacyjnych, emocjonalnych czy rzeczowych. Ta swoista relacja człowieka z otoczeniem społecznym ma pomóc w zmaganiu się z sytuacją trudną i zapobiec odczuwaniu silnego stresu. 

Literatura przedmiotu wyróżnia różne rodzaje wsparcia, które człowiek w sytuacji trudnej może otrzymywać zależnie od swoich potrzeb. Najczęściej wyróżnia się i poddaje badaniom takie rodzaje wsparcia społecznego jak:

  • wsparcie emocjonalne – najbardziej powszechny typ wsparcia; dotyczy przekazania zachowań wspierających w formie np. okazania miłości czy sympatii, które mają uspokoić zdestabilizowaną psychicznie jednostkę oraz wyrazić troskę i opiekę,
  • wsparcie instrumentalne – odnosi się do przekazania instruktażu postępowania bądź przyswajania przez wspieranego bezpośrednio zaprezentowanych zachowań zaradczych; ponieważ odzwierciedla bezpośrednią, konkretną pomoc udzieloną wspieranemu, nie jest najbardziej wskazanym typem wsparcia, gdyż może ograniczać inicjatywę i blokować rozwój zasobów osobowych,
  • wsparcie informacyjne (poznawcze) – dotyczy przekazania odpowiednich informacji, które mają pomóc w rozwiązaniu problemów, do tej formy wsparcia zalicza się także dzielenie się doświadczeniem przez osoby, które miały podobne przeżycia i trudności (grupy samopomocowe) oraz wskazanie profesjonalnej pomocy instytucjonalnej,
  • wsparcie materialne (rzeczowe) – forma pomocy rzeczowej, materialnej badź finansowej, obejmuje także bezpośrednie fizyczne działanie względem osób w potrzebie jak np. karmienie czy udostępnianie mieszkania bądź zaopatrzenie w lekarstwa.

Poza wymienionymi głównymi rodzajami wsparcia z punktu widzenia chorego onkologiczne istotne znaczenie w odzyskiwaniu zdrowia i równowagi psychicznej mogą mieć też: 

  • wsparcie integrujące, to pomoc świadczona w oparciu o zasadę, że sam kontakt z drugim człowiekiem i  angażowanie się z nim w różne rodzaje aktywności stanowi źródło wsparcia w trudnej życiowej sytuacji oraz
  • wsparcie duchowe, czyli pomoc oferowana w sytuacjach nasyconych cierpieniem i bólem duchowym w związku z utratą sensu życia czy zagrożeniem śmiercią; pożądane zwłaszcza w sytuacjach terminalnych oraz kryzysu egzystencjalnego; odnosi się do strategii duchowego radzenia sobie ze stresem egzystencji i choroby. 

Uwzględniając rolę wsparcia w radzeniu sobie ze stresem i problemami zdrowotnymi w literaturze przedmiotu wyróżnia się także podział na wsparcie otrzymywane (received social support)  dotyczące indywidualnej oceny ilości oraz rodzaju otrzymywanej pomocy oraz wsparcie spostrzegane (perceived social support), które ukazuje przekonanie o dostępności sieci wsparcia, czyli na kogo, gdzie, na jakiej zasadzie  i w jaki sposób można liczyć w trudnych sytuacjach.  

Wpływ wsparcia na zdrowie w grupie pacjentów z chorobą nowotworową potwierdzają doniesienia z badań. Ustalono, że kobiety z rozpoznaniem raka piersi charakteryzują się wyższą zdolnością radzenia sobie z następstwami choroby, umiejętnością zachowania swoich dotychczas pełnionych ról oraz większą witalnością i lepszym, ogólnym, subiektywnie odczuwanym stanem zdrowia jeżeli przed diagnozą nowotworu wykazywały korzystne funkcjonowanie społeczne. Natomiast w grupie chorych z rozpoznaniem jelita grubego zaobserwowano mniejsze nasilenie następstw choroby w postaci dolegliwości bólowych w sytuacji otrzymywania wsparcia społecznego o charakterze emocjonalnym. Ponadto wśród różnych grup pacjentów onkologicznych zaobserwowano, że brak dostosowanego wsparcia społecznego może zwiększać poziom dystresu oraz stanowić czynnik ryzyka rozwoju zaburzeń psychicznych jak zaburzenia lękowe i nastroju – depresja oraz zwiększać poziom odczuwanego bólu i obniżać zdolności przystosowania się do choroby nowotworowej

Rodzina stanowi pierwszą ze zbiorowości mogących stanowić niezbędne źródło wsparcia społecznego. W sytuacji pojawienia się kryzysu utraty zdrowia na skutek choroby nowotworowej rodzina posiada możliwości by obdarzyć wsparciem osobę chorującą. W obliczu choroby nowotworowej najczęściej stosowanymi formami wsparcia społecznego udzielanymi chorującemu przez rodzinę są:

  • wsparcie emocjonalne:

np. pomoc w poradzeniu sobie i przepracowaniu wielu pojawiających się w tym czasie uczuć;

  • wsparcie rzeczowo-organizacyjne:

np. pomoc w codziennych czynnościach jak: wizyta u lekarza, organizacja opieki, przygotowanie posiłku;

  • wsparcie informacyjne:

np. mediator między lekarzem i pacjentem, bierze na siebie odpowiedzialność informowania pacjenta, współudział w podejmowaniu decyzji, filtr informacji/zaburzenia komunikacji;

  • wsparcie duchowe.

Rodzina odgrywa zatem ważną rolę w obliczu zmagania się z nowotworem i nierzadko określa się ją “strażnikiem pacjenta”, który to na danych etapach chorowania staje przed różnorodnymi wyzwaniami. Na wstępnym etapie choroby tj, od momentu zauważenia objawu/objawów, aż do postawienia diagnozy u rodziny obserwuje się:

  • mobilizacje, chęć pomocy, wsparcia, ale także zmowę milczenia – chęć oszczędzenia choremu problemów;
  • poszukiwanie przyczyn zaistniałej sytuacji: 
  • negatywne: wypominanie choremu jego wcześniejszego funkcjonowania; 
  • pozytywne: gdy opinie pacjenta i rodziny są spójne.
  • pozytywne ukierunkowanie aktywności na walkę z chorobą, przewartościowanie, pogłębienie więzi emocjonalnej, dostrzeżenie piękna świata, ale także skupianie się na negatywnych skutkach – dolegliwościach, leczeniu, etc.
  • przejęcie obowiązków pacjenta, zapewnienie mu logistycznej opieki itp.

W fazie przewlekłej obejmującej leczenie, okres remisji oraz nawrót choroby członkowie rodzin stają przed takimi problemami jak m.in.:

  • odkładanie wielu ważnych dla chorego i członków rodziny decyzji w związku z reorganizacją życia (pobyty w szpitalu, badania, leczenie i jego następstwa)/może doprowadzić do dysfunkcji rodziny;
  • konflikty mimo osiągnięcia przez chorego remisji pozwalającej przywrócić życie do normy, przykładem może być:

– oczekiwanie rodzin, iż zdrowy pacjent powinien podjąć obowiązki sprzed choroby /przekonanie, iż stawianie wymagań pozwoli pacjentowi myśleć o sobie jako zdrowszym;

– uwrażliwienie rodzin na wszelkie symptomy; nadopiekuńczość/nasilony lęk o chorego;

  • problemy seksualne; bezpłodność;
  • długotrwałe negatywne stany emocjonalne, najczęściej przygnębienie, niepokój, złość;
  • ujawnianie się następstw leczenia onkologicznego np. osłabienie funkcji poznawczych na skutek chemioterapii czy zaburzenia zachowania i dysfunkcje poznawcze na skutek radioterapii czy leczenia neurochirurgicznego zmian w OUN;
  • zmiana sytuacji ekonomicznej rodziny.

Faza zaawansowana wywołuje wśród członków rodzin ogromny stres, największy w przebiegu całej choroby onkologicznej. Bliskim chorego towarzysza najczęściej takie emocje jak: przygnębienie, lęk, rozdrażnienie, zniecierpliwienie, dobra wola, mobilizacja vs. zmęczenie, zniechęcenie, poczucie winy – nie jestem dobrym opiekunem. Bliscy chorego w tym okresie intensywnie odczuwają fizyczne i psychiczne zmęczenie chorobą, sprawowaniem opieki oraz ujawnia się u nich lęk o własną przyszłość, w tym warunki finansowo-bytowe rodziny.

Podsumowując, choroba nowotworowa dotykając pacjenta, dotyka również członków jego rodziny (w literaturze przedmiotu rodziny pacjentów nierzadko określa się pacjentami II-rzędu) powodując:

  • stres – rozumiany jako wyzwanie lub zagrożenie;
  • konieczność przystosowania się do nowej sytuacji (np. sprawy związane z opieką i pielęgnacją);
  • zmiany w relacjach (np. weryfikacja pojęcia bliskości, intymności);
  • zmiany w funkcjonowaniu społecznym;
  • nowe sposoby komunikowania się;
  • konfrontacje wyobrażeń z rzeczywistością (na temat prawdy, szczerości, otwartości);
  • zmierzenie się z cierpieniem i własną bezradnością;
  • nowe emocje – ujawniane lub skrywane (m.in. lęki, fobie, depresje);
  • nowe zjawiska/problemy związane z życiem duchowym;
  • problemy egzystencjalne – związane z sensem życia, sensem cierpienia i śmierci, wolnością;
  • poczucie straty – obecnie i w przyszłości;
  • potrzebę znalezienia odpowiedzi na pytania: 

kim jestem, jakie jest moje miejsce w rodzinie, jaka jest moja rodzina”.

To wszystko sprawia, że przy długotrwałej chorobie wspierająca pacjenta rodzina sami także potrzebuje uwagi i wsparcia. Wspierający potrzebują zwłaszcza:

  1. Umiejętności wspierania chorego, czyli:
  • wiedzy (np. o mechanizmie choroby i przebiegu leczenia; o reakcjach chorego; o pielęgnacji chorego);
  • sposobów radzenia sobie z sytuacjami trudnymi (np. pomoc w radzeniu sobie ze skutkami ubocznymi leczenia bliskiego czy postępującą chorobą; pomoc w kryzysie psychicznym u chorego).
  1. Otrzymania wsparcia dla siebie, czyli:
  • przestrzeni do odreagowania nagromadzonych emocji;
  • możliwości wypowiedzenia rzeczy, których nie byli/nie są wstanie powiedzieć przy chorym;
  • pomocy w reorganizacji struktury rodziny, życia – nowe obowiązki, a dotychczasowy tryb życia: własne zobowiązania /np. praca wspierającego/ i zadania /np. opieka nad dziećmi czy innym potrzebującym/.

Ponadto to co może ułatwiać wspieranie chorego to przede wszystkim uświadomienie sobie, iż:

  1. Opieka nad osobą chorą może wywoływać wiele silnych i nagłych emocji (np. smutek, strach, złość, bezradność):
  • niektóre uczucia mogą być dotychczas nieznane, zwłaszcza w odniesieniu do osoby wspieranej, np. złość;
  • uczucia te są normalne, informują o przeżyciach; ważne jest ich zauważenie i dzielenie się nimi z innymi;
  • czasami korzystnym miejscem na wyrażenie swoich emocji może okazać się grupa wsparcia bądź spotkanie z psychologiem.
  1. Choremu może być trudno przyjąć i zaakceptować wsparcie:
  • pomoc, mimo najlepszych chęci i starań nie zawsze może zostać dobrze przyjęta;
  • nie wszyscy chorzy potrzebują takiej samej ilości i takiego samego rodzaju uwagi;
  • chory może być przyzwyczajony, że to on dotychczas troszczył się o innych (np. zamiana dotychczasowych ról – dziecko troszczy się o rodzica).

Literatura przedmiotu a zwłaszcza praktyka kliniczna pokazuje, iż najlepszych wskazówek jak skutecznie wspierać osoby chore może dostarczyć sam chory, a osoby wspierające tak jak chorujący pacjent mają swoje potrzeby i same wielokrotnie wymagają troski i wsparcia ze strony otoczenia. Tylko wówczas są wstanie obdarowywać odpowiednim wsparciem swoich ukochanych zmagających się z chorobą.

Bibliografia:

  • Barraclough J. Rak i emocje. Warszawa: Wyd. Medyczne SANMEDICA.
  • Bret A, Boyer BA, Paharia MI. Comprehensive Handbook of Clinical Health Psychology. Hoboken: John Wiley & Sons.
  • Chojnacja-Szawłowska G. Psychologiczne aspekty przewlekłych chorób somatycznych. Warszawa: Vizja Press&IT.
  • De Walden-Gałuszko K, Ciałkowska-Rysz A. Medycyna Paliatywna. Warszawa: Wydawnictwo Lekarskie PZWL.
  • De Walden-Głuszko K. Psychoonkologia w praktyce klinicznej. Warszawa: Wydawnictwo Lekarskie PZWL.
  • De Walden-Gałuszko K. U kresu. Opieka psychopaliatywna, czyli jak pomóc choremu, rodzinie i personelowi medycznemu środkami psychologicznymi. Gdańsk: Wydawnictwo medyczne MAKmed.
  • Dormuller M., Dietzfelbinger H. „Psychoonkologia. Diagnostyka. Metody terapeutyczne”. Wrocław: Elsevier Urban & Partner.
  • Forshaw M. Advanced Psychology Health Psychology. Oxford: Oxford University Press
  • Krajnik M. Opowieści o raku. Gdańsk: Wydawnictwo Via Medica.
  • Kowalska K, Podymniak E. Gdy nowotwór powraca. Poradnik dla osób z nawrotem choroby i ich bliskich. Warszawa: PRIMOPRO; 2016.
  • Pająk, P., (red.). Siły, które pokonają raka. Psychologiczne terapie wspomagające w chorobie nowotworowej. Kielce: Wydawnictwo Charaktery.
  • Pilecka B. Kryzys psychologiczny. Wybrane zagadnienia. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
  • Pietrzyk, A. Ta choroba w rodzinie. Psycholog o raku. Kraków: Oficyna Wydawnicza „Impuls”.
  • Pogrebin, L. C. Jak być przyjacielem chorego przyjaciela. Kielce: Wydawnictwo Charaktery.
  • Rogiewicz M. Praktyczny podręcznik psychoonkologii dorosłych. Kraków: Medycyna Praktyczna.

Inne:

  • Poradniki Fundacji Tam i z Powrotem, które możecie Państwo znaleźć na stronie: www.programedukacjionkologicznej.pl

Autorka: dr n. med. Marta Homa – psycholog kliniczny, neuropsycholog, psychoonkolog. Absolwentka psychologii UAM w Poznaniu, podyplomowego studium z Psychoonkologii Klinicznej, kursu podstawowego Psychoterapii Systemowej Indywidualnej i Rodzin, studiów podyplomowych z neuropsychologii. W 2020 r. ukończyła specjalizację z psychologii klinicznej, specjalność: neuropsychologia. Doświadczenie zawodowe w Wielkopolskim Centrum Onkologii, współpraca Poznańskim Towarzystwem „Amazonki” oraz Federacją Stowarzyszeń „Amazonki”. Wykładowca na UAM, Uniwersytecie Medycznym, Uniwersytecie SWPS. Aktywnie uczestniczy w licznych konferencjach i szkoleniach psychologicznych z zakresu psychologii klinicznej, neuropsychologii, psychoonkologii i interwencji kryzysowej. Członek Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego, Polskiego Towarzystwa Psychologicznego oraz Wielkopolskiego Towarzystwa Terapii Systemowej. 

„RTZ i inne wybrane metody krótkoterminowej terapii poznawczo-behawioralnej jako forma pracy z pacjentem onkologicznym.”

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

„RTZ i inne wybrane metody krótkoterminowej terapii poznawczo-behawioralnej jako forma pracy z pacjentem onkologicznym.”

Autorka: dr n. med. Marta Homa

19 marca 2023 r.

Racjonalna Terapia Zachowania (RTZ) stanowi jedną z metod pomocy psychologicznej. Wywodzi się z nurtu krótkoterminowej terapii poznawczo-behawioralnej, której główne założenia wskazują, iż:

  • myśli prowadzą do emocji i zachowań;
  • cierpienie psychiczne oraz trudności psychologiczne mają swój początek w negatywnie zniekształconym myśleniu (tj. zniekształcone myślenie prowadzi do nieprzydatnych emocji i zachowań);
  • zaburzenia emocjonalne można leczyć, zmieniając sposób myślenia. 

Twórcą Racjonalnej Terapii Zachowań był amerykański lekarz psychiatra Maxie C. Maultsby, który uznawał  RTZ za skuteczną terapię krótkoterminową, możliwą do samodzielnego stosowania przez pacjenta (autopomoc). Takie założenia czyniły Racjonalną Terapię Zachowań metodą niedrogą i skierowaną do szerokiej  liczby odbiorców.

Kluczowe dla Racjonalnej Terapii Zachowania jest założenie, iż emocje nie są wywoływane przez fakty, a przez subiektywne ich postrzeganie. Podejście to wywodzi się z myśli filozofów rzymskich wskazujących w swych pracach, iż; „Nie denerwują nas rzeczy czy zdarzenia, ale nasze spojrzenie na nie” (Epiktet). Twórca RTZ przyjmował, iż za pomocą słów tworzymy myśli, które umożliwiają Nam dokonywanie opisu otaczającego świata i wpływają na nasze odczucia i działania. Multsby zachecał swoich pacjentów by “mówili to co naprawde mają na mysli i myśleli nad tym co mówią”. Wg podejścia Multbyego nie fakty nas denerwują, złoszczą, przerażają, cieszą, zasmucają, rozbawiają. To my sami się denerwujemy, złościmy, przerażamy, cieszymy, smucimy, rozbawiamy poprzez nasze myśli o tych faktach. Oznacza to, iż jestesmy odpowiedzialni za pojawiające sie w nas odczucia emocjonalne i wynikające z nich reakcje behawioralne.

Na podstawie twierdzenia, iż źródłem emocji nie są fakty, a nasze myśli/przekonania o nich a w związku z tym sposobem zmiany emocji i zachowań jest zmiana naszych myśli Maultsby stworzył model ABCD (tzw. model ABCD emocji). Model ten przedstawia proces powstawania ludzkich emocji na który składają się:

A– aktywujące zdarzenie

B – myśli i przekonania na temat zdarzenia A

C – odczucia emocjonalne

D – działanie

Model ABCD emocji jest łatwy do zrozumienia, jednak najczęściej pozostaje w konflikcie z dotychczasowymi przekonaniami o emocjach. Nasz język raczej sugeruje, że emocje powstają gdzieś na zewnątrz np.: „Zdenerwowała mnie ta sytuacja” , zamiast: “Byłem zdenerwowany tą sytuacją”, a właściwie należałoby powiedzieć “Zdenerwowałem się tą sytuacją” (tym co się wydarzyło). Maultsby zaproponował kryterium do oceny własnych przekonań, dzięki któremu jesteśmy w stanie przeanalizować czy nasze myśli i przekonania są racjonalne (“zdrowe”) czy irracjonalne (“niezdrowe”). Pacjent ocenia wartość zdrowotną własnych przekonań na podstawie odpowiedzi na pięć pytań tzw. “pięć pytań/zasad zdrowego myślenia”:

  1. Czy to przekonanie jest oparte na faktach? (tak/nie)
  2. Czy to przekonanie chroni moje życie i zdrowie? (tak/nie)
  3. Czy to przekonanie pozwala mi osiągać bliższe i dalsze cele? (tak/nie) 
  4. Czy to przekonanie pozwala mi rozwiązywać konflikty lub ich unikać? (tak/nie)
  5. Czy to przekonanie pozwala mi czuć się tak jak chciałabym się czuć? (tak/nie)

Za zdrowe uznaje się przekonanie, które spełnia co najmniej 3 z 5 zasad zdrowego myślenia, czyli jeśli na co najmniej trzy pytania pacjent udzielił odpowiedzi „TAK”. Natomiast jeżeli na co najmniej trzy pytania pacjent udzielił odpowiedzi „NIE” to jego przekonanie jest niezdrowe i warto je zmienić. W sytuacji w której pacjent nie udzielił 3 identycznych odpowiedzi „NIE” lub „TAK” uznaje się, że jego przekonanie nie ma wpływu na jakość jego życia. Uznaje się, iż wszystkie zasady zdrowego myślenia są równoważne oraz, że to co jest zdrowe dla jednego człowieka, niekoniecznie jest zdrowe dla innych i to co jest zdrowe dla nas teraz, niekoniecznie musi być zdrowe dla nas kiedyś. Ponadto przyjmuje się, że niektóre zasady mogą nie mieć zastosowania w pewnych sytuacjach. 

Należy w tym miejscu zaznaczyć także różnicę pomiędzy “myśleniem racjonalnym”, a “myśleniem pozytywnym”. Myślenie racjonalne (zdrowe) w przeciwieństwie do pozytywnego opiera się na faktach i rozpatruje obiektywne prawdopodobieństwo zdarzeń. Myślenie pozytywne wyrażane często w słowach: “wszystko będzie dobrze”,  “na pewno wyzdrowieje”, “wszystko się ułoży” nierzadko wiąże się z myśleniem magicznym/ życzeniowym oraz bierną postawą, co może powodować duże rozczarowanie czy wręcz psychiczne załamanie w sytuacji, gdy rzeczywistość okaże się inna i nie spełni oczekiwań.

W zrozumieniu założeń (zarówno struktury jak i mechanizmu działania) Racjonalnej Terapii Zachowań może pomóc poniższa analiza przypadku:

  • pacjentka: mama dwójki dzieci w wieku 3 lat i 6 lat;
  • rozpoznanie: rak piersi;
  • leczenie: chemioterapia, w wyniku której chora zaczyna tracić włosy; poinformowana przez lekarza, iż włosy wypadną na wdrożonym schemacie leczenia;
  • pacjentka jest przekonana, iż by nie przestraszyć dzieci i spowodować dodatkowego stresu musi zrobić wszystko by ukryć przed dziećmi utratę włosów, stosuje czapki, chustki; 
  • chora zaczęła unikać wspólnych sytuacji z dziećmi w których mogłoby dojść do zsunięcia nakrycia głowy lub ukazania się jej bez nakrycia (np. zaczęła zamykać się w łazience, przestała usypiać młodszą córkę, wycofuje się z niektórych form spędzania wspólnego czasu z córkami);
  • w trakcie spotkań z terapeutą pacjentka prezentuje: rozdrażnienie, napięcie, strach;

Wyróżnione w opisanej sytuacji elementy możemy zapisać w modelu ABCD w następujący sposób:

A. ZDARZENIE AKTYWUJĄCE: 

Utrata włosów na skutek leczenia chemioterapią.

B. PRZEKONANIE, MYŚL: 

Przestraszę dzieci jeśli zobaczą, iż nie mam włosów. Muszę zrobić wszystko by dzieci nie zauważyły, że nie mam włosów.

C. EMOCJE: 

Rozdrażnienie, napięcie, strach.

D. DZIAŁANIE: 

Unikanie dzieci w sytuacjach w których mogłoby dojść do zauważenia utraty włosów.

Po wspólnej z pacjentką analizie zgłaszanej przez niej trudności, zwłaszcza wyłonionych w trakcie spotkań przekonań, uznawanych po zastosowaniu 5 zasad zdrowego myślenia za niezdrowe/nieracjonalne, przedstawiany problem można zapisać w następujący sposób:

A. ZDARZENIE AKTYWUJĄCE: 

Utrata włosów na skutek leczenia chemioterapią.

B. PRZEKONANIE, MYŚL: 

Nie krzywdzę dzieci rozmawiając z nimi i pokazując, że mój wygląd się zmienił. Nie da się tego ukrywać bez końca. Przygotuję się najlepiej jak można do wyjaśnienia dzieciom co się zmieniło.

C. EMOCJE: 

Spokój, ulga.

D. DZIAŁANIE: 

Ponowne spędzanie czasu z dziećmi w różnych sytuacjach.

Literatura przedmiotu wskazuje na efektywność stosowania Racjonalnej Terapii Zachowań u pacjentów obciążonych chorobą onkologiczną w zakresie poprawy samopoczucia i nastroju podkreślając jednocześnie jej względnie szybkie rezultaty i dostępność (pacjent może ją stosować samodzielnie). Ponadto poza wykorzystaniem wzgledem pacjentów zmagających się z choroba nowotworową jest to metoda mająca zastosowanie w każdej sytuacji życiowej, zaczynając od codziennych problemów, a kończąc na trudnych problemach osobistych czy też rodzinnych.

W ramach krótkoterminowej terapii poznawczo-behawioralnej, do której należy opisana powyżej metoda RTZ, wyróżnia się także inne przydatne i skuteczne strategie i techniki jak:

– techniki poznawcze/wyobrażeniowe np. techniki wyobrażeniowe przygotowujące do trudnych wydarzeń w przyszłości, których celem jest pomoc pacjentowi w radzeniu sobie z przewidywanymi wydarzeniami losowymi i zmianami, np. zwolnienie z pracy; przejście na emeryturę; śmierć bliskiego terapeuta stosując tę technikę prosi pacjenta, aby wyobraził sobie, jak radzi sobie z różnymi aspektami tego budzącego lęk i mającego niebawem nastąpić przyszłego wydarzenia.

– techniki behawioralne np. modelowanie, gdzie terapeuta demonstruje czyli “modeluje” pożądane zachowanie (w tym jak dzielić je na małe, możliwe do opanowania części) zanim pacjent przystąpi do ustalonego zadania lub ćwiczenia;

– relaksacja, metoda, która nie pomaga pacjentowi bezpośrednio w analizowaniu jego myślenia (tak jak dwie wyżej wymienione techniki), ale pośrednio pomaga pacjentom z radzeniu sobie z aktualnymi problemami i trudnościami. Metoda ta ma częste zastosowanie w odniesieniu do pacjentów zmagających się z chorobą nowotworową. Przybliżenie techniki relaksacji rozpocząć należy od  wyjaśnienia znaczenia słowa relaks, używanego zamiennie z określeniem relaksacja, które to wywodzi się z języka łacińskiego (łac. laxo – „rozciągać”) i definiowane jest jako „przyjemny stan psychicznej i fizycznej demobilizacji, który odczuwa się jako wewnętrzny spokój, odprężenie, cichą radość, łagodną euforię” (Siek, S. Warszawa, 1990, s. 5).

Udział w treningu relaksacyjnym może przynosić osobie różnorodne korzyści. Przede wszystkim ma na celu regulację procesów neurowegetatywnych, przyczyniając się do zmniejszenia poczucia przygnębienia oraz wzmocnienia systemu obronnego organizmu poprzez obniżenie poziomu stresu. Takie wzmocnienie organizmu i poprawa samopoczucia jest niezwykle ważne wśród osób zmagających się z chorobą nowotworową jak i po jej zakończeniu. Dokładna analiza korzyści płynących z udziału w treningu pozwala wyróżnić takie zmiany jak: wzrost poziomu fenyloalaniny jako regulatora powstawania katecholamin mózgowych (wzrost w poziomie nastroju); wzrost poziomu hemoglobiny we krwi; wzrost przepływu krwi w naczyniach mózgowych; wzrost wrażliwości słuchowej, poprawa wzroku (opóźnienie procesów starzenia); lepszy sen; optymalizacja wydatków energii; spadek zapotrzebowania na niektóre leki i używki; złagodzenie dolegliwości psychosomatycznych oraz trwały wzrost samopoczucia, stanu zadowolenia (jakości życia); rozwijanie samoświadomości – bycie „bliżej siebie”, odbudowywanie obrazu siebie; zwiększenie stopnia samoakceptacji; zmniejszenie napięć w ciele; spadek poziomu lęku; przywracanie poczucia bezpieczeństwa; przekonanie o możliwościach poradzenia sobie ze stresem; oszczędność energii psychicznej; spadek poziomu neurotyczności; wzrost poziomu funkcji poznawczych; myślenia twórczego; wzrost koordynacji wzrokowo-ruchowej.

Wśród najważniejszych, najczęściej stosowanych technik relaksacyjnych w pracy z pacjentem onkologicznym można wymienić:

  • Pogłębione oddychanie:

nauka oddychania przy wykorzystaniu przepony; głęboki i miarowy oddech dotlenia krew i rozluźnia napięcie mięśniowe w przeponie co pozwala na szybkie rozluźnienie się nawet w sytuacji bezpośrednio doświadczanego stresu.

  • Progresywny Relaks Mięśni – Relaksacja Jacobsona:

nauka świadomego napinania i rozluźniania mięśni (poprzez wykonywanie celowych ruchów kończyn, tułowia i głowy), aż do automatyzacji tych czynności; uczy panowania nad mięśniami, by w momencie nadmiernego napięcia móc spowodować ich relaksację.

  • Trening Autogenny Schultza:

oddziaływanie na własny organizm poprzez autosugestię, którego celem jest zwiększenie kontroli nad czynnościami mimowolnymi i uzyskanie odprężenia, poprawy samopoczucia i zdrowia psychosomatycznego.

  • Techniki wyobrażeniowe/Wizualizacja:

to techniki, które mogą pomóc w powrocie do zdrowia; powszechnie stosowane w trakcie zmagania się z chorobą nowotworową są uzdrawiające wizualizacje proponowane przez O. Carla Simontona, którego zdaniem ogromną rolę w procesie leczenia odgrywa to w jaki sposób wyobrazimy sobie np. nowotwór czy chemioterapeutyki. Poza tym za pomocą naszej wyobraźni, w myślach możemy przenieść się dokąd tylko zechcemy – stworzyć dla siebie miejsce ciche, ustronne i przyjemne, to zatem doskonała metoda by bez wysiłku móc się odprężyć i rozluźnić.

W trakcie treningu relaksacyjnego nierzadko wykorzystywana jest również bajka terapeutyczna dla dorosłych czyli krótkie opowiadanie z morałem w formie relaksacyjnej, psychoedukacyjnej bądź psychoterapeutycznej.

Zarówno trening relaksacyjny jak i omówiona wcześniej Racjonalna Terapia Zachowań przy odpowiednim uwzględnieniu stanu psychofizycznego oraz potrzeb pacjenta onkologicznego może pomagać w procesie odzyskiwania zdrowia i psychofizycznej sprawności. 

Literatura:

Goodhart, F., Atkins, L. (2012). Drugie życie po raku. Warszawa: Wydawnictwo Nasza Księgarnia.

McKay, J., Hirano, N.(2002). Chemioterapia, radioterapia. Gdańsk: GWP.

Pająk, P., (red.) (2013). Siły, które pokonają raka. Psychologiczne terapie wspomagające w chorobie nowotworowej. Kielce: Wydawnictwo Charaktery.

Jośko, J. (2007). Stres w chorobach przewlekłych. Warszawa: PZWL

Siek, S. (1990). Treningi relaksacyjne. Warszawa: ATK.

Eshelman, E. R., Davis, M., McKey, M. (2007). Jak zwalczać stres i osiągnąć pełen relaks? Gliwice: Wydawnictwo Helion.

Paul-Cavallier, F. J. (2009). Wizualizacja. Poznań: Dom Wydawniczy REBIS.

Karbowski, M. (2011) 7 dróg do relaksacji. Naucz się, jak pokonać stres. Gliwice: Wydawnictwo Helion.

Ellis A.: Terapia Krótkoterminowa. Lepiej, głębiej, trwalej. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne GWP, Gdańsk 2000. 

Maultsby M.C.: Racjonalna Terapia Zachowania. Wulkan, Żnin 2013 

Rogiewicz M.: Praktyczny podręcznik psychoonkologii dorosłych, Medycyna Praktyczna, Kraków, 2015.

Autorka: dr n. med. Marta Homa – psycholog kliniczny, neuropsycholog, psychoonkolog. Absolwentka psychologii UAM w Poznaniu, podyplomowego studium z Psychoonkologii Klinicznej, kursu podstawowego Psychoterapii Systemowej Indywidualnej i Rodzin, studiów podyplomowych z neuropsychologii. W 2020 r. ukończyła specjalizację z psychologii klinicznej, specjalność: neuropsychologia. Doświadczenie zawodowe w Wielkopolskim Centrum Onkologii, współpraca Poznańskim Towarzystwem „Amazonki” oraz Federacją Stowarzyszeń „Amazonki”. Wykładowca na UAM, Uniwersytecie Medycznym, Uniwersytecie SWPS. Aktywnie uczestniczy w licznych konferencjach i szkoleniach psychologicznych z zakresu psychologii klinicznej, neuropsychologii, psychoonkologii i interwencji kryzysowej. Członek Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego, Polskiego Towarzystwa Psychologicznego oraz Wielkopolskiego Towarzystwa Terapii Systemowej. 

„Przystosowanie psychiczne pacjenta na poszczególnych etapach zmagania się z chorobą nowotworową.”

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

„Przystosowanie psychiczne pacjenta na poszczególnych etapach zmagania się z chorobą nowotworową.”

Autorka: dr n. med. Marta Homa

19 marca 2023 r.

W literaturze przedmiotu nie ma ujednoliconej definicji przystosowania psychicznego do choroby nowotworowej. Wskazuje się, że przystosowanie psychiczne do choroby jest procesem zmierzającym do usunięcia dyskomfortu emocjonalnego i przywrócenia stanu równowagi psychicznej osoby w obliczu nowej rzeczywistości, jaką jest choroba nowotworowa. Sposób odbierania i przeżywania swojego stanu oraz otrzymanych informacji ma charakter indywidualny i może różnić się na poszczególnych etapach choroby nowotworowej wśród których wyróżnia się:

1. fazę wstępną/ostrą, trwająca od zauważenia objawu/objawów, aż do uzyskania rozpoznania/diagnozy; w tym czasie pacjentowi może towarzyszyć przekonanie: „Co jeśli to rak”, „Mogę na to umrzeć”. 

2. fazę przewlekłą, która obejmuje:

  • leczenie jak: operacja, chemioterapia, hormonoterapia, immunoterapia, radioterapia i in.
  • remisje/wyleczenie;
  • nawrót choroby: wznowę/przerzuty;
  • nową diagnozę.

Wśród przekonań pacjenta mogą pojawić się myśli: „ Boję się”, „Przeżyłem, ale nie wiem, czy nie będzie nawrotu”. 

3. fazę zaawansowaną obejmującą sytuacje rezygnacji z leczenia przyczynowego oraz umieranie.

Pojawić się może wówczas  przekonanie: „Boję się, że wkrótce umrę” . 

Na każdym z wymienionych etapów zmagania się z chorobą z różną intensywnością i zmiennością mogą ujawniać się określone reakcje emocjonalne. Najbardziej typowym stanem emocjonalnym w sytuacji choroby nowotworowej jest lęk. Stanowi on nieodłączną część innych przeżyć, jak depresja, agresja czy nadzieja. Określa się go przykrym stanem pobudzenia emocjonalnego, które pojawia się w wyniku poczucia zagrożenia utraty ważnej wartości za którą uznaje się m.in. zdrowie. Lęk bywa przede wszystkim kojarzony z dyskomfortem psychicznym, jednak ta reakcja uczuciowa ma w życiu człowieka szersze znaczenie i może spełniać także funkcje pozytywne jak: ostrzegać przed niebezpieczeństwem np. zbliżającej się choroby (funkcja ostrzegawcza), motywować do zachowań prozdrowotnych, np. badania się, poddawania się różnym formom leczenia (funkcja motywacyjno-regulacyjna). Zatem w sytuacji zagrożenia własnego zdrowia i życia na skutek choroby lęk jest adekwatną i naturalną reakcją u każdej zdrowej psychicznie osoby. W zależności od etapu choroby nowotworowej lęk może dotyczyć różnych sfer funkcjonowania człowieka (tabela 1):

Tabela 1. Oblicza lęku a etap choroby nowotworowej

Etap choroby onkologicznej Oblicza lęku
Podejrzewanie choroby,

badania diagnostyczne

LĘK o potwierdzenie diagnozy; poczucie ogólnego zagrożenia; poczucie, że coś dzieje się „nie tak”; jego natężenie jest tłumione przez świadomość, iż diagnoza nie musi się potwierdzić.
Potwierdzenie diagnozy LĘK przed śmiercią; niesprawnością;   uświadomieniem sobie własnej przemijalności; lęk o najbliższych.
Okres leczenia i rehabilitacji LĘK przed ewentualnym brakiem skuteczności zastosowanego leczenia; przed skutkami ubocznymi leczenia; przed funkcjonowaniem w zmienionych przez leczenie okolicznościach i warunkach (też: fizycznych jak okaleczanie).
Czas po zakończeniu leczenia LĘK przed nawrotem choroby (tzw. zjawisko Miecza Damoklesa).
Nawrót i rozwój choroby LĘK o najbliższych, o możliwość uczestniczenia w ważnych momentach życia osobistego; przed zbliżająca się śmiercią, przed dolegliwościami fizycznymi jak ból, duszność.

 

W sytuacji w której próg nasilenia lęku zostaje przekroczony (chory traci nad nim kontrolę), a czas jego trwania wypełnia ponad połowę czasu nieprzeznaczonego na sen wówczas lęk przestaje pełnić funkcję adaptacyjną a staje się źródłem poważnego zagrożenia i pojawienia się licznych patologicznych reakcji lękowych jak: zaburzenia snu, zaburzenia poznawcze najczęściej o charakterze deficytów uwagi i pamięci; zaburzenia wegetatywne, zmęczenie, utrata zainteresowań, irytacja, napięcie, nadmierna koncentracja na problemie. Mamy wówczas do czynienia z zaburzeniami lękowymi z którymi pacjent nie jest wstanie poradzić sobie samodzielnie. Wśród pacjentów onkologicznych najczęściej rozpoznaje się takie zaburzenia lękowe jak: lęk przewlekły (Lęk uogólniony/wolnopłynący GAD), lęk napadowy (lęk paniczny/ostry zespół lękowy PD), lęk fobijny (lęk nakierowany na określoną sytuację (klaustrofobia, lęk przed zastrzykami, kancerofobia), zespół lękowej koncentracji – ukierunkowany głównie na objawy choroby oraz leczenie, diagnozowany najczęściej w grupie pacjentów w zaawansowanym stadium choroby nowotworowej. Literatura przedmiotu wskazuje, iż reakcje lęku obok depresji to poważny problem medyczny, który stanowi jedno z najważniejszych następstw psychologicznych ekspozycji na potencjalnie urazowe zdarzenia jak choroba nowotworowa. Obserwowany jest u ponad połowy chorych na nowotwory. Około 19-22% pacjentów ma rozpoznawany lęk zaraz po rozpoznaniu nowotworu. Kryteria diagnostyczne, metody badawcze, rodzaj nowotworu czy etap rozwoju choroby mogą jednak wpływać na rozbieżności szacunkowe w zakresie częstości występowania lęku. Lęk wiąże się ze stratami zarówno dla chorego, jego rodziny jak i społeczeństwa. Może na przykład doprowadzić do sytuacji w której chory przerywa leczenie bądź korzysta z terapii nieregularnie. 

Przygnębienie bądź smutek to kolejna charakterystyczna reakcja uczuciowa towarzysząca pacjentom onkologicznym. Jest odpowiedzią na przewidywaną lub zaistniałą utratę jakiejś istotnej wartości jak np. utrata sprawności ruchowej, zmiana dotychczasowego wyglądu. Wśród ogólnych, charakterystycznych objawów przygnębienia wymienia się: płacz, katastroficzne sądy, spowolnienie, zamkniętą postawę, opuszczone oczy, wyraz twarzy wyrażający smutek, utratę zainteresowań, utratę umiejętności cieszenia się, osłabienie procesów poznawczych (problem ze skupieniem uwagi, osłabienie procesów pamięci). Towarzyszą im zmiany na poziomie fizjologicznym, wśród których najbardziej typowymi jest utrata apetytu czy zakłócenia snu (płytki, przerywany sen, koszmary nocne). Tak jak w przypadku lęku, przygnębienie może pełnić funkcję adaptacyjną pomagając przygotować się chorym na utratę ważnych dla nich wartości, w tym atrybutów czy funkcji np. zmiana obrazu ciała w wyniku mastektomii. Natomiast w sytuacji wydłużenia czasu trwania i zwiększenia stopnia nasilenia smutek przybiera patologiczne formy określane zespołami depresyjnymi. Za de Walden Gałuszko można wyróżnić trzy najczęstsze kliniczne postacie zespołów depresyjnych jak: zespół depresyjny hiperaktywny (obok objawów typowej depresji występuje lęk, pobudzenie, drażliwość); zespół hipoaktywny (charakterystycznymi objawami jest zmęczenie, osłabienie oraz problem z podjęciem inicjatywy) oraz depresja maskowana (charakterystycznym objawem jest zgłaszany przez chorego ból pełniący funkcję tzw. „maski” depresji; w tej specyficznej sytuacji klinicznej chory nie odpowiada na podawane leki przeciwbólowe natomiast zauważa się znaczną poprawę bądź eliminację bólu po wdrożeniu leczenia przeciwdepresyjnego). Według innych badań, najistotniejszymi i najgroźniejszymi następstwami depresji wśród pacjentów onkologicznych jest utrata motywacji do leczenia oraz zachowania samobójcze, które w przypadku tej grupy pacjentów rzadko przechodzą w fazę realizacji. Poza depresją wśród czynników zwiększających ryzyka zachowań suicydalnych  wśród chorych onkologicznych wyróżnia się:

  1. ogólne czynniki ryzyka:

zaburzenia psychiczne np. borderline; przypadki samobójstw w rodzinie; śmierć kogoś bliskiego; nikłe wsparcie społeczne.

  1. specyficzne czynniki ryzyka:

nowotwór ust, gardła, płuc; zaawansowane stadium choroby – zła prognoza; stan zmąconej świadomości; niewłaściwie kontrolowany ból; symptomy utraty: zdolności poruszania się, utrata jelita, czucia, paraliż, niezdolność do samodzielnego jedzenia i przełykania, ogólne wyczerpanie organizmu.

Pojawieniu się depresji w przebiegu choroby nowotworowej sprzyja obecność takich czynników jak: poczucie zagrożenia zdrowia i życia; niewystarczające wsparcie społeczne; ból; zmiany w wyglądzie; utrata kontroli i samodzielności; skutki uboczne zastosowanej terapii; potrzeba hospitalizacji; zmiana dotychczas pełnionych  ról społecznych.

W następstwie doświadczenia choroby nowotworowej mogą ujawnić się także inne reakcje psychiczne, które zaprezentowano w tabeli 2.

Tabela 2. Rodzaje reakcji psychicznych na różnych etapach choroby nowotworowej.

Reakcje psychiczne Charakterystyka
SZOK Charakteryzuje się utratą kontaktu z otaczającym światem, włącznie z niepamięcią zdarzeń, przy pozornym zachowaniu spokoju; może także objawiać się płaczem, złością, buntem, chęcią ucieczki od ludzi i miejsca, w którym chory przebywa.
ZAPRZECZANIE Odrzucenie faktu rozpoznania choroby nowotworowej przez osobę zdrową psychicznie, włącznie z potrzebą jej leczenia i konsekwencjami braku terapii.

Czynnikami sprzyjającymi wystąpieniu zaprzeczenia są:

  • nawykowe unikanie informacji zagrażających lub brak doświadczeń w skutecznym i pozytywnym rozwiązywaniu trudnych sytuacji;
  • przekonanie, że choroba to przeszkoda w realizacji ważnego celu;
  • niestabilna sytuacja rodzinna, ekonomiczna, zawodowa;
  • postawa pesymistyczna.

Zaprzeczanie może powodować:

  • rezygnację z podjęcia leczenia;
  • korzystanie z metod alternatywnych;
  • podejrzenie o zaburzenia psychiczne;
  • wyobcowanie z otoczenia;
  • konflikty.
NADZIEJA Szansa na powodzenie w zmaganiu się z chorobą; zwiększa mobilizację do leczenia i wolę życia.
GNIEW Negatywny stan emocjonalny stanowiący odpowiedź na przeszkodę w realizowaniu celu; tak jak lęk i smutek, poprzez inicjowanie motywacji do walki, może odgrywać ważną funkcję w procesie przystosowania się do choroby, jednak w sytuacji wydostania się spod kontroli pacjenta może stać się źródłem zachowań agresywnych skierowanych ku sobie i otoczeniu.

Typy gniewu:

  • ogólny (żal i pretensje na niesprawiedliwość losu);
  • przeniesiony (odreagowywanie na innych, też personelu);
  • usprawiedliwiony (zawiniony przez osobę drugą);
  • tłumiony (odmowa współpracy z personelem, negatywizm, przygnębienie);
  • ukryty (nieakceptowany, wybuch=poczucie winy).
POCZUCIE WINY

I KRZYWDY

Nieprzyjemna kondycja emocjonalna wynikająca z przekonania osoby chorej, że doświadczenie choroby zawdzięcza sobie (poczucie winy) lub innej osobie (poczucie krzywdy); stany tę łączy się często z gniewem oraz z zaniżonym poczuciem własnej wartości w postaci poczucia bycia ciężarem dla innych.

 

Wszystkie wymienione reakcje, w określonym czasie i odpowiednim natężeniu mogą działać integrująco na psychikę ludzką i pomagać w adaptacji do choroby, natomiast ich intensyfikacja i przedłużone oddziaływanie doprowadza do szeregu reakcji dezadaptacyjnych, mogących doprowadzać do określonych zaburzeń psychicznych jak wymienione wcześniej zespoły lękowe czy depresyjne.

Każdy pacjent na danym etapie choroby (faza wstępna, przewlekła i zaawansowana) przeżywa swoją chorobę na swój własny indywidualny sposób. Wszystkie ujawniające się przeżycia psychiczne chorych są uzasadnione i nie należy poddawać ich ani ocenie, ani wartościowaniu. Pogłębianie wiedzy o psychologicznych aspektach choroby nowotworowej pomaga w lepszym i adekwatnym rozumieniu własnych zachowań i reakcji oraz sprzyja osiąganiu korzystnych rezultatów leczenia.

Bibliografia:

Barraclough J. Rak i emocje. Warszawa: Wyd. Medyczne SANMEDICA.

Bret A, Boyer BA, Paharia MI. Comprehensive Handbook of Clinical Health Psychology. Hoboken: John Wiley & Sons.

Chojnacja-Szawłowska G. Psychologiczne aspekty przewlekłych chorób somatycznych. Warszawa: Vizja Press&IT.

De Walden-Gałuszko K, Ciałkowska-Rysz A. Medycyna Paliatywna. Warszawa: Wydawnictwo Lekarskie PZWL.

De Walden-Głuszko K. Psychoonkologia w praktyce klinicznej. Warszawa: Wydawnictwo Lekarskie PZWL.

De Walden-Gałuszko K. U kresu. Opieka psychopaliatywna, czyli jak pomóc choremu, rodzinie i personelowi medycznemu środkami psychologicznymi. Gdańsk: Wydawnictwo medyczne MAKmed.

Dormuller M., Dietzfelbinger H. „Psychoonkologia. Diagnostyka. Metody terapeutyczne”. Wrocław: Elsevier Urban & Partner.

Forshaw M. Advanced Psychology Health Psychology. Oxford: Oxford University Press

Krajnik M. Opowieści o raku. Gdańsk: Wydawnictwo Via Medica.

Kowalska K, Podymniak E. Gdy nowotwór powraca. Poradnik dla osób z nawrotem choroby i ich bliskich. Warszawa: PRIMOPRO; 2016.

Pająk, P., (red.). Siły, które pokonają raka. Psychologiczne terapie wspomagające w chorobie nowotworowej. Kielce: Wydawnictwo Charaktery.

Pilecka B. Kryzys psychologiczny. Wybrane zagadnienia. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

Rogiewicz M. Praktyczny podręcznik psychoonkologii dorosłych. Kraków: Medycyna Praktyczna.

Inne: Poradniki Fundacji Tam i z Powrotem, które możecie Państwo znaleźć na stronie: www.programedukacjionkologicznej.pl

Autorka: dr n. med. Marta Homa – psycholog kliniczny, neuropsycholog, psychoonkolog. Absolwentka psychologii UAM w Poznaniu, podyplomowego studium z Psychoonkologii Klinicznej, kursu podstawowego Psychoterapii Systemowej Indywidualnej i Rodzin, studiów podyplomowych z neuropsychologii. W 2020 r. ukończyła specjalizację z psychologii klinicznej, specjalność: neuropsychologia. Doświadczenie zawodowe w Wielkopolskim Centrum Onkologii, współpraca Poznańskim Towarzystwem „Amazonki” oraz Federacją Stowarzyszeń „Amazonki”. Wykładowca na UAM, Uniwersytecie Medycznym, Uniwersytecie SWPS. Aktywnie uczestniczy w licznych konferencjach i szkoleniach psychologicznych z zakresu psychologii klinicznej, neuropsychologii, psychoonkologii i interwencji kryzysowej. Członek Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego, Polskiego Towarzystwa Psychologicznego oraz Wielkopolskiego Towarzystwa Terapii Systemowej. 

„Dysmorfofobia. W poszukiwaniu piękna.”

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

„Dysmorfofobia. W poszukiwaniu piękna.”

Autorka: dr n. med. Katarzyna Cieślak

21 grudnia 2022 r.

Zadziwiające jak wielu ludzi wstydzi się swojego ciała, a jak niewielu swojego umysłu.

Andrzej Saramonowicz

Jak wygląda świat, kiedy życie staje się tęsknotą? Wygląda papierowo, kruszy się w palcach, rozpada. Każdy ruch przygląda się sobie, każda myśl przygląda się sobie, każde uczucie zaczyna się i nie kończy, i w końcu sam przedmiot tęsknoty robi się papierowy i nierzeczywisty. Tylko tęsknienie jest prawdziwe, uzależnia. Być tam, gdzie się nie jest, mieć to, czego się nie posiada, dotykać kogoś, kto nie istnieje. Ten stan ma naturę falującą i sprzeczną w sobie. Jest kwintesencją życia i jest przeciwko życiu. Przenika przez skórę do mięśni i kości, które zaczynają odtąd istnieć boleśnie. Nie boleć. Istnieć boleśnie – to znaczy, że podstawą ich istnienia był ból. Toteż nie ma od takiej tęsknoty ucieczki. Trzeba by było uciec poza własne ciało, a nawet poza siebie.

                                          Olga Tokarczuk

Dysmorfofobia (z języka greckiego dysmorfia oznacza brzydotę, body dismorphic disorder – BDD), nazywana też zaburzeniem dysmorficznym, dysmorfofobią urojeniową, zaburzeniem obrazu ciała, lękiem przed brzydotą, to zaburzenie psychiczne polegające na niezmiennym, obsesyjnym przekonaniu o nieatrakcyjności własnego ciała lub jego części. Defekty urody najczęściej nie są dostrzegane przez innych, mogą dotyczyć wszystkich części ciała, w zdecydowanej większości eksponowanych, odsłoniętych, mogących być widzianymi. Bywa jednak, że zaburzenie obrazu może dotyczyć pleców, bioder, pośladków, kolan, genitaliów. Osoby cierpiące z powodu dysmorfofobii najczęściej wymieniają niezadowolenie ze skóry, włosów, nosa, zbyt dużej masy ciała – anoreksja (anorexia nervosa), brzucha, piersi, oczu, ud, zębów, nóg, twarzy (dysmorfofobia twarzy), zbyt małej ilości tkanki mięśniowej (częściej dotyczy mężczyzn) – bigoreksja. Średnio w ciągu całego życia osoby z BDD nie akceptują od 5 do 7 części swojego ciała. Szacuje się, że zaburzenie dymorficzne dotyka około jeden – dwa procenty osób, z czego u czterdziestu procent diagnozuje się dysmorfofobię urojeniową, a u sześćdziesięciu – dysmorfofobię nieurojeniową (nerwicową, zaburzenie hipochondryczne). Pierwsza grupa pacjentów jest przekonana o mankamentach urody, które nie mają odniesienia do rzeczywistości. Druga- wyolbrzymia niezauważalne dla innych ludzi niedoskonałości – takie jak na przykład blizna, niezadowalający kształt brwi czy nosa, wygląd włosów. Często osoby te rozwijają depresję, zaburzenia lękowe i obsesyjno-kompulsyjne. Najczęściej objawia się około siedemnastego roku życia, ale może też występować na innych etapach dorosłości. Z podobną częstotliwością pojawia się u kobiet i mężczyzn. Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10 uznała dysmorfofobię za zaburzenie hipochondryczne o kodzie F45.2. Klasyfikacji zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego DSM-5 natomiast BDD zaliczyła do zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych i podobnych.  Zaliczana jest do grupy zaburzeń psychodermatologicznych (związanych z chorobami skórnymi, choć dotyczy też akceptacji budowy ciała, jego masy czy muskulatury). Symptomy dysmorfofobii budowane są na nieprawidłowym odbiorze i braku akceptacji obrazu własnego ciała. Objawami charakterystycznymi dla dysmorfofobii są szczególnie – myślenie przez osobę cierpiącą na to zburzenie o własnym wyglądzie od trzech do ośmiu godzin dziennie, co uniemożliwia normalne funkcjonowanie w sytuacjach społecznych, na przykład w pracy, szkole, sytuacjach prywatnych, porównywane się z innymi, częste przyglądanie się swemu odbiciu w lustrach, szybach, wypolerowanych metalowych powierzchniach lub niechęć wobec swego odbicia, ukrywanie swych „ułomności” na przykład pod rozpuszczonymi, długimi włosami, nakryciami głowy, szerokimi ubraniami zasłaniającymi całe ciało, siadanie w mogących maskować niedociągnięcia pozycjach, nieustanne odczucie, że wszyscy dostrzegają „domniemany defekt” ciała, rozmawiają o nim. Dodatkowymi zachowaniami wskazującymi na występowanie zaburzenia jest widzenie nieznacznej czy nieistniejącej „niedoskonałości” jako nieatrakcyjnej, odrażającej, podejmowanie prób samodzielnego usuwania zmian skórnych, częsta, depilacja, obsesyjne wizyty w gabinetach medycyny estetycznej, chirurgii plastycznej, stomatologów, wymuszanie zabiegów bez wskazań, potrzeba nieustannego wykonywania operacji plastycznych na kolejne części ciała, korzystanie z solarium, używanie samoopalaczy, stosowanie drastycznych diet, wyczerpujące treningi, unikanie relacji towarzyskich, przyjacielskich oraz związków, nie uczestniczenie w życiu społecznym (co w konsekwencji może wpływać na niepowodzenia w związkach, poczucie wyobcowania, osamotnienie, problem ze znalezieniem satysfakcjonującej pracy czy powodzenie w edukacji), chory może odmawiać wychodzenia z domu ze względu na lęk, w tym fobię, lub depresję. Prezentowane powyżej objawy prowadzą zazwyczaj do podwyższenia poziomu lęku, obniżonego bądź chwiejnego nastroju, znacznie zaniżonej samooceny. Te z kolei niestety prowadzą do nadużywania substancji psychoaktywnych, samookaleczania, a nawet około dwadzieścia pięć procent spośród chorych do podejmowania prób samobójczych. Stąd BBD ocenia się jako jedną z chorób psychicznych, w przebiegu której obserwuje się najwięcej prób odebrania sobie życia. Innymi problemami zaburzającymi obraz dysmorfofobii są: zaburzenia afektywne dwubiegunowe, zaburzenia depresyjne czy zaburzenia lękowe, fobie społeczne, zaburzenia osobowości (np. osobowość paranoidalna lub unikająca), apotemnofilia (czyli uporczywa, wręcz obsesyjna chęć amputacji kończyny, zaliczana do grupy zaburzeń z zakresu zaburzeń identyfikacji integralności cielesnej: BIID – skrót od angielskiego body integrity identity disorder, częściej spotykana u mężczyzn, aktualnie traktuje się ją czasami jako postać masochizmu). Etiologia dysmorfofobii nie jest jasna. Najprawdopodobniej w każdym z indywidualnych przypadków wpływ mają inne predyspozycje i doświadczenia: biologiczne, psychologiczne i społeczno – kulturowe. Do biologicznych należą: nieprawidłowy poziom serotoniny i dopaminy – neurotransmiterów obecnych w mózgu, mających związek zdolności poznawcze, na możliwość ujawnienia się schorzenia wpływają predyspozycje genetyczne, a szczególnie ujawnianie się zachowań obsesyjno-kompulsywnych w najbliższej rodzinie. Do psychologicznych: cechy osobowości, efekt doświadczeń traumatycznych z wczesnego dzieciństwa, brak akceptacji lub wyśmiewanie wyglądu przez osoby znaczące osoby chorej, które to pozostawiają ślad w postaci niskiej samooceny i lęku przed odrzuceniem.  Społeczno – kulturowe czynniki natomiast to w przeważającej mierze szeroko pojmowany kult piękna propagowany przez środki masowego przekazu prowadzący do tworzenia wizji ideału niemożliwego do osiągnięcia skupiającej uwagę człowieka na niedoskonałościach i brakach własnego ciała. Niestety diagnoza opisywanych zaburzeń jest niełatwa, szczególnie dlatego, że edukacji i badań na temat tego zagadnienia brakuje. Specjalista lekarz, psycholog, psychoterapeuta uważnie powinien przyjrzeć się zachowaniom pacjenta, a obserwacje poprzeć kierowanym życzliwym wywiadem opartym na teście na dysmorfofobię. Test używany jest nie tylko na początku w celu potwierdzenia diagnozy, ale też na końcu leczenia, aby sprawdzić efektywność terapii. Narzędzie to zawiera, w najbardziej standardowej wersji dziewięć pytań kwestionariuszowych, można otrzymać od zera do siedemdziesięciu dwóch punktów. W odpowiedzi trzeba wybrać jedną opcję ze skali od na przykład: zawsze do nigdy. Im pacjent uzyska wyższy wynik, tym objawy są poważniejsze, zapraszające do wprowadzenia jak najszybciej leczenia. Pytania dotyczą emocji pacjenta powodowanych przez niezadowolenie ze swojego ciała lub jego części. Są oparte o wiedzę o objawach dysmorfofobii, na przykład: Jak często w ciągu dnia przyglądasz się sobie w lutrze, w odbiciach szyb podczas spaceru?, Czy twój wygląd powoduje w tobie niechęć do samego siebie?, Czy twój wygląd sprawia, że unikasz kontaktów społecznych? Jest przeznaczony dla osób, które nie mają żadnych zauważalnych defektów mogących być  przyczyną  obniżonego poczucia wartości. Testy mogą pomóc wstępnie zdefiniować problem pacjenta lub przez niego samego lub przez specjalistę, jednak wyłącznie ten ostatni może postawić diagnozę i skierować na profesjonalne leczenie. Niestety rozpoznanie zaburzenia dysmorficznego trwa zazwyczaj bardzo długo, a co za tym idzie wprowadzenie odpowiedniego leczenia jest znacznie opóźnione. Dzieje się tak dlatego, że osoby cierpiące z powodu BDD zgłaszają się nie do psychiatry, psychologa czy psychoterapeuty – mimo odczuwanego cierpienia psychicznego – a do chirurga plastycznego czy stomatologa. Lekarze tych specjalności powinni zatem nie wierzyć, że jeden wykonany zabieg zlikwiduje problemu pacjenta, a więc zobowiązani są do poinformowania go o prawdziwej przyczynie złego samopoczucia i skierowania do psychiatry. Warto zaznaczyć, w tym miejscu, że dysmorfofobia może dotyczyć nawet trzynastu procent klientów klinik chirurgii plastycznej, warto więc byłoby rozważyć wprowadzenie testu na rozpoznanie obecności tego zaburzenia jako standardowej procedury. Leczenie dysmorfofobii jest procesem. Oprócz farmakoterapii, konieczna jest również psychoterapia. Do leków najczęściej stosowanych w przypadku tego schorzenia zalicza się inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny (SSRI), klomipraminę oraz, rzadziej, leki przeciwpsychotyczne. Jednak w znacznej mierze wsparcie osoby chorującej na BDD powinno być oparte na rozmowach z doświadczonym psychoterapeutą, który może pomóc zrozumieć, że leczenie dysmorfofobii nie jest leczeniem ciała, co umysłu i duszy. Jednym z najczęściej polecanych sposobów leczenia psychoterapeutycznego jest terapia poznawczo – behawioralna. Efektywność leczenia jest zależna, jak w przypadku innych zaburzeń psychicznych, od formy i natężenia objawów, właściwego rozpoznania, jak też wsparcia bliskich osób. Warto zaznaczyć, że inaczej przebiega terapia w chorobie o charakterze nerwicowym niż wówczas, gdy obserwuje się urojenia przynależne do objawów psychotycznych. Jednak trzeba pamiętać, że w DBB mogą współistnieć obie formy zaburzenia. Najlepszą skuteczność osiąga się z pewnością wtedy, gdy wprowadzone zostają wszystkie odpowiednie metody leczenia: farmakologiczne z psychoterapią i z włączeniem wsparcia systemowego (rodziny i bliskich). Dopiero pomoc interdyscyplinarna oraz i całościowe podejście otwierają pacjentowi drogę do podniesienia poziomu jakości życia dzięki polepszeniu stanu pacjenta czy znacznemu zminimalizowaniu objawów. Aby pomoc została udzielona, a efekt był zadowalający, należy przede wszystkim rozpocząć od przekroczenia granic zakłopotania i zawstydzenia związanych z prezentowanymi objawami. Każde zakończenie stanowi początek czegoś nowego (Libba Bray). Jakie będzie nowe zależy od człowieka pragnącego zmniejszyć swe cierpienie.

Bibliografia:

Dębska-Ratuszniak O, Kamińska-Winciorek G, Śpiewak R. Dysmorfofobia w oczach studenta kosmetologii. Dermatologia Kliniczna 2012, 14 (4): 171-174.

Gałecki P., Szulc A., Psychiatria, Wydanie 1. Wydawnictwo Edra Urban & Partner, Wrocław 2018.

Jarema M., Rebe-Jabłońska J., Psychiatria. Podręcznik dla studentów medycyny, Wydanie 1. Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2013.

Kaplan H. I., Sadock B. J. Psychiatria kliniczna, Wydanie 1. Wydawnictwo Elsevier Urban & Partner, Wrocław 2004.

Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD. Opisy kliniczne i wskazówki diagnostyczne, ICD-10. Uniwersyteckie Wydawnictwo Medyczne Vesalius, Warszawa 2000.

Lew-Starowicz Z., Słownik encyklopedyczny – miłość i seks, Wydanie 1. Wydawnictwo Europa, Wrocław 1999.

Makowska I., Gmitrowicz A. Psychodermatologia – pogranicze dermatologii, psychiatrii i psychologii. Psychiatria i Psychologia Kliniczna 2014, 14 (2): 100-105.

Mędraś M., Szczęsny M., Dysmorfofobia (dysmorfia) mięśniowa a sport [w:] Medycyna sportowa. Wydawnictwo Medsportpress, Warszawa 2004.

Ross J., Gowers S. Zaburzenie obrazu ciała. Psychiatria po dyplomie, tom 8, nr 4, 2011 za: Adv. Psychiatr. Treat. 2011 17: 142-149.

Wciórka J., Rybakowski J., Pużyński S., Psychiatria. Tom II. Psychiatria kliniczna, Wydanie 1. Wydawnictwo Elsevier Urban & Partner, Wrocław 2011.

Williams T., Harding K.J., Fallon B.A. Zaburzenia występujące pod postacią somatyczną (somatoformiczne) w: Rowland LP, Pedley TA. Neurologia Merritta Tom 3, Wydanie 3, wyd. Urban&Partner, 2012; 1178 – 1184.

https://www.medme.pl/artykuly/dysmorfofobia-objawy-przyczyny-leczenie-jak-pomoc,69911.html

https://www.medonet.pl/choroby-od-a-do-z/choroby-i-zaburzenia-psychiczne,dysmorfofobia—defekty-ciala–ktore-nie-istnieja,artykul,1735131.html

https://wylecz.to/uklad-nerwowy-i-psychiatria/dysmorfofobia-co-to-jest-objawy-przyczyny-leczenie/

Autorka: dr Katarzyna Cieślak, psycholog, certyfikowany psychoonkolog PTPO i certyfikowany superwizor psychoonkologii PTPO, w 2019 r. zdobyła tytuł doktora nauk medycznych na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, zatrudniona na stałe w Wielkopolskim Centrum Onkologii w Poznaniu oraz na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, pracuje jako wykładowca, szkoląc przyszłych lekarzy i inny personel medyczny. Od 15 lat współpracuje z Poznańskim Towarzystwem „Amazonki” i Federacją Stowarzyszeń „Amazonki” wspierając osoby po leczeniu raka piersi oraz szkoląc Ochotniczki i liderki klubów Amazonek. Posiada szeroką wiedzę na temat specyfiki funkcjonowania kobiet z rakiem piersi oraz osób z innymi schorzeniami onkologicznymi.

„Wesołe jest życie staruszka? Czy istnieje przepis na dobrą starość? Kilka słów o rozterkach późnej dojrzałości.”

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

„Wesołe jest życie staruszka? Czy istnieje przepis na dobrą starość? Kilka słów o rozterkach późnej dojrzałości.”

Autorka: dr n. med. Katarzyna Cieślak

20 grudnia 2022 r.

U każdego człowieka wraz z wiekiem następuje naturalna utrata sprawności zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Zwiększa się zachorowalność przede wszystkim na choroby układu krążenia, choroby układu ruchu (w tym reumatoidalne zapalenie stawów, choroby kości)
i choroby metaboliczne. 

Zgodnie z informacjami Światowej Organizacji Zdrowia, ale też polskim prawodawstwem,
o starości mówimy w przypadku osób powyżej 60 roku życia. WHO podzieliła tę fazę życia na trzy okresy:

  • wiek podeszły – osoby między 60-75 rokiem życia,
  • wiek starczy – osoby między 75-90 rokiem życia,
  • wiek sędziwy – osoby powyżej 90 roku życia.

Część osób starszych jest dla osób młodszych niewidocznych, pozostając poza nawiasem życia społecznego i przestrzeni publicznej lub na ich granicy. Niektórzy rzadko lub wcale nie opuszczają placówek medycznych, opiekuńczych lub własnych mieszkań. 

W badaniu PolSenior1 z 2006 r. wykazano, że u osób powyżej 65 roku życia bardzo często występują takie problemy zdrowotne, jak np. nadciśnienie tętnicze (u 76% osób), zaburzenia funkcji poznawczych (68%), zaburzenia wzroku (50%), zaburzenia słuchu (30%), objawy depresyjne (30%), cukrzyca (22%), choroby płuc (18%), nowotwory (5,3%).

Co trzecia starsza osoba ma ograniczenia w wykonywaniu codziennych czynności związanych
z samoobsługą. Ponadto zmiany w obrębie mózgu związane z wiekiem mogą doprowadzić
do ciężkich schorzeń, takich jak demencja, choroba Parkinsona czy choroba Alzheimera.
U osób starszych zazwyczaj choroby występują jednocześnie i mają charakter przewlekły. Statystycznie ujmując, osoba po 75 roku życia ma 3 – 4 choroby przewlekłe. Wymienione wyżej choroby u osób starszych mogą doprowadzić do niepełnosprawności, dlatego bardzo ważna jest ich profilaktyka oraz wczesne wykrycie i skuteczne leczenie. 

W ramach działań prewencyjnych, które często wiążą się z rehabilitacją u osób starszych, ważne jest promowanie zdrowego stylu życia, np. aktywności fizycznej, niepalenia papierosów, dbania o dietę. Regularna aktywność ruchowa ma podstawowe znaczenie, gdyż może poprzez profilaktykę chorób związanych z wiekiem (choroba wieńcowa, nadciśnienie tętnicze, otyłość, cukrzyca, osteoporoza) zmniejszyć ryzyko niepełnosprawności i poprawić jakość życia osób starszych. Zdrowie psychiczne ma zasadnicze znaczenie dla ogólnego zdrowia i dobrego samopoczucia dlatego, wśród seniorów, ważne jest wykonywanie badań przesiewowych
w kierunku depresji i ewentualne jej leczenie.

Jeśli chodzi o choroby neurodegeneracyjne, w postaci różnego rodzaju otępienia, w tym jej najczęściej występującej odmiany typu alzheimerowskiego, szacunki za 2015 rok wskazywały na to, że w Polsce dotkniętych tą chorobą jest od 370 do 460 tys. osób, choć dokładnie trudno określić tę liczbę ze względu na ograniczenia i późną diagnostykę tego typu schorzeń w polskich realiach. Prognozy mówią o dynamicznym wzrośnie osób dotkniętych tego typu chorobami w przyszłości. Skutkują one także utratą samodzielności i zapotrzebowaniem na stałą opiekę ze strony osób trzecich, którymi – zwłaszcza w obliczu niewystarczającego rozwoju polityki wparcia – stają się osoby bliskie z kręgu rodziny, które również wymagają pomocy i nierzadko są to również osoby starsze. Mówimy o rodzaju schorzenia, który może poważnie zaburzać funkcjonowanie całej rodziny i obecnych w niej relacji, a także w ramach usług formalnych wymaga bardzo kompleksowej i kosztownej opieki. 

Z kolei zaburzenia depresyjne są najczęściej występującym problemem zdrowia psychicznego i stanowią jedno z ważnych zagadnień zdrowia publicznego, a nawet bywają postrzegane jako problem społeczny. Częstość występowania depresji u osób starszych wynosi od kilku do nawet kilkudziesięciu procent badanych populacji. W literaturze naukowej trwa dyskusja nad związkiem starzenia się z występowaniem depresji i innych zaburzeń psychicznych. Badania populacji osób starszych w Polsce przeprowadzone w latach 2007–2012 w ramach projektu PolSenior1 wykazały obecność objawów depresyjnych u co czwartej osoby w wieku 65– 79 lat i co trzeciej w wieku 80 i więcej lat, w tym częściej u kobiet. Depresja w starszym wieku ma wieloczynnikowe uwarunkowania, do których należą: zmiany morfologiczne i czynnościowe w starzejącym się mózgu, wielochorobowość, czynniki socjodemograficzne i psychologiczne. W badaniach wykazano, że choroby przewlekłe, szczególnie te powodujące ból lub ograniczenia funkcjonalne, znacznie zwiększają częstość występowania depresji. Obserwowano również odwrotną zależność – obecność objawów depresyjnych może pogarszać przebieg chorób somatycznych (np. cukrzycy i chorób układu krążenia) oraz wpływać negatywnie na współpracę pacjentów w trakcie leczenia. Do konsekwencji depresji należą: zmniejszenie liczby lat przeżytych w zdrowiu, zwiększenie chorobowości i śmiertelności, zwiększenie korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej i wzrost kosztów leczenia. Należy także pamiętać o ryzyku samobójstwa, które u seniorów jest większe niż w młodszych grupach wieku i dotyczy szczególnie mężczyzn. Depresja jest zespołem klinicznym, w którym zestaw objawów jest indywidualnie zmienny. Często pozostaje „ukryta” wśród objawów innych chorób, np. zmniejszenie aktywności i zmęczenie mogą być przypisywane chorobom układu krążenia lub narządu ruchu. Objawy depresyjne bywają traktowane jako symptom naturalnej starości, co utrudnia ich rozpoznanie i tym samym racjonalne leczenie. Zaburzenia nastroju często współistnieją z zaburzeniami funkcji poznawczych i możliwe są różne zależności między tymi zjawiskami. Pogorszenie pamięci, zdolności myślenia i koncentracji uwagi należą do obrazu klinicznego depresji. Apatia jest wspólnym objawem depresji i otępienia. Zaburzenia nastroju mogą być zwiastunem zaburzeń poznawczych. W badaniach wykazano, że u osób z depresją otępienie rozwija się częściej niż u ich rówieśników bez zaburzeń nastroju. Stereotypy dotyczące starości, jako gorszego, mało optymistycznego i ostatniego okresu w życiu wpływają na negatywne postrzeganie możliwości leczenia depresji. Pesymistyczne podejście do starości prezentuje również część seniorów. Zaburzenia depresyjne są więc często fałszywie postrzegane jako nieodwracalne i nieuleczalne. Rozpoznanie depresji jako zespołu klinicznego umożliwia podjęcie wspólnie z pacjentem decyzji o leczeniu, w tym o leczeniu farmakologicznym i psychoterapii. Postęp medycyny i farmakoterapii daje możliwość wyboru bezpiecznego leku przeciwdepresyjnego, nawet u osób z chorobami przewlekłymi. Czasem wprowadzenie niewielkiej zmiany w życiu, np. zapewnienie odpowiedniego poziomu wsparcia i opieki, może wpłynąć na istotną poprawę stanu psychicznego. W niektórych przypadkach wskazane jest długoterminowe leczenie pod opieką specjalisty psychiatry. Zaangażowanie w aktywności będące źródłem satysfakcji może zmniejszać ryzyko depresji. Niekorzystnym zjawiskiem jest nadużywanie leków uspokajająco-nasennych dla łagodzenia niepokoju i zaburzeń snu towarzyszących zaburzeniom depresyjnym. 

Okres starości wiąże się także ze zmianami społecznymi m.in. z utratą dotychczasowej pozycji i pełnionych ról oraz ekonomicznymi, w tym ze zubożeniem spowodowanym zaprzestaniem pracy zarobkowej i przejściem na emeryturę, życiowymi, w tym dotyczącymi struktury rodziny – fazą pustego gniazda, wdowieństwem, samotnym zamieszkiwaniem, a także psychologicznymi, w tym związanymi z poczuciem osamotnienia. Zmiany te mają duży wpływ na wybór zachowań dotyczących spędzania wolnego czasu. Z wiekiem następują także zmiany w strukturze dobowego budżetu czasu, gdyż cykl życiowy wiąże się z ważnymi, umiejscowionymi w czasie fazami. Każdej z nich towarzyszą różne zdarzenia, które zmieniają ludzkie zachowania. Główny Urząd Statystyczny podaje, że już od 45 roku życia sukcesywnie zmniejsza się czas potrzebny na wykonywanie obowiązków oraz dojazdy i dojścia, zwiększa się zaś ten przeznaczany na potrzeby fizjologiczne i odpoczynek. Osoby w wieku 65 i więcej lat przeznaczają na czynności fizjologiczne ponad połowę doby, na odpoczynek ponad 1/4, a na wypełnianie obowiązków mniej niż 1/5 doby. Naturalnie, duże znaczenie ma przejście na emeryturę, które często skutkuje reorganizacją dotychczasowego życia.

Szczęśliwie osoby starsze biorą aktywny udział w formach działalności kulturalnej organizowanych przez centra kultury, domy i ośrodki kultury oraz kluby i świetlice. Należy zauważyć, że wybierane formy aktywności związane są często z miejscem zamieszkania
i dostępną lokalnie ofertą kulturalną. Różnice te obserwowane są szczególnie między ofertą
w miastach i na wsi. Mieszkańcy wsi powyżej 60 roku życia włączają się w inne rodzaje działań kulturalnych i społecznych, niż mieszkańcy miast. Mieszkańcy miast, zwłaszcza większych, częściej angażują się w działalność Uniwersytetów Trzeciego Wieku oraz w wolontariat, natomiast mieszkańcy wsi decydują się m.in. na członkostwo w kołach gospodyń wiejskich oraz w zespołach ludowych.

Najbardziej znaną formułą kształcenia dedykowaną wprost osobom starszym są uniwersytety trzeciego wieku (UTW). Mimo swojej nazwy znaczna część z nich jest organizowana poza uczelniami. Ich działalność edukacyjna nie jest regulowana przepisami ustawy – Prawo
o szkolnictwie wyższym i nauce. W związku z tym nie jest też objęta nadzorem Ministerstwa Edukacji i Nauki. 

UTW mają bardzo różnych organizatorów, strukturę, tematykę i formy zajęć. Łączą je adresaci działalności i główna idea, tj. umożliwienie kształcenia, aktywności intelektualnej i społecznej osobom, które zakończyły już okres intensywnej działalności zawodowej. Ich powstawanie jest wynikiem inicjatyw społeczności lokalnych. Część UTW funkcjonuje w uczelniach, które przekazują im swój patronat naukowy, a także dają możliwość korzystania z infrastruktury uczelni lub wsparcie finansowe. Mogą mieć formę stowarzyszenia, ale także działać jako jednostki organizacyjne uczelni realizujące zadania dydaktyczne, utworzone w trybie wynikającym ze statutu uczelni.

Z danych GUS wynika również, iż aktywny udział osób w wieku 60 lat lub więcej odnotowano w ramach działalności różnorodnych kół zainteresowań, klubów i sekcji w instytucjach kultury. Osoby starsze liczyły 1/3 uczestników tych stałych form działalności.

Postępujący proces starzenia się, współistniejące patologie i schorzenia, następstwa przebytych urazów, styl życia oraz czynniki psychospołeczne przyczyniają się do spadku sprawności fizycznej wraz z wiekiem. Odsetek występowania niepełnosprawności gwałtownie wzrasta w starszych grupach wieku, osiągając 50% u osób powyżej 80. r.ż. Z raportu Głównego Urzędu Statystycznego na temat stanu zdrowia ludności Polski wynika, że niemal 13% osób dorosłych zgłosiło w wywiadzie, że ma trudności w przejściu 500 m po płaskim terenie,
a kłopoty z samodzielnym wejściem i zejściem ze schodów (na pierwsze piętro i bez żadnej pomocy) zgłosiło 15% osób dorosłych, przy czym były to przede wszystkim osoby najstarsze.
            Tu dochodzimy do kwestii dwojakiego obrazu starości. Starzenie zwyczajne ma miejsce w następstwie samego procesu starzenia, chorób, wpływu środowiska oraz stylu życia. Natomiast starzenie się pomyślne to takie starzenie, w którym udało się zminimalizować niekorzystny wpływ środowiska, chorób oraz stylu życia. Utrzymanie na odpowiednim poziomie stanu zdrowia, samodzielności i niezależności osób starszych staje się wielkim wyzwaniem. Zachowanie samowystarczalności i niezależności funkcjonalnej to jedna z podstawowych potrzeb człowieka. Zmian związanych ze starzeniem nie można uniknąć, możliwe jest jednak ich złagodzenie poprzez stosowanie odpowiednich działań prewencyjnych i rehabilitacyjnych. Prewencja i rehabilitacja to podtrzymywanie i przywracanie maksymalnie możliwego samodzielnego życia w rodzinie i społeczności. Regularna aktywność fizyczna uważana jest za najważniejszy czynnik hamujący spadek sprawności funkcjonalnej związanej z wiekiem. Pozwala ona na modyfikację wielu niekorzystnych czynników wpływających na proces starzenia, jest głównym elementem rehabilitacji i promocji zdrowia osób starszych. 

Bibliografia

1. Informacja Ministra Zdrowia na temat sytuacji lecznictwa uzdrowiskowego w Polsce –

– cele i założenia ze szczególnym uwzględnieniem dostępności lecznictwa uzdrowiskowego dla osób starszych. Warszawa, 2022 r.

2. Informacja Ministra Edukacji i Nauki Dostępność seniorów do edukacji. Działalność Uniwersytetów III wieku. Warszawa, 2022 r.

3. Informacja o sytuacji osób starszych w Polsce za 2021 r. Warszawa, 2022 r.

4. Rafał Bakalarczyk Seniorzy obecni? Starzejące się społeczeństwo – prognozy, wyzwania, możliwości. 2021.

5. PolSenior 2. Badanie poszczególnych obszarów stanu zdrowia osób starszych, w tym jakości życia związanej ze zdrowiem. Redakcja naukowa: Piotr Błędowski, Tomasz Grodzicki, Małgorzata Mossakowska, Tomasz Zdrojewski. Gdańsk 2021 r.

Autorka: dr Katarzyna Cieślak, psycholog, certyfikowany psychoonkolog PTPO i certyfikowany superwizor psychoonkologii PTPO, w 2019 r. zdobyła tytuł doktora nauk medycznych na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, zatrudniona na stałe w Wielkopolskim Centrum Onkologii w Poznaniu oraz na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, pracuje jako wykładowca, szkoląc przyszłych lekarzy i inny personel medyczny. Od 15 lat współpracuje z Poznańskim Towarzystwem „Amazonki” i Federacją Stowarzyszeń „Amazonki” wspierając osoby po leczeniu raka piersi oraz szkoląc Ochotniczki i liderki klubów Amazonek. Posiada szeroką wiedzę na temat specyfiki funkcjonowania kobiet z rakiem piersi oraz osób z innymi schorzeniami onkologicznymi.

„Warto czytać? Literatura godna uwagi pacjentów onkologicznych.”

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

„Warto czytać? Literatura godna uwagi pacjentów onkologicznych.”

Autorka: dr n. med. Katarzyna Cieślak

20 grudnia 2022 r.

Choroba nowotworowa zdarza się w życiu człowieka niespodzianie. Nie można jej przewidzieć. Nie można się na nią przygotować. Kiedy już staje się rzeczywistością, to staramy się oswoić tę rzeczywistość, poprzez zdobycie wiedzy, cennych informacji, zaadaptowanie do nowej sytuacji bliskich ludzi, siebie i wszystkich pól naszej działalności codziennej. Potrzeba nam zatem filarów czy może lepiej – wsporników, przy których trwałości, stabilności i mocy, zbudujemy kruchą, delikatną świeżo i na bieżąco odkrywaną teraźniejszość i przeprowadzimy ścieżkę czy most do poddanej w wątpliwość przyszłości.

„Jak żyć z rakiem i go pokonać” Carl Simonton, Reid Henson Wydawnictwo Feeria, Łódź 2013.

Książka ta tłumaczona była na wiele języków, była bestsellerem w wielu krajach. O. Carl Simonton był lekarzem onkologiem – radioterapeutą, jednym z prekursorów psychoonkologii , pomysłodawcą terapii wspierającej nadal bardzo popularnej wśród pacjentów onkologicznych.  Reid Henson był wyjątkowym pacjentem Simontona, który zasłynął historią swojego powrotu do zdrowia mimo rozpoznania rzadkiego nowotworu o złym rokowaniu. Autorzy dzięki różnym strategiom podawczym przybliżają w przystępny sposób program terapeutyczny, którego celem jest skuteczna pomoc chorym i ich bliskim. Simonton przedstawia teorię programu, Henson opisuje własne doświadczenia związane z praktykowaniem programu – jak praktycznie, na co dzień stosował Program Simontona, jak na przemian tracił i odzyskiwał nadzieję, jakim przeciwnościom stawiał czoła, jak ulegał zwątpieniu i odnajdywał sens swojego życia. Autorzy książki  ważna w trakcie leczenia jest psychika chorego oraz jego podejście do swojego stanu zdrowia. Doktor Simonton daje proste wskazówki, w jaki sposób należy stawić czoła przeciwnościom losu, nie załamywać się, odnaleźć swoją drogę i swój sens życia pomimo choroby i dążyć do niego. Jego unikalny program terapeutyczny pomógł już wielu chorym oraz ich rodzinom.

„Zwyciężyć chorobę” Mariusz Wirga, Wydawnictwo Kos, Olsztyn 1998.

Książka w oszczędny, ale przystępny sposób przybliża czytelnikom zagadnienia medycyny psychosomatycznej. Opisuje czynniki osobowe i emocjonalne będące u podłożem wielu chorób, na przykład: chorób skóry, układu krążenia, nowotworów złośliwych i wielu innych. Adresatami i odbiorcami tej literatury są ci, którzy chcą którzy chcą rozumieć siebie, chcą używać adaptacyjnych strategii radzenia sobie ze stresem i przykrymi emocjami. Dla poparcia tych słów cytat z Mariusza Wirgi: „Zdrowe myślenie ma następujące cechy: jest oparte na oczywistych faktach, pomaga chronić życie i zdrowie, pomaga osiągać nasze bliższe i dalsze cele, pomaga rozwiązywać najbardziej niepożądane konflikty i unikać ich oraz pomaga czuć się, tak jak chcemy się czuć”. Terapeuta ten pisze, że to właśnie chorzy onkologicznie, na AIDS i ich rodziny, nauczyli mnie, że niezależnie od sytuacji życiowej, zmieniając swoje myśli i przekonania na zdrowsze, odczuwa się więcej pozytywnych i neutralnych emocji, a mniej negatywnych. Ma to jednocześnie wpływ na poprawę jakości życia, poczucie radości w korzystaniu z niego i szczęścia, odkrycia sensu dającego spełnienie.  Te wszystkie myśli związane są z nauką zwaną psychoneuroimmunologią, wskazującą wiele ciekawych mechanizmów związanych z nowotworami złośliwymi oraz wskazówek radzenia sobie z nimi.

,,Siły, które pokonają raka. Psychologiczne terapie wspomagające w chorobie nowotworowej’’, Wydawnictwo Charaktery, Kielce 2013.

Książka ta opowiada w przystępnej formie o szeroko pojętej psychoonkologii: o jej potwierdzonych naukowo osiągnięciach, standardach funkcjonujących i sprawdzających się w codziennej praktyce, nowościach, które wskazują inne, świeże i skuteczne rozwiązania. Mówi o tym, jak wspomagać zdrowie i odporność, jak wspierać pacjentów, ich rodziny i bliskich pomagaczy, o możliwości wpływania na jakość życia w chorobie nowotworowej, o otwarciu przez doświadczenie choroby na odkrywanie sensu, kierunku i wartość życia. Autorami rozdziałów są znani, lubiani, ale przede wszystkim wybitni przedstawiciele i popularyzatorzy wiedzy psychoonkologicznej w zakresie medycyny, psychologii i psychoterapii. Pozycja ta oprócz wskazówek dotyczących radzenia sobie z chorobą przez pacjentów i ich rodziny zawiera niezbędne informacje o miejscach, w których można szukać pomocy i wsparcia: adresy fundacji, organizacji pomocowych i ośrodków onkologicznych, wykaz literatury pomocnej przy poszukiwaniu strategii radzenia sobie z chorobą, słowniczek pojęć niezbędnych dla osób chcących zrozumieć zagadnienia psychoonkologiczne oraz – co bardzo ważne –  świadectwa osób, zmagających się z rakiem i jego leczeniem.

„Życie z rakiem. Jadowite węże w koszyku” Zbigniew Wojtasiński Wydawnictwo Z/W, Warszawa 2014.

„Dziś istotą problemu nie jest CZY, ale JAK mówić o raku. Wydaje się, że właśnie tak, jak robi to Zbigniew Wojtasiński – szczerze, otwarcie, empatycznie, przekrojowo i rzetelnie. Rak budzi w nas strach i lęk. Kojarzony jest z chorobą, z którą nie można sobie poradzić. Wiele osób nadal obawia się i nie potrafi otwarcie rozmawiać o raku. Ta książka to mały krok, aby to zmienić.” (Jarosław Gośliński)

Autor stara się pokazać nowe spojrzenie na chorobę nowotworową, nie przez pryzmat wyroku pisanego przez chorobę śmiertelną, a przez pryzmat przewlekłości choroby, ciągłego wydłużania się życie chorych, nawet w sytuacjach zaawansowanych wielu rodzajów raka: Miałem kiedyś okazję uczestniczyć w zjeździe kardiologów z całego świata, na którym omawiano najnowsze metody ratowania chorych w zawale serca. Wśród uczestników przeprowadzono krótki sondaż, jak woleliby umrzeć ? nagle, czy na chorobę nowotworową. Ku mojemu zdumieniu większość kardiologów wybrała raka. Jeszcze niedawno twierdzili, że wolą szybszą i bezbolesną śmierć. Najlepiej z powodu nagłego zatrzymania krążenia (Zbigniew Wojtasiński). Książka zawiera nie tylko cytaty z wypowiedzi znanych w Polsce i na świecie onkologów, ale też wiele opowieści pacjentów od wielu lat aktywnie żyjących mimo borykania się z chorobą nowotworową. Opisywane są nie tylko najnowsze metody leczenia raka, czynniki decydujące o powodzeniu terapii przeciwnowotworowej, ale również sugerowane są  godne polecenia miejsca różnych terapii konwencjonalnych. Ciekawa propozycją są też podpowiedzi jak rozmawiać z lekarzami, na co zwracać uwagę podczas konsultacji. Można też dowiedzieć się, w jaki sposób radzić sobie z chorobą, na przykład za pomocą diety, aktywności fizycznej oraz adekwatnemu reagowaniu na napięcie związane z chorowaniem. Ważne są jednocześnie rzadko poruszane w literaturze dla pacjentów treści związane z  dylematami medycznymi bliskimi onkologii na przykład z uporczywą terapią.

„Cesarz wszech chorób. Biografia raka” Siddhartha Mukherjee, Wydawnictwo Czarne,  Wołowiec 2013.

Siddhartha Mukherjee  urodzony w tysiąc dziewięćset siedemdziesiątym  roku Amerykanin indyjskiego pochodzenia, ukończył Uniwersytet Stanforda, Uniwersytet Oksfordzki oraz wydział medyczny Uniwersytetu Harwarda, wybrał onkologię, hematologię, ale także pisarstwo. Napisał wielokrotnie nagradzaną (Nagrodę Pulitzera w kategorii literatura faktu) i życzliwie przyjętą przez środowiska zarówno literackie (The Guardian, The New York Times i TIME), jak i naukowe, książkę przepełnioną faktami na temat chorób nowotworowych, ale też odkrywającą fałszywe mity. Ta bogato treściowa pozycja w przystępny sposób opowiada czytelnikom historię raka – od pierwszych wzmianek do współczesności. Prostym i komunikatywnym językiem, potrafiącym zaintrygować, zaciekawić – przedstawia opowieść o rozwoju medycyny: o pierwszych próbach wycinania guzów, leczenia, aż do badań na poziomie komórkowym, umiejscawia tę opowieść na tle historycznym, pokazując wyniki badań na przestrzeni wieków z perspektywy – historycznej, biograficznej, biologii molekularnej. Najlepiej oddaje wartość „Cesarza…” recenzja z jednej ze stron e-księgarskich: Jeśli znacie i lubicie „Stulecie chirurgów” Thorwalda, to na pewno pokochacie również tę książkę. Nie zrozumcie mnie źle: choć książka porusza podobną tematykę i jest napisana w podobnym stylu, to w żadnym razie nie jest wtórna. To pasjonujący zapis walki człowieka z chorobą, której nazwy często wolimy nie wypowiadać. Sama dojrzewałam przez jakiś czas do przeczytania tej książki, bo jak wygląda choroba nowotworowa i jak dla wielu osób się kończy, wiem z doświadczenia. Mimo tego „Cesarz…” napełnił mnie optymizmem – postęp jest ogromny, choć nadal dla wielu osób nie ma ratunku.

Żyj najlepiej jak potrafisz. Świadectwa ludzi, którzy wygrali z rakiem. dr n. med. Maria Jagas i dr Maciej Kozioł, Wydawnictwo: Fundacja Wspierania Onkologii Dolnośląskiej Wrocław 2013.

Na obwolucie książki zapisana jest krótka notka autorstwa Jerzego Sthura, będąca jednocześnie rekomendacją książki: „Gdybym tę książkę przeczytał dwa lata temu, nie musiałbym sam wymyślać taktyki pokonania choroby. Zgadzam się z każdym słowem. Pokrzepiające! ” Natomiast jeden ze współautorów powiedział, że „celem była chęć przełamania stereotypowego myślenia o tej chorobie zawartego w powiedzeniu, że rak to wyrok”. Aby wpłynąć na świadomość społeczną autorzy związani z Fundacją wspierania Onkologii Dolnośląskiej zawarli w książce „relacje osób z różnych środowisk, o różnym wykształceniu i stylu życia. Niektóre z nich poradziły sobie nawet z kilkoma nowotworami. To (…) bohaterowie są faktycznymi autorami tej książki. Dotychczas najczęściej pisali o tym znani ludzie tak zwani celebryci lub lekarze specjaliści.” Jagas i Kozioł dodali, że zamiarem było pokazanie „innym chorym, jak przechodzili i pokonywali swą chorobę zwykli ludzie (…). Autorzy pisali, że celem było, by ludzie się otworzyli, szczerze opowiedzieli o emocjach, jakie im towarzyszyły w różnych okresach choroby. To wymagało czasu, ale wzmacnia psychologiczny aspekt terapii, bo (…) te relacje w pierwszej osobie z punktu widzenia pacjenta  (są) ku pokrzepieniu serc. Zależało obydwojgu, by teksty miały dobrą energię. Jednocześnie prześledzili od strony medycznej każdy przypadek choroby, by z drugiej strony nie było przekłamań czy niepełnej informacji”. Praca nad obecnym wyglądem i zawartością książki trwała prawie dwa lata, a zawarta jest w niej – obok historii pacjentów – dokładna dokumentacja medyczna poszczególnych osób. Możemy zapoznać się z trzydziestoma trzy relacje osób, które zmagały się z diagnozą choroby i jej leceniem. Przedstawione historie zawierają różne aspekty choroby nowotworowej: pierwsze niepokojące objawy raka, reakcję na diagnozę, przebieg leczenia, proces zdrowienia czy wreszcie przemyślenia związane ze zmianą hierarchii celów i wartości ważnych w życiu ozdrowieńców. Warte uwagi są opisy relacji na linii Pacjent-Rodzina. Diagnoza choroby nowotworowej stanowi szok nie tylko dla chorego, ale także dla jego bliskich. Dokonująca się w wyniku niepomyślnej diagnozy rewolucja, dotyczy w równym stopniu zarówno pacjenta jak i jego rodziny. Żyj najlepiej jak potrafisz to pozycja dla każdego. Chorzy na raka mogą skonfrontować dzięki niej własne przeżycia z doświadczeniami innych pacjentów. Osoby nowo zdiagnozowane odnajdą w przestawionych historiach bezcenną otuchę i nadzieję na wyzdrowienie.

,, O życiu z rakiem i po raku. Praktyczny poradnik dla każdego’’ pod redakcją naukową Krystyny de Walden-Gałuszko, Wydawnictwo PZWL, Warszawa 2020.

Poradnik ten to publikacja fundacji Polska Liga Walki z Rakiem. Jej adresatami są osoby leczące się na nowotwór złośliwy oraz te, które dopiero co to zmaganie z chorobą zakończyły.  Jest to kolejna, ale bardzo istotna książka mogąca być wielowymiarowym wsparciem dla pacjentów i ich rodzin. Zawiera nie tylko treści związane bezpośrednio z leczeniem (na przykład: mechanizm powstawania nowotworu, nowoczesne terapie, ich działania niepożądane), ale też te które na to leczenie mają ogromny niebezpośredni wpływ (na przykład: porady dotyczące wspomagania się w wypadku skutków niepożądanych leczenia, znaczenie aktywności fizycznej dla pacjenta onkologicznego, porady ułatwiające emocjonalne zmaganie się z chorobą: korzystanie z własnych zasobów, proszenie o pomoc, wsparcie). 

Wymienione powyżej, nieliczne spośród morza psychoonkologicznej literatury różnej, książki niech będą jedynie inspiracją w poszukiwaniach odpowiedniej – dla każdego z pacjentów czy osób wspierających – lektury. 

Skąd zaczerpnięte?

https://www.empik.com/zyj-najlepiej-jak-potrafisz-swiadectwa-ludzi-ktorzy-wygrali-z-rakiem-jagas-maria-koziol-maciej,p1097635832,ksiazka-p

https://www.google.com/search?q=%22%C5%BByj+najlepiej+jak+potrafisz.+%C5%9Awiadectwa+ludzi%2C+kt%C3%B3rzy+wygrali+z+rakiem%22&oq=%22%C5%BByj+najlepiej+jak+potrafisz.+%C5%9Awiadectwa+ludzi%2C+kt%C3%B3rzy+wygrali+z+rakiem%22&aqs=chrome..69i57j0i22i30.3106j0j7&sourceid=chrome&ie=UTF-8#imgrc=AmieRCI1fuvB8M&imgdii=_AnU-tRe0AstpM

https://www.empik.com/zwyciezyc-chorobe-wirga-mariusz,prod11690098,ksiazka-p

https://www.zwrotnikraka.pl/category/antyrak-lifestyle/ksiazki-i-filmy-o-raku/

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/42914/zwyciezyc-chorobe

http://www.szpital.rzeszow.pl/pco/psychoonkologia/polecane_ksiazki/

https://www.taniaksiazka.pl/cesarz-wszech-chorob-biografia-raka-siddhartha-mukherjee-p-415417.html?gclid=Cj0KCQjwz6ShBhCMARIsAH9A0qWMYsToYCmxEHAxsN6I7PQj80V9NgPGJ6b1nc9K0_Linia7XG3ilA4aAlFjEALw_wcB

Autorka: dr Katarzyna Cieślak, psycholog, certyfikowany psychoonkolog PTPO i certyfikowany superwizor psychoonkologii PTPO, w 2019 r. zdobyła tytuł doktora nauk medycznych na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, zatrudniona na stałe w Wielkopolskim Centrum Onkologii w Poznaniu oraz na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, pracuje jako wykładowca, szkoląc przyszłych lekarzy i inny personel medyczny. Od 15 lat współpracuje z Poznańskim Towarzystwem „Amazonki” i Federacją Stowarzyszeń „Amazonki” wspierając osoby po leczeniu raka piersi oraz szkoląc Ochotniczki i liderki klubów Amazonek. Posiada szeroką wiedzę na temat specyfiki funkcjonowania kobiet z rakiem piersi oraz osób z innymi schorzeniami onkologicznymi.

„Co nieco o randkach, czyli być singlem po leczeniu raka piersi”

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

„Co nieco o randkach, czyli być singlem po leczeniu raka piersi”

Autorka: mgr Monika Tobolska

20 grudnia 2022 r.

Odsłonięcie się jest naturalnym następstwem miłości i zaufania. Jeśli kogoś kocham, nie tylko pragnę jego poznać, ale także okazuję miłość, kiedy pozwalam mu poznać siebie. Kochanie jest ryzykowne. Ponieważ kiedy pozwolisz sobie na bycie poznanym, wystawiasz się zarówno na działanie kojącego balsamu miłości jak i na pociski pełne nienawiści.

Sidney Jourard, pionier badań odsłonięciem się w relacji (self-disclosure)

 

Jeżeli jesteś singielką i właśnie przechodzisz leczenie onkologiczne, to najprawdopodobniej randki są ostatnią rzeczą, o jakiej teraz myślisz. W swoim tempie przystosowujesz się do zmian w ciele oraz w jego funkcjonowaniu po operacji i po dalszej terapii. Kiedy leczenie dobiega końca, czujesz już zapach wolności, nareszcie możesz wziąć głęboki oddech i poczuć ulgę, że to niezwykle trudne doświadczenie jest już za Tobą, a Ty dałaś radę je przejść. Wraca apetyt na życie, na normalność sprzed choroby, na Miłość. No właśnie… Miłość. I tu chwila zawahania… Wśród ekscytacji i radosnego podniecenia wyłania się nieśmiało niepewność i pytania, które mnożą się bez końca i domagają się odpowiedzi:

Czy ktoś mnie w ogóle zechce?

Czy będę atrakcyjna dla Wybranka?

Czy powiedzieć mu o mojej chorobie?

A jeśli tak, to kiedy i w jaki sposób to zrobić?

Dwa pierwsze zapytania dotykają Twojej tożsamości, kobiecości, poczucia własnej wartości, a odpowiedzi, jakie się Tobie nasuwają, są odbiciem tego, co myślisz o sobie i co wobec siebie czujesz. 

Dwa ostatnie dotyczą odsłonięcia się przed Bliską Osobą i poinformowaniu jej o przebytym raku piersi. W nich kryją się także dwie główne obawy: pierwsza dotyczy ujawnienia faktu choroby, druga – otwarcia się na seksualny aspekt relacji. Dzięki doświadczeniom pań dysponujemy pewnymi wskazówkami, jak to skutecznie zrobić.

Jeśli te myśli dobrze znasz z autopsji, ten artykuł jest dla Ciebie.

Od czegoś trzeba zacząć, więc zacznij od siebie.

Akceptacja siebie

Część kobiet z łatwością akceptuje swoje zmienione ciało. Natomiast wiele z nich postrzega siebie jako okaleczoną fizycznie i psychicznie. Trudno im pogodzić się z nowym stanem rzeczy. Mogą postrzegać siebie jako nieatrakcyjny „wybrakowany model“ niegodny zainteresowania płci przeciwnej. Takie myślenie może prowadzić tylko do jednego – rezygnacji z marzeń o stanięciu na ślubnym kobiercu i o założeniu rodziny. Wycofanie się z życia towarzyskiego, niewiara w dobrą przyszłość, lęk przed odrzuceniem sprawia, że zamiast akceptacji siebie, akceptujemy własną wizję siebie – kobiety przegranej, oszpeconej, niegodnej miłości i decydującej się na samotność. 

Nie pozwól, by Twoje obawy i lęki powstrzymały Cię przed szukaniem Miłości!

Wystarczy zdjąć te okulary pesymizmu i wytężyć wzrok, by odszukać kobiecość i siłę w sobie. To jest możliwe, by ponownie odkryć piękno w swojej zmysłowości, w swoim myśleniu, emocjonalności, działaniu czy sferze duchowej. Zatroszcz się więc o siebie. Przytul się wewnętrznie i daj sobie szansę, aby zobaczyć się na nowo, by myśleć o siebie czule, by traktować siebie z wyrozumiałością, by przebaczyć sobie potknięcia i niedoskonałości, by zatroszczyć się o siebie. Pokochaj siebie, aby ktoś mógł Ciebie pokochać!

Akceptacja doświadczenia choroby

W Twoim życiorysie zapisane jest doświadczenie raka piersi. Zaakceptowanie tego faktu może być niełatwym zadaniem. Zwłaszcza, że choroba związana jest z cierpieniem, stratą i lękiem przed utratą zdrowia i życia Jest ona, jak pisał Karl Jaspers, swoistą sytuacją graniczną, która potrząsa fundamentami naszego istnienia i stawia naszą egzystencję w zupełnie innym świetle. Zatem zamiast zastanawiać się nad tym, co choroba Tobie zabrała, czego bezpowrotnie pozbawiła, poszukaj tego, co dobrego wniosła w Twoje życie!

• Może żyłaś dotąd w szaleńczym pędzie, codzienność przelatywała przez palce i…  zatrzymałaś się. Zatrzymałaś się, by ż y ć , by delektować się pięknym widokiem, zapachem wiatru, ciepłym dotykiem słonecznych promieni, obecnością Bliskich i muzyką rozświergotanego poranka. I już teraz wiesz, że zawsze możesz zwolnić, by dostrzec to, co dotychczas Tobie umykało i się tym po prostu szczerze cieszyć oraz za to dziękować. 

• Może dzięki niej przewartościowałaś swoje życie. Wyraźnie dostrzegłaś, co jest dla Ciebie najważniejsze, o co chcesz zabiegać, czemu poświęcić siebie, a co możesz odpuścić. 

• Może zdałaś sobie sprawę, że dotychczas dbałaś przeważnie o zaspokojenie potrzeb Najbliższych: Dzieci, Męża, Wnuków, Rodziców, Przyjaciół, Znajomych, zwierząt domowych, swoje pragnienia zostawiając na końcu. A choroba pokazała, że Twoje potrzeby też się liczą, że są tak samo ważne jak potrzeby innych, że o siebie też warto i należy się troszczyć. Możesz więc dopieszczać się bez poczucia winy. 

• Może przypomniałaś sobie o Twoich marzeniach i zapragnęłaś je spełnić bez ciągłego odkładania na nieokreślone potem. 

• Możliwe, że dzięki temu trudnemu doświadczeniu, z którym poradziłaś sobie, odkryłaś wewnętrzną siłę i odwagę, by dokonać zmian w Twojej egzystencji.

• Może nowotwór z całą jaskrawością pokazał na kogo możesz liczyć, w kim masz prawdziwe oparcie.

Poszukaj u siebie pozytywnych zmian spowodowanych chorobą!!! Dzięki temu myślenie o niej będzie Ciebie wzmacniać, a nie osłabiać i stanie się faktem z autobiografii, który będziesz w stanie zaakceptować. 

Wiedza, czyli wiem, co może mnie czekać i jak sobie z tym poradzić

Obszar seksualności jest nieodłącznym aspektem związku. Nowotwór piersi wpływa także na tę sferę. Wiedza o możliwych zmianach wywołanych leczeniem oraz sposobach radzenia sobie z nimi zwiększa pewność siebie i daje poczucie kontroli nad sytuacją, kiedy budujesz nową relację. Dzięki niej jesteś przygotowana na to, co może nastąpić w sferze intymnej i wiesz, jak działać w razie niedogodności. Omówienie problematyki kryzysu kobiecości, zmian w reakcjach seksualnych, wyzwań dla życia intymnego pary, przedwczesnej menopauzy i płodności znajdziesz w poniższych artykułach: Odnaleźć siebie, czyli o kryzysie kobiecości, tożsamości i kryzysie egzystencjalnym w obliczu raka piersi; Seks ten sam czy inny, czyli kilka słów o seksualności w raku piersi; Seks utracony czy seks odzyskany, czyli o parze w poszukiwaniu satysfakcjonującego seksu po raku piersi; Menopauza wywołana leczeniem onkologicznym. 

 

W stronę relacji – czyli „przeszłam raka piersi“

Badania naukowe dowodzą, że bycie w związku sprzyja zdrowiu. Małżonkowie są bardziej szczęśliwi i rzadziej chorują niż osoby samotne. Więc dążenie do bycia w parze jest wyrazem instynktownego pędu ku zdrowiu. Tworzenie bliskiej emocjonalnie i intymnej więzi to ważny aspekt twórczego życia. 

W romantycznej zaangażowanej relacji naturalne jest wzajemne poznawanie się. Pragniemy wiedzieć o Nim czy o Niej wszystko. Wymaga to obopólnej otwartości i dzielenia się sobą. Jednakże nie o wszystkich faktach o sobie chętnie opowiadamy, jak na przykład o fakcie bycia pacjentem onkologicznym czy ozdrowieńcem. Nie jesteśmy pewni, czy nasze pragnienie bycia zaakceptowanym w całości się spełni, obawiamy się odrzucenia. Psychiczne odsłonięcie się jest trudne, ale niezbędne, by związek pogłębiał się. Wiąże się z ryzykiem odepchnięcia, naznaczenia etykietką osoby chorej czy litością, której nie chcemy, ale także z szansą na pełną akceptację, zrozumienie, wsparcie i szczęśliwe życie we dwoje. Mimo targających nas sprzecznych uczuć, zwykle podejmujemy to ryzyko, bo na horyzoncie czeka nas nagroda – bycie i wzrastanie w szczęśliwym w związku. 

Już dowiedziałaś się, że istotne jest, żebyś Ty zaakceptowała siebie i to, że w Twoim życiorysie zapisany jest rak piersi, że ma w nim swoje miejsce. Już wiesz, że możliwe jest cieszenie się życiem pomimo tej świadomości. To jest punkt wyjścia. Kiedy po Twojej stronie jest ta akceptacja, możesz oczekiwać, że druga osoba też to zaakceptuje. To nie znaczy, że ze spokojem powiesz Lubemu czy Lubej, że miałaś raka. Może wtedy czas zatrzyma się i jedyne, co będziesz słyszeć, to przyspieszone bicie Twojego serca wyrażające obawę przed bólem odepchnięcia. W napięciu będziesz śledzić mimikę Partnera, by wyczytać jego reakcję, każdy gest, najmniejsze drżenie powiek. Do tego decydującego momentu możesz się przygotować. Poniżej znajdziesz kilka wskazówek.

 

Jak powiedzieć o przebytej chorobie 

• Na początek przypomnij sobie, że jesteś kimś więcej niż Twoje doświadczenie raka; to tylko część Twojej biografii. 

• Nie istnieje jeden właściwy sposób i czas na ujawnienie Twojej choroby. Dlatego sama musisz zadecydować czy, kiedy, jak i co chcesz powiedzieć. 

• Nie spiesz się – poznawaj Partnera czy Partnerkę i pozwól Jemu/Jej poznać siebie. Jeśli czujesz presję, by otworzyć się na pierwszym spotkaniu, z a c z e k a j  z tym aż Wasza znajomość się rozwinie. Doświadczenia wielu kobiet wskazują, że początek relacji nie jest dobry na takie zwierzenia. Z każdą kolejną randką będziesz wiedzieć więcej o partnerze, o jego prawdopodobnej reakcji i ocenisz, czy jest to osoba, przed którą warto się otworzyć. 

• Pomyśl o dogodnym miejscu i czasie.

• Przemyśl i zaplanuj jak, gdzie i co zechcesz powiedzieć.

• Zaczekaj na odpowiedni dla Ciebie moment.

• Dowiedzenie się, że Bliska Osoba miała raka może być szokujące. Twój partner może, równie jak Ty przy diagnozie, potrzebować czasu, by się z tą informacją oswoić. Jego reakcje mogą być rożne. Może okazać Tobie wsparcie, troskę i zaangażowanie, jak i może Cie porzucić, stać się obojętny czy nawet wrogi. Potraktuj to, jako swoisty życiowy egzamin na kochającego partnera. Zasługujesz na wsparcie i troskę. 

• Pamiętaj, że otwartość w relacji jest szansą na satysfakcjonujący związek, w którym jesteśmy kochani tacy, jacy jesteśmy. 

• Poszukaj grupy wsparcia w stowarzyszeniach kobiet z rakiem piersi (np. Stowarzyszenie Amazonki).

• Jeśli potrzebujesz, skorzystaj z profesjonalnej pomocy psychologa lub psychoonkologa.

Mam raka, czyli… test słowa

Za akceptacją choroby ze strony Partnera/Partnerki zwykle idą kolejne działania, na razie w formie werbalnej. Następnym etapem jest wyjaśnienie, jak choroba i leczenie wpłynęło na wygląd ciała i jego funkcjonowanie. To czas, kiedy możemy opowiedzieć o bliznach pooperacyjnych, o protezie piersi albo o rekonstrukcji, o objawach przedwczesnej menopauzy, o niepłodności oraz zmianach w funkcjonowaniu seksualnym, a także wspomnieć o środkach zaradczych. W tej kwestii pomocne okażą się treści zawarte we wspomnianych wyżej artykułach. Dzielisz się swoją wiedzą, jednocześnie bacznie obserwując reakcje Wybranka. W napięciu czekasz, czy wystraszy się i ucieknie czy zostanie, by być z Tobą. Kamień spada z serca, kiedy zainteresowanie, pytania, jego empatyczna obecność i troska przekonują, że masz w nim wspierającego Powiernika. Owocem Twojej otwartości i miłości Kochanka jest rosnące zaufanie i poczucie bezpieczeństwa – fundament udanego związku. 

Poza słowa, czyli test intymności

Budująca postawa Ukochanego rodzi w Tobie coraz głębsze przeświadczenie, że to możliwe, by być razem pomimo bolesnej przeszłości. Dojrzewasz do fizycznego odsłonięcia się, do stanięcia nago wobec Niego. Ten naturalny moment w romantycznej relacji może ponownie wzbudzić niepokój i znane lęki. Czy będę atrakcyjna? Czy rozbudzę w nim pożądanie? Poczekaj na czas, kiedy będziesz gotowa. Możesz krok po kroku odsłaniać się – pokazać blizny, zrekonstruowaną pierś, zachęcić do jej dotknięcia. A może zaczniecie od wspólnego oglądania w internecie wizerunków rozebranych Amazonek. Możecie także razem zaplanować to intymne spotkanie. Może seksowna bielizna doda Ci odwagi, może półmrok poprowadzi do intymnego spotkania. Wspólne rozmowy pozwolą wam oswoić temat seksualności, otworzyć się na swoje potrzeby i pragnienia. W tej podróży odnajdziecie emocjonalną bliskość i radość we dwoje. I chociaż te konfrontacje nie będą łatwe, to uczestniczycie w nich razem. Dzieląc troski pomnażacie radość ze wspólnego bycia. 

 

Kiedy spotka Cię odrzucenie…

Jeśli Twoje największe obawy staną się rzeczywistością, może wydawać się Tobie, że wszystkie Twoje starania, Twoja odwaga poszły na marne. Teraz możesz czuć się wyjątkowo nieatrakcyjna i chwilowo stracić nadzieję na satysfakcjonujący związek. Wiele osób w takiej sytuacji jest rozczarowane i to jest normalne. Kiedy te odczucia osłabną, spójrz na tę sytuację z innego punktu widzenia. Dostałaś informację, że ten mężczyzna nie jest odpowiednim kandydatem na Twoją Drugą Połówkę i masz szczęście, że dowiedziałaś się właśnie teraz, zanim bardziej zaangażowałaś się w tę relację. Zasługujesz na kogoś lepszego! Wiele kobiet odnajduje Kogoś Odpowiedniego, kto przyjmie tę informację i będzie z Tobą na dobre i na złe. Daj tylko sobie i Jemu szansę. To jest możliwe!                                              

Bibliografia

 

  1. Gaydukevych D. Wearing my heart on my chest: dating, new relationships, and the re-configuartion of self-esteen after breast cancer. Graduate Program in Clinical Psychology, York University, Toronto, Ontario 2012.
  2. Gottman J, Silver N. Siedem zasad udanego małżeństwa. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2014.
  3. Hamilton R, Zebrack B. Dating and Disclosure for Cancer Survivors; p. 750-762 in: Muhlall JP (ed). Cancer and Sexual Health, Humana Press 2011.
  4. Shaw LK, Sherman K, Fitness J. Dating concerns among women with breast cancer or with breast cancer susceptibility: a review and meta-synthesis. Health Psychology Review 2015;9 (4), 491-505.
  5. www.buddiesforlife.co.za/tell-not-tell-dating-disclosure-breast-cancer/
  6. www.breastcancernow.org/about-us/news-personal-stories/hoping-click-dating-breast-cancer
  7. www.lbbc.org/about-breast-cancer/family-relationships/dating-during-and-after

Autorka: mgr Monika Tobolska, psycholog kliniczny, zatrudniona na stałe w Wielkopolskim Centrum Onkologii w Poznaniu. Od 11 lat współpracuje z Poznańskim Towarzystwem „Amazonki” i Federacją Stowarzyszeń „Amazonki” wspierając osoby po leczeniu raka piersi oraz ich bliskich, prowadzi poradnictwo i warsztaty dla par. Posiada szeroką wiedzę na temat specyfiki funkcjonowania kobiet z rakiem piersi oraz osób z innymi schorzeniami onkologicznymi.

„Zespół przewlekłego zmęczenia – czym jest i jak sobie z nim radzić? Część 1.”

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

 

„Zespół przewlekłego zmęczenia – czym jest i jak sobie z nim radzić? Część 1.”

Autorka: dr n. med. Katarzyna Cieślak

20 września 2022 r.

Zmęczenie, mimo że nie jest  stanem oczekiwanym i przyjemnym, jest naturalnym zjawiskiem odczuwanym przez większość ludzi po niełatwym dniu w pracy, również
po nasilonym wysiłku fizycznym czy umysłowym. Jest sygnałem dla doświadczającego go człowieka, że należy dbać o regularny codzienny czas odpoczynku. Choć uczucie zmęczenia jest znane każdemu z własnego życia, to i tak nasuwa się trudność z jednoznacznym zdefiniowaniem i wyjaśnieniem go. Może być ono opisywane obiektywnie, na przykład na podstawie efektów działań człowieka, lub subiektywnie, gdy ma on poczucie zauważalnej w świadomości i odczuciach zmiany. Można również mówić o charakterze fizjologicznym zmęczenia to znaczy, że może być ono następstwem umysłowych lub funkcjonalnych zjawisk. Zazwyczaj wyróżnia się dwa rodzaje zmęczenia: obwodowe i ośrodkowe, zwracając jednak uwagę na to, że duże zmęczenie pojedynczych narządów na przykład grupy mięśni, wpływa na cały organizm, a tym samym prowadzi do ogólnego zmęczenia. Znaczna intensywność ćwiczeń czy pracy wywołuje najczęściej zmęczenie miejscowe, mięśniowe. Mniejsza intensywność, angażująca jednak cały organizm przez dłuższy czas – powoduje zmęczenie ogólne. Doskonale zatem widać, że towarzyszy ono każdej aktywności. Zmagamy się z wieloma, różnorodnymi skutkami obciążania organizmu pracą w zależności od jej rodzaju i warunków wykonywania (intensywności pracy, czasu jej trwania, stopnia obciążenia poszczególnych narządów i układów, uciążliwości warunków środowiska). Patrząc w ten sposób możemy pokusić się o  wyróżnienie następujących form zmęczenia:

  • Zmęczenie ostre będące następstwem bardzo intensywnego wysiłku mięśniowego czy neuropsychicznego, jest to stan mogący być określanym jako skrajne wyczerpanie organizmu, następujące w wyniku nierównomiernie dozowanego wysiłku, szczególnie obserwuje się je w wypadku sytuacji awaryjnych.
  • Zmęczenie umiarkowane występujące z kolei podczas aktywności
    o średnim natężeniu, ale za to trwającej przez dłuższy okres. Można powiedzieć o nim, że  jest to zjawiskiem normalnym.
  • Przemęczenie powstające wskutek gromadzenia się zmęczenia przy niedostatecznym, niewystarczającym odpoczynku. Zauważalne jest dzięki towarzyszącemu codzienności złemu samopoczuciu przypominającemu stan choroby, niekorzystnemu wyglądowi, mimo dbałości o urodę, nieustannemu zmęczeniu i senności, powodowanych zaburzeniami rytmu dnia i snu, przygnębieniu.
  • Znużenie określa się najczęściej jako wyczerpanie potencjału roboczego, choć zdarza się też na przykład w stanie wyobcowania, do odzyskania którego niezbędny jest wypoczynek. 
  • Zmęczenie psychiczne objawiające się zahamowaniem pracy ośrodków korowych, czego skutki obserwowane są w zaburzeniach uwagi, zwolnionych czy wstrzymanych procesach percepcji, obniżeniu napędu człowieka oraz jego sprawności fizycznej i intelektualnej.

Jak już wcześniej wspomniano objawy zmęczenia mogą być dwojakie: obiektywne i subiektywne. 

Objawami obiektywnymi wynikającymi ze:

  • zwolnienia przekazywania bodźców,
  • obniżenia stopnia uwagi,
  • utrudnienia myślenia,
  • zmniejszenia ostrości dostrzegania zjawisk przez zmysły,
  • zmniejszenia wydolności czynnościowej,
  • zmiany progu pobudliwości dla reakcji odruchowych,
  • upośledzenia funkcji koordynacyjnej środków nerwowych,
  • zakłócenia funkcjonowania korowej części nadnerczy,

są na przykład popełniane w pracy błędy, pominięcia, spóźnienia, problem z właściwym wykonywaniem instrukcji.

Subiektywnymi efektami wyczerpania są z kolei dolegliwości bólowe nieadekwatne
do realizowanego wysiłku, odczucie słabości, znużenia, drażliwości i dogłębnego smutku pojawiające się w sytuacji wykonywania powtarzalnej pracy. Kres wytrzymałości wysiłkowej następuje znacznie później niż konsekwencje zmęczenia. Są one niejako sygnałami alarmującymi, motywatorami do zajęcia się sobą. Przemęczenie to odpowiedź ochronna organizmu, ratunek przed skutkami zbyt dużego obciążenia układów, szczególnie: nerwowego,  mięśniowo – szkieletowego. Warto zapamiętać, że nawet jednorazowe zajęcie prowadzące do  granic wyczerpania nie będzie zagrożeniem dla organizmu zdrowego człowieka.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                Dopiero praca podejmowana pomimo ewidentnych sygnałów znacznego zmęczenia, częste i powtarzalne lekceważenie ich, prowadzi do mogących mieć zdrowotne konsekwencje dolegliwości. Ciekawe jest zatem to, że to nie ciężka praca prowadzi do przewlekłego zmęczenia i innych niekorzystnych przewlekłych stanów zdrowotnych, co każdorazowe kumulowanie braku wystarczającego odpoczynku. Powszechnym zjawiskiem będącym znakiem naszych czasów jest to, że mimo obniżenia wydajności i jakości pracy, zwiększenia prawdopodobieństwa zagrożeń wypadkami, odczuwania chwiejności emocjonalnej, nie podejmuje się regularnych działań eliminujących zmęczenie. Obserwuje się brak świadomości  działań profilaktycznych związanych z zapobieganiem szkodliwemu zmęczeniu. Okazuje się, że bardziej powszechne jest korzystanie z wspomagających pozornie środków: takich jak na przykład kofeina (kawa) czy pochodne amfetaminy, które jedynie zmieniają subiektywną ocenę zmęczenia korzystającego z nich człowieka, natomiast nie likwidują przyczyny,
co prowadzi do nasilenia problemu, nie jego skutecznego rozwiązania.  Jak nie trudno się domyślić są to metody samooszukiwania organizmu, maskowania odczuwania sygnałów wyczerpania. Nie prowadzą one do wypracowania strategii radzenia sobie ze zmęczeniem, co do rozchwiania równowagi somatyczno – emocjonalnej i zdolności oceny tego procesu. Co więcej często dzieje się tak, że wieczorami nie mogąc zasnąć z powodu napięcia i kumulowanego zmęczenia przyjmujemy wiele środków wyciszających i nasennych, a następnie rankiem – mimo pozornego odpoczynku – budzimy się z poczuciem wyczerpania, więc żeby móc podejmować codzienne zmagania z rzeczywistością, móc sprostać rosnącym wymaganiom, pijemy kawę, napoje stymulujące, żeby utrzymać się na powierzchni aktywności. I w ten sposób niezauważenie łapiemy się w mechanizm błędnego koła, prowadzący częściej do upadku, niż do osiągnięć i sukcesu, dla których to dajemy się w go wciągnąć. 

Zmęczenie zmniejsza możliwości twórcze człowieka oraz efektywność w pracy. Jeżeli w porę nie nadejdzie czas odpoczynku i relaksu, może to doprowadzić do całkowitego wyczerpania i depresji. Jeśli ktoś stale czuje się zmęczony, ważne jest, abyś przeanalizował czynniki ryzyka i zastanowił się, czy styl życia, jaki prowadzisz nie powoduje takiego samopoczucia. Ważne jest też przeprowadzenie badań diagnostycznych w  kierunku schorzeń, które cechuje uczucie zmęczenia.

Czym jednak charakteryzuje się zespół przewlekłego zmęczenia? Jak go rozróżnić
od zwyczajnego uczucia zmęczenia? W skrócie można powiedzieć, że jest to takie zmęczenie, które nie ustępuje po odpoczynku i któremu towarzyszą specyficzne objawy somatyczne. Chronic fatigue syndrome (CFS) jest okazał się być problemem występującym powszechnie. Na przykład w USA mówi się, że najprawdopodobniej choruje około dwóch milionów Amerykanów, z czego większość nie zna swej diagnozy, a boryka się jedynie z jej objawami i skutkami. Częściej na CFS zapadają: kobiety niż mężczyźni, osoby powyżej 40. r.ż. Nie odkryto natomiast związku z pochodzeniem etnicznym czy poziomem wykształcenia. Niestety chronic fatique syndrome wpływa na emocjonalność, w konsekwencji na stan psychiczny, osób go doświadczających. Okazuje się też, że osoby z rozpoznanym zespołem zmęczenia będą mogły być najprawdopodobniej dwa razy częściej bezrobotne. Co przekłada się niestety
na rachunek ekonomiczny: w dwa tysiące drugim roku  Stany Zjednoczone szacowały roczne koszty związane z utratą produktywności osób chorujących z tego powodu
na ponad dziewięć miliardów dolarów. Ośrodki Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) zalecają, aby kierować się dla wyżej opisywanego zespołu następującymi kryteriami: ciężkie zmęczenie trwające dłużej niż sześć miesięcy przynajmniej pięćdziesiąt procent  czasu aktywności, obecność przynajmniej czterech z wymienianych objawów somatycznych: ból głowy nowego rodzaju, z nowym schematem przebiegu lub ze zmianą natężenia, ból wielu stawów bez obrzęku lub rumienia, ból mięśni, złe samopoczucie po wysiłku trwające ponad 24 godziny, istotne upośledzenie pamięci krótkotrwałej oraz koncentracji, ból gardła, tkliwe węzły chłonne, nieprzynoszący odpoczynku sen. Też osoby cierpiące na CFS zgłaszają zdecydowanie częściej niż osoby przewlekle zmęczone subiektywne obniżenie poziomu funkcjonowania. Należy kategorycznie zaznaczyć, że postawienie takiego rozpoznania klinicznego, możne nastąpić jedynie po wykluczeniu innych diagnoz chorobowych. Nie znane są przyczyny zespołu przewlekłego zmęczenia, zakłada się jednakże, że przyczynami mogą być zarówno zaburzenia czynności układu immunologicznego lub nadnerczy, jak też u podłoża mogą leżeć pewne markery genetyczne czy doznanie w dzieciństwie urazu. Ocena osób z tym zespołem powinna być dokonywana pod kątem równolegle przebiegających zaburzeń depresyjnych, przewlekłego bólu oraz zaburzeń snu. 

Wytyczne Narodowego Instytutu Zdrowia i Doskonałości Klinicznej (National Institute for Health and Clinical Excellence, NICE) wskazują w pierwszym rzędzie na zebranie wywiadu i przeprowadzenie badania przedmiotowego skierowanego na określenie  na najdotkliwszych symptomów oraz tak zwanych czerwonych flag (czyli objawów alarmujących), które mogą sugerować inną chorobę powodującą wystąpienie cech zespołu zmęczenia (ból w klatce piersiowej: choroba serca; ogniskowe ubytki neurologiczne: nowotwór złośliwy lub ropień w obrębie ośrodkowego układu nerwowego, stwardnienie rozsiane; zapalenia lub ból stawów: choroba autoimmunologiczna na przykład- reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń rumieniowaty układowy; limfadenopatia lub utrata masy ciała; nowotwór złośliwy, duszność: choroba płuc).

Pod uwagę należy brać też stan psychiczny pacjentów, w tym – wyżej wspomniana
– obecność depresji, która występuje u od trzydziestu dziewięciu do czterdziestu siedmiu procent pacjentów z CFS, jak też należy wykluczyć osoby z rozpoznaną chorobą somatyczną, o której wiadomo, że wywołuje przewlekłe zmęczenie, osoby z aktualnym rozpoznaniem schizofrenii, choroby maniakalno-depresyjnej, nadużywające substancji psychoaktywnych, zaburzeniami odżywiania lub potwierdzoną organiczną chorobą mózgu. 

Warto jednak po raz kolejny podkreślić, że w celu definitywnej oceny objawów jako CFS nie można wykorzystać żadnych badań laboratoryjnych, są one tylko wskazówką do wykluczenia innych przyczyn zmęczenia oraz aż możliwością ochrony przed utratą zdrowia w wyniku nierozpoznanej choroby, której jednym z symptomów jest zmęczenie. Osoby zgłaszające się z objawem jakim jest zmęczenie powinny mieć zatem zlecony minimalny zestaw badań dodatkowych (krwi, moczu), ponieważ do fizycznych przyczyn przewlekłego zmęczenia możemy też dołączyć niezdiagnozowane lub nieleczone kłopoty ze zdrowiem, takie jak: anemia, niedożywienie, niedoczynność tarczycy, bezdech senny, celiakia, cukrzyca, otyłość. NHS wskazuje: jeśli czułeś się ciągle zmęczony przez okres dłuższy niż cztery tygodnie, dobrym pomysłem będzie wizyta u lekarza pierwszego kontaktu. Koniecznie należy wskazać kolejną przyczynę zmęczenia, o której głośno bywa najczęściej w zimnych okresach roku: zatrucie toksyczną substancją, na przykład właśnie tlenkiem węgla ulatniającym się niepostrzeżenie z nieszczelnych, niesprawnych domowych instalacji grzewczych.  Trzeba uspokoić jednak, że nie tylko choroby są fizycznymi przyczynami chronicznego zmęczenia. Również należy rozważać niektóre naturalne stany czy zmiany fizjologiczne, jak na przykład ciąża – szczególnie jej pierwsze cztery miesiące. 

Niestety nie ma wciąż dobrych, jedynie słusznych i w stu procentach skutecznych rozwiązań na radzenie sobie z plagą zespołu zmęczenia. Proponowana jest terapia poznawczo – behawioralna  dostępna w gabinetach psychologicznych i psychiatrycznych łączona z terapią opartą na stopniowanej  intensywności ćwiczeń fizycznych. Udowodniono, że obie formy leczenia umiarkowanie obniżają poziom odczuwanego zmęczenia, lęku, dyskomfortu po wysiłku, ułatwiają przystosowanie społeczne, adaptację zawodową. Ku zaskoczeniu z pomocą ludziom w tym wypadku nie przyszła, na razie przynajmniej, farmakologia czy medycyna alternatywna.
W kolejnym artykule, będącym dalszym ciągiem rozważań nad przewlekłym zmęczeniem, omówione zostaną szerzej obszary dotyczące psychologii zmęczenia, wpływu stylu życia i praktyczne wskazówki pomagające w codzienności osób borykających się nie tylko z CFS, ale też ze popularnym pogłębiającym się zmęczeniem, wyczerpaniem, a dla osób chcących przyjrzeć się tematowi bliżej przytoczona zostanie szeroka literatura przedmiotu.

Czynniki stylu życia które mogą prowadzić do uczucia przewlekłego zmęczenia:

1. Niewłaściwa dieta.

2. Brak ćwiczeń fizycznych.

3. Niedobór snu i brak czasu na relaks.

4. Rozregulowany rytm biologiczny.

5. Przewlekły stres.

6. Niedobór wody w organizmie.

7. Stosowanie używek: palenie papierosów, picie alkoholu i napojów z kofeiną.

8. Nieodpowiednie przewietrzanie i złe oddychanie.

9. Przewlekłe zażywanie leków.

10. Nadstymulacja.

11. Niesprzyjające środowisko życia.

1. Niewłaściwa dieta

Niewłaściwe odżywianie, bogate w  produkty rafinowane i  wysokokaloryczne, prowadzi do niedożywienia i  przekarmienia. Powstają wtedy w organizmie niedobory mikroelementów, takich jak witaminy i sole mineralne. To może doprowadzić do anemii, z którą przede wszystkim koreluje niedobór żelaza, niedobór kwasu foliowego i witaminy B12. Zarówno żelazo, jak i wymienione witaminy z grupy B są niezbędne do reprodukcji czerwonych krwinek. Jednocześnie nadmiar kalorii prowadzi do nadwagi, otyłości i cukrzycy. Aby zapobiec tym problemom zdrowotnym, należy przyjmować pokarmy pełnowartościowe. Poza tym, jeżeli tuż przed snem spożywamy ciężkostrawną wysokokaloryczną późną obiado-kolację, organizm nie wypoczywa w nocy prawidłowo. Dlatego w zapobieganiu przewlekłemu zmęczeniu ważne jest, aby ostatni posiłek spożywać co najmniej 4 godziny przed snem. Pusty, odpoczywający żołądek znacznie podnosi jakość snu i regeneracji całego organizmu.

2. Brak ćwiczeń fizycznych

Wielu ludzi ma siedzącą pracę, a po powrocie do domu czas spędza przed telewizorem lub komputerem, traktując to jako najlepszą formę wypoczynku. Zmęczenie jest w dużym stopniu schorzeniem tych, którzy dużo pracują umysłowo. Okazuje się, że najlepszym wypoczynkiem dla takich osób jest ruch fizyczny. To konieczność, aby do swojego planu dnia wprowadzić 30-60 minut ćwiczeń fizycznych. Są one znakomitym sposobem terapii przemęczenia wynikającego z siedzącego, pełnego napięć trybu życia. Ćwiczenia poprawiają krążenie, wzmacniają organizm, pomagają podnieść nastrój, łagodzą stresy, ułatwiają eliminację toksyn.

3. Niedobór snu i brak czasu na relaks

Odpoczynek pozwala organizmowi odnowić się poprzez usunięcie substancji szkodliwych, regenerację uszkodzonych komórek i tkanek, odtworzenie enzymów i zmagazynowanie zapasu energii. Odpoczynek pomaga w leczeniu urazów, infekcji i innych niedomagań organizmu. Ma również korzystny wpływ na łagodzenie stresu i zaburzeń emocjonalnych. Odpoczynek wzmacnia układ odpornościowy, a przez to zabezpiecza organizm przed chorobami. Właściwy odpoczynek przedłuża życie. W badaniach przeprowadzonych na dużej grupie osób zdrowych wykazano, że osoby, które śpią 7-8 godzin każdej nocy, mają niższy wskaźnik śmiertelności niż osoby, które śpią krócej bądź dłużej.

4. Rozregulowany rytm biologiczny

Dla zachowania dobrej kondycji i witalności ważne jest przestrzeganie regularnego planu dnia. Dobrze jest o tej samej porze chodzić spać, wstawać, pracować, spożywać posiłki i ćwiczyć. Organizm świetnie funkcjonuje w takim regularnym rytmie. Ciało pracuje o wiele wydajniej, a umysł jest twórczy i spokojny.

5. Przewlekły stres

Wielu ludzi żyje stale w dużym napięciu, wywołanym problemami codzienności, a psychiatrzy twierdzą, że główną przyczyną zmęczenia jest negatywne nastawienie psychiczne i emocjonalne prowadzące do stałego napięcia nerwowego. Niechęć, pretensje, zazdrość, znudzenie, bezsens wykonywanej pracy, obawy, brak cierpliwości, niespełnienie – to czynniki emocjonalne, które niszczą i powodują, że czujemy się zmęczeni życiem. Trzeba nam nauczyć się pozytywnego postrzegania nas samych, ludzi wokół nas, całej otaczającej nas rzeczywistości, a przede wszystkim odnaleźć się w relacji przyjaźni z Bogiem, który jest źródłem miłości, radości, zadowolenia, nadziei na lepsze jutro, poczucia sensu życia, szeroko rozumianego psychicznego komfortu. Ważne jest pielęgnowanie wdzięczności za wszystkie błogosławieństwa, które są naszym udziałem każdego dnia.

6. Niedobór wody w organizmie

Odwodnienie jest często przyczyną zmęczenia. Niedobór wody obniża sprawność w wykonywaniu pracy bardziej niż brak jedzenia. Co ciekawe, niektóre osoby nie potrafią rozróżnić pragnienia od łaknienia, więc zamiast pić, jedzą. To podnosi ilość przyjmowanych kalorii, prowadząc z kolei do otyłości. Gdy pojawia się uczucie głodu, które faktycznie jest uczuciem pragnienia, wypicie dużej szklanki wody może być wystarczające dla kontroli łaknienia. Większość ludzi zdecydowanie za mało pije.

7. Stosowanie używek: palenie papierosów, picie alkoholu i napojów z kofeiną

Dym tytoniowy zawiera około czterech procent tlenku węgla, substancji, która ogranicza transport tlenu i powoduje spadek energii. Porównanie snu palaczy i osób niepalących pokazało, że palaczom zajmowało więcej czasu zaśnięcie i budzili się dużo częściej w ciągu nocy. Gdy palacze przestali palić, zasypiali o wiele szybciej i lepiej spali. Oprócz tytoniu, również alkohol i inne stymulanty, a wśród nich głównie napoje zawierające kofeinę, mogą wywoływać złe samopoczucie i zmęczenie. Osoby, które często piją alkohol, często też rozpoczynają dzień zmęczeni z powodu zaburzeń metabolicznych. Podobnie działa kofeina, która wpływa stymulująco na centralny układu nerwowy. Picie napojów z kofeiną uznane jest za jeden z najczęstszych powodów przewlekłego zmęczenia. Kofeina, po krótkotrwałym działaniu pobudzającym, nasila uczucie zmęczenia i osłabienia. Dodatkowo taniny zawarte w herbacie hamują wchłanianie żelaza, a to może nasilić problem, powodując obniżenie poziomu hemoglobiny we krwi.

8. Nieodpowiednie przewietrzanie i złe oddychanie

Oddychanie złym powietrzem osłabia siłę organizmu. Świeże powietrze w sypialni jest szczególnie istotne dla wysokiego poziomu energii po przebudzeniu. Ważne jest to również podczas pracy. Ludzie, którzy spędzają godziny w nieprzewietrzonych pomieszczeniach, a do tego w przygarbieniu, mają skłonność do płytkiego oddychania, co owocuje słabą wymianą tlenu, a tym samym prowadzi do zmęczenia. Głębokie oddychanie świeżym powietrzem jest niezbędne dla pracowników umysłowych – badania wskazują, że pamięć może poprawić się o siedem procent poprzez głębokie oddychanie powietrzem odpowiednio zasobnym w tlen.

9. Przewlekłe zażywanie leków

Istnieje wiele leków, które stosowane przewlekle mogą powodować przewlekłe zmęczenie. Są to między innymi amfetamina, leki uspakajające, tabletki nasenne, leki przeciwhistaminowe, przeciwdrgawkowe, salicylany, wiele środków przeciwbólowych, antybiotyki, pigułki antykoncepcyjne, kortykosterydy, leki nasercowe, środki moczopędne oraz niektóre leki na ciśnienie. Środki farmakologiczne należy stosować tylko w przypadku bezwzględnych wskazań medycznych.

10. Nadstymulacja

Od momentu, w którym otwieramy oczy rano do chwili zaśnięcia w nocy, jesteśmy bombardowani stymulantami działającymi na nasze zmysły – hałas, światło, drgania. To wszystko wyczerpuje energię organizmu. Na koniec dnia możemy być bardziej zmęczeni przez nadstymulację niż w wyniku przepracowania. Przychodzimy do domu wykończeni, wyciągamy nogi i włączamy telewizor, dostarczając sobie jeszcze większej ilości stymulacji zmysłowych. Jednak za zbytnie pobudzenie i nadstymulację płaci się energią.

11. Niesprzyjające środowisko życia

Fizyczne otoczenie również może przyczyniać się do zmęczenia. Pełne bałaganu i nieporządku stanowiska pracy i brak wolnej przestrzeni, może być bardziej męczące niż przepracowanie. Białe kolory są męczące, tak jak purpura, brąz, pomarańcz, nawet niektóre odcienie błękitu. Średnia zieleń i żółty, to kolory uspakajające. Również odblaskowe, szklane i metalowe stoły mogą wzmagać zmęczenie. Dla umysłu, jak i ciała niezwykle męczące są też duszne i przegrzane pomieszczenia. Ciało redukuje wewnętrzną generację ciepła w  reakcji na zbyt wysoką temperaturę zewnętrzną i staje się mniej aktywne. Organy wewnętrzne pozbawiane są w pewnym stopniu krwi, która dostarcza dodającego energii tlenu, ponieważ krew przenoszona jest do skóry. Dlatego warto dbać o  odpowiednią temperaturę pomieszczeń, w których się przebywa, ład i porządek oraz odpowiednie kolory i przestrzeń.

Należy wprowadzić 30-60 min ćwiczeń fizycznych do swojego planu dnia. Są one znakomitym sposobem terapii przemęczenia wynikającego z siedzącego, pełnego napięć trybu życia.

Niniejszy artykuł pochodzi z kwartalnika Zdrowie z wyboru nr 72/2020

https://zdrowiezwyboru.pl/choroby-a-dieta/przewlekle-zmeczenie/?gclid=CjwKCAjwg5uZBhATEiwAhhRLHuDEPbEdL-EVaKOsF6B8rK3Fg_xxY1y6Lw5iGteB98kTUdVv4zl1ZhoCWywQAvD_BwE

Przewlekłe zmęczenie: 10 najczęstszych przyczyn

WIKTOR SZCZEPANIAK

Czujesz się ciągle zmęczony lub wyczerpany? Ulgi nie przynosi ci ani sen, ani nawet dwutygodniowy urlop? Nie lekceważ tego stanu, bo mogą się za nim kryć groźne choroby. Podpowiadamy, jakie są najczęstsze przyczyny przewlekłego zmęczenia, a także różne sposoby na odzyskanie energii.

Według lekarzy pierwszego kontaktu, przewlekłe zmęczenie, utrzymujące się bez wyraźnego powodu, należy obecnie do najczęstszych problemów zdrowotnych, z jakimi zgłaszają się do nich pacjenci. Niestety, diagnozowanie i leczenie tej dolegliwości nie jest łatwe, z uwagi na dużą liczbę możliwych przyczyn oraz czynników ryzyka.

Generalnie, eksperci dzielą przyczyny uporczywego osłabienia na trzy grupy:

  • Psychologiczne
  • Fizyczne
  • Związane ze stylem życia.

Psychologiczne przyczyny chronicznego zmęczenia

Zaliczane są do nich m.in.: silny stres, wstrząsy emocjonalne, stany depresyjne i zaburzenia lękowe.

Kiedy rozważyć odejście z pracy w trosce o siebie…

„Psychologiczne przyczyny przewlekłego zmęczenia są znacznie bardziej powszechne niż przyczyny fizyczne. Większość psychologicznych przyczyn prowadzi do obniżenia jakości snu lub bezsenności, które powodują zmęczenie w ciągu dnia” – wyjaśniają eksperci na stronie internetowej angielskiej służby zdrowia (National Health Service – NHS), w sekcji dotyczącej tematyki snu oraz zmęczenia.

Specjaliści z NHS jednocześnie zaznaczają, że źródłem silnego stresu w naszym codziennym życiu mogą być nie tylko złe lub przykre doświadczenia, lecz także zdarzenia pozytywne, takie jak np. przeprowadzka, ślub, korzystna zmiana pracy czy urodzenie dziecka.

„Jeśli odczuwasz smutek, masz obniżony nastrój, brakuje ci energii i budzisz się rano zmęczony, to możesz mieć depresję” – ostrzegają eksperci, podkreślając, że jest to poważna choroba, którą trzeba leczyć, podobnie zresztą jak i zaburzenia lękowe.

Przewlekłe zmęczenie a niezdrowy styl życia

O ile w przypadku wymienionych wcześniej dwóch grup możliwych przyczyn przewlekłego zmęczenia nasz wpływ na ich wystąpienie może być dość ograniczony, to jednak w przypadku trzeciej grupy – czynników związanych ze stylem życia – naprawdę dużo już od nas zależy.

Stres przyczyną chorób. Nie zgadniesz, jak wielu

Chodzi tutaj przede wszystkim o różne niezdrowe nawyki, nałogi i zmysłowe „grzeszki”, a w szczególności:

  • Nadużywanie alkoholu
  • Brak ruchu (siedzący tryb życia)
  • Nadużywanie kofeiny (kawa, herbata, napoje energetyczne)
  • Niezdrowe, tzw. „śmieciowe” jedzenie i nieregularne posiłki.

Istotnym czynnikiem prowadzącym do przewlekłego zmęczenia jest też przeciążająca praca (która może doprowadzić do tzw. syndromu wypalenia zawodowego). Kolejnym, związanym z życiem zawodowym czynnikiem ryzyka jest praca na nocną zmianę.

Zespół przewlekłego zmęczenia to choroba

Na koniec dodajmy, że w medycynie została też wyodrębniona jednostka chorobowa o nazwie zespół przewlekłego zmęczenia (znana też jako CFS, od chronic fatigue syndrome).

Szczupli też mogą mieć wysoki cholesterol

Charakteryzuje się ona nawracającym lub stałym uczuciem ciężkiego zmęczenia, które utrzymuje się dłużej niż 6 miesięcy, nie ustępuje po odpoczynku, nasila się po wysiłku fizycznym lub umysłowym i nie jest objawem innego toczącego się procesu chorobowego. Wśród kryteriów diagnostycznych służących do rozpoznania tej choroby są też różne towarzyszące zmęczeniu objawy somatyczne, np.: ból mięśni, bóle stawów, ból gardła, tkliwe węzły chłonne lub bóle głowy, które nie występowały wcześniej.

Niestety medycyna nie ma wciąż jasnej odpowiedzi na pytanie o przyczyny zespołu przewlekłego zmęczenia. Podejrzewa się, że mogą być wśród nich m.in.: zaburzenia czynności układu immunologicznego lub nadnerczy, infekcje wirusowe, a nawet doznanie silnego urazu w dzieciństwie.

Warto wiedzieć, że wśród metod terapeutycznych stosowanych w leczeniu CFS, poza odpoczynkiem i farmakoterapią, stosuje się tzw. terapię behawioralno-poznawczą (cognitive behavior therapy – CBT) oraz terapię opartą na stopniowaniu intensywności ćwiczeń fizycznych (graded exercise therapy).

Wiktor Szczepaniak, zdrowie.pap.pl

Zespół przewlekłego zmęczenia – rozpoznanie i leczenie

Ocena: (4.67/5 z 3 ocen)

zobacz komentarze

11.06.2015

Joseph R. Yancey
Lekarz w National Capitol Consortium’s Family Medicine Residency w Fort Belvoir Community Hospital (w stanie Wirginia) oraz profesor nadzwyczajny medycyny rodzinnej w Uniformed Services University of the Health Sciences w Bethesdzie, Maryland, Stany Zjednoczone
Sarah M. Thomas
Lekarz rodzinny w Fairchild Air Force Base, stan Waszyngton, Stany Zjednoczone

Streszczenie

Rozpoznanie

CFS to rozpoznanie kliniczne, które można postawić tylko po wykluczeniu innych etiologii zmęczenia. W 1988 r. Ośrodki Zwalczania i Zapobiegania Chorą (Centers for Disease Control and Prevention, CDC) opracowały szczegółowe kryteria rozpoznawania CFS.5 W tym czasie powstała teoria, że głównym czynnikiem etiologicznym CFS jest choroba wirusowa, dlatego kryteria skupiały się na objawach somatycznych. Równocześnie w odpowiedzi na zaklasyfikowanie CFS jako zaburzenia neurologicznego przez Światową Organizację Zdrowia, w roku 1991 opracowano kryteria oksfordzkie (Tabela 1).6 Kryteria te kładą większy nacisk na zmęczenie psychiczne niż na objawy somatyczne.6 Kryteria CDC zostały zrewidowane w roku 1994 w celu rozszerzenia definicji tego zespołu i od tego czasu są one najszerzej akceptowalnymi kryteriami diagnostycznymi CFS (Tabela 2).7

CDC zaleca wstępną ocenę w postaci: badania ogólnego moczu, pełnej morfologii krwi, szczegółowego panelu badań metabolizmu oraz pomiaru fosforu, tyreotropiny oraz białka C-reaktywnego.7 NICE zaleca również pomiar obecności przeciwciał przeciwko endomysium w klasie IgA pod kątem choroby trzewnej oraz, jeżeli wskazania takie wynikają z wywiadu lub badania fizykalnego, przeprowadzenia badania moczu na obecność narkotyków, badania w kierunku obecności czynnika reumatoidalnego oraz przeciwciał przeciwjądrowych.8 Określenie miana wirusów nie jest zalecane, chyba że dane z wywiadu wskazują na proces infekcyjny, ponieważ nie potwierdzają one ani nie wykluczają rozpoznania CFS.

 

 

 

 

Etiologia

Etiologia CFS jest niejasna i prawdopodobnie złożona. Istnienie pojedynczego czynnika etiologicznego CFS wciąż budzi kontrowersje. Choroba ta może mieć kilka słabo poznanych podtypów lub może być wynikiem interakcji wielu czynników. Te złożone czynniki oraz liczne zaburzenia psychiczne towarzyszące CFS doprowadziły wielu ekspertów do przedstawienia wątpliwości, czy istnieje jakakolwiek etiologia organiczna tego zespołu. Obecne badania naukowe nad CFS skupiają się na układzie immunologicznym oraz nadnerczach, czynnikach genetycznych, modelu biopsychospołecznym, a także śnie i odżywianiu.

Układ immunologiczny

Ponieważ wiele objawów infekcji wirusowych i CFS nakłada się na siebie, niektórzy lekarze głoszą teorię, że CFS ma etiologię poinfekcyjną. Jedna z popularnych teorii głosi, że przyczyną CFS jest przewlekła infekcja wirusem Epsteina i Barr; istnieją jednak mieszane potwierdzone dane dotyczące powiązań CFS z poszczególnymi wirusami.10

Czynniki genetyczne

Coraz więcej potwierdzonych danych wskazuje na obszary podatności genetycznej u pacjentów z CFS. W jednym z badań wykazano różnicę w ekspresji pewnych genów u pacjentów z CFS po wysiłku; co odgrywa pewną rolę w metabolizmie oraz w odpowiedzi układu immunologicznego.11 W innym badaniu wykazano związek między specyficznymi mutacjami genetycznymi, CFS oraz pewnymi zakażeniami wirusowymi, które wiązano z CFS.12

Model biopsychospołeczny

CFS wiąże się często z depresją, przez co wielu lekarzy sądzi, że CFS jest chorobą czysto somatyczną. Brakuje jednak potwierdzonych danych wspierających ten wniosek. Silne potwierdzone dane sugerują, że uraz w dzieciństwie zwiększa ryzyko CFS nawet sześciokrotnie. Niektóre osoby mogą przypuszczać, że uraz w dzieciństwie zmniejsza odporność psychiczną, ale istnieją potwierdzone dane, które sugerują, że może on również odgrywać rolę w zaburzeniach organicznych poprzez zwiększenie ryzyka zaburzeń czynności układu przysadka-nadnercza.13 Trzeba również zwrócić uwagę, że w przypadku osób cierpiących na CFS system pomocy społecznej stanowi zwykle mniejsze oparcie niż dla osób zdrowych.14 Prawdopodobieństwo zakończenia sukcesem leczenia CFS jest mniejsze w przypadku osób słabo dostosowanych społecznie.15

Układ przysadka-nadnercza

U osób z CFS stwierdzono zmniejszony poziom kortyzolu. Jedno z badań wykazało, że poziom kortyzolu u pacjentów z CFS jest o około 5 µg/dl (137,94 nmol/l) niższy niż u pacjentów bez CFS. Jest to prawdopodobnie efekt wtórny do upośledzenia zdolności do odpowiedzi kory nadnerczy na hormony adrenokortykotropowe, a nie na zaburzenia czynności podwzgórza i przysadki.17 Nie jest jasne, czy takie zaburzenie czynności wywołane jest zakażeniem, czynnikami, genetycznymi, urazem w dzieciństwie, nieznanymi czynnikami czy też połączeniem kilku z powyższych.

Sen i odżywianie

Istnieje związek między opóźnionym początkiem wieczornego wydzielania melatoniny a CFS, co sugeruje, że opóźnienie rytmu okołodobowego może przyczyniać się do wystąpienia tego zespołu.18 Chociaż w Stanach Zjednoczonych w przypadku opóźnionego wydzielania melatoniny można melatoninę kupić bez recepty, nie ma żadnych potwierdzonych danych świadczących o poprawie CFS dzięki jej podawaniu.18,19

W jednym z badań wykazano mniejsze wskaźniki nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 do kwasów tłuszczowych omega-6 oraz niższe poziomy cynku u osób z CFS niż w przypadku zdrowych pacjentów.20 Jednakże badania nad suplementacją diety składnikami odżywczymi nie wykazały żadnych korzyści w przypadku osób z CFS.21

Leczenie

Na początku postępowanie ze strony lekarzy rodzinnych powinno skupiać się na objawach, które często występują wspólnie z CFS i obejmują zaburzenia snu, depresję oraz ból. Należy leczyć każdą wykrytą chorobę współistniejącą.7,8 Należy zachęcać pacjentów do odpoczynku, wtedy kiedy jest to konieczne, oraz do praktykowania technik relaksacyjnych. Chociaż nie ma żadnych potwierdzonych danych świadczących o tym, że środki te są skuteczne, mogą one być pomocne i jest mało prawdopodobne, aby okazały się szkodliwe.8

W przypadku dwóch metod leczenia CFS istnieją solidne potwierdzone dane świadczące o ich skuteczności: terapia behawioralno-poznawcza (cognitive behavior therapy, CBT) oraz terapia oparta na stopniowaniu intensywności ćwiczeń fizycznych (graded exercise therapy). Mniej jasne są potwierdzone dane odnoszące się do korzyści z farmakoterapii w CFS u pacjentów bez współistniejącej depresji czy zaburzeń lękowych.

Terapia poznawczo-behawioralna

Przeszkoleni psychoterapeuci prowadzący CBT podkreślają rolę sposobu myślenia i jego wpływu na nasze odczucia i zachowanie. Mogą oni pomóc w uświadomieniu osobom z CFS, jak ich lęk przed wykonywaniem danej czynności prowadzi do zachowań, które ostatecznie wywołują uczucie większego zmęczenia i niepełnosprawności. W dużej kontrolowanej próbie klinicznej z doborem losowym dotyczącej osób dorosłych z CFS potwierdzono, że CBT ma pozytywny wpływ na poziom zmęczenia, pracę i dostosowanie społecznie, łagodzi depresję, lęk oraz złe samopoczucie występujące po wysiłku fizycznym. Po zakończeniu terapii większość pacjentów uczestniczących w tym badaniu przyznała, że czuje się „znacznie lepiej” lub „dużo lepiej”.22

Wyniki przeglądu Cochrane’a z 2008 r. również wspierają stosowanie CBT w leczeniu CFS.23 W kilku innych badaniach wykazano podobne wyniki,24,25 również u nastolatków z CFS.26 W jednym z badań stwierdzono zmniejszenie liczby nieobecności w szkole, poprawę w zakresie zmęczenia i ogólnego funkcjonowania fizycznego u nastolatków leczonych za pomocą CBT opartej na programach internetowych.27 CBT badano w kontekście zajęć grupowych28 oraz w kontekście wykorzystywania instrukcji przeznaczonych do samodzielnego stosowania przez pacjentów29, przy czym ich skuteczność budziła wątpliwości. Z tego też powodu zaleca się, aby CBT była zindywidualizowana w celu zmaksymalizowania jej korzyści.8 Do wad CBT można zaliczyć potrzebę eksperckiej konsultacji, względy czasowe oraz koszty. Nie ma danych sugerujących, że CBT prowadzone przez przeszkolonego lekarza rodzinnego była lepsza lub gorsza niż CBT prowadzona przez psychoterapeutę.

Ćwiczenia fizyczne

Terapia oparta na stopniowanej intensywności ćwiczeń fizycznych obejmuje stopniowy wzrost aktywności fizycznej w nadziei na poprawę funkcjonowania pacjenta. W próbie klinicznej z doborem losowym wykazano, że terapia oparta na stopniowaniu intensywności ćwiczeń fizycznych była równie skuteczna jak CBT w zakresie poprawy zmęczenia oraz innych wspomnianych wcześniej aspektów upośledzenia funkcjonowania, z wyjątkiem depresji. W próbie tej zachęcano uczestników, aby stopniowo, przez 52 tygodnie, wydłużali czas trwania aktywności fizycznej, aż do osiągnięcia docelowego poziomu wynoszącego 30 minut lekkiego wysiłku fizycznego przez pięć dni w tygodniu, uważając jednocześnie, aby nie przekroczyć docelowej wartości częstości akcji serca i uniknąć przećwiczenia. Większość pacjentów wybrała spacer jako formę aktywności. Po osiągnięciu zakładanego celu pacjenci nadal pracowali raz w miesiącu z nadzorującymi ich fizjoterapeutami nad zwiększeniem intensywności wykonywanych przez nich ćwiczeń aerobowych.

W kilku innych badaniach stwierdzono jednakowe wyniki.30-32 Istnieją pewne potwierdzone dane, z których wynika, że korzyści płynące z terapii opartej na ćwiczeniach fizycznych o stopniowanej intensywności nie korelują ze zwiększeniem zdolności do wysiłku fizycznego, co sugeruje, że korzyści z terapii opartej na ćwiczeniach fizycznych o stopniowanej intensywności, podobnie jak CBT, mają więcej wspólnego ze zminimalizowaniem u osób z CFS zachowań skupiających się na objawach.33 Przeszkody w stosowaniu terapii opartej na stopniowaniu intensywności ćwiczeń fizycznych obejmują ograniczenia czasowe oraz obawy pacjentów, że wysiłek zaostrzy ich schorzenie.

Inne niefarmakologiczne formy leczenia

W jednym z badań wykazano, że metoda edukacji pacjentów znana jako rehabilitacja pragmatyczna, prowadzona przez specjalnie wyszkolone pielęgniarki, przynosi poprawę w zakresie zmęczenia w przypadku osób z CFS; jednak poprawa ta nie utrzymała się po upływie 70 tygodni. Metoda ta obejmowała edukację pacjenta na temat CFS, po której negocjowano plan leczenia polegający na stopniowym zwiększaniu aktywności.34 Chociaż rehabilitacja pragmatyczna wydaje się atrakcyjna w związku z tym, że nie wymaga konsultacji z ekspertem, określenie, czy rezultaty tej metody mogą utrzymywać się dłużej, wymaga większej ilości potwierdzonych danych.

Pomimo korzystnych wyników CBT oraz terapii opartej na stopniowaniu intensywności ćwiczeń fizycznych, efekty stosowania tych metod są zwykle umiarkowane i rzadko prowadzą do ustąpienia CFS. Pacjenci słabo dostosowani społecznie, głęboko przekonani, że zmęczenie ma przyczynę organiczną, lub otrzymujący jakikolwiek rodzaj pomocy zdrowotnej (tzn. zachętę finansową), zwykle gorzej odpowiadają na leczenie.15,35 Inaczej niż w przypadku wielu innych schorzeń członkostwo w grupie wsparcia osób cierpiących na CFS wiązało się z gorszymi wynikami.35

Inne metody leczenia, które nie przynosiły poprawy w próbach klinicznych, obejmowały metody leczenia homeopatycznego36 oraz preparaty wielowitaminowe.21

Leczenie farmakologiczne

Kilka metod leczenia farmakologicznego stosowanych w przypadku CFS dało rozczarowujące wyniki w próbach klinicznych, ze słabymi efektami o budzącym wątpliwości znaczeniu klinicznym lub w ogóle bez potwierdzonych danych świadczących o korzyściach płynących z tych metod. Brakuje dobrych potwierdzonych danych wspierających stosowanie leków przeciwwirusowych, hydrokortyzonu lub fludrokortyzonu; istnieją na ten temat jedynie małe lub słabo zaprojektowane badania.17,37,38

W jednym z badań wykazano umiarkowaną poprawę kliniczną w przebiegu CFS po leczeniu toksoidem gronkowcowym; autorzy wysnuli teorię, że leczenie stymulowało układ odpornościowy o osłabionej aktywności u osób z CFS oraz – w rezultacie – prowadziło do poprawy w zakresie odczuwanego przez pacjentów zmęczenia. Leczenie trzeba było jednak kontynuować, aby zapobiec nawrotowi objawów. Toksoid gronkowcowy nie jest szeroko dostępny i nie można go obecnie polecić jako metody leczenia CFS.39

Inne metody leczenia, które nie prowadziły do poprawy w zakresie objawów CFS w próbach klinicznych, obejmują: metylfenidat,40 melatoninę,19 citalopram (stosowany w przypadku pacjentów bez depresji)41 oraz galantaminę .42 W celu wyjaśnienia etologii CFS i lepszego ukierunkowania potencjalnych metod leczenia wymagane jest przeprowadzenie większej ilości badań.

SORT: Kluczowe zalecenia dotyczące postępowania praktycznego Zalecenia kliniczne Oznaczenie poziomu potwierdzonych danych Piśmiennictwo Osoby cierpiące na przewlekłe zmęczenie należy poddać ocenie obejmującej: wywiad, badanie fizykalne oraz wstępne badania laboratoryjne (tzn. badanie ogólne moczu, pełną morfologię krwi, szczegółowy panel badań zaburzeń metabolizmu oraz pomiar tyreotropiny, białka C-reaktywnego i fosforu). C 7, 8 Osoby, u których rozpoznano zespół przewlekłego zmęczenia, należy poddać ocenie pod kątem chorób towarzyszących, takich jak zaburzenia snu, depresja oraz ból. Należy leczyć każdą wykrytą chorobę towarzyszącą. C 7, 8 Osoby, u których rozpoznano zespół przewlekłego zmęczenia, powinny być leczone za pomocą terapii poznawczo-behawioralnej, terapii opartej na ćwiczeniach fizycznych o stopniowanej intensywności lub obydwu metod leczenia. Wykazano, że zarówno terapia behawioralno-poznawcza, jak i terapia oparta na ćwiczeniach fizycznych o stopniowanej intensywności przynoszą poprawę w zakresie zmęczenia, dostosowania społecznego oraz w środowisku pracy, łagodzą lęki oraz złe samopoczucie po wysiłku. A 22, 23, 26, 28, 29 A – spójne, dobrej jakości potwierdzone dane zorientowane na pacjenta;
B – niespójne lub o ograniczonej jakości potwierdzone dane zorientowane na pacjenta;
C – uzgodnienie (konsensus), potwierdzone dane zorientowane na chorobę, standardowa praktyka, opinia ekspertów lub serie przypadków.

Zmęczenie – zagrożenie czy prawidłowość fizjologiczna?

1. Bierl C, Nisenbaum R, Hoaglin DC, et al. Regional distribution of fatiguing illnesses in the United States: a pilot study. Popul Health Metr. 2004;2(1):1.
2. Reeves WC, Jones JF, Maloney E, et al. Prevalence of chronic fatigue syndrome in metropolitan, urban, and rural Georgia. Popul Health Metr. 2007;5:5.
3. Darbishire L, Ridsdale L, Seed PT. Distinguishing patients with chronic fatigue from those with chronic fatigue syndrome: a diagnostic study in UK primary care. Br J Gen Pract. 2003;53(491):441–445.
4. Reynolds KJ, Vernon SD, Bouchery E, Reeves WC. The economic impact of chronic fatigue syndrome. Cost Eff Resour Alloc. 2004;2(1):4.
5. Reyes M, Gary HE Jr, Dobbins JG, et al. Surveillance for chronic fatigue syndrome—four U.S. cities, September 1989 though August 1993. MMWR CDC Surveill Summ. 1997;46(2):1–13.
6. Sharpe MC, Archard LC, Banatvala JE, et al. A report–chronic fatigue syndrome: guidelines for research. J R Soc Med. 1991;84(2):118–121.
7. Fukuda K, Straus SE, Hickie I, Sharpe MC, Dobbins JG, Komaroff A; International Chronic Fatigue Syndrome Study Group. The chronic fatigue syndrome: a comprehensive approach to its definition and study. Ann Intern Med. 1994;121(12):953–959.
8. National Collaborating Centre for Primary Care (Great Britain), Royal College of General Practitioners. Chronic Fatigue Syndrome/Myalgic Encephalomyelitis (or Encephalopathy): Diagnosis and Management of Chronic Fatigue Syndrome/ Myalgic Encephalomyelitis (or Encephalopathy) in Adults and Children. London, England: National Collaborating Centre for Primary Care, Royal College of General Practitioners; 2007.
9. Wilson A, Hickie I, Hadzi-Pavlovic D, et al. What is chronic fatigue syndrome? Heterogeneity within an international multicentre study. Aust N Z J Psychiatry. 2001;35(4):520–527.
10. Mawle AC, Nisenbaum R, Dobbins JG, et al. Seroepidemiology of chronic fatigue syndrome: a case-control study. Clin Infect Dis. 1995;21(6):1386–1389.
11. Whistler T, Jones JF, Unger ER, Vernon SD. Exercise responsive genes measured in peripheral blood of women with chronic fatigue syndrome and matched control subjects. BMC Physiol. 2005;5(1):5.
12. Zhang L, Gough J, Christmas D, et al. Microbial infections in eight genomic subtypes of chronic fatigue syndrome/myalgic encephalomyelitis. J Clin Pathol. 2010;63(2):156–164.
13. Heim C, Nater UM, Maloney E, Boneva R, Jones JF, Reeves WC. Childhood trauma and risk for chronic fatigue syndrome: association with neuroendocrine dysfunction. Arch Gen Psychiatry. 2009;66(1):72–80.
14. Prins JB, Bos E, Huibers MJ, et al. Social support and the persistence of complaints in chronic fatigue syndrome. Psychother Psychosom. 2004;73(3):174–182.
15. Chalder T, Godfrey E, Ridsdale L, King M, Wessely S. Predictors of outcome in a fatigued population in primary care following a randomized controlled trial. Psychol Med. 2003;33(2):283–287.
16. Cevik R, Gur A, Acar S, Nas K, Sarac AJ. Hypothalamic-pituitary-gonadal axis hormones and cortisol in both menstrual phases of women with chronic fatigue syndrome and effect of depressive mood on these hormones. BMC Musculoskelet Disord. 2004;5:47.
17. Cleare AJ, Miell J, Heap E, et al. Hypothalamo-pituitary-adrenal axis dysfunction in chronic fatigue syndrome, and the effects of low-dose hydrocortisone therapy. J Clin Endocrinol Metab. 2001;86(8):3545–3554.
18. van Heukelom RO, Prins JB, Smits MG, Bleijenberg G. Influence of melatonin on fatigue severity in patients with chronic fatigue syndrome and late melatonin secretion. Eur J Neurol. 2006;13(1):55–60.
19. Williams G, Waterhouse J, Mugarza J, Minors D, Hayden K. Therapy of circadian rhythm disorders in chronic fatigue syndrome: no symptomatic improvement with melatonin or phototherapy. Eur J Clin Invest. 2002;32(11):831–837.
20. Maes M, Mihaylova I, Leunis JC. In chronic fatigue syndrome, the decreased levels of omega-3 poly-unsaturated fatty acids are related to lowered serum zinc and defects in T cell activation. Neuro Endocrinol Lett. 2005;26(6):745–751.
21. Brouwers FM, Van Der Werf S, Bleijenberg G, Van Der Zee L, Van Der Meer JW. The effect of a polynutrient supplement on fatigue and physical activity of patients with chronic fatigue syndrome: a double-blind randomized controlled trial. QJM. 2002;95(10):677–683.
22. White PD, Goldsmith KA, Johnson AL, PACE trial management group, et al. Comparison of adaptive pacing therapy, cognitive behaviour therapy, graded exercise therapy, and specialist medical care for chronic fatigue syndrome (PACE): a randomised trial. Lancet. 2011;377(9768):823–836.
23. Price JR, Mitchell E, Tidy E, Hunot V. Cognitive behaviour therapy for chronic fatigue syndrome in adults. Cochrane Database Syst Rev. 2008(3):CD001027.
24. O’Dowd H, Gladwell P, Rogers CA, Hollinghurst S, Gregory A. Cognitive behavioural therapy in chronic fatigue syndrome: a randomised controlled trial of an outpatient group programme. Health Technol Assess. 2006;10(37):iii–iv, ix–x,1–121.
25. Deale A, Husain K, Chalder T, Wessely S. Long-term outcome of cognitive behavior therapy versus relaxation therapy for chronic fatigue syndrome: a 5-year follow-up study. Am J Psychiatry. 2001;158(12):2038–2042.
26. Stulemeijer M, de Jong LW, Fiselier TJ, Hoogveld SW, Bleijenberg G. Cognitive behaviour therapy for adolescents with chronic fatigue syndrome: randomised controlled trial [published correction appears in BMJ. 2005;330(7495):820]. BMJ. 2005;330(7481):14–21.
27. Nijhof SL, Bleijenberg G, Uiterwaal CS, Kimpen JL, van de Putte EM. Effectiveness of internet-based cognitive behavioural treatment for adolescents with chronic fatigue syndrome (FITNET): a randomized controlled trial. Lancet. 2012;379(9824):1412–1418.
28. Bazelmans E, Prins JB, Lulofs R, van der Meer JW, Bleijenberg G; Netherlands Fatigue Research Group Nijmegen. Cognitive behaviour group therapy for chronic fatigue syndrome: a non-randomised waiting list controlled study. Psychother Psychosom. 2005;74(4):218–224.
29. Knoop H, van der Meer JW, Bleijenberg G. Guided self-instructions for people with chronic fatigue syndrome: randomised controlled trial. Br J Psychiatry. 2008;193(4):340–341.
30. Powell P, Bentall RP, Nye FJ, Edwards RH. Patient education to encourage graded exercise in chronic fatigue syndrome: 2-year follow-up of randomised controlled trial. Br J Psychiatry. 2004;184:142–146.
31. Moss-Morris R, Sharon C, Tobin R, Baldi JC. A randomized controlled graded exercise trial for chronic fatigue syndrome: outcomes and mechanisms of change. J Health Psychol. 2005;10(2):245–259.
32. Wallman KE, Morton AR, Goodman C, Grove R, Guilfoyle AM. Randomised controlled trial of graded exercise in chronic fatigue syndrome. Med J Aust. 2004;180(9):444–448.
33. Pardaens K, Haagdorens L, Van Wambeke P, Van den Broeck A, Van Houdenhove B. How relevant are exercise capacity measures for evaluating treatment effects in chronic fatigue syndrome? Results from a prospective, multidisciplinary outcome study. Clin Rehabil. 2006;20(1):56–66.
34. Wearden AJ, Dowrick C, Chew-Graham C, Fatigue Intervention by Nurses Evaluation (FINE) Trial Writing Group and the FINE Trial Group, et al. Nurse led, home based self help treatment for patients in primary care with chronic fatigue syndrome: randomised controlled trial. BMJ. 2010;340:c1777.
35. Bentall RP, Powell P, Nye FJ, Edwards RH. Predictors of response to treatment for chronic fatigue syndrome. Br J Psychiatry. 2002;181:248–252.
36. Weatherley-Jones E, Nicholl JP, Thomas KJ, et al. A randomised, controlled, triple-blind trial of the efficacy of homeopathic treatment for chronic fatigue syndrome. J Psychosom Res. 2004;56(2):189–197.
37. Kogelnik AM, Loomis K, Hoegh-Petersen M, Rosso F, Hischier C, Montoya JG. Use of valganciclovir in patients with elevated antibody titers against human herpesvirus-6 (HHV-6) and Epstein-Barr virus (EBV) who were experiencing central nervous system dysfunction including long-standing fatigue. J Clin Virol. 2006;37(suppl 1):S33–S38.
38. Blockmans D, Persoons P, Van Houdenhove B, Lejeune M, Bobbaers H. Combination therapy with hydrocortisone and fludrocortisone does not improve symptoms in chronic fatigue syndrome: a randomized, placebo-controlled, double- blind, crossover study. Am J Med. 2003;114(9):736–741.
39. Zachrisson O, Regland B, Jahreskog M, Jonsson M, Kron M, Gottfries CG. Treatment with staphylococcus toxoid in fibromyalgia/chronic fatigue syndrome– a randomised controlled trial. Eur J Pain. 2002;6(6):455–466.
40. Blockmans D, Persoons P, Van Houdenhove B, Bobbaers H. Does methylphenidate reduce the symptoms of chronic fatigue syndrome? Am J Med. 2006;119(2):167.e23–167.e30.
41. Hartz AJ, Bentler SE, Brake KA, Kelly MW. The effectiveness of citalopram for idiopathic chronic fatigue. J Clin Psychiatry. 2003;64(8):927–935.
42. Blacker CV, Greenwood DT, Wesnes KA, et al. Effect of galantamine hydrobromide in chronic fatigue syndrome: a randomized controlled trial. JAMA. 2004;292(10):1195–1204.

Autorka opracowania: dr Katarzyna Cieślak, psycholog, certyfikowany psychoonkolog PTPO i certyfikowany superwizor psychoonkologii PTPO, w 2019 r. zdobyła tytuł doktora nauk medycznych na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, zatrudniona na stałe w Wielkopolskim Centrum Onkologii w Poznaniu oraz na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, pracuje jako wykładowca, szkoląc przyszłych lekarzy i inny personel medyczny. Od 15 lat współpracuje z Poznańskim Towarzystwem „Amazonki” i Federacją Stowarzyszeń „Amazonki” wspierając osoby po leczeniu raka piersi oraz szkoląc Ochotniczki i liderki klubów Amazonek. Posiada szeroką wiedzę na temat specyfiki funkcjonowania kobiet z rakiem piersi oraz osób z innymi schorzeniami onkologicznymi.