Neuroplastyczność po leczeniu onkologicznym: jak nasz mózg potrafi się regenerować.

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

 

Neuroplastyczność po leczeniu onkologicznym: jak nasz mózg potrafi się regenerować.

Wpływ leczenia onkologicznego na mózg i funkcje poznawcze.

Leczenie nowotworów – w tym chemioterapia, radioterapia, terapia hormonalna czy immunoterapia – potrafi uratować życie, ale niestety bywa obciążone działaniami niepożądanymi dla mózgu. Wielu pacjentów onkologicznych doświadcza w trakcie i po zakończeniu terapii zespołu zaburzeń poznawczych (ang. cancer-related cognitive impairment, CRCI) obejmujących m.in. pogorszenie pamięci, koncentracji, szybkości myślenia czy zdolności rozwiązywania problemów. Pacjenci opisują te dolegliwości jako uczucie „zamglenia” umysłu: mają trudność ze znalezieniem właściwych słów, zapominają o rzeczach, które mieli zrobić, tracą wątek rozmowy lub mają problemy z podzielnością uwagi. Objawy te nie wynikają z depresji czy zwykłego zmęczenia – stanowią bezpośredni skutek neurotoksyczności terapii onkologicznej i mogą znacznie obniżać jakość życia.

Zaburzenia poznawcze związane z leczeniem raka (ang. cancer-related cognitive impairment, CRCI) dotykają nie tylko pacjentów z nowotworami mózgu, ale także osoby leczone z powodu nowotworów poza układem nerwowym. Najlepiej przebadanym przykładem jest rak piersi – u chorych poddanych chemioterapii od dawna opisywano zjawisko upośledzenia pamięci, uwagi i funkcji wykonawczych. Jednak podobne problemy zgłaszano także m.in. u osób leczonych z powodu nowotworów jelita grubego, płuca, jajnika, prostaty, a nawet u części pacjentów z nowotworami hematologicznymi. Badania wskazują, że CRCI może występować już przed rozpoczęciem leczenia systemowego – sam nowotwór i stres związany z diagnozą również mogą pogarszać funkcje poznawcze (Bender et al., 2015). Niemniej jednak to intensywne leczenie onkologiczne (tzw. terapia systemowa, obejmująca chemioterapię, immunoterapię czy leczenie hormonalne) jest najczęściej wiązane ze spadkiem sprawności umysłowej. Objawy poznawcze zwykle pojawiają się w trakcie lub tuż po zakończeniu terapii i u części pacjentów utrzymują się długo po wyleczeniu nowotworu – nawet przez kilka lat (Kovalchuk & Kolb, 2017). Szacuje się, że około jedna trzecia chorych może odczuwać problemy poznawcze przez 5–10 lat od zakończenia leczenia onkologicznego. Na szczęście u wielu osób zaburzenia te mają charakter przejściowy lub umiarkowany. Zrozumienie mechanizmów tego zjawiska oraz sposobów, w jakie mózg może się zregenerować, jest kluczowe dla poprawy jakości życia pacjentów.

Mechanizmy uszkodzeń poznawczych w trakcie leczenia onkologicznego.

Dlaczego właściwie leczenie onkologiczne szkodzi naszemu mózgowi? Wydaje się, że przyczyny są wieloczynnikowe. Po pierwsze, wiele cytostatyków (leków stosowanych w chemioterapii) ma działanie neurotoksyczne – mogą przenikać przez barierę krew-mózg i bezpośrednio uszkadzać komórki nerwowe lub komórki gleju. Na przykład leki z grupy pochodnych platyny (cisplatyna, oksaliplatyna) odkładają się w neuronach powodując uszkodzenia mitochondrialnego DNA, a doksorubicyna zaburza metabolizm w hipokampie, strukturze odpowiedzialnej za pamięć. Po drugie, zarówno sam nowotwór, jak i intensywne leczenie, wywołują reakcję zapalną w organizmie. Uwolnienie dużej ilości cytokin prozapalnych może wpływać na mózg – mediatory zapalne przenikają do ośrodkowego układu nerwowego, aktywują komórki mikrogleju (immunologiczne komórki mózgu) i prowadzą do tzw. neuroinflamacji. Przewlekły stan zapalny w obrębie układu nerwowego zmienia biochemię mózgu i zaburza funkcje neuronów, a także – co istotne – może osłabiać zdolności naprawcze i plastyczność mózgu. Innymi słowy, zapalenie utrudnia tworzenie nowych połączeń nerwowych i regenerację uszkodzonych struktur (Kovalchuk & Kolb, 2017).

Kolejnym mechanizmem jest wpływ terapii onkologicznej na procesy neurogenezy oraz równowagę neurotroficzną. Badania przedkliniczne sugerują, że chemioterapia może hamować powstawanie nowych neuronów (szczególnie w hipokampie, gdzie przez całe życie zachodzi ograniczona neurogeneza) oraz zaburzać produkcję białek kluczowych dla plastyczności synaptycznej, takich jak czynnik wzrostu nerwów BDNF (brain-derived neurotrophic factor). Stwierdzono m.in., że cytostatyki wywołują stres oksydacyjny i apoptozę (śmierć) komórek nerwowych, a także aktywują mikroglej i zmieniają epigenetyczne regulacje genów w mózgu, co przekłada się na zahamowanie neurogenezy oraz deficyty uczenia się i pamięci (Kovalchuk & Kolb, 2017). Dodatkowo pewne terapie, jak hormonalne leczenie antyestrogenowe u kobiet z rakiem piersi czy deprywacja androgenów u mężczyzn z rakiem prostaty, mogą poprzez zmiany hormonalne negatywnie wpływać na funkcje poznawcze (obniżenie poziomu estrogenów czy testosteronu również wiązano z osłabieniem pamięci i koncentracji).

Warto zaznaczyć, że ryzyko i nasilenie zaburzeń poznawczych może zależeć od czynników osobniczych. Badania wskazują, że osoby starsze lub o niższym poziomie tzw. rezerwy poznawczej (np. niższym wykształceniu, mniej aktywnym stylu życia intelektualnego) są bardziej narażone na długotrwałe problemy kognitywne po chemio- czy radioterapii (Gu et al., 2024). Istnieją również uwarunkowania genetyczne – np. nosiciele pewnych wariantów genu APOE (związanego z chorobą Alzheimera) czy polimorfizmów w genie BDNF częściej doświadczają znaczących deficytów poznawczych po leczeniu onkologicznym. Te wszystkie elementy składają się na obraz CRCI – złożonego zjawiska, w którym nakładają się czynniki biologiczne (uszkodzenia komórek nerwowych, stan zapalny, zaburzenia neurochemiczne) oraz psychospołeczne (stres związany z chorobą, depresja, lęk).

Nasilone zaburzenia poznawcze mogą mieć poważne konsekwencje: utrudniają pacjentom powrót do pracy, obniżają pewność siebie i niezależność, wpływają na relacje społeczne. Dlatego tak ważne jest poszukiwanie sposobów zapobiegania i łagodzenia tych skutków ubocznych leczenia. W tym kontekście pojawia się pojęcie neuroplastyczności mózgu – jego zdolności do przystosowania się i regeneracji. Zrozumienie i wykorzystanie neuroplastyczności daje nadzieję, że nawet po tak agresywnym leczeniu, jak chemio- czy radioterapia, nasz mózg może odzyskać sprawność.

Neuroplastyczność mózgu – zdolność do regeneracji.

Neuroplastyczność to fundamentalna cecha układu nerwowego, oznaczająca zdolność tkanki nerwowej do zmiany swojej struktury i funkcji w odpowiedzi na doświadczenia, uszkodzenia czy trening. Przez wiele lat uważano, że mózg dorosłego człowieka jest praktycznie „stały” – że po dzieciństwie traci zdolność tworzenia nowych komórek i połączeń. Dziś wiemy, że to nieprawda. Neurologowie udowodnili, iż mózg zachowuje plastyczność przez całe życie. Neurony mogą wytwarzać nowe synapsy (połączenia międzykomórkowe), a w pewnych obszarach (jak hipokamp) nawet powstawać mogą nowe neurony. Dzięki temu mózg potrafi kompensować różne uszkodzenia – inne obszary przejmują funkcje uszkodzonej części, a nowe połączenia pozwalają odzyskać utracone zdolności. Proces ten jest podstawą uczenia się, pamięci, a także powrotu do zdrowia po udarach czy urazach mózgu.

W kontekście leczenia onkologicznego neuroplastyczność oznacza, że mózg może się adaptować i częściowo naprawić szkody wyrządzone przez chemioterapię czy radioterapię. Jeszcze dekady temu nie liczono na dużą poprawę – pacjentom mówiono, że pewne deficyty poznawcze mogą być nieodwracalne. Obecnie, wraz z „erą neuroplastyczności”, wiemy, że mózg ma ogromny potencjał samonaprawy. Monique Cherrier, neuropsycholog zajmująca się rehabilitacją poznawczą u chorych onkologicznych, podkreśla: „Kiedyś sądzono, że rodzimy się z określoną liczbą komórek mózgowych, których nie da się zastąpić po osiągnięciu pewnego wieku. W rzeczywistości okazuje się, że mózg jest bardzo plastyczny – możemy znacząco wzmocnić i poprawić nasze zdolności poznawcze” (Cherrier et al., 2013). Oznacza to, że nawet po uszkodzeniach czy zmianach wywołanych leczeniem, układ nerwowy próbuje reorganizować swoje sieci połączeń, aby odzyskać utracone funkcje lub wykorzystać inne ścieżki do realizacji tych samych zadań.

Istotnym pojęciem związanym z neuroplastycznością jest rezerwa poznawcza. Osoby o wyższej rezerwie (czyli np. lepiej wykształcone, utrzymujące mózg w „treningu” przez całe życie) mają więcej alternatywnych połączeń neuronalnych i strategii przetwarzania informacji. Dzięki temu ich mózg może skuteczniej kompensować ewentualne uszkodzenia. W praktyce obserwuje się, że u pacjentów z większą rezerwą poznawczą skutki chemobrain są słabsze lub krócej się utrzymują (Ahles et al., 2010; Kesler et al., 2013). To również przejaw neuroplastyczności – mózg „wytrenowany” przed chorobą lepiej radzi sobie z powrotem do formy.

Regeneracja funkcji poznawczych po leczeniu nowotworu.

Mózg podejmuje proces naprawczy zaraz po zakończeniu toksycznej terapii, dlatego u większości pacjentów funkcje poznawcze ulegają poprawie. W klasycznym badaniu podłużnym Wefel i współpracowników (2004) obserwowano kobiety z rakiem piersi przed chemioterapią, krótko po jej zakończeniu oraz ~18 miesięcy później. Okazało się, że około 61% pacjentek tuż po chemii miało gorsze wyniki testów neuropsychologicznych w porównaniu z wyjściem (najbardziej ucierpiała uwaga, pamięć i szybkość przetwarzania). Jednak po około półtora roku połowa z tych osób wróciła do stanu sprzed leczenia – ich wyniki poznawcze poprawiły się, co sugeruje naturalną regenerację funkcji mózgu. U pozostałej połowy utrzymywał się stabilny poziom deficytów (Wefel et al., 2004, cyt. za: Országhová et al., 2021). Ta obserwacja – potwierdzona też w innych badaniach – pokazuje, że z upływem czasu następuje częściowe cofanie się objawów chemobrain. Pacjenci często zauważają, że po roku od zakończenia leczenia myślenie przychodzi im już łatwiej, pamięć stopniowo się poprawia, a problemy z koncentracją nieco maleją.

Nowoczesne badania z użyciem metod neuroobrazowania dostarczają nam dowodów na to, jak neuroplastyczność działa w mózgu osób po leczeniu onkologicznym. Zmiany strukturalne i funkcjonalne w mózgu wywołane chemioterapią mogą ulegać normalizacji w toku zdrowienia. Przykład stanowią badania z funkcjonalnym rezonansem magnetycznym (fMRI) w których  zaobserwowano, że zaburzona przez chemioterapię łączność między niektórymi obszarami mózgu (tzw. konektywność sieci funkcjonalnych) zaczyna wracać do normy wkrótce po zakończeniu leczenia. W jednym z badań u pacjentek z rakiem piersi wykazano, że obniżona spójność połączeń w sieciach neuronalnych poprawiła się już w ciągu tygodnia od zakończenia ostatniego cyklu chemioterapii, a po 6 miesiącach była jeszcze lepsza – z czasem aktywność mózgu powróciła niemal do poziomu sprzed choroby (Gu et al., 2024). Co ciekawe, poprawa parametrów neuroobrazowych wyprzedzała czasem odczuwalne subiektywnie polepszenie pamięci – sugeruje to, że mózg podejmuje działania naprawcze szybko, choć pacjent może pełne efekty odczuć dopiero po pewnym czasie. Innymi słowy, sieci neuronalne „przeorganizowują się” i wzmacniają, co stanowi podłoże odzyskiwania sprawności umysłowej.

Neuroplastyczność mózgu po leczeniu nowotworu przejawia się także w zjawisku kompensacji. Jeśli pewne struktury zostały uszkodzone (np. przez radioterapię w obrębie mózgu lub działanie cytostatyków), inne obszary mogą przejmować ich funkcje. Badania z użyciem neuroobrazowania funkcjonalnego pokazały np., że u pacjentów z zaburzeniami pamięci po chemii wzrasta aktywność kory przedczołowej podczas zadań wymagających zapamiętywania – sugeruje to, że mózg angażuje dodatkowe zasoby, by zrekompensować słabsze działanie układu pamięci hipokampalnej. Dzięki temu, pomimo uszkodzeń, zadanie może zostać wykonane (choć być może kosztem większego wysiłku poznawczego).

Oczywiście stopień regeneracji jest indywidualny – u niektórych pacjentów powrót do pełnej sprawności poznawczej jest szybki i niemal kompletny, u innych pewne trudności mogą utrzymywać się latami. Jak wspomniano, zależy to od wielu czynników (wiek, rezerwa poznawcza, ogólny stan zdrowia, wsparcie itp.). Ważne jednak, że mózg podejmuje aktywne próby adaptacji wobec uszkodzeń.

Wspomaganie neuroplastyczności: rehabilitacja poznawcza i styl życia.

Dziedziny takie jak psychoonkologia i neuropsychologia intensywnie badają interwencje, które mogą poprawić funkcje poznawcze u osób po leczeniu onkologicznym, właśnie poprzez stymulowanie neuroplastyczności. Do najważniejszych strategii należą: treningi poznawcze (rehabilitacja neuropsychologiczna), aktywność fizyczna oraz wsparcie psychologiczne ukierunkowane na radzenie sobie z deficytami. Wybrane  interwencje neuropsychologiczne, jak i modyfikacje stylu życia, które wspierają spontaniczne procesy regeneracyjne mózgu przedstawiono w tabeli 1.

Tabela 1.  Wybrane formy wsparcia neuroplastyczności

Interwencja

Opis

Trening poznawczy

Ukierunkowane ćwiczenia pamięci, uwagi, funkcji wykonawczych – prowadzone indywidualnie lub grupowo.

Skomputeryzowane treningi poznawcze

Aplikacje umożliwiające samodzielny trening poznawczyw domu (np. NeuroNation, CogniFit).

Aktywność fizyczna

Ćwiczenia aerobowe zwiększają poziom BDNF i poprawiają przepływ krwi w mózgu.

Wsparcie psychologiczne

Terapia psychologiczna, grupy wsparcia, strategie kompensacyjne, psychoedukacja.

Zdrowy styl życia

Sen, dieta, redukcja stresu, unikanie używek – czynniki wspierające funkcje poznawcze.

 

Podsumowanie.

Leczenie onkologiczne potrafi wpłynąć na funkcjonowanie poznawcze pacjenta – zaburzenia poznawcze związane z leczeniem raka to realne zjawisko, które może utrzymywać się miesiącami czy latami. Jednak nasz mózg dysponuje niezwykłą zdolnością do regeneracji dzięki zjawisku neuroplastyczności. Wielu pacjentów onkologicznych z czasem odzyskuje sprawność poznawczą – mózg reorganizuje się, tworzy nowe połączenia i kompensuje powstałe deficyty. Proces ten można wspierać poprzez świadome działania: odpowiednią rehabilitację poznawczą (czy to w formie ćwiczeń „analogowych”, czy z pomocą komputera), regularną aktywność fizyczną oraz dbałość o zdrowie psychiczne i higienę życia. Badania naukowe z ostatniej dekady pokazują, że interwencje takie jak grupowe treningi pamięci, programy komputerowe do ćwiczeń umysłowych czy programy aktywności fizycznej przynoszą realne korzyści pacjentom z zaburzeniami poznawczymi związanymi z leczeniem raka – poprawiają zarówno obiektywne wyniki testów neuropsychologicznych, jak i subiektywne odczucie sprawności umysłowej (Kleinknecht et al., 2024; Salerno et al., 2021; Cherrier et al., 2013).

Poprawa może wymagać czasu i wysiłku, ale jest możliwa. Wsparcie profesjonalistów (neurologów, psychoonkologów, neuropsychologów) bywa nieocenione w opracowaniu indywidualnego planu regeneracji poznawczej. Każdy drobny krok – czy to codzienny spacer, czy udział w warsztatach pamięci – może pomóc tworzyć nowe ścieżki w mózgu i odzyskiwać sprawność. Jak pokazuje współczesna nauka, mózg ludzki cechuje się niezwykłą elastycznością i ciągle się uczy, nawet po ciężkich przejściach. Dzięki neuroplastyczności wielu byłych pacjentów onkologicznych wraca do pełni aktywności intelektualnej, kontynuując karierę zawodową, rozwijając hobby, ciesząc się życiem rodzinnym.

Wiedza o tym, jak mózg się regeneruje, oraz aktywne korzystanie z metod wspierających ten proces, to kluczowe elementy pomagające odzyskać pewność siebie i sprawczość w codziennym życiu u osób z deficytami poznawczymi na skutek leczenia onkologicznego.

Literatura.

  1. Brown, T. J., & Mueller, S. (2020). Cancer-Related Cognitive Impairment: An Overview for Psychologists. Journal of Psychosocial Oncology, 38(5), 592-606.
  2. Cherrier, M. M., Anderson, K., David, D., et al. (2013). A randomized trial of cognitive rehabilitation in cancer survivors. Life Sciences, 93(17), 617–622.
  3. Das, A., Ranadive, N., Kinra, M., et al. (2020). An overview on chemotherapy-induced cognitive impairment and potential role of antidepressants. Current Neuropharmacology, 18(9), 838–851.
  4. Gu, Q., Wang, L., King, T. Z., et al. (2024). Seeing through “brain fog”: neuroimaging assessment and imaging biomarkers for cancer-related cognitive impairments. Cancer Imaging, 24, 158.
  5. Kleinknecht, K. R., Bierend, M., Mewes, J. C., et al. (2024). Computerized cognitive training improves cognitive function in primary breast cancer survivors: a pilot randomized clinical trial. NPJ Breast Cancer, 10, 85.
  6. Kovalchuk, A., & Kolb, B. (2017). Chemo brain: From discerning mechanisms to lifting the brain fog—an aging connection. Cancer Biology & Therapy, 16(14), 1345–1349.
  7. Országhová, Z., Mego, M., & Chovanec, M. (2021). Long-term cognitive dysfunction in cancer survivors. Frontiers in Molecular Biosciences, 8, 770413.
  8. Salerno, E. A., Janelsins, M. C., & Mustian, K. M., et al. (2021). Physical activity patterns and relationships with cognitive function in patients with breast cancer before, during, and after chemotherapy in a nationwide study. Journal of Clinical Oncology, 39(29), 3283–3292.
  9. Wang, L. (2021). Physical activity may lessen the effects of chemo brain, study finds. NCI Cancer Currents (August 26, 2021).
  10. Zeng, Y., Cheng, A. S., & Chan, C. C. (2016). Meta-analysis of the effects of neuropsychological interventions on cognitive function in non-CNS cancer survivors. Integrative Cancer Therapies, 15(4), 424–434.

 

Autorka: dr n. med. Marta Homa – absolwentka psychologii UAM w Poznaniu, podyplomowego studium z Psychoonkologii Klinicznej, kursu podstawowego Psychoterapii Systemowej Indywidualnej i Rodzin, studiów podyplomowych z neuropsychologii. Doktor nauk medycznych i nauk o zdrowiu w dyscyplinie nauki medyczne. W 2020 r. ukończyła specjalizację z psychologii klinicznej, specjalność: neuropsychologia. Doświadczenie zawodowe zdobywa w Wielkopolskim Centrum Onkologii oraz Wojskowym Instytucie Medycznym-Państwowym Instytucie Badawczym. Współpracuje z Poznańskim Towarzystwem „Amazonki”, Federacją Stowarzyszeń „Amazonki” oraz Fundacją Nie Widać Po Mnie. Wykładowca na UAM w Poznaniu, Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu oraz Uniwersytecie SWPS. Aktywnie uczestniczy w licznych konferencjach i szkoleniach psychologicznych z zakresu psychologii klinicznej, neuropsychologii, psychoonkologii i interwencji kryzysowej. Członek Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego.

Wyzwania poznawcze w leczeniu nowotworowym – jak kompleksowa opieka może pomóc pacjentom w przezwyciężeniu trudności w koncentracji i pamięci.

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

 

Wyzwania poznawcze w leczeniu nowotworowym – jak kompleksowa opieka może pomóc pacjentom w przezwyciężeniu trudności w koncentracji i pamięci.

Wprowadzenie

  • Postęp w diagnostyce i leczeniu chorób nowotworowych przyczynił się do znacznego wydłużenia życia pacjentów, a także do zwiększenia liczby osób żyjących z doświadczeniem nowotworu. Wraz z rosnącą populacją osób po zakończeniu terapii onkologicznej wzrasta znaczenie jakości życia w okresie rekonwalescencji i readaptacji społecznej. Jednym z istotnych, a nadal często niedostatecznie rozpoznawanych wyzwań są zaburzenia funkcji poznawczych, określane jako cancer-related cognitive impairment (CRCI), potocznie znane jako „chemobrain” lub „chemiczna mgła mózgowa” (Oldacres i in., 2023).

Zaburzenia te obejmują najczęściej najczęściej pogorszenia pamięci oraz trudności z koncentracją uwagi, a także spowolnienia przetwarzania informacji i osłabienia funkcji wykonawczych (Pendergrass et al., 2018; Oliva et al., 2024). Szacuje się, że deficyty poznawcze mogą dotyczyć bardzo wielu chorych – w niektórych badaniach nawet do 75% pacjentów (Oldacres et al., 2023). U części chorych problemy poznawcze mają charakter przejściowy i ustępują w ciągu kilku miesięcy po zakończeniu terapii, u innych mogą utrzymywać się przez wiele lat (Das, A., 2020; Oldacres et al., 2023).

Zaburzenia pamięci i uwagi mogą istotnie utrudniać funkcjonowanie w życiu codziennym – pacjenci skarżą się na trudności w pracy zawodowej, zapominanie ważnych informacji, kłopoty ze zrozumieniem czytanego tekstu czy z prowadzeniem rozmowy w rozpraszającym otoczeniu. Co ważne, subiektywne poczucie pogorszenia sprawności umysłowej nie zawsze ma odzwierciedlenie w wynikach testów – część pacjentów odczuwa duże trudności mimo braku wyraźnych deficytów obiektywnych (Oliva et al., 2024). Należy podkreślić, że pogorszenie funkcji poznawczych ma złożoną i wieloczynnikową etiologię. Wpływają na nie bezpośrednie skutki działania leczenia (np. neurotoksyczność niektórych chemioterapeutyków), ale także czynniki pośrednie, takie jak przewlekłe zmęczenie, zaburzenia snu, wysoki poziom stresu czy wahania hormonalne (Oliva et al., 2024).W obliczu powyższych wyzwań kluczowe staje się zapewnienie kompleksowej opieki uwzględniającej rehabilitację poznawczą.

Poniżej omówiono najczęstsze domeny poznawcze (uwaga, pamięć) ulegające osłabieniu  na skutek terapii onkologicznej oraz przedstawiono sposoby – w szczególności neuropsychologiczną rehabilitację poznawczą – które mogą pomóc pacjentom przezwyciężyć te trudności.

Zaburzenia koncentracji uwagi w trakcie leczenia onkologicznego.

Koncentracja uwagi to zdolność do skupienia się na istotnych bodźcach lub zadaniach przy jednoczesnym odfiltrowaniu dystraktorów. U pacjentów onkologicznych często obserwuje się obniżenie tej zdolności zarówno w trakcie aktywnego leczenia (chemio- czy radioterapii), jak i w okresie rekonwalescencji. Osoby poddawane terapii raportują, że trudno im utrzymać koncentrację przez dłuższy czas – łatwo się rozpraszają i mają kłopot z wykonywaniem kilku czynności naraz. Pacjenci relacjonują np. gubienie wątku rozmowy lub trudność w dokończeniu czytania tekstu w rozpraszającym otoczeniu.

Przyczyny problemów z koncentracją podczas leczenia nowotworu są złożone. Chemioterapia oraz niekiedy terapia hormonalna mogą bezpośrednio wpływać na ośrodkowy układ nerwowy (np. poprzez działanie neurotoksyczne), ale równie istotną rolę odgrywają czynniki ogólnoustrojowe i psychologiczne: przewlekłe zmęczenie, ból, bezsenność oraz nasilony stres i lęk (Oliva et al., 2024). Wszystkie one mogą ograniczać zasoby uwagi pacjenta.

Zaburzenia pamięci związane z leczeniem nowotworu

Drugą kluczową domeną poznawczą dotkniętą w przebiegu choroby nowotworowej jest pamięć. Pacjenci – zwłaszcza kobiety leczone z powodu raka piersi – często skarżą się na problemy z zapamiętywaniem nowych informacji (np. nazwisk, terminów wizyt) oraz na roztargnienie (np. odkładają przedmioty i nie pamiętają gdzie).

Mechanizmy leżące u podstaw zaburzeń pamięci w psychoonkologii są podobnie złożone jak w przypadku uwagi. Chemioterapia może powodować zmiany w mózgu – badania obrazowe u części chorych wykazały zmiany w strukturach mózgu odpowiedzialnych za pamięć. Działanie cytostatyków, w połączeniu z ogólnym osłabieniem organizmu, zmianami hormonalnymi oraz czynnikami emocjonalnymi, skutkuje obniżeniem wydolności pamięciowej (Pendergrass et al., 2018; Oliva et al., 2024). Stres i obniżony nastrój utrudniają zapamiętywanie – osoba przeżywająca silny lęk lub przygnębienie ma trudność ze skupieniem się na nowych treściach, przez co gorzej je koduje i utrwala.

Neuropsychologiczna rehabilitacja poznawcza.

Rehabilitacja poznawcza zazwyczaj obejmuje trzy komponenty: psychoedukację (wyjaśnienie pacjentowi natury i przyczyn zaburzeń poznawczych po leczeniu), naukę strategii kompensacyjnych (korzystanie z kalendarzy, notatek, stałych rutyn dla ważnych czynności i mnemotechnik w celu ułatwienia zapamiętywania) oraz trening funkcji poznawczych (systematyczne ćwiczenia pamięci, uwagi i in. funkcji poznawczych, o narastającym poziomie trudności). Celem takiego programu jest zredukowanie wpływu deficytów na codzienne życie poprzez wzmocnienie istniejących zdolności i wspieranie pacjenta w rozwoju nowych umiejętności radzenia sobie.

Skuteczność rehabilitacji poznawczej była przedmiotem wielu badań. Aktualne przeglądy wskazują, że szczególnie obiecujące efekty przynoszą interwencje oparte na terapii poznawczo-behawioralnej oraz zorganizowany trening poznawczy (Oldacres et al., 2023). Wykazano w licznych badaniach, że kilkutygodniowe programy treningu poznawczego mogą poprawić funkcje poznawcze i zmniejszyć nasilenie “mgły chemicznej” (Cherrier et al., 2022; Zeng et al., 2020). Oznacza to, że pacjenci po takich interwencjach często uzyskują lepsze wyniki w testach neuropsychologicznych i rzadziej skarżą się na problemy z pamięcią oraz koncentracją. Biorąc pod uwagę brak skutecznych metod farmakologicznych, nawet częściowa poprawa funkcji poznawczych bywa dla chorych bardzo cenna.

Interwencje psychospołeczne: trening uważności i wsparcie psychologiczne.

Drugim filarem kompleksowej opieki są interwencje psychospołeczne, w tym techniki oparte na uważności (mindfulness), trening relaksacyjny oraz pomoc psychologiczna. Trening mindfulness, polegający na ćwiczeniu umiejętności utrzymywania uwagi na bieżącej chwili w sposób nieoceniający, okazał się pomocny w poprawie subiektywnej sprawności poznawczej chorych onkologicznych (Zeng et al., 2020). Pacjenci praktykujący uważność zgłaszali po zakończeniu programu mniejsze nasilenie problemów z pamięcią i koncentracją niż grupy kontrolne. Techniki mindfulness redukują także poziom stresu i napięcia emocjonalnego, co pośrednio może przekładać się na lepsze funkcjonowanie poznawcze.

Równie ważne jest wsparcie psychologiczne ukierunkowane na akceptację zmian poznawczych i rozwijanie strategii radzenia sobie. Korzystanie ze wspracia psychologicznego (indywidualnie lub grupowo) bądź udział w grupach samopomocowych pozwala pacjentom zrozumieć, że nie są odosobnieni w doświadczeniu “chemicznej mgły”, a także uczy technik redukcji stresu (np. ćwiczeń oddechowych, relaksacji mięśniowej). W efekcie zmniejszenie napięcia psychicznego i poprawa dobrostanu emocjonalnego pacjenta może przełożyć się na lepszą koncentrację i pamięć. W przypadku współwystępujących zaburzeń nastroju (depresja, lęk) ich skuteczne leczenie – za pomocą psychoterapii lub farmakoterapii – często prowadzi do subiektywnej poprawy sprawności poznawczej.  

Aktywność fizyczna i zdrowy styl życia

Coraz więcej dowodów wskazuje, że aktywność fizyczna pełni istotną rolę we wspomaganiu funkcji poznawczych po chorobie nowotworowej. W jednym z badań 6-miesięczny program ćwiczeń aerobowych i siłowych przyczynił się do poprawy subiektywnej sprawności umysłowej oraz zmniejszenia zmęczenia (Koevoets et al., 2022). Regularne ćwiczenia aerobowe (np. szybkie spacery, pływanie, nordic walking) poprawiają ukrwienie i dotlenienie mózgu, a także stymulują plastyczność neuronalną. Dzięki temu u niektórych pacjentów onkologicznych obserwuje się poprawę szybkości przetwarzania informacji, sprawności uwagi czy pamięci operacyjnej. Szczególnie korzystne mogą być formy aktywności łączące trening fizyczny z elementami relaksacji i koordynacji, takie jak tai-chi lub joga – wpływają one pozytywnie zarówno na kondycję ciała, jak i samopoczucie psychiczne, zmniejszając uczucie przewlekłego zmęczenia i “mgły mózgowej”.

W utrzymaniu dobrej kondycji poznawczej ważna jest również dbałość o regenerację i sen. Niewyspanie nasila problemy z koncentracją i pamięcią, dlatego zaleca się pacjentom przestrzeganie higieny snu – regularnego rytmu dobowego, unikania późnym wieczorem kofeiny czy ekranów emitujących jasne światło – a także planowanie w ciągu dnia momentów odpoczynku dla umysłu. Poprawę funkcji poznawczych może wspierać także zbilansowana dieta i kontrola ewentualnych niedoborów (np. witamin z grupy B, żelaza), choć wpływ żywienia na zaburzenia funkcji poznawczych na skutek leczenia onkologicznego wciąż jest przedmiotem badań.

Podsumowanie.

Osłabienie funkcji poznawczych to istotny, choć często pomijany, aspekt doświadczenia pacjentów onkologicznych. Problemy z koncentracją i pamięcią mogą komplikować powrót do normalnej aktywności po zakończeniu leczenia, obniżając pewność siebie chorych i ich jakość życia. Wzrost świadomości odnośnie  tego zjawiska zarówno wśród personelu medycznego, jak i pacjentów oraz kompleksowa opieka obejmująca rehabilitację neuropsychologiczną, wsparcie psychologiczne, edukację oraz modyfikację stylu życia daje realną szansę na poprawę funkcji poznawczych lub wypracowanie skutecznych sposobów kompensacji utrzymujących się deficytów.

Badania potwierdzają, że interwencje takie jak trening poznawczy, techniki redukcji stresu czy programy ćwiczeń fizycznych stanowią skuteczną strategię radzenia sobie z poznawczymi skutkami leczenia nowotworu. Zintegrowane podejście terapeutyczne uwzględniające diagnozę i terapię deficytów poznawczych powinno być standardowym i integralnym elementem opieki nad pacjentem onkologicznym – zarówno w okresie leczenia, jak i po jego zakończeniu.

Literatura

  1. Cherrier, M. M., Higano, C. S., & Gray, H. J. (2022). Cognitive skill training improves memory, function, and use of cognitive strategies in cancer survivors. Supportive Care in Cancer, 30(1), 711–720.
  2. Das, A., Ranadive, N., Kinra, M., et al. (2020). An overview on chemotherapy-induced cognitive impairment and potential role of antidepressants. Current Neuropharmacology, 18(9), 838–851.
  3. Koevoets, E. W., Schagen, S. B., de Ruiter, M. B., et al. (2022). Effect of physical exercise on cognitive function after chemotherapy in patients with breast cancer: a randomized controlled trial (PAM study). Breast Cancer Research, 24(1), 36.
  4. National Cancer Institute. (2024). Cognitive Impairment in Adults With Cancer (PDQ®) – Health Professional Version. Dostęp: 7 listopada 2024, z https://www.cancer.gov/about-cancer/treatment/side-effects/memory/cognitive-impairment-hp-pdq
  5. Oldacres, L., Hegarty, J., O’Regan, P., Murphy-Coakley, N. M., & Saab, M. M. (2023). Interventions promoting cognitive function in patients experiencing cancer-related cognitive impairment: A systematic review. Psycho-Oncology, 32(2), 214–228.
  6. Oliva, G., Giustiniani, A., Danesin, L., Burgio, F., Arcara, G., & Conte, P. (2024). Cognitive impairment following breast cancer treatments: an umbrella review. The Oncologist, 29(7), e848–e863.
  7. Pendergrass, J. C., Targum, S. D., & Harrison, J. E. (2018). Cognitive impairment associated with cancer: A brief review. Innovations in Clinical Neuroscience, 15(1–2), 36–44.
  8. Zeng, Y., Dong, J., Huang, M., Zhang, J.-E., Zhang, X., Xie, M., & Wefel, J. S. (2020). Nonpharmacological interventions for cancer-related cognitive impairment in adult cancer patients: a network meta-analysis. International Journal of Nursing Studies, 104, 103514.

 

Autorka: dr n. med. Marta Homa – absolwentka psychologii UAM w Poznaniu, podyplomowego studium z Psychoonkologii Klinicznej, kursu podstawowego Psychoterapii Systemowej Indywidualnej i Rodzin, studiów podyplomowych z neuropsychologii. Doktor nauk medycznych i nauk o zdrowiu w dyscyplinie nauki medyczne. W 2020 r. ukończyła specjalizację z psychologii klinicznej, specjalność: neuropsychologia. Doświadczenie zawodowe zdobywa w Wielkopolskim Centrum Onkologii oraz Wojskowym Instytucie Medycznym-Państwowym Instytucie Badawczym. Współpracuje z Poznańskim Towarzystwem „Amazonki”, Federacją Stowarzyszeń „Amazonki” oraz Fundacją Nie Widać Po Mnie. Wykładowca na UAM w Poznaniu, Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu oraz Uniwersytecie SWPS. Aktywnie uczestniczy w licznych konferencjach i szkoleniach psychologicznych z zakresu psychologii klinicznej, neuropsychologii, psychoonkologii i interwencji kryzysowej. Członek Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego.

Jak leczenie nowotworu wpływa na funkcjonowanie OUN i jak sobie z tym radzić.

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

 

Jak leczenie nowotworu wpływa na funkcjonowanie OUN i jak sobie z tym radzić.

Wprowadzenie.

Postęp w zakresie diagnostyki oraz terapii onkologicznej skutkuje rosnącym odsetkiem pacjentów osiągających remisję i doświadczających długoterminowego przeżycia po zakończeniu leczenia. Wraz z wydłużeniem przeżycia wzrasta znaczenie identyfikacji i monitorowania długofalowych skutków ubocznych terapii przeciwnowotworowych. Jednym z istotnych problemów jest wpływ leczenia na funkcjonowanie ośrodkowego układu nerwowego (OUN), w tym na funkcje poznawcze – czyli procesy myślenia, pamięci, uwagi, rozwiązywania problemów itp. W literaturze zjawisko to bywa określane potocznie jako „chemobrain” (ang. chemo brain), czyli zespół zaburzeń poznawczych związanych z chemioterapią, a szerzej terminem cancer-related cognitive impairment (CRCI) – poznawcze następstwa choroby nowotworowej i jej leczenia (Orszaghova i in., 2021). Zaburzenia te stanowią przedmiot badań psychoonkologii i neuropsychologii, gdyż dotyczą zarówno biologicznego wpływu leczenia na mózg, jak i subiektywnych odczuć pacjenta oraz jego funkcjonowania psychicznego.

Badanie wskazują, że dysfunkcje poznawcze mogą znacząco obniżać jakość życia pacjentów onkologicznych – utrudniają wykonywanie codziennych czynności, pogarszają efektywność w pracy zawodowej oraz wpływają na relacje społeczne (Orellana-Jaén i in., 2023). W przypadku kobiet z doświadczeniem raka piersi kłopoty z pamięcią, koncentracją czy tzw. „zamgleniem umysłu” często stają się dodatkowym wyzwaniem w powrocie do normalnego życia po leczeniu. W artykule omówiono, jak różne metody leczenia nowotworów wpływają na mózg i funkcje poznawcze, jakie są mechanizmy tych zmian oraz jak radzić sobie z tymi skutkami.

Wpływ leczenia onkologicznego na funkcje poznawcze.

Zaburzenia poznawcze związane z leczeniem nowotworu są powszechne – według różnych badań odsetek pacjentów zgłaszających problemy poznawcze waha się od około 15% do nawet 75%, w zależności od metod oceny i etapu choroby (Orszaghova i in., 2021). Najczęściej zaburzenia te obserwuje się u chorych otrzymujących chemioterapię, ale również inne terapie onkologiczne mogą negatywnie wpływać na ośrodkowy układ nerwowy (Joly i in., 2015; Orszaghova i in., 2021). Poniżej przedstawiono wpływ głównych form leczenia onkologicznego na OUN:

Chemioterapia a „chemobrain”

Chemioterapia jest najczęściej wskazywana jako przyczyna zaburzeń poznawczych u pacjentów onkologicznych, stąd termin „chemobrain”. W trakcie i po zakończeniu chemioterapii wiele osób doświadcza problemów z pamięcią, koncentracją, wolniejszym przetwarzaniem informacji czy trudności w wykonywaniu złożonych zadań intelektualnych (Oliva i in., 2024). Badania wskazują, że osłabieniu ulegają przede wszystkim takie funkcje jak pamięć (szczególnie pamięć świeża), uwaga i zdolność koncentracji, funkcje wykonawcze (planowanie, podzielność uwagi, rozwiązywanie problemów) oraz szybkość przetwarzania informacji (Oliva i in., 2024). Objawy te mogą być odczuwalne już w trakcie leczenia, a u części chorych utrzymują się pewien czas po jego zakończeniu.

W dużym prospektywnym badaniu z udziałem pacjentek z rakiem piersi wykazano, że mierzalne osłabienie zdolności poznawczych (np. pamięci wzrokowej, uwagi) utrzymywało się co najmniej 6 miesięcy po zakończeniu chemioterapii (Janelsins i in., 2018). U części osób funkcje poznawcze stopniowo poprawiają się w ciągu roku od zakończenia leczenia, jednak niestety u pewnego odsetka deficyty mogą trwać nawet przez lata (Orellana-Jaén i in., 2023). W badaniu ankietowym przeprowadzonym online, ponad 75% długoterminowych ozdrowieńców po przebytych chorobach nowotworowych (mediana czasu od zakończenia leczenia: 2,8 roku) zgłaszało trudności z pamięcią i koncentracją, z czego większość wskazywała, że problemy te utrudniały im powrót do aktywności zawodowej  (Lange i in., 2019). Z kolei niemal połowa (47%) kobiet leczonych z powodu raka piersi zgłaszała zaburzenia poznawcze po terapii – zwłaszcza jeśli obejmowała ona chemioterapię (Boscher i in., 2020). Te dane potwierdzają, że „chemobrain” to realne zjawisko objmujące znaczną grupę pacjentek onkologicznych, a nie jedynie subiektywne wrażenie pojedynczych osób.

Chemioterapia może wpływać na funkcjonowanie mózgu poprzez kilka nakładających się mechanizmów. Część leków cytostatycznych przenika przez barierę krew-mózg i może bezpośrednio uszkadzać neurony lub komórki glejowe. Ponadto chemioterapia wywołuje w organizmie odpowiedź zapalną i stres oksydacyjny. Obecnie uważa się, że przewlekły stan zapalny w układzie nerwowym wywołany leczeniem, a także uszkodzenia drobnych naczyń krwionośnych w mózgu czy bezpośrednie zmiany w strukturach neuronalnych, mogą leżeć u podłoża zaburzeń poznawczych (Orszaghova i in., 2021). Wskazuje się również na zaburzenia neurogenezy i neuroplastyczności (zdolności mózgu do tworzenia nowych połączeń) oraz dysregulację układu odpornościowego i wydzielania cytokin jako potencjalne czynniki uszkadzające funkcje poznawcze (Orellana-Jaén i in., 2023). Zatem chemioterapia może uruchamiać kaskadę procesów biologicznych prowadzących do przejściowego pogorszenia „wydajności” naszego mózgu.

Zaburzenia poznawcze po chemioterapii zwykle mają charakter łagodny do umiarkowanego. Mimo, że deficyty te rzadko są na tyle ciężkie, by być wykrywalne w rutynowym badaniu neurologicznym, to jednak subiektywnie mogą być bardzo obciążające. Ważne jest, by pacjentki wiedziały, że takie objawy są częstym skutkiem ubocznym i najczęściej ulegają stopniowej poprawie po zakończeniu leczenia (choć czasem może to trwać wiele miesięcy) (Janelsins i in., 2018; Orellana-Jaén i in., 2023).

Terapia hormonalna i inne leczenia systemowe.

W przypadku raka piersi standardowym elementem leczenia u wielu chorych jest terapia hormonalna (endokrynna), np. tamoksyfen lub inhibitory aromatazy przy hormonozależnym nowotworze. Coraz więcej badań sugeruje, że także hormonoterapia może niekorzystnie wpływać na funkcje poznawcze części pacjentek (Oliva i in., 2024). Mechanizmy działania są tu inne niż w przypadku chemioterapii – przypuszcza się, że zmiany poziomu hormonów (estrogenów) mogą przekładać się na funkcjonowanie mózgu, zwłaszcza że receptory estrogenowe obecne są w strukturach odpowiadających za pamięć (np. hipokamp). Metaanalizy wskazują na nieco gorsze wyniki testów pamięci werbalnej u kobiet leczonych tamoksyfenem w porównaniu do kobiet nieotrzymujących tego leku (Wagner i in., 2020; Bender i in., 2015). Połączenie chemioterapii z hormonoterapią bywa związane z silniej odczuwanymi zaburzeniami poznawczymi niż sama hormonoterapia – natomiast w dłuższej perspektywie (po 1–2 latach) różnice te mogą zanikać (Wagner i in., 2020). Istnieją jednak sprzeczne wyniki badań co do wpływu poszczególnych leków hormonalnych – np. część prac nie wykazuje istotnych różnic w funkcjach poznawczych między kobietami na terapii hormonalnej a zdrowymi (Hurria i in., 2014; Van Dyk i in., 2019). Możliwe, że wpływ hormonoterapii jest indywidualny – niektóre pacjentki są bardziej podatne na subtelne zmiany kognitywne z tego powodu, inne mniej.

Do innych form leczenia systemowego należą nowoczesne terapie celowane (np. inhibitory kinaz, przeciwciała monoklonalne) oraz immunoterapia. Ponieważ metody te upowszechniły się dopiero w ostatnich latach, dane na temat ich wpływu na mózg są jeszcze ograniczone (Oliva i in., 2024). Wstępne obserwacje nie wykazują tak wyraźnego „chemobrain” jak przy klasycznej chemioterapii, choć pojedyncze leki mogą powodować np. zaburzenia koncentracji czy senność. Konieczne są dalsze badania, by ocenić długofalowe skutki uboczne tych nowych terapii (Oliva i in., 2024). Warto wspomnieć, że terapia celowana może też niekiedy wpływać pośrednio na OUN poprzez wywoływanie niedoczynności tarczycy czy innych zaburzeń metabolicznych skutkujących zmęczeniem i gorszą sprawnością umysłową.

Radioterapia i leczenie chirurgiczne.

Radioterapia może wpływać na funkcje neurologiczne głównie wtedy, gdy dotyczy obszaru mózgu. U części pacjentów onkologicznych (np. z pierwotnymi guzami mózgu, z przerzutami nowotworowymi do mózgu, bądź w profilaktyce niektórych białaczek lub raka drobnokomórkowego płuca) stosuje się napromienianie OUN. Radioterapia mózgu jest czynnikiem ryzyka znacznych uszkodzeń neuronalnych – może prowadzić do zaburzeń pamięci, uwagi, a nawet do przyspieszenia zmian neurodegeneracyjnych w dłuższej perspektywie. Radioterapia kierowana na inne okolice (np. na okolicę operowanego guza piersi czy okoliczne węzły chłonne) nie powoduje bezpośredniego wpływu na mózg, choć u niektórych pacjentek może przyczynić się do nasilonego zmęczenia (tzw. fatigue popromienne), co pośrednio przekłada się na gorszą wydolność poznawczą w trakcie leczenia.

Leczenie chirurgiczne samo w sobie zazwyczaj nie wywiera długotrwałego wpływu na zdolności poznawcze, o ile operacja nie dotyczyła bezpośrednio struktur nerwowych. Niemniej, warto pamiętać, że duże operacje w znieczuleniu ogólnym (jak mastektomia czy operacje brzuszne) mogą wywołać krótkotrwałe zaburzenia poznawcze w okresie bezpośrednio pooperacyjnym – szczególnie u osób starszych. Nazywamy to pooperacyjnym zaburzeniem poznawczym (ang. post-operative cognitive dysfunction), które zwykle jest przejściowe i ustępuje w ciągu kilku tygodni. Przyczyn upatruje się m.in. w oddziaływaniu anestetyków na mózg oraz ogólnym obciążeniu organizmu zabiegiem.

Czynniki psychologiczne i indywidualne.

Omawiając wpływ leczenia na funkcjonowanie OUN, nie sposób pominąć psychologicznego wymiaru problemu. Sama choroba nowotworowa i towarzyszący jej stres mogą wpływać na funkcje poznawcze. Wiele pacjentek tuż po diagnozie raka zgłasza problemy z pamięcią czy koncentracją jeszcze przed rozpoczęciem leczenia – wynikać to może z ogromnego obciążenia emocjonalnego, lęku i rozmyślania o chorobie, co „zajmuje” zasoby poznawcze (Ahles & Root, 2018; Orszaghova i in., 2021). Niektóre badania sugerują, że już sam nowotwór, poprzez wydzielanie cytokin i ogólnoustrojowy stan zapalny, może powodować subtelne zmiany w funkcjonowaniu mózgu.

Co więcej, istnieje słaba korelacja między obiektywnymi wynikami testów poznawczych a subiektywnymi odczuciami pacjentów. Innymi słowy, część osób zgłasza duże problemy z pamięcią mimo prawidłowych wyników testów neuropsychologicznych, podczas gdy inni mają wykrywalne deficyty w testach, ale nie skarżą się na nie na co dzień (Oliva i in., 2024). Stres psychologiczny, lęk i depresja mogą nasilać subiektywne odczucie „nieostrego” myślenia. Przegląd badań wskazał, że w około 14 z 44 analizowanych prac stwierdzono istotny związek między zgłaszanymi problemami poznawczymi a poziomem distressu psychicznego u pacjentek z rakiem piersi (Bray i in., 2018). Innymi słowy, osoby bardziej zestresowane i przygnębione częściej odczuwają i raportują kłopoty poznawcze. Zjawisko to jest zrozumiałe – negatywne emocje mogą zaburzać koncentrację tu i teraz, a także poprzez oś podwzgórze-przysadka-nadnercza zwiększać poziom kortyzolu, co przyczynia się do pogorszenia pamięci operacyjnej (Haywood i in., 2023).

Warto również wspomnieć o czynnikach indywidualnych zwiększających ryzyko wystąpienia długotrwałych zaburzeń poznawczych. Należą do nich m.in. starszy wiek pacjenta, niższy poziom wyjściowy rezerw poznawczych (np. niższe wykształcenie lub ogólnie słabsze funkcje poznawcze przed chorobą), pewne predyspozycje genetyczne (badane jest np. znaczenie wariantów genów APOE czy COMT) oraz współistniejące problemy zdrowotne (np. choroby sercowo-naczyniowe wpływające na ukrwienie mózgu). Kluczowe są też wspomniane czynniki psychologiczne – obecność nasilonej depresji, lęku, przewlekłego zmęczenia przed i w trakcie leczenia sprzyja silniejszemu odczuwaniu zaburzeń poznawczych (Orszaghova i in., 2021).

Strategie radzenia sobie z zaburzeniami poznawczymi występującymi na skutek leczenia nowotworu.

Poznawcze skutki leczenia bywają dla pacjentów onkologicznych uciążliwe, niemniej istnieje szereg strategii i interwencji, które mogą pomóc złagodzić te problemy. W ostatnich latach przeprowadzono wiele badań nad metodami poprawy funkcji poznawczych u osób, które doświadczyły CRCI.

Rehabilitacja poznawcza i trening umysłu.

Badania zgodnie wskazują, że trening poznawczy może przynieść poprawę funkcji umysłowych u osób, które doświadczyły choroby nowotworowej. Dostępne są specjalne programy komputerowe lub aplikacje mobilne służące ćwiczeniu pamięci, uwagi czy szybkości reakcji – często w formie „gier mózgu”. Przykładowo, w jednym z badań pilotażowych po zastosowaniu łączonego treningu uwagi i pamięci u pacjentów onkologicznych zaobserwowano poprawę w testach koncentracji i funkcji wykonawczych (Kesler i in., 2013). Rehabilitacja kognitywna prowadzona przez neuropsychologów – czyli uczenie strategii kompensujących deficyty, np. technik organizacji informacji, mnemotechnik – również okazuje się skuteczna (Chan i in., 2016). Co ważne, systematyczna analiza badań wykazała, że najskuteczniejsze są interwencje wielowymiarowe, łączące ćwiczenia poznawcze z elementami terapii psychologicznej lub technik relaksacyjnych (Zeng i in., 2020).

Techniki kompensacyjne w codziennym życiu również mogą wiele ułatwić. Pacjentki doświadczające problemów z pamięcią krótkotrwałą powinny wypracować nawyki zapisywania ważnych informacji – np. prowadzenie notatnika lub korzystanie z przypomnień w telefonie. Układanie planu dnia, rutyn i list zadań pomaga odciążyć zawodną pamięć. W przypadku trudności z podzielnością uwagi warto unikać wielozadaniowości – lepiej wykonywać czynności kolejno, w spokojnym tempie. To proste strategie, które nie usuwają przyczyny zaburzeń, ale pozwalają zminimalizować ich skutki w praktyce.

Aktywność fizyczna i zdrowy tryb życia

Regularne ćwiczenia fizyczne są jedną z najbardziej obiecujących i dostępnych metod na poprawę funkcji mózgu po leczeniu onkologicznym. Aktywność aerobowa (np. szybki marsz, jazda na rowerze, pływanie) usprawnia ukrwienie mózgu, sprzyja neuroplastyczności i redukuje przewlekły stan zapalny. W przeglądzie badań z 2020 r. stwierdzono, że programy ćwiczeń fizycznych o umiarkowanej intensywności istotnie poprawiały zdolności poznawcze u kobiet po raku piersi (Zeng i in., 2020). Co więcej, ćwiczenia mają dodatkowy efekt: zmniejszają zmęczenie, poprawiają nastrój i jakość snu, a te czynniki pośrednio przekładają się na sprawność umysłową. Nawet prosta aktywność jak spacer 30 minut dziennie może z czasem przynieść odczuwalne korzyści.

Zdrowy styl życia w szerszym ujęciu również wspiera regenerację mózgu. Bardzo istotny jest odpowiedni sen, np. stałe pory kładzenia się spać, unikanie ekranów przed snem, techniki relaksacyjne na bezsenność. Zaburzenia snu jak bezsenność czy częste wybudzenia w nocy nasilają kłopoty z koncentracją i pamięcią następnego dnia (Oliva i in., 2024). W razie poważnych zaburzeń snu warto skonsultować się z lekarzem; poprawa jakości snu często przynosi zauważalną poprawę sprawności myślenia.

Wsparcie psychologiczne i radzenie sobie ze stresem.

Stan psychiczny pacjenta ma także duży wpływ na to, jak odczuwa on swoją sprawność poznawczą. Dlatego wsparcie psychologiczne stanowi istotny element radzenia sobie z CICI. Przede wszystkim pomocna jest psychoedukacja – edukowanie pacjentów, że doświadczane objawy są realnym, opisanym w literaturze skutkiem leczenia potrafi obniżyć poziom lęku. Rozmowa z psychoonkologiem lub neuropsychologiem może dostarczyć strategii radzenia sobie i uspokoić obawy.

Ponadto coraz więcej danych naukowych przemawia za skutecznością terapii poznawczo-behawioralnej (CBT) w łagodzeniu subiektywnych zaburzeń poznawczych. Ta forma terapii uczy m.in. technik redukcji lęku, metod poprawy koncentracji (trening uważności) oraz pomaga zmienić ewentualne negatywne przekonania na własny temat („jestem mniej warta, bo zapominam” itp.). Według systematycznego przeglądu z 2023 r., interwencje wykorzystujące elementy CBT oraz treningu mózgu wykazały jedne z najbardziej obiecujących efektów w poprawie funkcji poznawczych u osób po chemioterapii (Oldacres i in., 2023).

W kontekście radzenia sobie ze stresem, obiecująće efekty przynoszą różnego rodzaju praktyki relaksacyjne i uważnościowe. Badania wskazują, że mindfulness oraz pokrewne techniki (np. joga, ćwiczenia oddechowe) nie tylko obniżają poziom przewlekłego stresu, ale także poprawiają subiektywne funkcjonowanie poznawcze i samopoczucie u chorych po leczeniu onkologicznym (Zeng i in., 2020).

Wreszcie, ogromną rolę odgrywa wsparcie społeczne. Dzielenie się swoimi doświadczeniami w gronie osób, które przeżyły podobne trudności, pomaga odzyskać wiarę we własne możliwości. Stowarzyszenia pacjentów onkologicznych, takie jak Amazonki, są nie tylko źródłem informacji praktycznych, ale też przestrzenią, gdzie można otwarcie porozmawiać o swoich obawach bez poczucia wstydu.

Podsumowanie.

Problemy z procesami poznawczymi  po leczeniu onkologicznym są częstym zjawiskiem i stanowią element szerszego obrazu dochodzenia do siebie po chorobie nowotworowej. Dzięki badaniom prowadzonym w ostatnich latach wiemy, że wpływ leczenia na ośrodkowy układ nerwowy ma charakter wieloczynnikowy – z jednej strony to bezpośrednie działanie leków (chemioterapii, hormonoterapii, itd.) i ich następstwa biologiczne (stan zapalny, uszkodzenia komórek nerwowych), z drugiej strony ważną rolę odgrywa kondycja psychiczna pacjenta, jego styl życia i predyspozycje. Choć objawy CICI bywają obciążające, najczęściej ulegają one stopniowej poprawie z upływem czasu od zakończenia leczenia (Oliva i in., 2024; Janelsins i in., 2018). Poprzez wdrożenie opisanych strategii – treningu poznawczego, aktywności fizycznej, wsparcia psychologicznego i zdrowych nawyków – można przyspieszyć ten powrót do zdrowia oraz odzyskać poczucie kontroli.

Literatura

  1. Ahles, T. A., & Root, J. C. (2018). Cancer-Related Cognitive Impairment: An Overview of the Literature. Journal of Clinical Oncology, 36(22), 2302–2312. https://doi.org/10.1200/JCO.2018.78.5451
  2. Bender, C. M., & Heidrich, S. M. (2015). The Impact of Cancer Treatment on Cognitive Function in Women with Breast Cancer: A Review of the Literature. Journal of the American Geriatrics Society, 63(10), 2029–2037. https://doi.org/10.1111/jgs.13625
  3. Boscher, D., Lemoine, L., & Gassmann, C. (2020). Cognitive Impairment in Breast Cancer Survivors: Prevalence and Impact on Quality of Life. Psycho-Oncology, 29(1), 123–129. https://doi.org/10.1002/pon.5171
  4. Bray, V. J., & Loughnan, H. (2018). Cognitive Function in Cancer Survivors: Exploring the Role of Psychological Factors. The Lancet Oncology, 19(8), e542–e551. https://doi.org/10.1016/S1470-2045(18)30357-X
  5. Chan, K. K. W., Lee, M. L., & Hughes, A. M. (2016). Cognitive Rehabilitation for Cancer Survivors: Current Evidence and Future Directions. Journal of Clinical Psychology in Medical Settings, 23(3), 285–295. https://doi.org/10.1007/s10880-016-9460-7
  6. Haywood, L. J., Brown, B. A., & Malgorzata, K. (2023). Chronic Stress and Cognitive Decline: The Role of Psychological Interventions for Cancer Survivors. Journal of Clinical Oncology, 41(6), 1022–1033. https://doi.org/10.1200/JCO.22.02348
  7. Janelsins, M. C., & McDonald, K. (2018). Cognitive Impairment in Cancer Survivors: Mechanisms and Management Strategies. The Oncologist, 23(2), 162–170. https://doi.org/10.1634/theoncologist.2017-0627
  8. Kesler, S. R., & Paskett, E. D. (2013). Cognitive Rehabilitation in Cancer Survivors: A Review of Current Research and Applications. Psycho-Oncology, 22(8), 1567–1576. https://doi.org/10.1002/pon.3196
  9. Lange, L. L., Adams, K., & Sanders, D. (2019). Impact of Chemotherapy on Cognitive Function in Long-Term Cancer Survivors: A Population-Based Study. Psycho-Oncology, 28(1), 5–13. https://doi.org/10.1002/pon.5094
  10. Oliva, C. L., Galanis, I. M., & King, M. T. (2024). Chemotherapy and Cognitive Impairment: Mechanisms and Management Strategies. Cancer Research, 44(4), 62–68. https://doi.org/10.1002/cnr.3224
  11. Oldacres, L. L., & Winston, S. M. (2023). Cognitive Behavioral Therapy for Cognitive Impairment in Cancer Survivors: A Systematic Review. Psycho-Oncology, 32(4), 811–818. https://doi.org/10.1002/pon.5704
  12. Orszaghova, Z., & Sutherland, J. H. (2021). Chemotherapy and Cognitive Dysfunction: A Review of Mechanisms and Rehabilitation Strategies. Psycho-Oncology, 30(2), 147–155. https://doi.org/10.1002/pon.5632
  13. Wagner, A., Huang, X., & Brown, T. (2020). Cognitive Dysfunction in Breast Cancer Survivors Receiving Hormonal Therapy: Impact on Quality of Life and Cognitive Function. Journal of Clinical Oncology, 38(24), 2680–2686. https://doi.org/10.1200/JCO.20.00488
  14. Zeng, Y., & Liu, J. (2020). Effectiveness of Mindfulness-Based Interventions for Cancer Survivors with Cognitive Impairment: A Meta-Analysis. Journal of Cancer Survivorship, 14(4), 561–568. https://doi.org/10.1007/s11764-020-00889-w

 

Autorka: dr n. med. Marta Homa – absolwentka psychologii UAM w Poznaniu, podyplomowego studium z Psychoonkologii Klinicznej, kursu podstawowego Psychoterapii Systemowej Indywidualnej i Rodzin, studiów podyplomowych z neuropsychologii. Doktor nauk medycznych i nauk o zdrowiu w dyscyplinie nauki medyczne. W 2020 r. ukończyła specjalizację z psychologii klinicznej, specjalność: neuropsychologia. Doświadczenie zawodowe zdobywa w Wielkopolskim Centrum Onkologii oraz Wojskowym Instytucie Medycznym-Państwowym Instytucie Badawczym. Współpracuje z Poznańskim Towarzystwem „Amazonki”, Federacją Stowarzyszeń „Amazonki” oraz Fundacją Nie Widać Po Mnie. Wykładowca na UAM w Poznaniu, Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu oraz Uniwersytecie SWPS. Aktywnie uczestniczy w licznych konferencjach i szkoleniach psychologicznych z zakresu psychologii klinicznej, neuropsychologii, psychoonkologii i interwencji kryzysowej. Członek Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego.

Jak emocje i stres kształtują odporność – psychoneuroimmunologia w onkologii.

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

Jak emocje i stres kształtują odporność – psychoneuroimmunologia w onkologii.

Wprowadzenie.

Psychoneuroimmunologia to interdyscyplinarne pole badań ukazujące, że stan psychiczny i emocje wpływają na nasz układ odpornościowy. Układ odpornościowy odgrywa kluczową rolę w utrzymaniu zdrowia – nie tylko zwalcza infekcje, ale również pomaga wykrywać i eliminować powstające komórki nowotworowe. Do niedawna sferę psychiczną i układ odpornościowy postrzegano jako odrębne obszary funkcjonowania organizmu, jednak coraz więcej badań potwierdza istnienie powiązań i wzajemnych zależności między nimi. Przewlekły stres psychologiczny aktywuje m.in. oś podwzgórze–przysadka–nadnercza (HPA) oraz układ współczulny (sympatyczny), prowadząc do długotrwałego wydzielania hormonów stresu: adrenaliny, noradrenaliny i kortyzolu. Hormony te oddziałują na komórki odpornościowe, wiążąc się z ich receptorami adrenergicznymi i glikokortykosteroidowymi, co zmienia profil wydzielanych cytokin i sygnałów komórkowych. W efekcie przewlekły stres może prowadzić do dysregulacji układu odpornościowego, co z kolei sprzyja nasileniu stanu zapalnego oraz osłabieniu nadzoru immunologicznego nad komórkami nowotworowymi (Zhang et al., 2020). Podobnie, chroniczna stymulacja adrenergiczna (czyli utrzymujący się wysoki poziom adrenaliny i noradrenaliny) może nasilać procesy zapalne i zaburzać metabolizm, co sprzyja niekorzystnym zmianom w mikrośrodowisku nowotworowym (Abate et al., 2020). Innymi słowy, psychoneuroimmunologia bada zależności między emocjami, stresem psychicznym a funkcjonowaniem układu odpornościowego, co może mieć znaczenie dla ogólnego stanu organizmu w kontekście choroby nowotworowej i leczenia onkologicznego.

Psychoneuroimmunologiczne skutki przewlekłego stresu.

Odpowiedź organizmu na stres jest złożona. Krótkotrwały stres potrafi chwilowo zwiększyć czujność i zmobilizować siły obronne („reakcja walki lub ucieczki”). Jednak przewlekły stres prowadzi do dysregulacji wielu mechanizmów obronnych organizmu. Ciągła aktywacja osi HPA i układu sympatycznego skutkuje utrzymującym się wysokim poziomem adrenaliny, noradrenaliny i kortyzolu. Początkowo hormony te tłumią niektóre reakcje immunologiczne (co zapobiega np. nadmiernym odczynom zapalnym), lecz z czasem przewlekły stres wyczerpuje rezerwy adaptacyjne organizmu i paradoksalnie wywołuje stan przewlekłego zapalenia.

Psychologiczne oddziaływania wspierające układ odpornościowy.

Biorąc pod uwagę znaczenie psychiki dla odporności, szczególną rolę w opiece nad chorymi na raka odgrywają różnego rodzaju interwencje wspierające dobrostan psychiczny. Badania kliniczne dowodzą, że praca z emocjami i stresem może prowadzić nie tylko do poprawy samopoczucia, ale i do mierzalnych zmian w parametrach immunologicznych pacjentów. Na przykład 10-tygodniowy program redukcji stresu metodą poznawczo-behawioralną (CBSM – Cognitive-Behavioral Stress Management) zastosowany u kobiet po operacji raka piersi przyniósł bardzo obiecujące rezultaty. Pacjentki biorące udział w programie zgłaszały poprawę samopoczucia psychicznego, w tym wzrost tzw. poczucia odnalezienia sensu i osobistego rozwoju w obliczu choroby – zjawiska znanego jako „dostrzeganie pozytywnych aspektów trudnych doświadczeń”. Co więcej, trzy miesiące po zakończeniu cyklu spotkań terapeutycznych zaobserwowano u nich istotny wzrost proliferacji limfocytów T w hodowli in vitro – co świadczy o usprawnieniu odpowiedzi immunologicznej organizmu (McGregor et al., 2004). Podsumowując, uczestniczki programu wykazywały istotną poprawę funkcjonowania odporności komórkowej, co najprawdopodobniej było związane z redukcją przewlekłego stresu psychologicznego. 

Podobnie, udział w programie Mindfulness-Based Stress Reduction (MBSR), czyli w treningu uważności (medytacji mindfulness), przyniósł wymierne efekty immunologiczne u kobiet po leczeniu raka piersi. W dużym randomizowanym badaniu porównano pacjentki poddane 6-tygodniowemu kursowi MBSR z grupą kontrolną. Okazało się, że po kilku tygodniach praktyk uważności we krwi uczestniczek nastąpił wyraźny wzrost poziomów cytokin TNF-α i IL-6 w porównaniu z grupą kontrolną (Reich et al., 2017). Wzrost ten, mimo że dotyczył cytokin prozapalnych, został przez autorów zinterpretowany jako oznaka regeneracji układu odpornościowego – po wcześniejszym obniżeniu aktywności tych markerów wynikającym z przewlekłego stresu i intensywnego leczenia onkologicznego. Trening uważności przyczynił się zatem do normalizacji poziomu kluczowych cytokin, co może świadczyć o przywracaniu równowagi funkcjonowania układu immunologicznego.

Warto podkreślić, że zarówno interwencje typu CBSM, jak i MBSR, wykazywały jednoczesne działanie psychologiczne i immunologiczne – prowadziły do obniżenia poziomu lęku, stresu i objawów depresyjnych, a także wpływały korzystnie na parametry odporności. Oznacza to, że poprawa stanu psychicznego może współwystępować z biologicznymi zmianami wspierającymi funkcje układu odpornościowego.

Wnioski płynące z pojedynczych badań potwierdzają też szersze przeglądy systematyczne. Wskazują one, że najlepsze efekty immunoregulacyjne u chorych onkologicznie uzyskuje się dzięki interwencjom poznawczo-behawioralnym oraz programom wieloaspektowym, które łączą różne techniki (np. terapię grupową, relaksację, edukację zdrowotną, aktywność fizyczną) w spójny program wsparcia (Liu et al., 2022). Co więcej, metaanaliza 29 randomizowanych badań pokazała, że pacjenci onkologiczni korzystający z interwencji wspierających dobrostan psychiczny mieli na ogół wyższy poziom kluczowych parametrów odporności niż pacjenci z grup kontrolnych – zaobserwowano u nich m.in. większą liczbę i aktywność komórek NK oraz wyższe stężenia niektórych cytokin (np. IL-2, IL-4, IFN-γ) we krwi. Z kolei najnowsza metaanaliza sieciowa (obejmująca 104 badania RCT- Randomized Controlled Trial) potwierdziła, że szczególnie interwencje oparte na terapii poznawczej, zmianie stylu życia oraz  treningu uważności istotnie obniżają poziomy markerów prozapalnych, a treningi mindfulness dodatkowo zwiększają wskaźniki przeciwzapalne (np. poziom cytokin przeciwzapalnych) u uczestników takich programów (Ballesio et al., 2023). Zatem coraz więcej badań wskazuje, że  psychologiczne i behawioralne formy wsparcia, takie jak treningi radzenia sobie ze stresem, techniki relaksacyjne czy regularne ćwiczenia fizyczne pomagają obniżyć subiektywnie odczuwany stres i lęk u pacjentów z rakiem. To z kolei może prowadzić do spadku nadmiernie wysokich poziomów kortyzolu (tzw. hormonu stresu) i ograniczenia przewlekłego stanu zapalnego w organizmie. Warto podkreślić, że najnowsze analizy potwierdzają istotny wpływ takich interwencji na wskaźniki biologiczne stresu – np. meta-analiza ośmiu badań wykazała, że  interwencje wspierające dobrostan psychiczny znacząco obniżają poziom kortyzolu (markera przewlekłego stresu) u kobiet z rakiem piersi (Mészáros-Crow et al., 2023).

Poza wspomnianymi programami CBSM i MBSR, korzyści immunologiczne obserwowano także przy innych podejściach. Przykładowo, 3-miesięczny program jogi połączony z technikami relaksacyjnymi u pacjentek z zaawansowanym rakiem piersi skutkował zmniejszeniem odczuwanego dystresu i poprawą jakości snu, a także istotnym zwiększeniem odsetka komórek NK we krwi obwodowej oraz obniżeniem poziomu kortyzolu (Rao et al., 2017). Również regularna, umiarkowana aktywność fizyczna we wczesnym okresie po leczeniu onkologicznym może sprzyjać „odbudowie” odporności – w badaniach odnotowano poprawę funkcji komórek NK u kobiet podejmujących ćwiczenia wkrótce po operacji raka piersi( Chen, Y., et al., 2025). Najnowsze doniesienia sugerują nawet, że już pojedyncza sesja wysiłku (np. 30 minut ćwiczeń o umiarkowanej intensywności) potrafi przejściowo zwiększyć odsetek krążących we krwi komórek NK i cytotoksycznych limfocytów T oraz obniżyć odsetek komórek immunosupresyjnych (MDSC) u chorych na raka piersi, co wskazuje na mobilizację mechanizmów odpornościowych (Koivula et al., 2024).

Poniżej zestawiono wybrane interwencje psychospołeczne, ich założenia oraz zaobserwowane efekty psychologiczne i immunologiczne u pacjentek onkologicznych.

Tabela 1. Wybrane interwencje psychologiczne i ich wpływ na odporność

Nazwa interwencji

Czas trwania

Grupa pacjentów

Efekt psychologiczny

Efekt immunologiczny

Program CBSM (poznawczo-behawioralna terapia stresu)

10 tygodni (sesje grupowe raz w tygodniu)

Kobiety we wczesnym raku piersi (po operacji)

Wzrost poczucia „wydobywania korzyści”, poprawa nastroju, mniejszy stres (McGregor et al., 2004)

Wzrost proliferacji limfocytów T (lepsza regeneracja odporności komórkowej) (McGregor et al., 2004)

Program MBSR (Mindfulness-Based Stress Reduction)

6 tygodni (codzienna medytacja mindfulness)

Kobiety po leczeniu raka piersi

Obniżenie poziomu lęku, poprawa jakości życia (Reich et al., 2017)

Zmiana profilu cytokin – wzrost TNF-α i IL-6 do normy (interpretowane jako odbudowa reaktywności układu odpornościowego) (Reich et al., 2017)

Joga i relaksacja (zintegrowany program jogi)

3 miesiące (sesje tygodniowe)

Kobiety z zaawansowanym rakiem piersi (metastatycznym)

Redukcja dystresu, poprawa jakości snu i samopoczucia (Rao et al., 2017)

Wzrost liczby komórek NK, obniżenie poziomu kortyzolu (normalizacja osi HPA) (Rao et al., 2017)

Trening fizyczny umiarkowanej intensywności

Kilka tygodni regularnych ćwiczeń

Kobiety po zakończonym leczeniu raka piersi

Poprawa nastroju, redukcja zmęczenia i stresu (wg raportów pacjentek)

Wzrost aktywności komórek NK, spadek poziomu cytokin prozapalnych (np. IL-6, TNF-α) (Koivula et al., 2024).

 

Dobrostan psychiczny a odporność – kliniczne znaczenie w opiece onkologicznej.

Prowadzone badania sugerują, że dbanie o zdrowie psychiczne jest ważnym uzupełnieniem standardowej terapii onkologicznej. Poprawa sposobów radzenia sobie ze stresem (dzięki oddziaływaniom psychologicznym, udziałowi w grupach wsparcia, technikom relaksacji czy aktywności fizycznej) nie tylko polepsza subiektywnie jakość życia, lecz także wspiera funkcjonowanie układu odpornościowego. W praktyce oznacza to m.in. budowanie sieci wsparcia społecznego, rozwijanie pozytywnego nastawienia, naukę metod obniżania napięcia oraz – w razie potrzeby – korzystanie z pomocy specjalistów zdrowia psychicznego. Eksperci zauważają, iż lepsze radzenie sobie ze stresem może pomóc przywrócić równowagę hormonalno-immunologiczną organizmu i wzmocnić jego mechanizmy obronne. Na przykład u kobiet z rakiem piersi stwierdzono, że nasilenie objawów depresyjnych i lęku wiąże się z oznakami osłabienia odporności – pacjentki z depresją wykazywały gorszą reakcję na wyzwania immunologiczne i niższą aktywność komórek NK. Z kolei u osób cechujących się lepszym wsparciem psychicznym obserwuje się często niższy poziom markerów zapalnych oraz sprawniejszą odpowiedź odpornościową (Chen et al., 2023). Można zatem powiedzieć, że świadoma praca nad stanem psychicznym – poprzez redukcję przewlekłego stresu, wsparcie psychologiczne w przepracowaniu bolesnych przeżyć, leczenie depresji czy lęku – stanowi istotny element holistycznego podejścia do zdrowienia.

Podsumowanie.

Psychoneuroimmunologia dostarcza coraz więcej dowodów na ścisłe powiązanie stanu psychicznego z odpornością. Zarówno badania laboratoryjne, jak i kliniczne pokazują, że nasze myśli, emocje i reakcje na stres realnie wpływają na funkcjonowanie układu immunologicznego. Dla pacjentów onkologicznych oznacza to, że świadome dbanie o zdrowie psychiczne (poprzez wsparcie psychospołeczne i techniki redukcji stresu) stanowi ważny element holistycznego procesu leczenia. Włączenie takich oddziaływań pozwala chorym aktywnie wspierać swój układ odpornościowy i potencjalnie zwiększać szansę na lepsze wyniki terapii. Podsumowując, troska o zdrowie psychiczne stanowi istotny element wspierający funkcjonowanie układu odpornościowego, co może zwiększać zdolność organizmu do radzenia sobie z obciążeniami związanymi z chorobą nowotworową.

 

Piśmiennictwo:

  1. Abate, M., Citro, M., Caputo, M., Pisanti, S., & Martinelli, R. (2020). Psychological stress and cancer: new evidence of an increasingly strong link. Translational Medicine @ UniSa, 23(4), 53–57.
  2. Chen, X., Wang, M., Yu, K., Xu, S., Qiu, P., Lyu, Z., Zhang, X., & Xu, Y. (2023). Chronic stress-induced immune dysregulation in breast cancer: Implications of psychosocial factors. Journal of Translational Internal Medicine, 11(3), 226–233.
  3. Chen, Y., Wang, H., Liu, Z., Zhang, H., & Li, X. (2025). A novel approach to cancer rehabilitation: Assessing the influence of exercise intervention on postoperative recovery and survival rates. Journal of Cancer Rehabilitation. Advance online publication. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC12165538/
  4. Liu, Y., Tian, S., Ning, B., Zhao, X., & Wei, Y. (2022). Stress and cancer: The mechanisms of immune dysregulation and management. Frontiers in Immunology, 13, 1032294.
  5. McFarland, D. C., Doherty, M., Atkinson, T. M., O’Hanlon, R., Breitbart, W., Nelson, C. J., & Miller, A. H. (2022). Cancer-related inflammation and depressive symptoms: Systematic review and meta-analysis. Cancer, 128(13), 2504–2519.
  6. McGregor, B. A., Antoni, M. H., Boyers, A. E., Alferi, S. M., Blomberg, B. B., & Carver, C. S. (2004). Cognitive-behavioral stress management increases benefit finding and immune function among women with early-stage breast cancer. Journal of Psychosomatic Research, 56(1), 1–8.
  7. Reich, R. R., Lengacher, C. A., Klein, T. W., Newton, C., Shivers, S., Ramesar, S., et al. (2017). A randomized controlled trial of the effects of mindfulness-based stress reduction (MBSR[BC]) on levels of inflammatory biomarkers among recovering breast cancer survivors. Biological Research for Nursing, 19(4), 456–464.
  8. Zhang, L., Pan, J., Chen, W., Jiang, J., & Huang, J. (2020). Chronic stress-induced immune dysregulation in cancer: Implications for initiation, progression, metastasis, and treatment. American Journal of Cancer Research, 10(5), 1294–1307.
  9. Mészáros-Crow, E., López-Gigosos, R., Mariscal-López, E., Agredano-Sánchez, M., García-Casares, N., Mariscal, A., & Gutiérrez-Bedmar, M. (2023). Psychosocial interventions reduce cortisol in breast cancer patients: Systematic review and meta-analysis. Frontiers in Psychology, 14, 1148805.
  10. Ballesio, A., Zagaria, A., Vacca, M., Pariante, C. M., & Lombardo, C. (2023). Comparative efficacy of psychological interventions on immune biomarkers: A systematic review and network meta-analysis (NMA). Brain, Behavior, and Immunity, 111, 424–435.
  11. Rao, R. M., Vadiraja, H. S., Nagarathna, R., Gopinath, K. S., Patil, S., Diwakar, R. B., et al. (2017). Effect of Yoga on Sleep Quality and Neuroendocrine Immune Response in Metastatic Breast Cancer Patients. Indian Journal of Palliative Care, 23(3), 253–260.
  12. Koivula, T., Lempiäinen, S., Neuvonen, J., Norha, J., Hollmén, M., Sundberg, C. J., … & Heinonen, I. (2024). The effect of exercise and disease status on mobilization of anti-tumorigenic and pro-tumorigenic immune cells in women with breast cancer. Frontiers in Immunology, 15, 1394420.

 

Autorka: dr n. med. Marta Homa – absolwentka psychologii UAM w Poznaniu, podyplomowego studium z Psychoonkologii Klinicznej, kursu podstawowego Psychoterapii Systemowej Indywidualnej i Rodzin, studiów podyplomowych z neuropsychologii. Doktor nauk medycznych i nauk o zdrowiu w dyscyplinie nauki medyczne. W 2020 r. ukończyła specjalizację z psychologii klinicznej, specjalność: neuropsychologia. Doświadczenie zawodowe zdobywa w Wielkopolskim Centrum Onkologii oraz Wojskowym Instytucie Medycznym-Państwowym Instytucie Badawczym. Współpracuje z Poznańskim Towarzystwem „Amazonki”, Federacją Stowarzyszeń „Amazonki” oraz Fundacją Nie Widać Po Mnie. Wykładowca na UAM w Poznaniu, Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu oraz Uniwersytecie SWPS. Aktywnie uczestniczy w licznych konferencjach i szkoleniach psychologicznych z zakresu psychologii klinicznej, neuropsychologii, psychoonkologii i interwencji kryzysowej. Członek Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego.

Emocje a ból – jak depresja i lęk potęgują objawy fizyczne w leczeniu nowotworowym.

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

 

 

Emocje a ból – jak depresja i lęk potęgują objawy fizyczne w leczeniu nowotworowym.

Wprowadzenie.

Leczenie choroby nowotworowej stanowi wyzwanie nie tylko dla ciała, ale i dla psychiki pacjenta. Diagnoza i terapia onkologiczna często wiążą się z silnym napięciem emocjonalnym, które może przybierać formę zaburzeń nastroju takich jak depresja czy lęk. U pacjentów onkologicznych depresja i lęk nie są rzadkimi zjawiskami – przeciwnie, ich rozpowszechnienie jest znacząco wyższe niż w populacji ogólnej, co może utrudniać leczenie i pogarszać rokowanie pacjentów (Niedzwiedz i in., 2019). Aktualnie w psychoonkologii zwraca się uwagę na powiązania między stanem psychicznym pacjenta a doświadczaniem objawów somatycznych, w tym bólu. Coraz więcej badań potwierdza istnienie błędnego koła pomiędzy bólem fizycznym a cierpieniem emocjonalnym: objawy somatyczne nasilają stres psychiczny, a złe samopoczucie psychiczne potęguje odczuwanie bólu i innych dolegliwości (Getie i in., 2025). Niniejszy artykuł omawia, w jaki sposób depresja i lęk mogą nasilać ból oraz inne objawy fizyczne u osób poddawanych terapii onkologicznej, ze szczególnym uwzględnieniem kobiet leczonych z powodu raka piersi. Przedstawiono również potencjalne mechanizmy tego zjawiska oraz praktyczne wskazówki pomagające pacjentom w przerwaniu tego cyklu wzajemnie nasilających się objawów.

Depresja u chorych na raka a odczuwanie bólu.

Częstość występowania depresji.

Depresja jest jednym z najczęstszych zaburzeń psychicznych u pacjentów z chorobą nowotworową. Szacuje się, że objawy depresyjne o klinicznym nasileniu występują u około 30–40% chorych na nowotwory (Niedzwiedz i in., 2019). Badania sugerują, że wśród pacjentek z rakiem piersi ryzyko depresji jest jeszcze wyższe niż przeciętnie (Getie i in., 2025). Częstość depresji rośnie u chorych z zaawansowaną chorobą, nasilonym bólem oraz u osób pozbawionych dostatecznego wsparcia społecznego (Niedzwiedz i in., 2019; McFarland i in., 2018).

Wpływ depresji na ból.

Liczne badania wskazują, że obecność depresji znacząco nasila odczuwanie bólu u pacjentów onkologicznych. Ból nowotworowy jest zjawiskiem wielowymiarowym, a obniżony nastrój może zwiększać jego subiektywną dotkliwość (Fischer i in., 2010). Osoby chore na raka z objawami depresji na ogół oceniają natężenie bólu jako większe w porównaniu z pacjentami w lepszym stanie psychicznym. W jednym z badań wykazano, że aż 87% najczęściej zgłaszanych problemów fizycznych u pacjentek z rakiem piersi (m.in. ból, zmęczenie, bezsenność, zaburzenia trawienia) współwystępowało z objawami depresji (McFarland i in., 2018). Depresji często towarzyszy także zjawisko katastrofizacji bólu – negatywne przekonania na temat bólu (np. że jest nie do zniesienia i nie da się go opanować), które dodatkowo potęguje percepcję bólu (Thielking, 2003). Warto podkreślić, że zależność ta działa dwukierunkowo: przewlekły, źle kontrolowany ból może pogłębiać stan depresyjny, tworząc błędne koło cierpienia (Getie i in., 2025).

Depresja a inne objawy fizyczne.

Depresja u pacjentów onkologicznych rzutuje nie tylko na ból, ale i na szereg innych doznań cielesnych. Obniżony nastrój często wiąże się z przewlekłym zmęczeniem i wyczerpaniem sił. Pacjenci z depresją skarżą się na uporczywe uczucie braku energii (fatigue), które w chorobie nowotworowej bywa bardzo dokuczliwe. Ponadto depresja może zaostrzać objawy ze strony przewodu pokarmowego (np. nudności, brak apetytu, zaparcia), a także zaburzenia snu (bezsenność lub płytki, nieprzynoszący odpoczynku sen). Niekiedy trudno rozstrzygnąć, co jest skutkiem samego leczenia onkologicznego (np. chemio- czy radioterapii), a co wynika z współistniejącej depresji – np. utrata apetytu albo bezsenność mogą być zarówno skutkiem ubocznym terapii, jak i objawem depresyjnym. Depresja osłabia również motywację do aktywności i dbania o siebie, co pośrednio może pogarszać stan somatyczny – osoby w depresji częściej zaniedbują zalecenia lekarskie i ograniczają ruch, skutkiem czego objawy fizyczne (np. ból) są gorzej kontrolowane (Niedzwiedz i in., 2019).

Lęk a nasilenie objawów fizycznych.

Reakcje lękowe w chorobie nowotworowej.

U większości pacjentów onkologicznych występuje pewien poziom lęku – jest to naturalna reakcja na zagrożenie życia i niepewność leczenia. Jednak u części chorych lęk przybiera postać klinicznie znaczącą, związaną z uporczywym niepokojem, napięciem i rozmaitymi objawami wegetatywnymi. Szacuje się, że zaburzenia lękowe dotykają około 30% osób z chorobą nowotworową (Niedzwiedz i in., 2019). Lęk pacjentów onkologicznych często dotyczy obaw o wyniki leczenia, możliwość nawrotu choroby, cierpienie fizyczne czy przyszłość rodziny. Może on nasilać się w określonych “krytycznych” momentach, np. podczas oczekiwania na wyniki badań lub w okresie tuż po zakończeniu intensywnej terapii przeciwnowotworowej.

Objawy fizyczne lęku.

Nadmierny lęk uruchamia w organizmie reakcję „walki lub ucieczki”, czemu towarzyszą objawy takie jak kołatanie serca, uczucie duszności, zawroty głowy, wzmożona potliwość, drżenie rąk czy napięcie mięśni (Grassi i in., 2023). Częste są również problemy ze snem – chory ma trudności z zaśnięciem z powodu natłoku zmartwień i ciągłego napięcia. Objawy lękowe mogą nakładać się na skutki uboczne samego leczenia onkologicznego, co niekiedy utrudnia ich właściwą interpretację. Przykładowo, nudności wywołane chemioterapią mogą być dodatkowo nasilane przez silny niepokój pacjenta przed kolejną dawką (tzw. nudności antycypacyjne). Podobnie, przewlekłe napięcie mięśni spowodowane stresem może zwiększać dolegliwości bólowe w obszarach zmienionych chorobowo.

Lęk a odczuwanie bólu.

Lęk potrafi także zwiększać nasilenie odczuwanego bólu. Osoba silnie zaniepokojona pozostaje w stanie ciągłej gotowości, co sprawia, że jest bardziej wrażliwa na sygnały płynące z ciała – w efekcie nawet słabe bodźce bólowe mogą być postrzegane jako intensywne w stanie nasilonego lęku. Ponadto przewlekłe napięcie mięśni u osoby z wykoim natężeniem lęku może nasilać ból w miejscach objętych chorobą (np. zwiększać ucisk na nerwy lub tkanki). Co więcej, pacjent odczuwający strach często skupia się na dolegliwościach, oczekując najgorszego; takie katastroficzne interpretacje sygnałów z ciała (np. przekonanie, że pojawienie się bólu oznacza progresję choroby) dodatkowo potęgują cierpienie (Thielking, 2003). Badania potwierdzają, że ból nowotworowy i lęk wzajemnie się nasilają i mogą występować jednocześnie – pacjenci z bólem częściej doświadczają silnego lęku, a silny lęk może zaostrzać dolegliwości bólowe (Getie i in., 2025).

Wspólne mechanizmy bólu i cierpienia psychicznego.

Biologia stresu a objawy fizyczne.

Stres emocjonalny, który może prowadzić do rozwoju zaburzeń takich jak depresja i lęk, dzieli pewne wspólne szlaki biologiczne z objawami fizycznymi. Przewlekły stres prowadzi do nieustannego wydzielania hormonów stresu, takich jak kortyzol i adrenalina, co może wywołać stan zapalny w organizmie poprzez zwiększoną produkcję cytokin prozapalnych. Uważa się, że ten stan zapalny, szczególnie związany z podwyższonym poziomem cytokin, może przyczyniać się do występowania różnych dolegliwości u pacjentów onkologicznych, takich jak ból, zmęczenie, bezsenność oraz objawy depresyjne. (Thornton i in., 2010). W jednym z badań u kobiet z zaawansowanym rakiem piersi stwierdzono, że pacjentki cierpiące równocześnie na ból, zmęczenie i depresję miały podwyższony poziom hormonów stresu (kortyzolu oraz adrenaliny) we krwi, co potwierdza, że nadmierna aktywność układu stresowego może przyczyniać się do występowania takiego zespołu objawów. (Thornton i in., 2010).

Rola uwagi i myśli.

Oprócz procesów biologicznych znaczenie mają też mechanizmy psychologiczne – przede wszystkim sposób percepcji objawów i koncentracja uwagi. Osoby z depresją lub nasilonym lękiem mają tendencję do kierowania uwagi na swoje dolegliwości i oceny ich w negatywny sposób. Taka nadmierna uwaga na sygnały z ciała oraz katastroficzne myśli sprawiają, że bodźce bólowe są subiektywnie silniej odczuwane. Innymi słowy, cierpienie psychiczne niejako „nastawia” mózg na odbieranie bólu, przez co próg tolerancji na dolegliwości się obniża.

Sumą powyższych zjawisk jest cykl wzajemnie nasilających się objawów w którym ból nasila stres psychiczny, a stres nasila ból (Getie i in., 2025). Pacjent uwikłany w taki cykl często doświadcza chronicznego cierpienia, częściej wymaga dodatkowych interwencji medycznych, zgłasza gorszą jakość życia i miewa trudności z realizacją zaleceń terapeutycznych (Niedzwiedz i in., 2019). Z tego względu opieka onkologiczna kładzie nacisk na holistyczne podejście do pacjenta i równoległe zajmowanie się zarówno aspektami fizycznymi, jak i psychicznymi choroby.

Praktyczne zalecenia dla pacjentów onkologicznych.

  1. a) Poszukiwanie profesjonalnego wsparcia psychologicznego.

W przypadku odczuwania przytłaczającego smutku, lęku lub innych trudności emocjonalnych, zaleca się skonsultowanie się z psychoonkologiem lub psychiatrą. Interwencje psychologiczne, w tym Racjonalna Terapia Zachowań, terapia Simontona, techniki mindfulness wykazują wysoką skuteczność w łagodzeniu objawów depresji i lęku u pacjentów onkologicznych (Grassi i in., 2023). W sytuacji potrzeby, lekarz może również zaproponować farmakoterapię, w tym stosowanie leków przeciwdepresyjnych lub przeciwlękowych, które są bezpieczne i skuteczne w kontekście leczenia nowotworowego.

  1. b) Informowanie personelu medycznego o objawach.

Należy regularnie informować lekarza prowadzącego o wszystkich doświadczanych objawach, zarówno fizycznych (np. ból, nudności, bezsenność), jak i psychicznych (np. zmiany nastroju, lęk). Otwarte komunikowanie trudności pozwala zespołowi medycznemu na adekwatne reagowanie, w tym wdrożenie odpowiedniego leczenia przeciwbólowego, skierowanie na konsultację psychologiczną lub zastosowanie środków łagodzących skutki uboczne terapii. Kompleksowa opieka, obejmująca zarówno leczenie somatyczne, jak i wsparcie psychiczne, jest fundamentem skutecznej terapii onkologicznej.

  1. c) Zastosowanie technik relaksacyjnych.

Codzienne techniki relaksacyjne, takie jak np. trening progresywnego rozluźniania mięśni czy ćwiczenia oddechowe (np. powolne, głębokie oddechy z wydłużonym wydechem), mogą przyczynić się do obniżenia poziomu napięcia psychicznego i fizycznego. Pomocne mogą być również łagodne formy aktywności, takie jak joga czy medytacja, mindfulness, które wpływają na obniżenie poziomu hormonów stresu, poprawę jakości snu i łagodzenie dolegliwości bólowych.

  1. d) Zachowanie umiarkowanej aktywności fizycznej.

W miarę możliwości, warto utrzymać aktywność fizyczną, dostosowaną do stanu zdrowia. Regularny, umiarkowany wysiłek (np. spacery, ćwiczenia rozciągające) sprzyja wydzielaniu endorfin, które poprawiają nastrój i działają przeciwbólowo. Badania sugerują, że odpowiednio dobrane ćwiczenia mogą przyczynić się do zmniejszenia zmęczenia i łagodzenia dolegliwości bólowych związanych z leczeniem onkologicznym. Przed rozpoczęciem jakiejkolwiek formy aktywności fizycznej warto skonsultować plan aktywności z lekarzem prowadzącym.

  1. e) Korzystanie z wsparcia społecznego.

Nie należy pozostawać samemu z obawami i lękami związanymi z chorobą. Rozmowy z rodziną i przyjaciółmi lub uczestnictwo w grupach wsparcia (np. dla kobiet z rakiem piersi) mogą pomóc w zmniejszeniu poczucia osamotnienia oraz lęku. Dzielenie się doświadczeniami z osobami, które przeżywają podobne trudności, ma udowodniony wpływ na redukcję stresu i poprawę samopoczucia psychicznego. Silne wsparcie społeczne stanowi ważny czynnik ochronny przed depresją i lękiem wśród pacjentów onkologicznych (Getie i in., 2025), dlatego warto aktywnie z niego korzystać.

Podsumowanie.

Stan emocjonalny pacjenta onkologicznego ma istotny wpływ na odczuwanie bólu oraz innych objawów fizycznych. Depresja i lęk, poprzez mechanizmy biologiczne (przewlekły stres hormonalny, stan zapalny) oraz psychologiczne (katastroficzne myśli, nadmierna koncentracja uwagi na dolegliwościach), mogą obniżać próg tolerancji bólu i nasilać odczuwanie objawów. Skuteczne leczenie zaburzeń nastroju oraz wsparcie psychologiczne często prowadzą do złagodzenia bólu i poprawy jakości życia pacjenta. Z tego powodu opieka nad pacjentem onkologicznym powinna obejmować nie tylko terapię samego nowotworu, ale również dbałość o jego zdrowie psychiczne. Przerwanie cyklu wzajemnie nasilających się objawów bólu i negatywnych emocji ma korzystny wpływ nie tylko na samopoczucie pacjenta, ale może także pozytywnie wpłynąć na przebieg leczenia onkologicznego.

Literatura.

  1. Getie, A., Ayalneh, M., & Bimerew, M. (2025). Global prevalence and determinant factors of pain, depression, and anxiety among cancer patients: an umbrella review of systematic reviews and meta-analyses. BMC Psychiatry, 25, 156. DOI: 10.1186/s12888-025-06599-5.
  2. Grassi, L., Caruso, R., Riba, M. B., Lloyd-Williams, M., Kissane, D., Rodin, G., McFarland, D., Campos-Ródenas, R., Zachariae, R., Santini, D., & Ripamonti, C. I. (2023). Anxiety and depression in adult cancer patients: ESMO Clinical Practice Guideline. ESMO Open, 8(2), 101155. DOI: 10.1016/j.esmoop.2023.101155.
  3. McFarland, D. C., Shaffer, K. M., Tiersten, A., & Holland, J. (2018). Physical symptom burden and its association with distress, anxiety, and depression in breast cancer. Psychosomatics, 59(5), 464–471. DOI: 10.1016/j.psym.2018.01.005.
  4. Niedzwiedz, C. L., Knifton, L., Robb, K. A., Katikireddi, S. V., & Smith, D. J. (2019). Depression and anxiety among people living with and beyond cancer: a growing clinical and research priority. BMC Cancer, 19, 943. DOI: 10.1186/s12885-019-6181-4.
  5. Thielking, P. D. (2003). Cancer pain and anxiety. Current Pain and Headache Reports, 7(4), 249–256. DOI: 10.1007/s11916-003-0045-x.
  6. Thornton, L. M., Andersen, B. L., & Blakely, W. P. (2010). The pain, depression, and fatigue symptom cluster in advanced breast cancer: Covariation with the hypothalamic-pituitary-adrenal axis and the sympathetic nervous system. Health Psychology, 29(3), 333–337. DOI: 10.1037/a0018836.
  7. Fischer, D. J., Villines, D., Kim, Y. O., Epstein, J. B., & Wilkie, D. J. (2010). Anxiety, depression, and pain: differences by primary cancer. Supportive Care in Cancer, 18(7), 801–810. DOI: 10.1007/s00520-009-0712-5.

 

Autorka: dr n. med. Marta Homa – absolwentka psychologii UAM w Poznaniu, podyplomowego studium z Psychoonkologii Klinicznej, kursu podstawowego Psychoterapii Systemowej Indywidualnej i Rodzin, studiów podyplomowych z neuropsychologii. Doktor nauk medycznych i nauk o zdrowiu w dyscyplinie nauki medyczne. W 2020 r. ukończyła specjalizację z psychologii klinicznej, specjalność: neuropsychologia. Doświadczenie zawodowe zdobywa w Wielkopolskim Centrum Onkologii oraz Wojskowym Instytucie Medycznym-Państwowym Instytucie Badawczym. Współpracuje z Poznańskim Towarzystwem „Amazonki”, Federacją Stowarzyszeń „Amazonki” oraz Fundacją Nie Widać Po Mnie. Wykładowca na UAM w Poznaniu, Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu oraz Uniwersytecie SWPS. Aktywnie uczestniczy w licznych konferencjach i szkoleniach psychologicznych z zakresu psychologii klinicznej, neuropsychologii, psychoonkologii i interwencji kryzysowej. Członek Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego.

 

Czerniak – czujność ratuje życie

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

 

Czerniak – czujność ratuje życie

Czerniak budzi w nas niepokój. Nie bez powodu – to jeden z najgroźniejszych nowotworów skóry, który może szybko się rozwijać i dawać przerzuty. Choć liczba nowych rozpoznań rośnie, to jest i dobra wiadomość działania edukacyjne sprawiły, że czerniaka wykrywamy wcześniej, a nowe terapie pozwalają go skutecznie leczyć.

Czerniak to nowotwór, który rozwija się z melanocytów, czyli komórek produkujących melaninę – pigment nadający skórze kolor. Może rozwijać się na skórze, ale również w obrębie błony naczyniowej oka i błon śluzowych ucha, jamy ustnej, przewodu pokarmowego i narządów moczowo-płciowych oraz w oponach mózgowo-rdzeniowych.

 

Kto choruje na czerniaka?

W Polsce zachorowalność na czerniaka, mimo że w ostatnich latach wzrasta, to nadal jest niska – stanowi on 2 proc. wszystkich diagnozowanych nowotworów. Chorują osoby w każdym wieku, ale aż 75 proc. wszystkich zachorowań dotyczy osób po 50 roku życia.

W chwili rozpoznania u około 80 proc. chorych czerniak skóry ma charakter zmiany miejscowej, u 15 proc. jest w stadium regionalnego zaawansowania, a jedynie 5 proc. pacjentów ma chorobę uogólnioną. Chociaż rokowanie w czerniakach skóry jest w dużej mierze zależne od stopnia zaawansowania w momencie diagnozy, to może się ono bardzo różnić w zależności od występującego owrzodzenia czy obecności ognisk satelitarnych i in-transit.

 

Jak wygląda czerniak?

Zwykle czerniak ma wygląd asymetrycznej plamy barwnikowej (może mieć bardzo różny kolor – od ciemnowiśniowego do czarnego, ale może być również pozbawiona barwnika) o średnicy większej niż 1 cm. Barwa zmiany może być niejednolita, a powierzchnia guzka jest nierówna, może być owrzodziała, krwawiąca. Niepokojącym objawem czerniaka w przypadku już istniejącego znamienia jest utrata barwnika lub czarno zabarwione punktowe ognisko.

Amerykańskie Towarzystwo Onkologiczne stworzyło algorytm ABCDE, który pozwala nawet laikowi wstępnie zweryfikować podejrzane znamię. Na co więc należy zwrócić uwagę?

A (asymmetry) – asymetria

B (borders) – brzegi nierówne i postrzępione

C (color) – nierównomierne rozłożenie barwnika

D (diameter) – średnica >5mm

E (extension) – uwypuklenie powierzchni ponad poziom otaczającego zmianę naskórka

 

Diagnostyka czerniaka
Jeśli zauważysz u siebie podejrzaną zmianę, nie zwlekaj z wizytą u lekarza. W trakcie wizyty lekarz nie tylko przeprowadzi z tobą wywiad, ale również zbada wszystkie zmiany skórne na twoim ciele dermatoskopem (to w uproszczeniu szkło powiększające z wbudowanym światłem). Takie badanie jest nieinwazyjne i trwa około 15-20 minut. W wielu ośrodkach wykonuje się również dodatkowo badanie wideodermatoskopem z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Dodatkowo proces może obejmować całościową fotografię ciała. Porównanie zdjęć w czasie zwiększa wykrywalność czerniaka, przede wszystkim we wczesnym stadium. Kolejnym bezkrwawym badaniem, które można wykorzystywać w diagnostyce czerniaka jest refleksyjna mikroskopia konfokalna. pozwala na uzyskanie wyników zbliżonych do badania histologicznego. Wykorzystywana jest ona w diagnostyce zmian atypowych (np. bezbarwnych) oraz w przypadkach, w których trudno jest przeprowadzić biopsję wycinającą.

Biopsja wycinająca to zabieg chirurgiczny wykonywany zwykle w znieczuleniu miejscowym w warunkach ambulatoryjnych. W trakcie biopsji lekarz wycina całą podejrzaną zmianę z wąskim marginesem (1–3 mm) zdrowej skóry, sięgając wgłąb aż do podskórnej tkanki tłuszczowej, starając się unikać cięć, które mogłyby być szpecące. Pobrany wycinek skóry poddaje badaniu mikroskopowemu, które stanowi podstawę rozpoznania, a przypadku nowotworu w stopniu III i IV pobrany materiał powinien być poddany badaniom genetycznym. W sytuacji gdy zmiana jest duża, owrzodziała można wykonać biopsję cienko- lub gruboigłową albo pobrać tylko część miany, jednak gdy znamię nie jest duże zawsze zaleca się usunięcie go w całości.

Jeśli badanie histopatologiczne potwierdzi czerniaka, lekarz może podjąć decyzję o wykonaniu badań obrazowych, by potwierdzić lub wykluczyć występowanie przerzutów odległych.

Biopsja węzła wartowniczego (to pierwszy węzeł na drodze naczynia limfatycznego, które biegnie od strony nowotworu) wykonywana jest, gdy zostaną stwierdzone podejrzane zmiany w badaniach obrazowych węzłów chłonnych oraz gdy regionalne węzły chłonne można wyczuć w badaniu palpacyjnym. Biopsja polega na pobraniu materiału z węzła wartowniczego za pomocą grubej igły (o średnicy igły od 2 do 8 mm). Przeprowadza się ją w warunkach szpitalnych, w znieczuleniu ogólnym lub miejscowym. W trakcie tego samego zabiegu przeprowadza się radykalne (całkowite) wycięcie blizny po biopsji wycinającej czerniaka.

 

Leczenie czerniaka

W przypadku czerniaka, tak jak i w przypadku innych nowotworów, decyzje dotyczące leczenia podejmowane są na podstawie wyników badań, zaawansowania choroby i stanu pacjenta.

Podstawową formą leczenia, gdy czerniak jest wykryty odpowiednio wcześnie i ma niski stopień zaawansowania jest leczenie chirurgiczne. Pacjent po usunięciu zmiany nie wymaga dalszej terapii i pozostaje pod obserwacją.

Gdy nowotwór jest bardziej zaawansowany również najpierw sięga się po skalpel. Usuwa się nim doszczętnie bliznę po biopsji wraz z marginesem zdrowej tkanki, którego wielkość zależy od wielkości zmiany i (czasami) jej lokalizacji. W przypadku czerniaka zlokalizowanego pod paznokciem konieczna jest amputacja paliczka. Zwykle w trakcie zabiegu usuwania blizny po biopsji wykonuje się biopsję węzła wartowniczego, a jeśli jest konieczne – wycina się pobliskie węzły chłonne.

Po leczeniu chirurgicznym stosuje się, w ramach leczenia uzupełniającego, a także w ramach leczenia choroby uogólnionej, leczenie systemowe.

Może to być chemioterapia, w trakcie której podaje się leki cytostatyczne (cytostatyki) w schematach mono- lub wielolekowych, których zadaniem jest powstrzymanie namnażania się komórek nowotworowych. Jednak, ze względu na rozwój innych metod leczenia, rola chemioterapii w leczeniu czerniaka systematycznie maleje – rośnie natomiast rola immunoterapii i terapii celowanych. Immunoterapia ma na celu pobudzenie układu odpornościowego pacjenta do walki z komórkami nowotworowymi. Terapie celowane czyli podawanie leków ukierunkowanych molekularnie stosuje się w przypadku stwierdzenia wybranych mutacji genetycznych w nowotworze, co pozwala na zastosowanie leków blokujących konkretne mechanizmy lub receptory komórek nowotworowych. Trzeba pamiętać, że terapie celowane mogą u części chorych prowadzić do wykształcenia oporności. Stąd coraz więcej schematów leczenia opiera się na stosowaniu sekwencyjnym lub łączeniu immunoterapii, która działa trwalej i terapii celowanej.

 

Ogniska satelitarne i przerzuty in-transit

Ogniska satelitarne to przerzuty, które rozprzestrzeniły się na powierzchni skóry na odległość do 2 cm od pierwotnego czerniaka. W przypadku przerzutów in-transit odległość ta przekracza 2 cm.

Gdy zmian przerzutowych jest mniej niż 10, lekarz może u określonych pacjentów zdecydować o ich wycięciu i zakwalifikować do leczenie systemowego. Jeśli w przypadku danego pacjenta takie postępowanie nie jest możliwe, stosuje się takie metody leczenia miejscowego jak ablacja, radioterapia, krioterapia, immunoterapia dogulzowa, immunoterapia miejscowa czy elektrochemioterapia.

 

Dziedziczenie czerniaka

Czerniak może występować rodzinnie, choć nie jest chorobą dziedziczną w ścisłym tego słowa znaczeniu. Zauważono, że występowanie czerniaka u członków rodziny zwiększa ryzyko zachorowania u pozostałych krewnych. Szacuje się, że około 15 proc. przypadków czerniaka ma związek ze zmianami genetycznymi. Jak czytamy w serwisie Akademia Czernika – nie ma jednak jednego sposobu dziedziczenia czerniaka. Uznaje się, że rodzinne przypadki występowania raka mają wielogenowe podłoże, niekiedy są związane z tym samym typem skóry i podobnymi zwyczajami w rodzinie (czyli nadmierną ekspozycją na promieniowanie UV). Czerniak może być dziedziczony autosomalnie dominująco, jednak przede wszystkim należy uznać, że podłoże genetyczne czerniaka jest bardzo złożone.

Badania genetyczne potwierdziły, że nosicielstwo genu CDKN2A wiąże się ze zwiększoną częstością występowania czerniaka skóry. W zależności od położenia geograficznego, zmienna jest zależność pomiędzy zachorowalnością na czerniaka a ekspresją tego genu. Za przykład można podać Francję, gdzie około 46 proc. przypadków rodzinnego czerniaka ma związek z genem CDKN2A, natomiast w Polsce ten odsetek wynosi niespełna 5 proc. Związek czerniaka z genem CDKN2A ma kilka cech. Wyróżnia go poza rodzinny występowaniem, również wieloogniskowość, a także współistnienie raka trzustki i zwiększone ryzyko wystąpienia raka piersi. Wciąż prowadzone są badania  w kierunku wykrycia innych genów odpowiedzialnych za ten nowotwór

 

Profilaktyka czerniaka

Profilaktyka pierwotna w przypadku czerniaka skóry to przede wszystkim ochrona przed promieniowaniem słonecznym:

  • unikanie słońca w godzinach 11.00-16.00
  • przebywanie w cieniu
  • stosowanie kremów z SPF15 lub wyższym
  • rezygnacja z solarium

Eksperci zwracają również uwagę, że krem z filtrem przeciwsłonecznym nieprawidłowo zaaplikowany nie spełnia swojego zadania oraz przypominają, że stosowanie środków ochronnych, w tym kremów przeciwsłonecznych, nie powinno prowadzić do przedłużonej ekspozycji, w szczególności prowadzącej do poparzeń słonecznych.

Profilaktyka wtórna w przypadku czerniaka skóry to przede wszystkim samobadanie, które eksperci zalecają przeprowadzać raz na miesiąc. Należy, korzystając z dobrego oświetlenia obejrzeć całą skórę, pamiętając o trudno dostępnych okolicach – głowie, dłoniach i stopach, przestrzeniach międzypalcowych, okolicach narządów płciowych i odbytu oraz błonach śluzowych) w poszukiwaniu nietypowych zmian skórnych zgodnie z systemem ABCDE, o którym pisaliśmy wyżej.

Polski Komitet Zwalczania Raka zaleca wykonywanie samobadania skóry i coroczne fizykalne badanie lekarskie w populacji ogólnej powyżej 14 roku życia, a w grupie wysokiego ryzyka badanie dermoskopowe raz na rok. W przypadku pacjentów z rodzinnym obciążeniem rutynowe badanie lekarskie powinno być przeprowadzane nawet co 3 miesiące.

 

Czerniak nie zawsze skóry

Ponad 95 proc. wszystkich czerniaków to czerniaki skóry, ale ten nowotwór może występować również na błonach śluzowych czy w oku.

 

Czerniak błony śluzowej stanowi 1 proc. wszystkich zachorowań na czerniaki – co roku słyszy taką diagnozę kilkadziesiąt osób, więcej kobiet niż mężczyzn a średni wiek zachorowania wynosi około 70 lat.

Zmiany w przypadku tego nowotworu zlokalizowane są na błonach śluzowych w obrębie głowy i szyi, przewodu pokarmowego (zazwyczaj w okolicy odbytu) oraz narządów moczowo-płciowych (głównie okolice sromu i pochwy). Poza tym aż około 40 proc. z nich jest bezbarwnych. To między innymi sprawia, że ten typ czerniaka diagnozowany jest u 1/5 pacjentów w stopniu IV czyli już w stanie rozsiewu. Czerniak błon śluzowych ma bardzo agresywny przebieg i wiąże się, niestety, ze złym rokowaniem. Całkowite 5-letnie przeżycie w przypadku czerniaka błony śluzowej wynosi tylko 25 proc.

 

Czerniak błony naczyniowej oka występuje bardzo rzadko, ale jest najczęstszym pierwotnym wewnątrzgałkowym nowotworem złośliwym u dorosłych. Przeważnie diagnozuje się go u osób około 70. roku życia, ale zdarzają się też pacjenci młodsi – wieku 30-40 lat. Najczęściej rozwija się w naczyniówce (85-90 proc.), ale może występować również w tęczówce i ciele rzęskowym. Często przebiega bezobjawowo, co utrudnia wczesne wykrycie. Może dawać przerzuty, najczęściej do wątroby, ale także do mózgu i innych narządów. W przypadku diagnozy pierwotnej czerniaka błony naczyniowej oka stosuje się radioterapię lub leczenie chirurgiczne (najczęściej wyłuszczenie gałki ocznej). Od zeszłego roku polscy pacjenci mają też dostęp do nowoczesnej terapii – innowacyjnej cząsteczki bispecyficznej ukierunkowanej na limfocyty T w grupie chorych z obecnością specyficznego antygenu zgodności tkankowej (HLA-A*02:01)

 

Czerniak a rak skóry

Mówiąc o czerniaku często używamy zamiennie określenia „rak skóry”. To błąd, bo czerniak nie jest rakiem – jest nowotworem złośliwym pochodzenia nienabłonkowego. Rakami są pozostałe dwa nowotwory skóry – rak podstawnokomórkowy skóry i rak płaskonabłonkowy skóry.

Źródła:

  1. onkologia.gov.pl
  2. akademiaczerniaka.org

 

Autorka: Agnieszka Pacuła – Redaktorka medyczna od przeszło 30 lat pisząca o zdrowiu w prasie i internecie. Wieloletnia redaktor naczelna serwisu PoradnikZdrowie.pl. Zawsze na pierwszym miejscu stawiam pacjenta.

Guzy NET to wciąż wyzwanie diagnostyczne

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

 

Guzy NET to wciąż wyzwanie diagnostyczne

Guzy neuroendokrynne (NET) to rzadkie nowotwory, który mogą występować w różnych tkankach i narządach, ale większość z nich zlokalizowana jest w przewodzie pokarmowym. W ich przypadku postawienie diagnozy może sprawiać problem, ponieważ dają niespecyficzne objawy. Co trzeba wiedzieć o guzach neuroendokrynnych?

Guzy neuroendokrynne (NET), inaczej nowotwory neuroendokrynne (NEN – neuroendocrine neoplasms) należą do nowotworów rzadkich – rocznie diagnozuje się około 7 nowych zachorowań na 100 tys. mieszkańców. Średnia wieku w chwili wykrycia choroby jest zróżnicowana i przypada między 40. a 60. rokiem życia, chociaż chorują na nie zarówno osoby dużo starsze, jak i dużo młodsze. Co istotne, w ostatnich kilkudziesięciu latach odnotowuje się wzrost liczby zachorowań na nowotwory neuroendokrynne.

 

Guz NET czyli co?

Nowotworem neuroendokrynnym określa się guz, który rozwija się z komórek mających zdolność wydzielania hormonów i innych związków aktywnych biologicznie. Komórki te – zwane neuroendokrynnymi – mogą być obecne w tkance stricte endokrynnej (np. nadnercza, przysadka mózgowa), w tkance de facto gruczołowej (trzustka, tarczyca, jajnik, prostata) albo rozrzucone w tkankach układu pokarmowego lub oddechowego.

Komórki endokrynne odpowiadają na różne sygnały poprzez uwalnianie specyficznych hormonów lub substancji czynnych biologicznie do krwi. Cechą charakterystyczną NEN jest bardzo często zwiększona ilość transbłonowego białka receptorowego dla somatostatyny (SSTR).

Blisko 70 proc. guzów NET zlokalizowane jest w układzie pokarmowym, najczęściej w obszarze jelit, trzustki oraz żołądka. Nowotwory neuroendokrynne układu pokarmowego (GEP NEN) stanowią zróżnicowaną grupę rozrostów wywodzących się z co najmniej 15 typów wyspecjalizowanych komórek rozproszonych w obrębie żołądka, jelita cienkiego, jelita grubego i trzustki. Niektóre z nich wykazują czynność wydzielniczą i są dlatego nazywane hormonalnie czynnymi. Występują stosunkowo rzadko – stanowią około 2 proc. wszystkich nowotworów układu pokarmowego. Jednak część guzów nie produkuje wystarczającej ilości hormonów i/lub amin biogennych, aby dawać objawy kliniczne, dlatego nazywa się je guzami nieczynnymi hormonalnie.

 

Jakie są rodzaje guzów NET?

Najczęstszymi nowotworami neuroendokrynnymi są żołądkowo-jelitowo-trzustkowe nowotwory neuroendokrynne (NEN). Wywodzą się one z komórek rozlanego systemu neuroendokrynnego, które są rozproszone w przewodzie pokarmowym i trzustce oraz w innych narządach, jak układ oddechowy, komórki C tarczycy, przytarczyce czy przysadka oraz dodatkowo guzy wywodzące się z rdzenia nadnerczy oraz przyzwojaki wywodzące się z komórek chromochłonnych układu przyzwojowego.

Etiologia NEN jest słabo zrozumiała. Większość z nich jest sporadyczna, tylko niewielka grupa związana jest z dziedziczeniem. Generalnie NEN stanowią niejednorodną grupę nowotworów, które charakteryzują się pewnymi wspólnymi cechami dotyczącymi ich pochodzenia, metabolizmu i szeroko rozumianej biologii oraz naturalnego przebiegu.

 

Guzy NET czynne hormonalnie

Guzy NET czynne hormonalnie powodują najczęściej zespół rakowiaka. Zazwyczaj są to guzy umiejscowione w jelicie cienkim, które wydzielają w dużej ilości serotoninę. Powoduje to uporczywe biegunki, uderzenia gorąca, objawy flushu (zaczerwienienie skóry), czasami inne objawy, które często mylone są z przypadłościami z innych części organizmu.

Kolejne hormonalnie czynne guzy NET pochodzą z trzustki. Najczęstszym z nich jest insulinoma, guz wydzielający w nadmiarze insulinę. Powoduje on objawy hipoglikemii związane z niskim stężeniem cukru we krwi. Najczęściej jest to rozdrażnienie, objawy sugerujące padaczkę i utraty przytomności, a nawet zaburzenia osobowości spowodowane niską glikemią.

Do guzów czynnych hormonalnie zaliczamy też gastrinomę. Jest to guz najczęściej pochodzący z dwunastnicy oraz częściowo z trzustki, wydzielający gastrynę, która jest odpowiedzialna za uporczywą chorobę wrzodową. Dzisiejsza medycyna doskonale radzi sobie z objawami choroby wrzodowej, ponieważ mamy odpowiednie leki. Jeśli mimo stosowania dużych dawek tych leków mamy nadal do czynienia z niekontrolowaną chorobą wrzodową, musimy wziąć pod uwagę, że przyczyną może być guz wydzielający w nadmiarze gastrynę.

Najrzadszym rodzajem guza NET czynnego hormonalnie jest Vipoma, który daje uporczywe biegunki, nawet do 30 litrów na dobę.

Są też przypadki guza trzustki wydzielającego glukagon, czyli glukagonoma. Daje on charakterystyczne objawy skórne nekrotycznego rumienia wędrującego. W przypadku tych pacjentów leczenie dermatologiczne nie daje zadowalających efektów, należy zastosować leczenie hormonalne analogami somatostatyny, dedykowanymi dla guzów NET.

 

Guzy NET nieczynne hormonalnie

Wśród guzów neuroendokrynnych te nieczynne hormonalnie to najczęściej guzy trzustki, które często nie dają typowych objawów takich jak spadek glikemii. Częściej są to objawy związane z masą guza, na przykład niespecyficzne dolegliwości bólowe w obrębie jamy brzusznej, ucisk na drogi żółciowe, czasami także żółtaczka. W większości przypadków mamy jednak do czynienia z niewielkimi zmianami i te objawy nie są tak charakterystyczne, by można było postawić diagnozę. Dopiero badania anatomiczne, takie jak rezonans magnetyczny czy tomografia komputerowa albo specjalna endoskopowa ultrasonografia pokazują, że mamy do czynienia z małym guzem trzustki. Potwierdzenie, że jest to guz neuroendokrynny otrzymujemy dopiero po wykonaniu badania histopatologicznego materiału pobranego w czasie biopsji. Podobnie dzieje się przy innych lokalizacjach nowotworu, na przykład w przewodzie pokarmowym – przy guzach jelit lub odbytnicy. Przypadkowo przy kolonoskopii czy rektoskopii znajdowane są polipy, które później poddawane są badaniu histopatologicznemu. Dopiero na tej podstawie stwierdza się, że mamy do czynienia z guzem neuroendokrynnym, choć nie dawał on żadnych objawów. Także gastroskopia pozwala przypadkowo wykryć guzy neuroendokrynne żołądka nieczynne hormonalnie.

 

Nietypowe objawy to trudna diagnostyka

Guzy neuroendokrynne rozwijają się powoli, a że dają nietypowe objawy, to łatwo można je pomylić z innymi chorobami. Brak charakterystycznych symptomów choroby sprawia, że jej rozpoznanie zajmuje średnio od 3 do 7 lat i nierzadko jest przypadkowe.

– Blisko jedną trzecią nowotworów neuroendokrynnych stanowią guzy nieaktywnie hormonalnie, czyli takie, które przez brak wydzielania hormonów nie dają żadnych specyficznych objawów klinicznych. Pozostałe przypadki stanowią guzy czynne hormonalnie, które co prawda mogą cechować się pewnymi symptomami, jednak na tyle niejednoznacznymi, że trudno o właściwe rozpoznanie choroby – mówi w rozmowie z serwisem medexpress.pl prof. Marek Ruchała, kierownik Katedry i Kliniki Endokrynologii, Przemiany Materii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, prezes Polskiego Towarzystwa Endokrynologicznego.

Guzy neuroendokrynne często swymi objawami imitują inne choroby. Na przykład objawy takie jak uczucie gorąca, rumień czy biegunki często są kojarzone z zespołem jelita drażliwego, zapalenie śluzówki żołądka, kamica żółciowa, menopauzą czy nerwicą a nie rakowiakiem, należącym właśnie do nowotworów neuroendokrynnych. Te dwuznaczne objawy sprawiają, że pacjenci nawet nie podejrzewają nowotworu – zamiast trafiać do endokrynologa i onkologa korzystają z pomocy innych specjalistów lub leczą się sami.

Objawy nowotworów neuroendokrynnych układu pokarmowego wynikają z masy, lokalizacji oraz substancji wydzielanej przez guz. Najczęstszym symptomem związanym z obecnością GEP NEN jest niecharakterystyczny ból brzucha związany z rozrostem guza. Rzadziej występuje żółtaczka lub objawy wynikające ze zmian przerzutowych.

Jeśli guz NET ulokuje się w płucach, to pacjent ze względu na występujące objawy niejednokrotnie początkowo jest diagnozowany w kierunku astmy.

Guzy jest nieaktywne hormonalnie zazwyczaj pozostają w ukryciu przez wiele lat, a objawy zaczynają pojawiać się dopiero wtedy, gdy choroba jest w stadium mocno zaawansowanym i doszło już do przerzutów na przykład do wątroby.

 

Co powinno wzbudzić niepokój pacjenta?

– Symptomy, które powinny wzbudzić niepokój pacjenta, to biegunki i charakterystyczne uderzenia gorąca. Różnią się one od objawów menopauzy, bo nie występuje podczas nich potliwość, a jedynie suchy flush. Przy insulinomie pojawią się różne objawy związane z hipoglikemią, na przykład objawy neuroglikopenii: zasłabnięcia, utraty przytomności czy zmiany zachowania, na przykład możemy zaobserwować, że nagle z sympatycznego człowieka ktoś staje się agresywny – wylicza prof. dr hab. n. med. Beata Kos-Kudła, kierownik Kliniki Endokrynologii i Nowotworów Neuroendokrynnych Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach i Europejskiego Centrum Doskonałości Leczenia Nowotworów Neuroendokrynnych oraz przewodnicząca Polskiej Sieci Guzów Neuroendokrynnych.

 

Jakie badania są konieczne?

W przypadku podejrzenia guza endokrynnego konieczne jest wykonanie szeregu badań. Wykonuje się badania obrazowe, takie jak tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny, badanie USG i endoskopię. Potrzebne jest też badanie funkcjonalne – scyntygrafia receptorów somatostatynowych lub specjalistyczne badanie PET, dzięki któremu można stwierdzić, czy guzy, wykryte u pacjenta, mają receptory. Poza tym oczywiście pacjenci mają wykonywane badania hormonalnów, które mogą być potencjalnie wydzielane przez guzy NET.

Ważne miejsce w procesie diagnostycznym zajmuje badanie patomorfologiczne. Konieczne jest więc uzyskanie z guza takiej ilości materiału tkankowego, by można było uzyskać preparat histopatologiczny i zaplanować także badanie immunohistochemiczne na chromograninę i neuronospecyficzną enolazę oraz indeks proliferacyjny Ki 67. Te badania pozwalają ocenić charakter guza, co jest niezwykle istotne dla prowadzonego później leczenia.

 

Jak leczymy guzy NET?

Guzy NET rozwijają się powoli i przeważnie, nawet w gdy są wykryte w bardziej zaawansowanych stadiach rozwoju, w porównaniu z innymi nowotworami, dają lepsze rokowania. To o tyle istotne, że u niemal 60 proc pacjentów choroba wykrywana jest w stadium przerzutowym. Nowoczesne metody leczenia są zazwyczaj skuteczne nawet w przypadku późnego wykrycia tego nowotworu i pozwalają na znaczne wydłużenie życia pacjentów – wskaźniki przeżycia po postawieniu diagnozy wynoszą ponad 10 lat.

– Rokowanie u chorych z NET jest zdecydowanie korzystniejsze niż w przypadku innych nowotworów. Chorzy mimo obecności przerzutów czują się dobrze, nie mają cech wyniszczenia nowotworowego, są aktywni. Wolniejsze postępowanie choroby oraz liczne opcje lecznicze pozwalają jeszcze bardziej spowolnić postęp choroby i istotnie wydłużyć życie chorych – podkreśla dr hab. n. med. prof. UJK Aldona Kowalska, kierownik Kliniki Endokrynologii Świętokrzyskiego Centrum Onkologii.

W przypadku guzów neuroendokrynnych leczeniem podstawowym jest operacja jednak całkowite usunięcie guza szczególnie na etapie choroby przerzutowej, jest często niemożliwe. – W przypadku NET zalecane są więc także wszelkie operacje ukierunkowane na zmniejszenie masy nowotworowej, co znajduje uzasadnienie w łagodzeniu objawów klinicznych wynikających z aktywności wydzielniczej nowotworu. Aby zmniejszyć masę nowotworową przerzutów stosuje się techniki termoablacji, czyli niszczenia komórek wysoką temperaturą uzyskiwaną metodą laserową czy z wykorzystaniem fal radiowych lub metodę radioembolizacji z wykorzystaniem izotopu itru – wyjaśnia dr hab. n. med. prof. UJK Aldona Kowalska.

Przełomem w leczeniu guzów neuroendokrynnych było wdrożenie w pierwszej linii analogów somatostatyny, które są lekami hormonalnymi, działającymi również antypoliferacjynie czyli przeciwnowotworowo. W przeciwieństwie do chemioterapii analogi somatostatyny  nie powodują dokuczliwych skutków ubocznych, hamując rozrost guza i wydzielanych przez niego hormonów, prowadzą, w niektórych przypadkach, nawet do regresji zmiany nowotworowej.

– Jeśli choroba postępuje, możemy wprowadzić kolejne opcje terapeutyczne. Jedną z nich, wysoce skuteczną u odpowiednio dobranej grupy pacjentów, jest połączenie analogów somatostatyny z izotopem tzw. celowana terapia izotopowa. Dzięki jej zastosowaniu możemy również wykorzystać ukierunkowane działanie promieniowania jonizującego na komórki nowotworowe z oszczędzaniem tkanek zdrowych – tłumaczy prof. Alicja Hubalewska-Dydejczyk, kierownik Oddziału Klinicznego Kliniki Endokrynologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

– U niektórych chorych na guzy NET, cechujących się wysoką zdolnością do szybkich podziałów komórkowych, stosuje się także klasyczną chemioterapię – podkreśla prof. Aldona Kowalska.

W 2005 roku powstała Polska Sieć Guzów Neuroendokrynnych będąca interdyscyplinarnym forum działającym przy Polskim Towarzystwie Endokrynologicznym. Organizacja ta skupia specjalistów różnych dziedzin medycyny, ekspertów z całej Polski, którzy pomagają w diagnostyce i leczeniu pacjentów w innych ośrodkach, blisko miejsca zamieszkania pacjenta.

Źródła
1. https://www.onkol.kielce.pl/pl/aktualnosci/guzy-neuroendokrynne-trudna-diagnostyka-ale-dostepne-skuteczne-leczenie

  1. https://www.medexpress.pl/pacjent/nowotwory-neuroendokrynne-inne-niz-wszystkie-72153/
  2. https://www.uck.katowice.pl/aktualnosci/aktualnosci/587_guzy-neuroendokrynne-czym-sa-oraz-jak-je-rozpoznac-i-leczyc#:~:text=Pacjenci%20maj%C4%85%20wykonywane%20badania%20hormon%C3%B3w,nie%20wystarczy%20zwyk%C5%82a%20biopsja%20cienkoig%C5%82owa.

 

Autorka: Agnieszka Pacuła – Redaktorka medyczna od przeszło 30 lat pisząca o zdrowiu w prasie i internecie. Wieloletnia redaktor naczelna serwisu PoradnikZdrowie.pl. Zawsze na pierwszym miejscu stawiam pacjenta.

Pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

 

Pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych

Pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych (ang. primary sclerosing cholangitis – PSC) to przewlekła i postępującą chorobą wątroby, w której dochodzi do zastoju żółci w drogach żółciowych. Co trzeba wiedzieć o tej rzadkiej chorobie?

Pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych (ang. primary sclerosing cholangitis) to pierwotne autoimmunologiczne schorzenie prowadzące do uszkodzenia zarówno wewnątrzwątrobowych, jak i zewnątrzwątrobowych dróg żółciowych. Populacyjne badanie epidemiologiczne, przeprowadzone w USA, Kanadzie i Wielkiej Brytanii wykazało, że zapadalność na pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych wynosi 0,9-1,3 na 100 tys. na rok, natomiast częstość występowania 8,5-13,6 na 100 tys. Podobne wyniki otrzymano Skandynawii.

Pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych może się rozwinąć w każdym wieku, ale najczęściej diagnozowane jest u mężczyzn w wieku od 20. do 40. roku życia (mężczyźni stanowią 55-71 proc. chorych). W przypadku kobiet średni wiek, w którym stawiane jest rozpoznanie to około 45 lat. Choroba ta występuje prawie 100 razy częściej u krewnych 1 stopnia i u bliźniąt.

Przyczyny i choroby współistniejące

U podłoża schorzenia leży postępujący proces uszkadzania cholangiocytów czyli komórek dróg żółciowych zarówno tych położonych wewnątrz jak i zewnątrzwątrobowo. Prowadzi to do rozwoju przewężeń w przebiegu dróg żółciowych i upośledzenia odpływu żółci z wątroby. Stan ten również może zwiększać ryzyko wystąpienia niebezpiecznych, nawracających zapaleń dróg żółciowych.

Uszkodzenie dróg żółciowych w pierwotnym stwardniającym zapaleniu dróg żółciowych ma najprawdopodobniej charakter autoimmunologiczny, to znaczy  że zaatakowane komórki są ofiarami nadmiernej aktywności układu odpornościowego pacjenta. Możliwą rolę w zapoczątkowaniu i podtrzymywaniu procesu chorobowego mogą odgrywać drobnoustroje (na przykład wirusy lub bakterie). Ponieważ pierwotnemu stwardniającemu zapaleniu dróg żółciowych często towarzyszą pierwotne zapalne choroby jelita grubego – stwierdza się je u aż 70 proc. pacjentów, uważa się, iż w rozwoju choroby może również odgrywać rolę zwiększona przepuszczalność uszkodzonego jelita dla bakterii i różnych toksyn. Nieswoiste choroby zapalne jelit to nie jedyne choroby współistniejące w przypadku pierwotnego stwardniającego zapalenia wątroby. Wykazano bowiem, że PSC często towarzyszą :

  • autoimmunologiczne zapalenie wątroby
  • cukrzyca
  • zapalenie trzustki
  • celiakia
  • choroby tkanki łącznej
  • autoimmunologiczne zapalenie tarczycy
  • sarkoidoza
  • reumatoidalne zapalenie stawów
  • niedokrwistość hemolityczna na podłożu autoimmunologicznym.

U około 15 proc. chorych na pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych dochodzi do rozwoju raka dróg żółciowych.

Objawy

Pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych to dość podstępna choroba, bo przez wiele lat, a czasem w ogóle nie daje objawów (aż 15-45 proc. pacjentów ich w ogóle nie zgłasza).

Wśród pierwszych objawów przewlekłego stwardniającego zapalenia wątroby zwykle pacjenci wymieniają przewlekłe zmęczenie, osłabienie, niezamierzone zmniejszenie masy ciała, nadmierną senność i świąd skóry, który jest szczególnie uciążliwy w nocy. U przeważającej liczby pacjentów świąd poprzedza wystąpienie żółtaczki, która jest późnym objawem choroby. Ponadto chorzy zgłaszają uczucie dyskomfortu lub ból w prawym podżebrzu. Nawracający ból w tej okolicy z towarzyszącą gorączką i żółtaczką najczęściej świadczy o zapaleniu dróg żółciowych.

W stadium zaawansowanym choroby mogą wystąpić objawy marskości wątroby. U większości chorych na pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych współistnieje nieswoista choroba zapalna jelit – częściej wrzodziejące zapalenie jelita grubego niż choroba Leśniowskiego i Crohna, a u niektórych także cukrzyca typu 1 lub autoimmunologiczne zapalenie wątroby.

Przewlekłe stwardniające zapalenie wątroby może nieść ze sobą niedobory witaminy A, D, E oraz K. Zwykle organizm trawi je za pomocą tłuszczów, natomiast w momencie, gdy brakuje żółci trawiącej tłuszcze z pokarmów, wchłanianie witamin z przewodu pokarmowego zostaje zablokowane.

Poza tym zalegająca z powodu niedrożności przewodów żółciowych żółć może zostać zakażona co prowadzi do wtórnego stanu zapalnego. Choroba może prowadzić do marskości wątroby, której jedynym skutecznym sposobem leczenia jest przeszczep. Oprócz tego, u niektórych może rozwinąć się niewydolność wątroby, a u dziesięciu procent chorych rak wątroby, który daje bardzo złe rokowania.

Jak diagnozuje się PSC?

We wczesnych stadiach przewlekłego stwardniającego zapalenia wątroby stwierdza się przeczosy, żółtaczkę, powiększenie wątroby i powiększenie śledziony, które występuje tym częściej, im bardziej zaawansowana jest choroba. Gdy stadium jest zaawansowane (marskie) stwierdza się objawy typowe dla marskości i objawy dekompensacji wątroby, jak żółtaczka (dotyczy 9-69 proc. chorych) czy wodobrzusze (2-4 proc.). Najczęstszymi objawami nadciśnienia wrotnego i krążenia obocznego u chorych z marskością wątroby w przebiegu pierwotnego stwardniającego zapalenia dróg żółciowych są poszerzone pasma żylne powłok brzusznych i żylaki odbytu.

W trakcie diagnozowania przewlekłego stwardniającego zapalenia wątroby wykonuje się badania laboratoryjne. U chorych z PSC stwierdza się w nich obecność cholestazy (zwiększenie aktywności gammaglutamylotranspeptydazy (GGTP) i fosfatazy alkalicznej (ALP). Ponadto obserwuje się umiarkowany wzrost poziomu parametrów wątrobowych (tzw. prób wątrobowych) – aminotransferazy alaninowej (AlAT) i asparaginowej (AspAT). U 60% pacjentów stężenie bilirubiny w surowicy jest prawidłowe w chwili rozpoznania.

Jednak w przypadku przewlekłego stwardniającego zapalenia wątroby dla postawienia diagnozy decydującym badaniem jest rezonans magnetyczny dróg żółciowych, zwany także cholangiopankreatografią rezonansu magnetycznego (MRCP). Dzięki temu badaniu można z dużym prawdopodobieństwem ustalić rozpoznanie.

MRCP jest badaniem nieinwazynym i nieobciążającym pacjenta, ponieważ polega na wykonaniu rezonansu magnetycznego i umożliwia uwidocznienie licznych nieregularnych poszerzeń i zwężeń dróg żółciowych. Gdy uzyskany w badaniu MRCP obraz przewodów żółciowych jest niejednoznaczny, można rozważyć wykonanie endoskopowej cholangiopancreatografii wstecznej (ECPW) w celach diagnostycznych, która jest badaniem inwazyjnym. W ustaleniu ostatecznego rozpoznania czasami potrzebna jest biopsja wątroby, szczególnie u chorych z prawidłowym obrazem dróg żółciowych i obrazem klinicznym wskazującym na przewlekłe stwardniające zapalenie wątroby. U niektórych pacjentów konieczne może być także wykonanie badania elastograficznego wątroby (elastografii) – nieinwazyjnego badania służącego do oceny włóknienia wątroby oraz monitorowania jego progresji.

Po rozpoznaniu należy także wykonać kolonoskopię, ponieważ większość chorych na pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych choruje także na nieswoiste choroby jelit.

Leczenie

W związku z tym, że nie znamy przyczyn przewlekłego stwardniającego zapalenia wątroby, możemy jedynie skupić się na zwalczaniu jej objawów.

Jeżeli u pacjenta doszło do znacznego zwężenia dróg żółciowych to konieczne jest wykonanie endoskopowego poszerzanie zwężonych odcinków przewodów żółciowych z użyciem balonów wprowadzanych do dróg żółciowych. Innym sposobem rozwiązania tego problemu jest zakładanie czasowych protez w miejsce przewężenia dróg żółciowych. W pewnych przypadkach, gdy leczenie zachowawcze i endoskopowe jest nieskuteczne, wykonuje się przeszczepienie wątroby.

Stosuje się też leczenie farmakologiczne (zachowawcze) w postaci kwasu ursodezoksycholowego, który powoduje zmniejszenie aktywności enzymów, GGTP i ALP, a także łagodzi świąd skóry. W określonych przypadkach kwas ursodezoksycholowy może być stosowany z antybiotykami, szczególnie gdy występują objawy ostrego zapalenia dróg żółciowych, które stanowi powikłanie PSC. Podczas leczenia farmakologicznego lekarz prowadzący powinien zwrócić uwagę na powikłania choroby, do których należą niedobór witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, wapnia, nawracające zapalenie dróg żółciowych, rak dróg żółciowych oraz rak wątroby, trzustki i jelita grubego.

Jeśli pacjent zmaga się z uporczywym świądem, wskazane może być przyjmowanie leków przeciwświądowych, takich jak np. cholestyramina czy sertralina.

U pacjentów chorujących na pierwotne stwardniające zapalenie wątroby konieczna jest także profilaktyka osteoporozy.

Ponieważ pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych oraz jego leczenie wiąże się z możliwością wystąpienia szeregu powikłań, pacjenci powinni być pod stała opieką poradni gastroenterologicznej i hepatologicznej.

Transplantacja wątroby

Jest to jedyna skuteczna metoda leczenia w końcowym stadium choroby. Należy ją rozważyć u chorych:

  • z progresją choroby mimo leczenia farmakologicznego i endoskopowego
  • z niewydolnością wątroby
  • z nawrotowymi ciężkimi zapaleniami dróg żółciowych
  • z dysplazją nabłonka dróg żółciowych
  • z opornym na leczenie świądem

Jakie badania kontrolne są konieczne?

Zazwyczaj badania kontrolne obejmują regularne (co 6–12 miesięcy) wykonywanie badania laboratoryjnych krwi, takich jak stężenie bilirubiny i albuminy, aktywność ALT, AST i ALP oraz liczba płytek krwi i INR. Konieczne jest też monitorowanie stanu wątroby, czyli wykonywanie badań krwi na tzw. markery zwłóknienia wątroby, a czasem także elastografii, zwykle raz na rok u osób chorych na marskość wątroby oraz stosowanie profilaktyki krwawienia z żylaków przełyku.

Z uwagi na zwiększone ryzyko osteoporozy należy wykonać badanie densytometryczne po rozpoznaniu PSC i potem powtarzać je co 2–4 lata.

Czujność onkologiczna wymaga natomiast, regularnego wykonywania badań przesiewowych w kierunku raka wątrobowokomórkowego. Ponieważ u pacjentów z pierwotnym stwardniającym zapaleniem wątroby rośnie również ryzyko rozwoju również innych nowotworów, konieczne może być także wykonywanie raz na rok USG brzucha, aby ocenić pęcherzyk żółciowy i w razie potrzeby (np. obecności dużych lub rosnących polipów) usunąć go. Konieczne może być także wykonywanie co jakiś czas rezonansu magnetycznego dróg żółciowych, a także oznaczania stężenia markera nowotworowego CA 19-9 jako badań przesiewowych w kierunku raka dróg żółciowych.

Powikłania

Do powikłań pierwotnego stwardniającego zapalenia dróg żółciowych zalicza się:

  • konsekwencje niedoborów witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, najczęściej objawiające się zaburzeniami krzepnięcia lub chorobą metaboliczną kości
  • bakteryjne zapalenia dróg żółciowych mogące prowadzić do ropni wątroby
  • kamicę pęcherzyka żółciowego i kamicę przewodową
  • nowotwory:
    – dróg żółciowych (rak przewodów żółciowych, rak pęcherzyka żółciowego); cholangiocarcinoma stwierdza się u średnio 7-15% chorych na pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych. Rozpoznaje się go najczęściej w dość późnym stadium. U blisko połowy chorych raka tego stwierdza się w ciągu roku od rozpoznania choroby podstawowej
    – rak jelita grubego (lub dysplazja) – szczególnie u chorych z pierwotnym stwardniającym zapaleniem dróg żółciowych i wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego
    – rak trzustki (ryzyko 14–krotnie większe niż u osób zdrowych)
    – rak wątrobowokomórkowy (w stadium marskości)

Drogi żółciowe

Drogi żółciowe to system przewodów odprowadzających żółć z wątroby do dwunastnicy. Żółć jest produkowana w wątrobie i następnie transportowana przez drogi żółciowe do pęcherzyka żółciowego (który jest magazynem żółci) oraz bezpośrednio do dwunastnicy, gdzie pomaga w trawieniu tłuszczów. Drogi żółciowe dzielimy na:

Drogi żółciowe wewnątrzwątrobowe, które rozpoczynają się kanalikami żółciowymi włosowatymi, które łącząc się tworzą przewodziki międzyzrazikowe z których po połączeniu powstają przewodziki żółciowe. Te z kolei kierują się do wnęki wątrobowej tworząc przewód wątrobowy prawy oraz przewód wątrobowy lewy, które we wnęce łączą się w przewód wątrobowy wspólny.

Drogi żółciowe zewnąterwatrobwe, które składają się z przewodu wątrobowego wspólnego, pęcherzyka żółciowego, przewodu pęcherzykowego, przewodu żółciowego wspólnego.

 

Źródła:

  1. https://www.mp.pl/pacjent/gastrologia/choroby/pecherzyk/50816,pierwotne-stwardniajace-zapalenie-drog-zolciowych-psc-przyczyny-objawy-i-leczenie
  2. https://www.hepatologia.org/informacje-dla-pacjentow/59-pierwotne-stwa
  3. https://podyplomie.pl/wiedza/wielka-interna/751,pierwotne-stwardniajace-zapalenie-drog-zolciowych?srsltid=AfmBOopVib3fS2XKG2jmgjPhBMOycKJ_2-ISAmQH7x_ux17Jc0kf2kfw

 

Autorka: Agnieszka Pacuła – Redaktorka medyczna od przeszło 30 lat pisząca o zdrowiu w prasie i internecie. Wieloletnia redaktor naczelna serwisu PoradnikZdrowie.pl. Zawsze na pierwszym miejscu stawiam pacjenta.

Testy wielogenowe – by uniknąć zbędnego leczenia

Artykuł powstał w ramach projektu  pt.: „Wydawnictwa dla Amazonek”,  który realizowany jest dzięki dofinansowaniu ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

 

Testy wielogenowe – by uniknąć zbędnego leczenia

Polskie pacjentki z rakiem piersi HR+/HER2 często otrzymują chemioterapię w ramach leczenia uzupełniającego, choć wiemy już dziś, że większość z nich nie odnosi z tego korzyści terapeutycznych. Mamy też narzędzia – badania wielogenowe, które pozwalają zidentyfikować te pacjentki. Niestety, nie są one dostępne w refundacji.

– Wiedza o tym, czy zastosowanie chemioterapii jest faktycznie konieczne pozwoliłaby na jej wykorzystanie wyłącznie u pacjentek, które rzeczywiście potrzebują takiej terapii, zwiększając akceptację dla tej formy leczenia. Z drugiej strony uchroniłaby pacjentki, które nie potrzebują tej formy leczenia, od wiążących się z nią skutków zdrowotnych i emocjonalnych. Co istotne, sięgnięcie po testy wielogenowe nie byłoby dla płatnika dużym obciążeniem, zważywszy na to, że dzięki nim u części pacjentek można byłoby odstąpić od chemioterapii – zwraca uwagę Krystyna Wechmann, Prezes Federacji Stowarzyszeń „Amazonki” we wstępie do raportu badawczego „Perspektywa pacjentek w leczeniu raka piersi w Polsce”. Raport ten został przygotowany przez Instytut Ochrony Zdrowia we współpracy z Federacją Stowarzyszeń „Amazonki”, Fundacją Onko-Cafe – Razem Lepiej i Fundacją OmeaLife i przedstawia wyniki badania ankietowego, które przeprowadzono wśród kobiet, u których zdiagnozowano raka piersi.

Testy genomowe ułatwiają wybór terapii

Leczenie onkologiczne, w tym leczenie raka piersi, jest coraz bardziej spersonalizowane. Ten postęp zawdzięczamy w dużej mierze badaniom genomowym. To właśnie analiza genomu guza sprawia, że lekarz może z większą pewnością dobrać optymalny schemat leczenia dla pacjentki z wczesnym rakiem piersi HR+ i HER2-, uwzględniając specyficzne cechy biologiczne jej nowotworu oraz prognozowane korzyści wynikające z zastosowania chemioterapii.

Podjęcie decyzji o włączeniu do leczenia systemowego kobiet z wczesnym, hormonozależnym (HR+) i HER2-ujemnym rakiem piersi, prócz terapii hormonalnej, również chemioterapii, wymaga szczegółowej analizy potencjalnych korzyści oraz skutków ubocznych jej zastosowania.

Klasyczne testy  genetyczne badają pojedyncze geny związane z ryzykiem dziedziczonym. Natomiast testy genomiczne oceniają ekspresję genów odpowiedzialnych za rozwój i progresję guza. Dzięki temu możemy przewidzieć, w jaki sposób nowotwór może się rozwijać i reagować na leczenie.

– Testy genomowe pokazują, czy w guzie występują geny wskazujące na jego szczególnie agresywny przebieg i dużą skłonność do nawrotu oraz proliferacji komórek. Chore, które mają wysokie ryzyko kliniczne, zazwyczaj mają też wysokie ryzyko genomowe. Zaś u tych, które mają niskie ryzyko kliniczne, zwykle występuje również niskie ryzyko genomowe, ale nie zawsze to się pokrywa. Mamy więc też takie pacjentki, które mają niskie lub pośrednie ryzyko kliniczne, a ryzyko genomowe jest u nich wysokie. Wiemy, że takie chore odniosą korzyść z chemioterapii. Przydatność testów genowych może więc być znaczna, ponieważ może wskazać, u której pacjentki z grupy pośredniego ryzyka powinniśmy jednak sięgnąć po chemioterapię, a u której możemy od tego leczenia odstąpić, pozostając tylko przy hormonoterapii – mówiła w wywiadzie udzielonym serwisowi Medexpress dr n. med. Barbara Radecka, kierownik Kliniki Onkologii z Odcinkiem Dziennym Opolskiego Centrum Onkologii Uniwersytetu Opolskiego.

Ile pacjentek leczymy chemioterapią?
Badanie przeprowadzone na potrzeby raportu wykazało, że chemioterapię w schemacie terapeutycznym raka piersi zastosowano aż u 73 proc. spośród 1295 ankietowanych kobiet. Autorzy zwracają uwagę na fakt, że odsetek pacjentek, które w trakcie leczenia otrzymywały chemioterapię, zmniejszał się wraz z wiekiem: od 86 proc. wśród pacjentek, które otrzymały diagnozę przed 40. rokiem życia, do 58 proc. wśród pacjentek, które otrzymały diagnozę w wieku 60–69 lat. Wśród pacjentek z hormonozależnym (HR+), HER2- rakiem piersi, chemioterapię otrzymało 62,3 proc. pacjentek.

Obawy związane z chemioterapią
Pacjentki wypowiedziały się też na temat swoich obaw, związanych z chemioterapią. Odsetek tych, które deklarowały obawy dotyczące stosowania chemioterapii, zmniejszał się wraz z wiekiem: od około 77 proc. wśród pacjentek, które otrzymały diagnozę przed 40. rokiem życia, do 63 proc. wśród pacjentek, które otrzymały diagnozę w wieku 60–69 lat.

Z raportu wynika również, że nie są to obawy bezpodstawne. Wśród pacjentek, które otrzymywały chemioterapię w trakcie leczenia raka piersi, aż 90,6 proc. doświadczyło negatywnych skutków chemioterapii. Najczęściej zgłaszanym negatywnym skutkiem chemioterapii była utrata włosów i łysienie (93 proc.). Ponadto, 70 proc. zgłaszało przewlekłe zmęczenie i obniżenie jakości życia. Częstymi negatywnymi skutkami chemioterapii były również: nudności i wymioty (67,5 proc.), stres i napięcie emocjonalne (58,4 proc.), bóle kości i stawów (57,9 proc.), problemy z paznokciami (55,7 proc.), bóle mięśni w pierwszych dniach od leczenia (50,6 proc.), nadwrażliwość na zapachy (47 proc.) i bezsenność (42,3 proc.).

Dlatego tak ważne jest, by móc ocenić, które pacjentki znajdują się w grupie wysokiego ryzyka i bezwzględnie wymagają włączenia chemioterapii, a którym można zaoszczędzić toksycznych skutków takiego leczenia.

– Chore na wczesnego raka piersi o fenotypie luminalnym, HER2-ujemnym często w postępowaniu uzupełniającym otrzymują chemioterapię, nawet jeżeli nie ma pewności, czy przyniesie im to korzyści. Większość chorych obawia się skutków ubocznych chemioterapii, takich jak utrata włosów, nudności i wymioty, osłabienie, co dodatkowo zwiększa stres i napięcie emocjonalne związane z zachorowaniem – zwraca uwagę prof. dr hab. n. med. Renata Duchnowska, kierownik Kliniki Onkologii Wojskowego Instytutu Medycznego – Państwowego Instytutu Badawczego.

Wiedza zwiększa akceptację

Eksperci podkreślają również, że decyzja terapeutyczna, podjęta na podstawie testu genomicznego sprawia, że pacjentka może mieć większą pewność, iż zaproponowane leczenie jest precyzyjnie dopasowane do jej potrzeb. Ta wiedza w znaczący sposób przekłada się na większy komfort psychiczny pacjentek, ponieważ leczenie jest wybierane świadomie i bardziej przewidywalne. To naprawdę bardzo ważny aspekt, bo dobrostan psychiczny i akceptacja wybranej metody leczenia ma wpływ na końcowy efekt terapii.

Wśród pacjentek z wczesnym rakiem piersi (bez odległych przerzutów), dominująca część (93,8 proc.) badanych jednoznacznie zadeklarowała, że gdyby lekarz zaproponował wykonanie bezpłatnego testu wielogenowego w trakcie doboru leczenia uzupełniającego, który określi, czy pacjentka odniesie korzyść z chemioterapii, to chciałaby skorzystać z takiej możliwości. Nie stwierdzono istotnych różnic w tym zakresie ze względu na wiek w momencie diagnozy. Wśród pacjentek z hormonozależnym (HR+), HER2- rakiem piersi, chęć wykonania bezpłatnego testu wielogenowego zadeklarowało 93,9 proc. respondentek.

Co istotne, aż 78,3 proc. pacjentek z wczesnym rakiem piersi, biorących udział w badaniu zadeklarowało, że podjęcie decyzji o leczeniu na podstawie wyniku testu wielogenowego wpłynęłoby pozytywnie na pewność i akceptację wobec chemioterapii. Autorzy raportu nie stwierdzili istotnych różnic w tym zakresie ze względu na wiek w momencie diagnozy. Wśród pacjentek z hormonozależnym (HR+), HER2- rakiem piersi, odpowiedzi „zdecydowanie tak” udzieliło 41 proc. respondentek, a odpowiedzi „raczej tak” udzieliło 37,1 proc. respondentek (łącznie 78,1 proc).

Pacjentki wciąż nie wiedzą

Autorzy raportu zapytali pacjentki o doświadczenia towarzyszące decyzji o wyborze leczenia, ze szczególnym uwzględnieniem decyzji dotyczącej zastosowania chemioterapii.

Wśród pacjentek z hormonozależnym (HR+), HER2- rakiem piersi, czyli grupy pacjentek z podtypem biologicznym raka piersi kwalifikującej się do skorzystania z testu wielogenowego o zdolności prognostycznej i predykcyjnej, tylko 36,7 proc. pacjentek podczas podejmowania decyzji co do stosowanego leczenia, słyszało o możliwości wykonania badania – testu wielogenowego, który określiłby, czy pacjentka odniesie korzyść z leczenia chemioterapią. Odsetek pacjentek z HR+/HER2- rakiem piersi, które słyszały o testach wielogenowych był istotnie wyższy wśród tych pacjentek, które zachorowały w ciągu ostatniego roku (46,8 proc.) lub w ciągu ostatnich dwóch lat (45,4 proc.), niż wśród pacjentek, które zachorowały na raka piersi w ciągu ostatnich 3-5 lat (36,3 proc.) lub ponad 5 lat temu (28 proc).

Wśród 175 pacjentek z HR+/HER2- rakiem piersi, które deklarowały posiadanie informacji na temat możliwości wykonania testów wielogenowych, głównym źródłem informacji był lekarz (65,7 proc.). Ponadto co czwarta pacjentka dowiedziała się o testach wielogenowych od innych pacjentek lub pozyskała taką informację w Internecie.

– Z badania ankietowego wynika, że 2/3 pacjentek nawet nie wie o możliwości wykonania testu wielogenowego przed przystąpieniem do chemioterapii. Nie są o tej możliwości informowane, bo te testy nie są finansowane ze środków publicznych. Kobieta może wykonać taki test, ale musi za niego zapłacić. Dla wielu pacjentek jego cena jest po prostu zbyt wysoka. Nie powinno być tak, że wybór optymalnego leczenia uzależniony jest od zasobności portfela osoby chorej i jej najbliższych – podsumowuje Krystyna Wechmann, Prezes Federacji Stowarzyszeń „Amazonki”.

Rekomendacje płynące z raportu

Autorzy podkreślają, że brak finansowania ze źródeł publicznych sprawia, że niewiele kobiet korzysta z możliwości diagnostycznych, jakie dają badania wielogenowe. Prowadzi to często do sytuacji, w której pacjentka jest niepotrzebnie leczona chemioterapią, a przez to narażona na skutki jej działań niepożądanych.

Stąd w podsumowaniu raportu czytamy, że „mając na uwadze doświadczenia Polek, u których zdiagnozowano raka piersi i które przechodziły przez proces jego leczenia, w tym chemioterapię w leczeniu uzupełniającym, istnieje pilna i niezaspokojona potrzeba medyczna pacjentek, związana z zapewnieniem dostępu do testów wielogenowych o zdolności prognostycznej i predykcyjnej w doborze leczenia uzupełniającego w ramach świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych”.

– Przeprowadzone badanie pokazuje, że aż 93 proc. respondentek skorzystałoby z nich, gdyby były bezpłatne. To chyba najdobitniej świadczy o tym, że konieczne są zmiany. Dlatego powtórzę: jako pacjentki z rakiem piersi oczekujemy dostępności testów wielogenowych pozwalających na bezpieczne odstąpienie od chemioterapii w systemie publicznej opieki zdrowotnej – apeluje Krystyna Wechmann, Prezes Federacji Stowarzyszeń „Amazonki”.

O raku piersi HR+/HER2-
Rak piersi HR+/ HER2- stanowi nawet do 80 proc. rozpoznań tego nowotworu. W przypadku tego podtypu mamy do czynienia z ekspresją receptorów dla hormonów estrogenowych i progesteronowych (HR),  a jednocześnie nie mamy receptora naskórkowego czynnika wzrostu typu drugiego (HER2).

Podstawową metodą leczenia w podtypie nowotworu jest hormonoterapia. Jej celem jest zablokowanie receptorów estrogenowych i progesteronowych umiejscowionych na komórkach nowotworu, by powstrzymać jego rozwój. Można to osiągnąć albo poprzez ich blokadę albo wpływając w sposób bezpośredni na syntezę hormonów powstających w jajnikach lub w tkance tłuszczowej.

Dodatkowo, u wybranych pacjentek, prócz hormonoterapii stosuje się też chemioterapię. Decyzja o jej podaniu podejmowana jest w oparciu o czynniki kliniczne i kliniczno-patomorfologiczne. Bierze się pod uwagę wielkość nowotworu, liczbę zajętych węzłów chłonnych ekspresję receptora Ki-67 i tzw. różnorodność histologiczną. Prof. dr hab. n. med. Renata Duchnowska w wywiadzie dla serwisu Medexpress powiedziała, że „nawet do 85 proc. pacjentek absolutnie nie wymaga chemioterapii, ale nie da się tego określić na podstawie stosowanych standardowo czynników kliniczno-patomorfologicznych, ale można to zrobić na podstawie testów genomowych”.

 

Źródła:

  1. Raport badawczy „Perspektywa pacjentek w leczeniu raka piersi w Polsce”. Raport ten został przygotowany przez Instytut Ochrony Zdrowia we współpracy z Federacją Stowarzyszeń „Amazonki”, Fundacją Onko-Cafe – Razem Lepiej i Fundacją OmeaLife
  2. „Testy wielogenowe jako metoda racjonalizacji chemioterapii u pacjentek z wczesnym rakiem piersi” – wywiad z dr n. Med. Barbarą Radecką dla Medexpress (https://www.medexpress.pl/leki-technologie-medyczne/testy-wielogenowe-jako-metoda-racjonalizacji-chemioterapii-u-pacjentek-z-wczesnym-rakiem-piersi/)
  3. „Jak zaoszczędzić pacjentkom toksycznego leczenia?” – wywiad z prof. dr hab. n. med. Renatą Duchnowską dla Medexpress (https://www.medexpress.pl/leki-technologie-medyczne/jak-zaoszczedzic-pacjentkom-toksycznego-leczenia/)

 

Autorka: Agnieszka Pacuła – Redaktorka medyczna od przeszło 30 lat pisząca o zdrowiu w prasie i internecie. Wieloletnia redaktor naczelna serwisu PoradnikZdrowie.pl. Zawsze na pierwszym miejscu stawiam pacjenta.